-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cudownie cudownie naprawde nie wiem jak sie cieszyc, Aniu dziekujemy!!! -
Pudliczka Milka - MA DOM!!!! Cieszymy sie bardzo!!!
Dorothy replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
cholera wszyscy moi zapsieni wepchalam im juz ile wlezie... \a Milusia sliczna eeech :-( pomijajac moje duze psiaki mysle ze Mordzian nie bylaby zadowolona z takiej charakternej konkurentki, a szkoda... Mordzian akceptuje psiaki pod warunkiem ze nia nie rzadza. Jak probuja to ma odwage skoczyc do oczu nawet wielkiemu Bertowi. ale bede szukac! -
Pudliczka Milka - MA DOM!!!! Cieszymy sie bardzo!!!
Dorothy replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
No Milka sliczna, serce mi sie scisnelo jak ją zobaczylam, no i te koltuny, zamarzylam o fryzjerze ale widze ze to juz obmyslacie, a jaki ona ma charakter? Z innymi suniami sie dogaduje? -
Pudliczka Milka - MA DOM!!!! Cieszymy sie bardzo!!!
Dorothy replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Boziu, jaka pociecha, taka siostrzyczka mojej Morgan.. i taka samotna...:placz: -
Łódz-totalnie wycienczona mała sunia(sznaucerek)!!! ma dom
Dorothy replied to netti1's topic in Już w nowym domu
9 mies i rodzila...wypadnieta macica... i trzeba uspic...:placz: wiecie co, nic mnie juz nie zdziwi ,ale nigdy sie nie udopornie.... Gdzie jest sunia, w lecznicy? Jak dlugo moze tam zostac? jakie to miasto? -
gigi gips sie przyda ;-) a Klusiek masz racje zdrowieje tak, ze w tej chwili naprawde jestem optymistka. Kuleje lekko ale szaleje i widac ze jest coraz lepiej. ciocia Neris wiesz Klusek chodzil w kloszu, ale mnie serce pekalo :placz: na poczatku ledwo wstawal, strasznie cierpial, i wyobraz sobie,kulawy SLEPY pies w kloszu. Ledwo wstawal zataczal sie nie widzial gdzie idzie i walil tym kloszem o wszystko, przerwacal sie...ja mialam serce w kawalkach i wypieprzylam klosz. teraz jak probowalam mu go zalozyc, to niestety mam obawy, ze narobi wiecej szkody niz pozytku. Slepy Klusek jakos daje rade po podworku i w garazu sie poruszac ma swoje sciezki itd, slepy Klusek w kloszu obija sie o wszystko, zaczepia kloszem, zahacza, gubi sie, zachowuje sie jak zaczadzony szczur w labiryncie. To nie to samo co widzacy pies. :-( Piernicze narazie wydaje mi sie z z lapka naprawde szybko sie poprawia, w poniedzialek kontrola to zobaczymy co powie lekarz. Najwazniejsze ze Klusiowi dopisuje humor i samopoczucie ma dobre.
-
SOS–HORROR pies w ciemnej komórce..... odszedł za TM
Dorothy replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ten guz tarczycy jest operowalny? jak daleko zaawansowana jest spondyloza (moze kwas hialuronowy albo cos?) czy zaniki miesni sa powodem niechodzenia czy spondyloza? Boze jedyny, kolejna psia kaleka...:placz: -
hehehe nie wytrzymam u mnie tez bywaja kocie gowienka w roznych miejscach mial szczescie ze trafil na ZASCHNIETE co nie? Moja Zosia jak raczy na pietrze w kuwecie zrobic kupe to ja na dole przy komputerze zaraz wiem:p
-
Bary prosił o leczenie, DZIŚ DZIĘKUJE- zdrowy!!! TOZ Wrocław
Dorothy replied to demi's topic in Już w nowym domu
samotna starość... los żebraka. serce sie kraje:placz: czy on widzi? -
jak duza jest ta sunia?
-
Jezu dalej te uszy.,..jak dlugo jeszcze? BIOTIVET SC a co to takiego i ile kosztuje?? Moze moim bym zapodala, bobtaile mi poszarzaly :-( a od karmy Brit niestety zbrazowialy co juz w ogole jest do dupy :-(
-
hehe byli z Barim U MNIE :multi: ale ja jeszcze Bariego na zywo nie widzialam to chyba mialam pierwszenstwo?? Taaa, Klusiek jest baaardzo zaradny, wczoraj obcinalam strzepy bandazy zwisajace z kolejnych zjedzonych warstw gispu, moze to jest jakies nowe, nie odkryte dotad zastosowanie gipsu, mianowicie gips podawany WEWNETRZNIE w celu szybszego zrastania sie kosci??:evil_lol: Wyglada na to ze dziala, bo Klusiek lata niczym ptaszyna po podworku, a gispu zostalo polowe, ta srodkowa polowa to jest bo gornej i dolnej niet...
-
W-wa, śliczny, mały kudłacz Jordan błąkał się ....ma dom!
Dorothy replied to paros's topic in Już w nowym domu
slicne kudlaciatko mysle ze domek znajdzie sie dla takiej maskotki! -
[quote name='anouk92']Dorothy Ty jesteś spec od PON'ów - zerknij prosze na naszego Jordana i oceń czy możemy go uznać za przedstawiciela tej rasy:evil_lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76838&highlight=jordan[/URL][/quote] zasadniczo hmmm:evil_lol: wiesz, na upartego.... ale on jest zdecydowanie mniejszy. Ponek zmieszany z sznaucerem mini. Ta pani Malgosia gdzie w tej klateczce go ma, w kojcu znaczy, czy w kennelu? W domu czy na dworze? Sliczny on jest domu mu trzeba szukac. Ma allegro?? A Sinusik ja sie ma?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wole w calosci. Zamelduje ze wplynelo i bedzie ok. Buziaki za organizacje zbiorek, jestes przekochana!!! :calus: -
sliczna sliczna cudowne malenstw, nie wierze zeby domku nie znalazla, na Paluch tez duzo ludzi przychodzi. Jaga czy Ty ja odiwedzasz?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sprobowalby nie wysciasc:mad: wywleklabym osobiscie z auta (kurcze nie wiem kawal chlopa z niego ze dwa razy wiekszy ode mnie ale jakbym sie mocno zaparla ???:roll:) Peter wciaz gdzies jezdzi to moze i d Wrocka by zajrzal. :evil_lol: W sumie ja z tego deszczu bardzo sie ciesze bo tu tak koszmarna susza ze trawa nie rosnie i wszedzie szary pyl. Teraz troche odzylo. -
mial do konca sierpnia, ale stan gipsu wskazuje na to ze albo juz niedlugo, albo zakladamy nowy. Ale nie wiem czy jest sens. On na tej lapie sie porusza i w zasadzie tam gdzie najbardziej potrzebne bylo unieruchomienie (w stawie barkowym) to juz gipsu nie ma bo zostal przez ostatnie 3 dni ZEZARTY. Klusiek wyglada na to z gipsem czy bez radzi sobie niezle :evil_lol:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wypraszam sobie, sam przywiozleś :eviltong: zapewniam ze przedtem bylo pieknie slonecznie i cieplo :evil_lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
właśnie. Bredze tu o szkodnikach zamiast skupić się na rzeczach przyjemnych :eviltong: Otóż nawiedził mnie Peter i przywiózł taka burze ze soba że przez 15 minut nie mógł wysiąśc z auta :evil_lol: A byl z synem i ze swoim niesamowitym owczarem, eeech, piekne psisko:roll: Owczar obwachal i oblal mi wszsystko na podworku, a moje psy zamkniete w tym czasie w garazu kiblowaly na zeslaniu. Jedynie Mordzian zapoznała kawalera i owarczała go na wszelki wypadek :evil_lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cholerne zabojady nie gustują w pomrowach. Bo tak sie owe badziewie nazywa...:shake: -
a caly Rex, jak tam???