Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. ja tez sie posmialam, ale i powspolczulam mocno, niektore te rzeczy znam z autopsji i czasem nie mam sily przyjmowac ich z takim spokojem jak Czarodziejko Ty. ;) Podziwiam. U mnie tez bylo wiecznie nalane i pozaznaczane, ale to normalnie kazdy naroznik, kanape pralam juz z siedem razy nie wspominajac o narzucie itd. A Hosia fundowala mi wciaz nowe atrakcje w kuchni...
  2. Naprawde nie jest zle. Rozwazam nastepny zakup bonahrenu. Uwazacie ze jest sens? Moj wet twierdzi ze nie bardzo, a ja nie chcialabym myslec, ze nie wszystko zrobilam dla mojego zwierzaka....
  3. zaglada...:-( tak bardzo chcialoby sie pomoc wszystkim biedom...
  4. ,mysle ze wagowo Filip osiagnal stan odpowiedni, troche go upaslam ;) ale nie moge za duzo zeby mu sie lepiej chodzilo. Mysle tez ze racja jest opinia, ze wystajace zebra i kregoslup w tylnej polowie ciala moga byc skutkiem zaniku miesni pododbnie jak w lapach. Choc uwazam ze tam rowniez Filip nieco przybral. Uwazam ze jednak spacerki robia swoje i te miesnie jakies tam co zostaly, to sie wzmocnily. A zebyscie widzialy jakie on ma bicepsy w przednich lapach, w zyciu czegos takiego nie widzialam, jak marynarz Papaj z Disneya, szok, tuz poniezj lopatki na samej gorze lapy takie buly grube i twarde jak kamien. Coz, on na tym przodzie ciagnie caly ciezar... Co do poprawy, to jest widoczna od kilku dni, ale obawiam sie ze wynika glownie z podania w piatek bardzo silych srodkow przeciwbolowych i przeciwzapalnych o przedluzonym dzialaniu. Nazwy lekarz zabronil podac co by go dogomania nie zlinczowala. Nie dziwie mu sie, mnie tez juz nieraz zlinczowala za glupstwo, i choc nas tu w skromnym gronie nie podejrzewam to watek jest otwary dla wszystkich :-]
  5. Boze jak milo czytac, ze psu jest lepiej, wiecie chocby nie wiem co ten pies wyprawial wszystko mu sie wybacza :roll: Saba niezle ziolko, przypomina mi Hosske :evil_lol: A biedny Rexu wykazuje duzo cierpliwosci, chlopak chyba sie podporzadkowal calkiem....:shake: A Ty , Czarodziejko, doskonale Cie rozumiem i posylam wiele dobrej energii z tej ktora mi jeszcze zostala, bo jedziemy na tym samym wozku:evil_lol:
  6. najwazniejsze ze Filipek dosc odwaznie poczyna sobie na spacerkach :multi: chodzi a nawet podbiega podskakujac jak zajaczek (obie tylne naraz). Widac wtedy radosc, jaka sprawia mu samodzielne penetrowanie krzaczkow i kupek piachu. :-)
  7. nie wiem, bede pytala weta...:-( leki raczej nie powinny tego powodowac, ale pewnosci nie mam... z tego co czytalam teraz o spondylozie to moze byc skutek postepujacej choroby :-(:-(:-( przy czym to nie jest tak ze on sika w domu, absolutnie nie, on prosi bardzo zeby wyjsc itd, tyle ze jak lezy i pojawia sie obok nieduza kaluza, on jest zawstydzony, wyglada to tak jakby mimowolnie popuszczaly mu zaworki...
  8. w dodatku tuxman ma cholerne problemy bo tamci ludzie gdzie mieszka nie akceptuja psa, urzadzili dzika awanture, mimo ze przedtem wlasciwie nic przeciw psu (i w ogole naszym psom) nie mieli. Koszmar, ja sie zastrzele...:-(:-(:-( a Hoske nie tylko lubie, ja ja kocham, jak wszystkie moje psy.:-( Nie wyobrazam sobie oddania jej. Kolega ktory ja mial wziac jak sie okazalo panicznie boi sie zony, a wiec wziecie Hosy jest mozliwe jedynie po skonczeniu budowy (nie rozpoczetej) , a ja zaczynam watpic czy w ogole.
  9. No wlasnie, Filipek do gory... Czy ktos kto ma/mial psa chorego na spondyloze lub podobne schorzenie kregoslupa moze mi powiedziec, czy zdarza sie psu wtedy nietrzymanie moczu? Od czasu do czasu sa dni, gdy Filipowi sie to zdarza, a dzis pare razy niestety, lezy sobie i nagle odkrywam ze lezy w kaluzy siku...:-( Jemu jest wstyd, ja jestem zasmucona, wynosze go na dwor, wycieram jego i podloge, ale oboje nie wiemy dlaczego tak sie stalo. Zupelnie nie pamietalam by zapytac o to lekarza, a zanim to zrobie moze ktos z Was wie... Moze to ma cos wspolnego, a moze to inna , dodatkowa dolegliwosc, chcialabym to wiedziec, bo nastepna wizyta u lekarza dopiero w piatek........
  10. jacie jacie!!!!:multi: a ja juz myslalam ze sniegi jakie Was zawialy w ten zimowy czas!!!!:evil_lol: Lolek ale Ty masz dluuuuga siersc, Ty siersciuchu jeden!!! Kudlaty i szorstkowlosy!! Cudny jestes!!! Kochani napiszcie jak Wam jest razem? Buziaki dla Was dla Lola i dla jego przyjaciela tez!! D
  11. mysle ze masz racje, oczywiscie, choc tu na dogo jest chyba statystycznie najwiecej ludzi uwiadomionych o roli sterylizacji. A w Polsce faktycznie - ciemnogrod i zacofanie. Nie martw sie xxxx52 jako obecny wlasciciel Lenki (to w koncu my wyciagnelismy ja ze schro) tez sie czuje odpowiedzialna za jej losy i przypilnuje tematu. D ps. i nie klocic mi sie tu baby bo jestem uczulona:mad:
  12. zglasza sie obecny wlasciciel ;) rozumiem Ambra ze to bedzie domek u Twojej rodziny, a wiec sa to osoby godne zaufania? Czy to jest ten domek na Śląsku? ja sie zgadzam pod warunkiem ze reczysz glowa;) buziaki dla Leny informujcie co i jak ps chcialabym na priva namiary na ten domek, tak ot dla spokoju mojego sumienia, moze czasem zadzwonie do Lenki...
  13. zaglosowalam. To jest latwe i szybko idzie, prosze wszystkich zaglosujcie tez... w tych schronach faktycznie nie jest dobrze :-(
  14. wiem :-( ale nie moge pozwolic mu cierpiec. Jak on placze mnie sie serce kroi....:-(
  15. to prawda, a Filip dostaje w tej chwili naprawde bardzo silne. Jednak bez nich nie jest w stanie funkcjonowac:-(
  16. :evil_lol: to ja tez chce, Carodziejka zaplanuj jakis specjalny turnus dla dogomaniaczek, no i zeby mogly przyjechac z psami. W zamian mozemy posprzatac zeby sobie Twoj TZ nie myslal...:evil_lol:
  17. to ja nic o tym nie wiem, niemniej jednak wydaje mi sie ze raczej moze to siostrzyczka Hipisa :evil_lol: impas sie przelamie, nie takie bryly przed nami byly, albo wreszcie polegne i temat sie skonczy, albo nie polegne i zbuduje ta stajnie, i temat tez sie skonczy (problemow). Bo sadze ze Hoska biegajaca za koniem to Hoska mila i duzo spokojniejsza. Jak narazie, mamy rozwiazanie jakie mamy.
  18. hihi w razie czego bedziemy Cie bronic wlasna piersia, do ostatniego tchu:lol: ps. ja juz zaprawiona jestem w walkach na dogomanii, juz pare razy omal nie poleglam nie zostalam wdeptana pogrzebana i po nagrobku mi skakano. Spoko wydole chocby nie wiem co:diabloti:
  19. dziekuje za zainteresowanie , odpisalam ;) podziwiam za wytrawlosc ja bym padla na klawiature:lol:
  20. dziekuje loozerko, to wszystko prawda... jest jeszcze jedna rzecz, o ktorej nie pisalam, a ktora wlasnie przyszla mi do glowy. W Niemczech Hosse zabieralam codzien do stajni, spedzala tam pol dnia myszkujac, polujac itd, i bardzo czesto biegla za koniem w teren. Wracala zmeczona i mimo wszystko mniej miala potem dziwnych pomyslow. Obecnie trzymam konie w stajni gdzie mieszka pies mysliwski, pies mordulec, ze tak powiem, posokowiec chyba, ktory zjada wszystko co sie porusza a nie jest czlowiekiem i jest mniejsze od konia. Wyprawy do stajni z Hosia odpadly. Nijak nie daje rady zabrac jej w teren unikajac spotkania z Gromem, bo tak sie nazywa ow pies. Nawet jakbym chciala gdzies wypuszczac Hosie z auta za brama, znany jest jej talent wlazenia tam gdzie ONA chce, i spotkania takiego nie unikne, nie da rady. Groma nie wolno zamykac, ma pilnowac stajni. Hosia nie ma wiec zajecia ktore miala. Dostalam propozycje od pana do ktorego nalezy Grom, ze on odda Groma znajomym na emeryture, wezmie Hoske ode mnie na szkolenie, i bedzie w weekendy zabieral ja na polowania, a w tygodniu mieszkalaby w stajni jak Grom pilnujac. Wyobrazacie sobie Hosie sama w stajni, pilnujaca? Bo ja nie. W ogole sobie tego nie wyobrazam, pomijajac ze natychmiast by nawiala a stajnia jest przy drodze ktora jezdza auta, pola sa z drugiej strony. Dopoki nie mam swojej stajni, niestety jest jak jest.:-( Narazie Hosia jest z Tuxmanem, poniewaz ja juz nie daje rady. Jesli ktos mnie za to potepia, trudno. Wole sie juz nie wypowiadac. Nie jestem jakims tytanem, i tak czasem czuje ze to co robie niejednego chlopa by powalilo. A co bedzie dalej to sie okaze. D ps transporter dla Hosi okazal sie hmm... no mozna sie domyslic czym. Plakala straszliwie a ja tego nie wytrzymalam. D
  21. kazdy grosik z wdziecznoscia przyjmujemy i dziekujemy :calus::calus: ciociu Alu oraz kochane cioteczki i wujkowie;) Filip wypieszczochany do nieprzytomnosci (ogladalismy Film, znaczy no, film lecial, a my na podlodze, z jednej stron Bert, z drugiej Filip, rece mam dwie akurat starczylo, mauzonek z fotela przygladal nam sie z niepokojem, tresc filmu mi umknela, za to doopka Filipa wymasowana, uszy wytarmoszone, leb wyglaskany, brzuch Berta wydrapany, i takie tam) ;)
  22. u mnie mozna zazywac dowolnie kąpieli błotnych, ilosc osob nieograniczona bo bloto jest rowniez za plotem :p
×
×
  • Create New...