Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. o rany przepraszam , zapomnialam :oops: dzieki. Naprawde jest taka gruba?? :placz::placz::placz: wiedziałam że się będziecie śmiać... ale możecie mi wierzyć że większość tego to futerko!! Ma nieprawdopodobnie gęstą wełnistą sierść, raczej jak pudelek niż sznaucer, bo sznaucery maja chyba taka bardziej szczeciniastą? Nie wiem. Ona ma wełenkę, cieplutki kożuszek, muszę koniecznie ją nieco podciąć bo będzie jej za ciepło w domu. łapka bardzo dobrze, ona na niej biega i już nawet nie kuleje. Troszkę ta łapka jest krzywa, ale widzę że jej nie dokucza. Natomiast Mordzian chyba ma początki reumatyzmu...:-( zawsze jak rano wstaje to widzę że ma problem, powoli wstaje, powoli rozciąga nóżki, pomalutku drepce z sypialni, tak ostrożnie, jak ja w związku z moim kręgosłupem, tylko ja idę pokręcona, a ona tak... no tak jakby jej stawy dokuczały. To pewnie te lata w schroniskowej budzie, zima nie zima, deszcz, wilgoć chłód... Nie wiem czy na to coś można pomóc...
  2. dla kochanych cioteczek kilka zdjec czekamy na papu: znęcamy sie nad kurzą nóżką od cioci figa33 :-) pilnujemy śpiącej chorej pańci i warczymy na każdego kto się zbliża...: łazikujemy koło domu: http://images28.fotosik.pl/99/58a71b041952ab34.jpg :-)
  3. oooo tak, to byłoby wyzwanie. Dla turnusu. Przypuszcza,m że dziewczyny niejednego wprawiłyby w zdumienie :evil_lol:
  4. :roflt::roflt::roflt: po prostu płakałam ze śmiechu :D:D:D niezłe klimaty :evil_lol: córkę masz świetną, hihi:evil_lol: tatuś schował kropelki?? :cool3: no więc u nas też jest kółko różańcowe i w ogóle wnikam w życie kościoła na wsi, bo Jula ma w maju komunię, i już są szopki typu zdawanie całych rozdziałów katechizmu na pamięć, latanie na różańce, spotkania, itd. Narazie bez akcentów humorystycznych... Tak, do końca września nie miałam ubezpieczenia... ale musiałam wreszcie coś przedsięwziąć, bo leczenie zapowiada się nieciekawie, nie stać mnie na nie z własnej kieszeni. A Pani w KRUS mnie zachęcała żebym skorzystała z turnusu rehabilitacyjnego KRUS, ponoć mają piękne ośrodki i te turnusy są gratis. Tylko kto tu zostanie z tym wszystkim?:roll:
  5. nie... nie tylko taczki... :shake: mam kłopoty z tarczycą i z cukrem :-( rodzinne...to bardzo trudno sie leczy...:-(
  6. Misiaczki przepraszam Was :calus: zdrowie posypało mi się do reszty :-( nie wiem co będzie dalej, póki co jest niewesoło ze mną. Nie mogę w tej chwili pracować, nie daje rady prowadzić jazd :-( jest ciężko. Musiałam też płacić za lekarzy i wszystkie badania, bo dopiero od 1 października mam ubezpieczenie w KRUS. Nie sądziłam że to takie drogie, jak ludzie tu się leczą?? Jestem golutka i.... niewesoła wbrew przysłowiu:-( Będę robić bazarki na moje psiaki, nie mam wyjścia... może zechcecie je potem poreklamować... :modla: Morganka grubiutka, nie wiem już, czy to aby na pewno tylko futerko? Bo futerko rośnie puchate i gęste, pięknie. Ale mam niejakie podejrzenia że pod futerkiem rośnie też foczka... Dlatego jak będę miała na karmę to kupie light. Teraz pieski dostają to co mam (rewelacja ciociu figo po tym mera-dogu psy są jak nowe:multi: :calus: a Sunia przytyła 3 kg!!!! genialna karma.) plus gotowane różne takie które udaje mi się dostać po 3 zł za kg. Reszta zwierzyńca ma się dobrze, tylko Klusiek niszczy i nie mam już sił, ostatni tydzień to zjedzony bat, buty (które to już? kończą mi się buty robocze stajenne!!:placz:) kantar sznurkowy i najgorsze- uchwyt od dziecięcej hulajnogi :-( Morganka wszędzie ze mną jeździ, ma podusie. Śpi ze mną na kanapie. I w ogóle- jest dla mnie wielką podporą, nie wiem czemu, psychiczną, taka mała niemłoda siwiejąca kuleczka z charakterkiem ( znów ugryzła mnie w nogę, bo sobie nie trafiła. Sunia zaczęła się do mnie przytulać jak siedziałam sobie pod stajnią, a Morgana wyskoczyła jak pajacyk z pudełka, i zamiast Suni to oberwało się mojej nodze. Cóż, wzrok już nie ten ale serce waleczne:evil_lol: zdjęć dziś nie wstawię, nie mam siły...:shake:
  7. my też mu życzymy, spokojnej nocy, przespanej... buziaki dla seniora
  8. Dajemy rade :-) to znaczy ja daje rade, one maja sie świetnie ;] Klusiek zeżarł kantar i ogryzł line treningową, a wynik w temacie butów wynosi dwa na ten tydzień. Plus jedna szczotka plus jedna łopatka do zmiotki, plus mój kalosz- ciąg dalszy ogryzania. Kupowanie kości i gotowanie nie daje rezultatu, prócz kości Klusiek zawsze wyszuka jakąś przekąskę... Sunia przybrała na tej karmie! Ten mera dog jest fantastyczny, naprawde, sierść sie poprawiła wszystkim, a Sunia stracila wystajace kosci na biodrach i sterczący kręgosłup tez juz nieco się schował. Nadal jest chuda ale to już nie szkielet. myślę że taką karmę powinnam utrzymać. Klusiek i reszta do jedzenia mają dodawany chleb który dostaję dla koni rozmoczony w rosole i gotowane mięso, chleb dlatego że i tak notorycznie mi go wykradały, no to niech mają. Sąsiadom się nie chwale ze chlebek dla koni częściowo pożerają pieski:evil_lol: pogoda się psuje, u nas już późna jesień w górach i trwają przygotowania do zimy. W garażu i stajni tabuny myszy szukają schronienia, muszę bardzo chronić owies. Niestety w garażu psy za dnia mają "budę", brama jest otwarta, no i koty tam nie chodzą. Zatem myszy mają się świetnie, wciąż znajduję mysie kupki i puste łuski po ziarnie ;]
  9. hihihi nie :-) ta z warkoczem i z IIb to jest w ogóle poza konkursem, przebija moje wszystkie zwierzaki swoimi umiejętnościami wprawiania mnie w zdumienie, przerażenie, osłupienie i zmęczenie....ale ona rośnie, każdego dnia mądrzeje, a ja wytrzymuje i pielęgnuję jej niezwykłość, bo jest tak jak ja- dzieckiem indygo ;) my, dzieci indygo, mamy posłanie, które musimy nieść światu.... a psy "tylko" rozrabiają nieproduktywnie, albo mocno destruktywnie.:evil_lol:
  10. jasne jasne. nie wszystkie dziewczynki sa grzeczne, juz ja to wiem. Mam taka jedna psice w domu :angryy:
  11. popędziłam zajrzeć, JEST!!! wplynelo 29 wrzesnia wielkie dzieki za pomoc :calus: :calus: :calus: (ostatnio rzadko zagladam na konto zazwyczaj obawiam sie co tam zobacze :-( ) zdjec Morgance nie zrobilam bo utknelam w urzedach i braklo mi czasu na wszystko :-( ale obiecuje solennie. Za to Klusior zezarl mi znow kantar i buta, nie mam sil do niego. Dlaczego tylko Mordzian jest taka kochana i grzeczna a reszta wiecznie ma cos na sumieniu??? Eeech, Morgana moja pociecha w chwilach zgryzoty, mowie Wam, sciskam ja wtedy i tule, i to taka mala psychoterapia... Ze mna troszke lepiej bylam ponastawiac kregoslup i potem dwa dni chodzilam do tylu ale jest lepiej. Tylko dzis zachmurzylo sie i siąpiło, i od razu mam napad zimowej depresji a tu jeszcze zimy nie ma :-( jak ja zle znosze taka pogode :shake: kocyk kanapa i Morgana pod pacha zamiast pracy....
  12. tragedia...:shake: skad on to wytrzasnal, taka kolekcje???
  13. juz myslalam ze nikt nie zajrzy... kochana ciocia figa33. Postaram sie zrobic jakies nowe zdjecia, Morgana zarosla niemilosiernie, wyglada jak kluseczka, a geste mocne futerko dodatkowo ją pogrubia. Chetnie bym ją postrzygła ale narazie ona się nie zgadza :evil_lol: Może fryzjer, ale nie wiem czy by go nie ugryzła :eviltong: jutro popstrykam:-)
  14. rany co to za naciecie w Rexowych uszach? Jeeeny tez metoda :-( czy naprawde nie mozna dobrac antybiotyku specjalnie do tyvh bakterii? Tzn zrobic ten wymaz a do niego potem antybiogram? Przeciez to droga przez męke, Twoja i Rexa...
  15. Boski. Braciszek mojej Morganki...:-(
  16. tak jak tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=85761[/url] :-(:-(:-( po prostu nie wiem co poradzic, na mysl o tych psach serce mi sie rozdziera na strzepy :placz::placz::placz:
  17. A ja w ogole jestem niemile zaskoczona, bo Czarodziejko jestes jedna z niewielu osob, za ktore moglabym reczyc w kwestii poswiecenia dla swoich zwierzat i dobrej opieki nad nimi. Masz ich duzo, masz z nimi moc klopotow i nadal nie rezygnujesz, z uporem pomagasz, kazdego dnia brniesz przez swoje pasmo zycia niosac zwierzakom nadzieje i wsparcie. Bardzo przykre ze oktawia6 tak pisze, nie rozumiem... I mysle ze kazdy kto zna Cie choc troche tez nie rozumie :-(
  18. przepraszam, jestem troche nieprzytomna, to ból. Niestety wyjazd do Wrocławia odpada, chyba że w narkozie. Mojej osoby, oczywiście. Nie wysiedze tak długo :-( :shake:
  19. eeech, kuśtykam powolutku i z trudem, ciociu figo33 :-( a do kogo one jadą z Bajką, gdzie?
  20. obawiam sie ze nic wiecej zrobic nie można , a leczenie to rzeczywiście jest full opcja. Najważniejszy jest teraz SWIADOMY opiekun. Twierdzenie ze pies jest do natychmiastowej adopcji byc moze nie jest zle, ale nalezy uprzedzic ewentualnego wlasciciela koniecznie o chorobie i koniecznosci leczenia psa... Inaczej pies moze zostac zaadoptowany a potem bardzo szybko... uśpiony. :-( Nie żartuję, spondyloza to nie przelewki. To że pies zalatwia sie czasem pod siebie przez sen i w ogole kontrolowanie zwieraczy- też może być upośledzone częściow przez spondyloze. Moze ale nie musi. To jedna wielka zgadywanka... Najwazniejszy- swiadomy opiekun!!! Nie wolno oddać go do adopcji z informacja zdrowy pies...:shake: no i nie powinien zbyt wiele sie ruszac, niestety gwaltowne ruchy, bieganie tylko szkodza. Wskazane spokojniutke spacerki. No i cieplo, zadnych chlodow i przeciagow...
  21. ja mam wlasna podreczna apteczke przeciez mam konie :-) zreszta te taczki ciociu figo33 to dlatego, przeciez codzien trzeba posprzatac koniom :shake: nie mam pomocnika ratuje sie jak moge ale dzis jest tragicznie, bol nie do zniesienia, chyba powloke sie do takiego gabinetu ktory tu mam na wsi przy osrodku zdrowia, gabinet leczenia bolu, terapii manualnych i costam costam. Morgana walczy na calego ze swiatem ktory moglby jej odebrac mnie, wczoraj psy tloczyly sie do mnie i Morgana skoczyla z zebami, niestety trafiajac w moja noge i mam wielki sinior, potrafi jeszcze dziewczyna ugryzc oj potrafi :p a dzis rzucila sie na Klusiora jedzacego sniadanie gdyz uznala ze kurza lapka ktora dostala w tym samym czasie to zalosna rekompensata jego pelnej miski. Ale jak jej dalam chrupki to niee:shake:
  22. eee... no nie!! ja wrecz przeciwnie. według maksymy "jak nie masz po co żyć, żyj na złość innym ":evil_lol: a ulge no wiesz, skojarzyłam z jakimś skeczem kabaretowym, gdzie przemowa nad grobem się odbywa i mówi wzruszona wdowa "chłop to był porządny chwała Bogu umarł":evil_lol:
×
×
  • Create New...