-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
weszko dzis zebralam pol dziesieciolitrowego wiadreka. Wyslac Ci??:evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
EEE NIE NO CO tY, TOZ TEN ROK PRACY NIE PRZESZEDL BEZ ECHA :-) Znaczy wyglada to tak, ze jak nie ma w poblizu MNIE, to Hosia oczywiscie pedzi kocie futerka ile wlezie, przy czym nie tak bezmyslnie, tylko najpierw sie skrada, a skradac potrafi sie LEPIEJ NIZ KOT, ciszej i bardziej bezszmerowo- niezauwazalnie. A potem nagle przypuszcza pogon. Natmiast jesli PANCIA jest, czyli ja, to Hosia MA LEZEC, franca, jak juz przelazla ten plot co powyzej o nim mowa byla, i wolno jej JEDYNIE patrzec. Narazie jej nie wytlumaczylam ze ma patrzec LADNIE, wiec patrzy jak wyzej. Natomiast jak nie wytrzyma i przypusci atak, to ja sie zrywam i ona wie ze wtedy nalezy SPIEPRZAC i predziutko zmyka przesadzajac plotek w druga strone szybciej niz w te pierwsza :evil_lol: Ale nie daj Bog zebym sie zagapila, spuscila z oka, itd. To jest takie posluszenstwo posluszne jedynie wtedy gdy PANI PATRZY. Jak zwykle zreszta.... Mimo to uwazam ze poczynila postepy... -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Otoz to. A tu nawiac sie nie da na wakacje, tylko sie jest wakacyjnym celem :p oczywiscie kasy z tego nie ma (eeech, no wiem, materialistka jestem) ale na konika kazdy kuzyn by chcial wsiasc :p slimaki to koszmar :placz: ostatnio pieczolowiecie sadzilysmy z Agnieszka Co. takie piekne roslinki na skalniaku, przywiozla mi trzy skrzyneczki ze swojego, a te sk... pozeraja cale efekty naszej pracy!!! Byla roslinka- nie ma roslinki! W jeden dzien potrafia opedzlowac z listkow krzaczek!!:placz: kupilam taka trutke za 12 zl ale to malo tego jest, ledwo obsypalam wokol skalniaka, a gdzie indziej nie starczylo.... a ich po deszczu cale stada wylaza, mozna sie na trawniku wywalic bo slisko od nich BRRRRR:ekmm::ekmm::ekmm: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
ale plot ktory postawilam miedzy przodem a tylem ogrodu pokonuje po prostu na zasadzie przeskakiwania przez kamyk, po czym idzie na tyly straszyc koty,ktore mialy tam miec eden, potwora...:placz: a tak przyglada sie kotom gdy JA JESTEM obok i nie pozwalam na nie polowac. Koty moim zdaniem powinny zdechnac od samego spojrzenia....:shake: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/52/8b1aa6cf93412fe2.jpg[/IMG][/URL] -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale ktorzy? Bo poprzedni wyjechali a przyjechali nowi i wczoraj pojechali i ja juz nie mam sily a brzuch mi strajkuje, czuje sie jak zuzyta sciereczka , i w dodatku codzien wykonuje czynnosc obrzydliwa zbierania slimakow w ogrodzie (wiaderko dziennie) koszmar, snia mi sie w nocy!!!!!!!! :placz: Aniu przyszlo to 100 zl!! Najmocniej dziekuje!! Odkladam na sterylke, poki co nie ma potrzeb naglacych procz jedzenia i Frontline'a. Wszystko co zostanie bedzie na sterylke. -
shitek jest odjazdowy, ma taki wyraz pyska ze spadam z krzesla :lol: a Fryteczka widac na spacerach czy tez w ogrodku bardzo chcialaby nadazac i byc tam gdzie trzeba. I wiesz, ona ma zupelnie inny wyraz oczu niz dwa miesiace temu. Taki spokoj z nich wyglada, i duzo mniej smutku.... poczucie bezpieczenstwa, albo cos... A dobek najpiekniej w tym wszystkim wyglada wciaz sie nie moge nadziwic, mialam zawsze stereotypowe zdanie o dobkach, ze no tego, psow pozeracze i mordercy, a on tu wyglada jakby musial uwazac gdzie lape stawia, zeby nie rozdeptac tej psiej drobnicy pod nogami....:evil_lol:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no to sie ciesze ze ktos zaglada do nas. Morganka tez napewno :-) zaraz bede sprawdzac co tam wplynelo na konto :-) -
Piesek stracił Pana. Kto zaadoptuje? W-w / ma domek :)
Dorothy replied to Duszka's topic in Już w nowym domu
Jak to?? To skad wzial sie na ulicy?? Boze, biedny psiak :-( -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nikt nie zajrzal nawet do Mordziana...:placz: -
maluteńka sunia maltretowana przez pijaka!!!!-już w nowym domku!!!
Dorothy replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
a moze by tak tym debilem wziac i rzucic o sciane???:angryy::angryy::angryy: -
Sliczny pudelkowaty Pinio-JUZ W DOMU!! Kciuki potrzebne!!!!!!
Dorothy replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5]HURRA!!!!!!! [B][SIZE=3]CUDOWNIE, PO CICHU MARZYLAM ZE SZYBKO ZNAJDZIE DOM!![/SIZE][/B] :laola::laola: [/SIZE] -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:oops: no tak, a ja nie mialam o tym pojecia...:shake: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ogromnie Wam dziekuje Anie kochane, :calus: jutro sprawdze, cos dzis nie moge sie dostac na konto :-( bank pisze ze konserwacja systemu i guzik, nie wchodze Mordzian potrzebuje znow frontline bo znalazlam na niej kleszcza a to cudo jak sie okazuje dziala na nie tylko miesiac, no i chyba bede prosic weta o cos na wzmocnienie kosteczek i stawow. a wielkimi krokami nadciaga sterylka... no moze nie wielkimi, we wrzesnie, tak mysle :roll: -
Sliczny pudelkowaty Pinio-JUZ W DOMU!! Kciuki potrzebne!!!!!!
Dorothy replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Piniek pokazuj sie ludziom!!!!! -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie, w kazdym razie ja nie dawalam jej tam.... prawda ze sliczna?? -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
obiecane zdjecia z dzisiaj Hossa. Chyba szczesliwa...? [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/47/2ee6569cbb84bd9b.jpg[/IMG][/URL] Hoss na posterunku :lol: dodam ze ten podest jest dosc wysoko i ona ma tam prawdziwa wieze obserwacyjna z ktorej nie umknie jej zaden zajac bazant sasiad ani jego pies:evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/47/a64806882595aeb8.jpg[/IMG][/URL] Hossa z Sunia, Sunia nie odstepuje jej na krok, jak tylko moze. Na pozor przyjacielska para, w rzeczywistosci co jakis czas Hossa "przywraca ja do szeregu". W tle Klusior :-) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/47/684d6757bf6a9f04.jpg[/IMG][/URL] -
obiecane zdjecia. Na pierwszym usilne proby zlapania Kluska (polamanego niewidomego psa) w kadrze :evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/47/89e54a1ad65cf01b.jpg[/IMG][/URL] tu wreszcie udalo sie zblizenie. dzis niestety znalazlam spory kawalek gipsu z wydepilowana sierscia na podworzu, a opatrunek przedstawia widom zalosny i obskubany :-( [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/47/e6046db50a6d0a3f.jpg[/IMG][/URL] tu lepsze ujecie stanu opatrunku: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/47/ef6a5f491cd9fb3f.jpg[/IMG][/URL] tak wypada malenki 7-miesieczny szczeniaczek Klusior w porownaniu z 4-letnim, 40-kilogramowym bobtailem. Boze, co to bedzie dalej :placz: chyba ciele...:placz: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/47/300b05bba0d5a07b.jpg[/IMG][/URL] a tu czailam sie wiele cennych minut na moment gdy Klusior NIE BEDZIE SIE RUSZAL :evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/47/f41954d7862d0331.jpg[/IMG][/URL]
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak jak obiecalam NAJPIEKNIEJSZA MORDZIAN NA SWIECIE: nieprawdaz??? a tak obszczekiwalam Pania ktora pstrykala mi fotki: a tak w koncu zapozowalam z calych sil :-) fotki Klusiora beda za chwile na watku Klusiora, zapraszam, tu link do niego http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6466481#post6466481 -
mialam nadzieje ze Beata J uzyska cos piszac do dogomaniaczek z kolic Wroclawia. Jestem zaskoczona ze tu taka kompletna cisza, ludzie, pobudka!!!!!!!!:placz: