Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. I nadal nic :( Szukamy dla niego chociaż innego domu tymczasowego, bo teraz całymi dniami siedzi zamknięty w pokoju, ponieważ nie dogaduje się z pozostałymi psami. Prosimy!!!!
  2. Zmieniłam tytuł. Ale ta Marysia/Bajka śliczna. :)
  3. Hudiś już w domu, zachowuje się jak nie on, pewnie głodny, bo krąży i szuka, musiałam zamknąć drzwi od kuchni. W klatce nie chce siedzieć, cały czas szczeka. Będzie wesoła noc. ;)
  4. Hudiś miał w czwartek skręt żołądka. :placz: Na szczęście byłam w domu i od razu zawiozłam go do lecznicy. Na początku było tylko rozszerzenie, już mieliśmy wracać do domu, ale lekarz zauważył, że znowu coś się dzieje. Wylądowaliśmy na Gagarina, na nocnym dyżurze. Od razu miał zrobioną operację, na szczęście, dzięki szybkiej reakcji, nie było martwicy, ani nie trzeba było usuwać śledziony. Wczoraj Hudiś miał wrócić do domu, ale jak po niego pojechałyśmy, to okazało się, że powinien jeszcze zostać w szpitalu, bo zgazowały mu się jelita. Więc na wszelki wypadek został. Poszłyśmy z nim na spacer i potem było niefajnie, bo Hudinni zaczął płakać, przytulać się do mnie i wkładać mi głowę pod pachę. Strasznie nie chciał tam zostawać. Nie sądziłyśmy, że Hudiś jest tak przywiązany do mnie, raczej stwarzał wrażenie, że żyje trochę w swoim świecie i wszędzie mu dobrze. Jak przyjechał z poprzedniego domu tymczasowego, to nie widać było po nim, żeby tęsknił. A teraz takie płacze. Dzisiaj go zabieramy, dzwoniła pani dr, że wszystko ok, za to Hudiś daje czadu, cały czas szczeka i piszczy. :evil_lol: Mam nadzieję, że wszystko będzie już ok. Bardzo prosimy o pomoc finansową, sami nie damy rady, mamy przecież pod opieką około 40 psów, część poważnie chorych. :placz: Hudiś musi dostawać teraz specjalne jedzenie, na początku tylko puszki intestinal (kilka razy dziennie), potem suche, też intestinal. Za operację i pobyt w szpitalu trzeba zapłacić [SIZE="4"]2129 zł, puszki kosztują ok.11zł, musi zjeśc ok. 3 puszek dziennie, potem sucha karma, worek ok.230zł Bardzo prosimy o pomoc dla Hudiniego – czy w postaci wpłaty z dopiskiem Hudini, czy w postaci puszek lub suchej karmy dla niego. Wpłaty na konto fundacji: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa
  5. Pilnie pomocyyyyyyyy!!!!!!!!!!
  6. Heidi wczoraj przyjechała do adopcji do domu, dziś już do zabrania - ma grzybice, ale nie widać po niej nic. Tyle ze opiekunowie boja się o dzieci i trzymać u siebie nie będą. Waży ok, kilograma - musimy natychmiast coś dla niej znaleźć Jutro rano zawiozą ja z powrotem do schronu. [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/8134/heidiihiro1.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/7602/heidiihiro11.jpg[/IMG] Jayo ma info na bieżąco.
  7. Ja się wyraziłam nieco gorzej. :mad: Oczywiście dzisiaj znowu już się szykował do ucieczki! Tedziu ma się świetnie, prawie wcale nie kaszle, więc mam nadzieję, że to nie nowotwór. Jest bardzo aktywny, radosny, ciągle chce wychodzić na dwór. teraz założyłam mu smycz, bo znowu zażądał wyjścia w nocy i biegł przed siebie jak nowonarodzony. Mam nadzieję, ze to nie "łabędzi śpiew". Oby tak było jak najdłużej.
  8. No chyba faktycznie Marysia, pasuje :)
  9. Kolejna bieda, znaleziona na trasie z Wyszkowa do Serocka, w rowie, przy odpadkach i śmieciach. :-( Usiłowała coś sobie stamtąd wyciągnąć. Jayo i Esperanza nie mogły jej przecież zostawić... To młodziutka suczka, jeszcze szczenię, trochę dzika i baaaardzo przerażona. :placz: Tak opisuje ją Jayo: "Na widok człowieka zachowuje się tak, jakby chciała, ale się boi, czyli nie ucieka całkiem i zatrzymuje się, ale jak człowiek do niej podchodzi to płacze wniebogłosy. I wtedy szuka możliwości ucieczki. Udało nam się ja zapędzić pod samochód i dopiero tam złapałam ja za kark, przy okazji, ona mnie złapała zębami. Ale jak ją miałam na rekach to już nie próbowała gryźć. Jest nieduża i nie będzie wiele większa. Nie wiemy ile ma dokładnie - na razie musi się uspokoić, żeby można było jej zajrzeć w pysk na spokojnie. Awaryjnie umieściłyśmy ją w lecznicy. Nie mogłyśmy jej zostawić w polu, chociaż nie mamy już kasy na nic. Musimy jej znaleźć miejsce jak najszybciej - w lecznicy możne być ze dwa dni najwyżej..." [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7487/85321229.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/6509/69396389.jpg[/IMG] [SIZE="4"][B][COLOR="#ff0000"]TEKST DO OGŁOSZEŃ:[/COLOR][/B][/SIZE] Szukam domu dla malutkiej, młodej suni! Suczka została znaleziona dwa tygodnie temu. Ktoś porzucił ja przy ruchliwej drodze. Ma ok.9 miesięcy i waży niecałe 6 kilogramów, nie urośnie już większa. Obecnie przebywa u mnie w domu tymczasowym. To oaza łagodności i spokoju przepełniona miłością do całego świata. Idealnie dogaduje się z psami, suczkami oraz kotami. Uwielbia dzieci. Jest bardzo delikatna i nienachalna. Przy 4 spacerach dziennie utrzymuje w domu czystość. Bez problemu zostaje sama. Nie niszczy. Została przebadana (jest całkowicie zdrowa), odpchlona, odrobaczona i zaszczepiona przez lekarza weterynarii. Posiada książeczkę zdrowia. Więcej informacji pod nr telefonu: 662-560-006 [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/1034/marysia10.jpg[/IMG] Ogłoszenia już są na: animalia.pl [url]http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=28226[/url] adopcjapsa.pl [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...2943,Lw==.html[/url] gratka.pl [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4267...odej_suni.html[/url] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4267...kiej_suni.html[/url] darmobranie.pl [url]http://www.darmobranie.pl/oddam_za_d...lodej_suni.php[/url] kupiepsa.pl [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=55336[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=55337[/url] eoferty.pl [url]http://www.eoferty.com.pl/szukam_dom...ni_174719.html[/url] ogloszeniadrobne.warszawa.pl [url]http://www.ogloszeniadrobne.warszawa...&src=aktywacja[/url] allegro
  10. Dzisiaj wieczorem przeżyliśmy chwile grozy : Rudy uciekł na dwór. Jak wróciłam od weta, to wypuściłam psy. Najpierw dogi, potem druga tura - boksery. Przyjechała Germaine i przywiozła nam materace dla psów, poszłam do bramy, przeniosłyśmy rzeczy, potem wracałyśmy znowu do bramy i Mysz nie wytrzymała, nagle była przy nas (drzwi zamknęłam tylko na klamkę :wallbash: ). Szybko pobiegłam zamknąć drzwi, bo Rudy zawsze tylko czyhał na możliwość wyjścia na dwór, kota nie widziałam na dworze, uznałam, że zdążyłam i wszystko ok. Wróciłam zaraz, może 3 minuty minęły. I w domu doopa, okazało się, że Rudy zniknął. Od razu wybiegłam na dwór, zaczęłam kiciać i wołać, i g...... Było ok. 19.30, ciemno, zimno, kota nie ma... Wybiegłam na ulicę, wołałam i kiciałam, w pewnej chwili pojawiła się mała sylwetka biegnącego kota, ale to jakiś miejscowy łaciaty biegł zwabiony moim kicianiem. Wzięłam Mysz, obeszłyśmy kawałek, wzięłam Kefira i Igo- obeszliśmy drugi kawałek i doopa... A tu mróz bierze, zimno, a Rudy nigdy nie wychodził z domu. Przecież zawsze przychodził jak go wołam, to teraz widocznie nie słyszy wołania, musiał odejść gdzieś daleko. Wyszedł sąsiad z sąsiadką - pani nie płacze, wróci, koty zawsze wracają. A jak on wróci, kiedy go nie ma i nie słyszy wołania, nie zna terenu ... Musiałam iść do apteki po lekarstwo dla Teddego, wzięłam Feniksa i idziemy. Ja kiciam i wołam, i nagle widzę pod samochodem na ulicy mignięcie jasnego futerka. O mamo, jest, schował się pod samochód. Przyczepiłam Feniksa do siatki, zaglądam pod samochód i znowu g.... Ale na pewno coś było jasnego, mignęło i schowało się gdzieś.... Wracamy z apteki, wchodzimy na posesję, znowu zaczynam kiciać, widzę już oświetlony ganek i widzę, coś siedzi na ganku, jasne. Mamusiu, jest! Wrócił po trzech godzinach! Brudny jak świnia, pod tym samochodem, to musiał być on, bo ma smugi smaru na grzbiecie. To mały sk..... W domu dorwał się do żarcia, jakby nic nie jadł od tygodnia. Teraz gdzieś śpi, nie wiem gdzie, ale mam pewność, że jest w domu. Dorota, Iza, dzięki za wsparcie. Dorota, został kopnięty od Was, tam gdzie mówiłaś. ;) A ja mam nauczkę, żeby zawsze zamykać drzwi na klucz.
  11. Gdzie to żarcie, nooo.... [IMG]http://images37.fotosik.pl/261/417da5c2d049d9ac.jpg[/IMG] Psiociąg (tak nazwała to Iza) :) [IMG]http://images47.fotosik.pl/266/ae1872f2669eb685.jpg[/IMG]
  12. Byliśmy dziś z Teddym na rtg płuc, bo pokasłuje. Właściwie trwa to od chwili przyjazdu do mnie, ale na początku wszyscy myśleli, że to z powodu guza na tarczycy, a następnie były ważniejsze sprawy. Potem kilka razy dostawał antybiotyk, przechodziło na krótko, znowu antybiotyk i tak chyba już ze cztery razy. Miał robiony rtg przed operacją, a później w szpitalu na Gagarina i niby miało być ok. Niedawno mój wet dostał rtg z Gagarina i stwierdził, że wcale nie jest ok, bo są na zdjęciu jakieś cienie. Dzisiaj zrobiliśmy kolejne zdjęcie i wet mówi, że jest gorzej. Są dwa wytłumaczenia, albo przewlekły stan zapalny, albo nowotwór(taki rozsiany). Mamy nadzieję, że to jednak to pierwsze, bo po antybiotykach była poprawa. Dzisiaj dostał nowe leki, nie antybiotyk, bo miesiąc temu skończył poprzedni. Zobaczymy, czy będzie lepiej, w razie czego dostanie kolejny, ale na razie wet stara się tego uniknąć. A Teddy jest w świetnej formie, chyba najlepszej od czasu operacji. Jest bardzo żwawy, kontaktowy, przychodzi się miziać, sam biegnie po schodach na dwór, ładnie je i w ogóle jest super. Liczę na to, że to jednak nie to najgorsze! Potrzebne trzymanie kciuków.
  13. Rzeczywiście jest cudny!
  14. Maksiu nadal czeka. :(
  15. Prawdę mówiąc nie wiem jak reagują. :roll: Bo sąsiadów mało, na szczęście. A psie towarzystwo nie szczeka w zasadzie wcale, najbardziej Feniks, taki bodyguard, czuje się odpowiedzialny za wszystkich. O jedną posesję dalej jest też stadko, ale małych. I one dają nieźle czadu, nadrabiają brak wzrostu. :evil_lol:
  16. Nie mam więcej info co z Benkiem. Podjechać tam nie mogę, bo to daleko odemnie. A nawet gdyby, to co tego miałoby wyniknąć? Jak była możliwość zabrania go, to nie było konkretnych propozycji pomocy, poza jedną(która nie rozwiązywała sprawy). Więc teraz nie widzę sensu w Waszych dopytywaniach.
  17. Ale on niczego nie chciał, on po prostu siedział sobie i patrzył.
  18. [quote name='Iza i Avanti']Kefiro ma niesamowitą mimikę pyska![/QUOTE] To mistrz debilnych min. ;)
  19. Teddy znowu jakoś się wygrzebał. :) Funkcjonuje normalnie, po schodach zbiega bez namysłu, dzisiaj nawet zeskoczył z dwóch ostatnich schodków. Z jedzeniem jest w miarę ok, oczywiście najchętniej jadłby jakieś kiełbaski i mięsko, ryjek sam mu się wyciąga, sucha karma wchodzi gorzej, konserwa renal nieco lepiej, ale nie ma lekko! Dzisiaj pierwszy raz od czasu operacji przyszedł do mnie na porządne mizianki i nie chciał się odczepić. Trwało to chyba z dziesięć minut, musiałam wydrapać i wygłaskać porządnie za uszami i boczki. A głowę pchał pod pachę. :p Wydaje mi się tylko, że słabo widzi, to znaczy nie umie ocenić właściwie odległości. Zauważyłam to na dworze, chciał coś powąchać i wsadził głowę w śnieg. Tak samo było jak szedł wydeptanym psim korytarzem, który kończył się w pewnym momencie i znowu trafił głową w śnieg. Potem spróbowałam dając mu jedzenie, kłapał ryjkiem kilka cm od mojej ręki. Ma też problemy z wcelowaniem na kanapę. Ale może z tym żyć, najważniejsze, że chce jeść, wychodzić na dwór i miziac się. :loveu: Zdjęcia z komórki, więc wybaczcie jakość. Trzeba sprawdzić czy na ulicy wszystko ok: [IMG]http://images46.fotosik.pl/261/f5748e3afe2279f8.jpg[/IMG] Chyba wszystko ok: [IMG]http://images35.fotosik.pl/116/99526d920d8b5a2e.jpg[/IMG] To nie za karę tak siedzimy, lubimy to posłanie: [IMG]http://images40.fotosik.pl/258/965fa027e0d8c6be.jpg[/IMG] I spać na nim, chociaż niewygodnie: [IMG]http://images37.fotosik.pl/257/b29fff4046ecb45a.jpg[/IMG] Kanapę lubimy najbardziej: [IMG]http://images35.fotosik.pl/116/b7bda803ef9ddd54.jpg[/IMG] Nie jestem goopi, tylko mam taką minę: [IMG]http://images43.fotosik.pl/262/ccdf88be406065b6.jpg[/IMG] Rudy najlepiej czuje się w towarzystwie: [IMG]http://images49.fotosik.pl/262/e3a739f6ff71210b.jpg[/IMG]
  20. Daj jeść: [IMG]http://images36.fotosik.pl/146/a46b8878ab3d0cb2.jpg[/IMG] Teddy i Hudinii: [IMG]http://images44.fotosik.pl/259/55db54507cd59e65.jpg[/IMG]
  21. Ło mamo, tyle podatku mam zapłacić?! Ale nie napiszę za co, może urząd podatkowy się nie zorientuje. ;)
  22. Dziękujemy Wszystkim za kciuki! Teddy już lepiej. :) Jak byłam u weta, to stwierdził, że ma bardzo rozchwiany kręgosłup, więc na dwór wychodzimy tylko na smyczy i po równym. Nawet powiedział, żeby go wsadzić do klatki, ale było mi go szkoda. Dzisiaj nie ma już takich problemów z poruszaniem, tylko trochę przechyla go na lewo, głowę tez już trzyma prawie normalnie. Tylko nie bardzo chce jeść, ale mam nadzieję, że to przejdzie. Bila, Tedziu bardzo dziękuje! :loveu: Mój wet też kazał dawać witaminy B, dostaje w zastrzyku i do ryjka. I cocarboksylazę, ale to dostawał cały czas.
  23. Ok, ucałowane wszystkie. :) Feniks nosi kaganiec ze względu na sąsiadów, bo czasami ma ochotę zbyt się spoufalić. Tedziu chyba miał wylew. :( Jedziemy wieczorem do weta. Od wczoraj ma problemy z chodzeniem, ściąga go na lewo, cały czas ma głowę przechyloną na lewą stronę. Wczoraj było gorzej niż dziś, więc mam nadzieję, że jakoś znowu się wygrzebie z tego. Trzymajcie kciuki!
  24. [quote name='Bolsbokser']Ależ on do Laleczki podobny :)[/QUOTE] Lala z jajkami. ;)
  25. Pies poszedł do sąsiadki.
×
×
  • Create New...