Jump to content
Dogomania

maruda

Members
  • Posts

    249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maruda

  1. [quote name='Norbitka']Z tym przywiązaniem tez jest jakis pomysł ;) Myślę, że u Marzeny będzie sie inaczej zachowywała. U mnie tyle czesu było OK. Ona poprostu sie nudzi i to robi -tak myślę. Jest ok 10godzin (nocnych) sama. W dzien jak nie jest zamknięta sama zachowuje sie juz całkiem inaczej.[/quote] Tak tak, to przywiązanie posłania to super pomysł. Dzięki !
  2. Ten płotek to też dobry pomysł. Jak nie zdążę nic wykombinować to będę ją muasiała zamykać w łazience. Nauczyłam się zamykać drzwi od łazienki z zewnątrz. Do czego ta psina człowieka zmusza ...
  3. A ja dziś zwiedzałam NOMI w poszukiwaniu czegoś, sama nie wiem czego, co powstrzymałoby Łapkę przed dewastacjami i nadmiernym szaleństwem. Jednak komórka odpada, bo tam nie ma progu i jak mała się zleje, to będzie kałuża na korytarzu. Sąsiedzi podadzą mnie do sądu. Pozostaje zamykanie w klatce. Dlaczego one są takie małe ... i drogie !
  4. Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Choć każda taka wiadomość podnosi na duchu...
  5. [quote name='Norbitka']Poczytaj watek o jamnisi z lublina tam jest duzo rad jak przyzwyczaic najpierw do tej klatki. A łazienka? czy tam nie mogłaby zostawac? tam pewnie sa płytki. Lece z lalunią na spacerek.[/quote] Łazienka jest mała, a poza tym ona otworzy sobie drzwi z klamki. Cholera nie potrafię myśleć o niczym innym. Co ta psina w sobie ma, że ludziom tak na niej zależy ? Złoszczę się złoszczę, a potem mam wyrzuty sumienia.
  6. Mam na półpiętrze - tam gdzie mieszkam pomieszczenie gospodarcze - taką komórkę o powierzchni jakichś dwóch metrów kwadratowych. Jest tam ciepło i sucho, tylko nie ma tam światła i są liche drzwi - jak to do komórki. Wstawiłabym nowe drzwi z zamkiem, zostawiała jej jakąś maleńką lampeczkę na baterię. Ale... zaraz zaczął mnie nachodzić strach, że łatwo się tam włamać ( złodzieje rowerów mogą chcieć tam zajrzeć ), że może się jej stać krzywda ( wyobraziłam sobie jej mordkę, jak kradną ja złodzieje -sadyści; kurde, zależy mi na niej). Dziś zamiast pracować ( a roboty mam od cholery ) to obmyślałam sposoby zabezpieczenia jej w mieszkaniu albo w tej komórce. Szok, szok ...
  7. [quote name='Ludek']Dlatego klatka moim zdaniem jest dobrym rozwiązaniem. To zdjęcie pochodzi z jednej z aukcji na allegro. Jest tam trochę ofert klatek. Jak sobie coś wybierzesz, to mogę Ci sprawdzić cenę w hurtowni W-wie, żebyś miała porownanie. [IMG]http://photos.allegro.pl/photos/oryginal/92/9295/929506/92950625[/IMG][/quote] Ale trzymać ją pół dnia w takiej klatce to też trochę okrutne. Największa ( o pow. ok. 1m2 kosztuje ok. 400 zł.).
  8. ja tez mam nadzieję, że wszystko jakoś sie ułoży. Przeraża mnie fakt, że jak zostanie sama to robi demolke i może zrobić krzywdę sobie, pozwalać i popsuć jakieś sprzęty. Boję sie tej jej wyobraźni.
  9. Taak, więc będzie siedzieć w klatce ( to znaczy podczas mojej nieobecności ). Spróbuję sobie z nią jakoś poradzić. Kiedy wsadzałam ją do samochodu Lavinii to nie zdawałam sobie sprawy co to za gadzina. Byłam przekonana, że nie będzie potrafiła schodzić ze schodów i cieszyłam się, że tak sie ułożyło, że w moim przyszłym mieszkaniu jest winda. Teraz już wiem jaka ona jest i sprzedawanie ponownie komuś problemu jej "przechowywania" byłoby chyba nie w porządku. Chyba, że mnie zmusi wyjątkowymi wybrykami, dając jasno do zrozumienia, że nadaje się tylko do kojca na zewnątrz budynku mieszkalnego.
  10. Ludzie, dzięki za pomysł. A gdzie to można kupić ? Ja na prawdę nie chcę się pozbywać psa, ale doniesienia Beaty zapierają mi dech w piersiach ! Ona jest jak bomba ( to znaczy Łapka ) z opóźnionym zapłonem !
  11. Że też Ty masz jeszcze ochotę ją filmować... Zaraz wyczyszczę. Nie mam wyjścia - muszę ustawić meble w mieszkaniu tak, żeby były poza jej zasięgiem podczas mojej nieobecności ( nie mam drzwi pomiędzy pomieszczeniami ). Tylko na przedpokoju mam płytki, w pokoikach - drewniane podłogi, które od jej odchodów pewnie po tygodniu zaczną gnić. Kupię jej szelki i będę musiała trzymać ją na długiej smyczy na przedpokoju, przywiązaną do rurki od ciepłej wody. Wiem, że to brzmi strasznie, ale nie mam wyjścia. A jak zwali na siebie monitor albo inny sprzęt i się zabije albo kuchenkę gazową ( tam jest taka mała stara kuchenka - nowej się jeszcze nie dorobiłam ) i spowoduje wybuch gazu ? Wiesz, jak to piszę to szumi mi w uszach - od wczoraj nie jem i nie śpię. Użalam się tak nad sobą do Ciebie, bo w domu nie mam nawet z kim pogadać. To jest zakazany temat. Czy ona wyje jak zostaje sama ? W mojej spółdzielni takie wypadki zgłaszane są do Straży Miejskiej albo na Policję - wiem bo kilka bloków dalej taka sytuacja miała miejsce.
  12. To jest jak jakiś koszmar.
  13. Przyszła wiadomość od Ciebie i boję się ją otworzyć.
  14. Nie wiem co napisać... Jestem załamana.
  15. Ostatnio znowu zaczęła się sprawa schronu i ... zaniedbałam dowiadywanie się o trójnożną diablicę ...:oops: Zdjęcia, które mi przysłałaś są kapitalne - bez wazeliny: i to gdzie Hugo przytula się do swojego Pana i to gdzie Hugo obejmuje czule Łapkę. Swoja drogą dziwię Ci się, że po tym wszystkim masz ochotę robić jej jeszcze jakieś zdjęcia. :shake: Kiedy odczytałam Twoja wiadomość na dogomanii, to ... poszłam zapalić papierosa, a potem poszłam do Kościoła pomodlić się.
  16. Codziennie otwierałam Waszą stronę i sprawdzałam czy są nowe wieści. Zawsze kiedy długo milczysz boję się, że uraczysz mnie jakimś pikantnym szczegółem z życia Łapki. :shake: O tym, że jest złośnicą i typową kapryśną kobitą wiedziałam już w schronisku. A Hugo wygląda rzeczywiście na taktownego arystokratę. A u mnie zaczynają się zakupy do nowego gniazdka Łapki...:cool3:
  17. Właściwie, to napisałaś, że ona dostała histerii, przepraszam za przekłamanie.
  18. W którejś prywatnej wiadomości, jak dostałaś majtki i żartowałyście z Twojego męża, a potem chciałaś ją w to ubrać, a ona ani myślała na to pozwolić.
  19. Znaczy się, że muszę sobie przypomnieć jak mojego "świętęj pamięci" Gucia uczyłam załatwiać się na dworze. Trzeba jej zostawić jeden pokój pusty, aż się nauczy "dobrych manier". A co to znaczy, że ona dostaje furii ? Gryzie Cię ? Ja wiem, że ona czasem nawet w czasie zabawy ma słuszny uścisk, bo tego doświadczyłam w schronisku, jak nie chciała mnie puścić, bidulka. Dobrze, że Hugo nie nauczył się od niej załatwiać w domu. Chociaż psy to raczej wolą na dworze, żeby zaznaczyć teren.
  20. Jedyna pociecha z tego jej sikania w domu jest taka, że jak zostanie podczas mojego pobytu w pracy ama,to nie będzie miała oporów ,żeby się załatwić. Tylko ja będę pewnie sprzątała mieszkanie codziennie.:oops: A czy ona ma jedno "ulubione miejsce" na sikanie, czy wali gdzie popadnie i roznosi to po całym pomieszczeniu ?
  21. Norbitka, mierzyłaś jej te majtki ? jestem strasznie ciekawa jak ona będzie się zachowywać ...:evil_lol:
  22. I to jeszcze jak kochana. Dołączam się do życzeń. :loveu: :loveu: :loveu:
  23. To dobrze, to znaczy dobrze, że to nie z powodu Łapki.
  24. A ja nie wiem komu i za co dziękować ( oprócz Norbitki ). Jej milczenie nie wróży chyba nic dobrego ...:shake:
  25. Jak żyjesz z tymi gadzinami ?
×
×
  • Create New...