-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
sliczne., Rex jest naprawde pieknym psem. A Misio przeuroczy. Natomiast nie wiem czego chcesz od Foczki:p TEZ JEST UROCZA. buziaki dla wszystkich.
-
kochane moje Bosiatko, ja na zywo go widzialam cieszyl sie niesamowicie, bardzo tam dbaja o niego, wlasciciele w stalym kontakcie z psim lekarzem, dietetykiem, fryzjerem, milosnikami rasy, jestem pod wrazeniem.... Dziewczynka ktora sie nim opiekuje szczegolnie (nma 12 lat i wielkie piekne oczy z firankami rzes) zrobila na mnie bardzo dobre wrazenie, nie dosc ze zakochana w nim to taka powazna, przejeta, bardzo zaangazowana. Dziekuje Aga za zdjecia :calus:
-
ogromnie dziekuje :calus: jest nadzieja na miejsce dla Libry za koszty utrzymania, kojeci budka ale ludzie dobrzy. Z tym ze za miesiac, do tego czasu musze jakos nie wiem, postawic ta bude u siebie albo co... wieczorem zrobie rozliczenie, jestescie niesamowite naprawde, mam nadzieje ze starczy na dlug i bede mogla odetchnac. Kocham Was. :calus:
-
no to probowalam stworzyc tekst do ogloszen prosze poprawcie jak cos nie pasuje Libra uśmiechnięta suczka nieco mniejsza od owczarka, z jednej strony stateczna i spokojna, z drugiej niezwykle ciekawa świata, długi czas trzymana była w bardzo złych warunkach. Została uwolniona z tego piekła wyleczona i odkarmiona, cieszy się każdym dniem i bardzo tęskni za "swoim" człowiekiem, który przygarnie ją do serca i pokaże że człowiek to nie tylko obojętność i cierpienie. Jest wzrostu nieco powyzej kolana, szczupła, chętnie spaceruje na smyczy, czego nigdy wcześniej nie zaznała, akceptuje koty, niezbyt chętnie zgadza się z innymi psami, z powodu wieloletniego nieleczonego zapalenia uszu cierpi na niedosłuch, wobec ludzi bardzo wdzięczna i spokojna. Ma około 10 lat. Jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, zdrowa. Bardzo chętnie zamieszka w kojcu/budce koło domu, do czego jest przyzwyczajona. Aktualnie przebywa hoteliku dla psów w Bielsku-Białej . Kontakt pod nr tel 693650666lub mail d.ingram@gmx.net Wisełko zdjęcia do ogloszen na stronie 102
-
Bolek przeżył cudem.. Teraz jest szczęśliwy w nowym domu :)
Dorothy replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
mi tez bardziej podobal sie kudlaty;) a jaka operacja? -
nie chcialabym inwestowac w produkcje kojca u mnie poniewaz jak mowilam- z powodow osobistych i zdrowotnych nie moge decydowac sie na kolejnego psa, duzego czy malego. Jesli mnie nie bedzie to tylko moja mama podejmuje sie opieki nad domem i psami ( z konmi gorzej ale ktos dojezdza) i juz mi zapowiedziala ze psiostan 5 sztuk to za duzo jak na jej newry, i ona odmawia. A Libra bylaby szosta i w wiecznym konflikcie tak czy siak z pozostalymi psami nie szkodzi ze przez kraty. Ja po prostu NIE MOGE SOBIE TEGO ZROBIC sprobujcie mnie zrozumiec. Libra musi znalezc dom. Ja mam 6 koni 5 psow 2 koty krolika i dziecko. I jestem, SAMA. I niezbyt dobrze sie ostatnio czuje. To naprawde duze obciazenie nie dokladajcie mi....
-
Wisełko dopierw wróciłam do domu od rana kurcze :-( też czasem musze popracowac poza domem, a wczoraj mi sie film urwał i zasnęłam. Trudno będzie od poniedziałku to i tak wielka pomoc :calus: BARDZO WAM DZIEKUJE ZA POMOC dług bardzo urósł ;-( ale dzięki Wam licze że go spłace :calus: dzwonił właśnie mój wet Libra bardzo źle sie czula w lecznicy zamknieta wiec postanowili ze na dzien jedna z kolezanek bedzie uzyczala swojego kojca zamykajac swoje psy gdzie indziej, mieszka niedaleko. Wiec tam ja prowadza i ona za dnia siedzi tamw kojcu. CZY TO NIE JEST CUDOWNY CZLOWIEK??? Zatkalo mnie. Ale prosil i nalegal by rozwiazac ten problem do przyszlego tygodnia bo nuie moga w nieskonczonosc naduzywac czyjejs uprzejmosci. Moze zatem ta buda- nie wiem jakos bede moja suke zamykac, nie mam pojecia, najwyzej bede miala zasrany i zasikany dom (niestety zalatwia sie w domu, neurotyczne) zeby sie nie pogryzly i nie zniszczyly kojca, ktory ledwo stoi, tyle ze NIE MA BUDY. Prosze o info od Dea i Hund o tych budach, bardzo wazne! Jakie duze, wymiary, jak mozna zabrac, czy bardzo ciezkie...
-
widzialam modle sie o rezultaty, tylko z ogloszenia wynika ze ona w schronie jest :-( ktos pojdzie i poszuka i co... a psiakom schronowym ta buda potrzebna nie jest?? jaka duza? Dea a jak mozna przewiezc tamta? duza jest? bo tu transport sie klania... DZIEKWCZYNY DZIEKUJE WAM ZA WSPARCIE :calus: TAKZE FINANSOWE!!! :calus: zrobie bazarek dostalam pare rzeczy ,malych rekodziel, tylko musze usiasc do obrobki zdjec leb mi peka dzis kolejne przygody od 7 rano do 15 NIE MIALAM PRADU:-( kurde zbliza sie koniec swiata czy co... chociaz powiem Margo05 ze Twoja historia mnie naprawde wstrzasnela, nie ma to jak pomagac rodzinie, ja normalnie zdebialam, na takie kwoty...:shake: trzymaj sie dziewczyno rany, czemu swiat jest taki chory?? tak co nas nie zabije... od lat to slysze... i wiecie co czasem se mysle cholera czemu nie zabilo????
-
Krecik wygrał walkę o życie iiiiii........MA RODZINę !!! :)
Dorothy replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Jezu :placz: -
Aga nie naciskam na pania Magde.Wiem ze pomaga wielu psom w bardzo trudnych sytuacjach, dlatego poslalam maila w nadziei...:-( ale jesli nie moze pomoc przeciez nie naciskjam, a skoro milczy... :shake: przeciez ja to rozumiem. Nie denerwuj sie. Julia dobrze juz. Zdrowa... Natomiast ja mam straszny tydzien, zawiedli ludzie ktorym ufalam, wykorzystali mnie finansowo rzeczowo i nie tylko, nie pracuje w zwiazku z tym chlopak ktory pomagal w stajni, ich syn, zostalam sama z tym, z sasiadami tez przewały, oczywiscie o konie, a wczoraj dowiedzialam sie ze czlowiek, ktorego bardzo lubilam i lata trzymalam u niego konie, i pracowalam w stajni, i w ogole, odebral sobie zycie, powiesil sie, pogrzeb w sobote. Po prostu nie mam juz sil, nawet pojechac do tej lecznicy, łez tez mi juz brakuje.... a tu Libra jeszcze, i w ogóle... jestem załamana. :-( juz nawet o wlasnym zdrowiu nie mysle, nie mam sil.
-
dzieki Pokerku :calus: dzis pojade z Bertem do lecznicy puscic na zywiol Libre z psem. Narazie z duzym, bo w razie czego go nie zezre. Jak bedzie ok zadzwonie do tej dziewczyny. Nie wiem czy pisac do Camary czy czekac na jutrzejsza Kronike?? Chyba poczekam bo jak potem napisze ze odwoluje to sie spale ze wstydu przed nia.
-
upadaly pomysly?? \napisalam pw do: - 5 wymienionych na mapie dogo a przytoczonych tu linkami rzez Was osob, rezultat- NIKT NIE MOZE POMOC - pani Magdy z Kundla, rezultat- MILCZENIE - do Murki nie napisalam slyszalam ze zapisy i kolejka - kontakt od Doda- musze najpierw pojsc do lecznicy z moim najwiekszym psem i skonfrontowac go z Libra. Tamta osoba ma ONka. Jesli Libra skoczy do Berta skoczy tez do ONka i wolalabym to wiedziec ZANIM pojade z nia iles km. Dzis ze wzgledow prywatnych nie bylam w stanie odwiedzic kliniki. - do Camary nie napisalam, zaraz nadrobie, ale z nia mam na pienku z powodu niegdysiejszej adopcji Hossy (dala ogloszenie a ja sie wycofalam i swiecila oczami za mnie) wiec moze mnie splawic - to by bylo na tyle.
-
Bolek przeżył cudem.. Teraz jest szczęśliwy w nowym domu :)
Dorothy replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
no wiec ja nie mam maszynki i Beata stwierdzila ze lepszy fryzjer i ze ma kogos , i ze zawioza wiec ja zostalam zwolniona z funkcji ;) Olu nie wiesz czy bedzie cos w Kronice?