Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. [quote name='Maruda666']To ja może tak zupełnie nie w temacie ;)- czy ktoś wie, co słychać u Dropsika??[/QUOTE] No właśnie, Dropsik bardzo potrzebuje domu stałego, albo dt, który poradzi sobie z jego sikaniem i zachowaniem. Basia, u której mieszka, dużo pracuje. Dropsik sika, Basia nie nadąża ze sprzątaniem, pewnie byłoby łatwiej, gdyby Drops mógł częściej wychodzić na dwór. Nosi pampersy, ale to nie rozwiązuje sprawy. Ale na razie chała, nikt się nie zgłasza. I w dodatku Dropsik rozstawia po kątach suczkę rezydentkę, ma chłopak mocny charakter. Więc ciągle bardzo pilnie poszukiwane miejsce dla Dropsa.
  2. [quote name='mysza 1'] P.S. Czy to jest ta lecznica, w której przyjmuje dr Niziołek? [/QUOTE]:-D to ta.
  3. Kefir myje się i pudruje. ;) Mam nadzieję, że zainteresowani spodobają mu się i będzie potrafił odkleić się odemnie, bo do tej pory jest moim cieniem od momentu zamieszkania u mnie. Razem z moją Myszą, chodzą krok w krok za mną, a jak znikam, to Kefir protestuje szczekaniem. Czasami, jak się zagapi, ja pójdę na podwórze dalej, to biegnie na górę po schodach i szczeka, żeby go wpuścić. To jedyna jego wada, szczeka, jak chce wyjść, a jest zamknięty. Poza tym pies ideał, nastawiony na człowieka i chętny do współpracy. Kocha wszystkich ludzi i zwierzęta, jak jest postawiony pod ścianą, to próbuje walczyć, ale raczej kiepsko mu to wychodzi. :shake: Ale honor zachowuje.
  4. Podobno jest wielkości małego jamniczka. Madallena, gdzie są te Mikropieski do adopcji, bo nie działa Twój banerek z podpisu? Trzeba ją tam wstawić, możesz dać linkę, plisssss!
  5. Maniu pokaż się!!!!!!!!!!!!! Może ktoś zrobi banerek!!!
  6. Maksik mieszka u Rafała. Wreszcie może chodzić swobodnie po domu i podwórku. Zamieszkał z koleżanką, świetnie się dogadali, ale wtrącił się ktoś na górze, Jagę pokonała babesia [*]. Maksio został sam. Dzielnie pilnuje domu, nikt obcy nie może wejść, bo Maksio czuwa.
  7. Tońka, cosik, jakby znowu więcej. ;)
  8. Asher, moja bokserka chodziła na początku na ręczniku, to znaczy zakładaliśmy jej ręcznik pod brzuch i jedna albo dwie osoby trzymały. I latała w tym jak z motorkiem. ;) Czasami trudno było nadążyć. Był też pomysł na uszycie torby, ale nigdy nie doszedł do skutku. A tu masz namiary na pana z Warszawy, który robi wózki: [quote name='Julita2'] Pan z Warszawy, który robi wózki nazyw sie Bartosiński, tel. 603541581. Wózek dla owczarka kosztował bodajże 600 zl, pan przyjeżdza do domu obmierzyc psa a potem tez przywozi wózek. [/QUOTE]
  9. He,he, skąd macie sztucznego Tońka (zdjęcie trzecie) ? ;)
  10. :BIG::new-bday::BIG::new-bday::BIG: :tort:
  11. Emma i Tessa zostały znalezione w zaśnieżonym rowie w okolicach Pomiechówka. Przez kilka dni walczyły o życie zmagając się z głodem i mrozem. Udało im się przeżyć tylko dlatego że zostały wyrzucone do rowu w którym były worki ze śmieciami. Przez kilka dni i nocy śmieci stanowiły dla nich źródło "jedzenia". Zmarznięte, wychudzone, pogryzione przez inne psy zostały odnalezione przez ludzi, którym nie jest obojętny ich los. Aktualnie przebywają w domu tymczasowym, ich brzuszki są pełne, humor im dopisuje a zdrowie polepsza się z każdym dniem. [B]Tessa [/B]- stan ogólny dobry, jednak Tessa ma przepuklinę, która będzie / powinna zostać zoperowana podczas sterylizacji, czyli za kilka miesięcy. Charakter - wesoła, towarzyska, uspokaja się podczas głaskania, ruchliwa i czujna. Dobrze dogaduje się z innymi psami. [IMG]http://adopcjepsow.org/zdjecia/1268_1_D.jpg[/IMG] [IMG]http://adopcjepsow.org/zdjecia/1268_2_D.jpg[/IMG] [IMG]http://adopcjepsow.org/zdjecia/1268_3_D.jpg[/IMG] [B]Emma[/B] - mimo swojego młodego wieku miała złamaną lewą tylną kość strzałkową, badanie wykazało że kość już się zrosła, ale krzywo. Ponieważ dziewczynka rośnie, więc nie ma na razie możliwości zrobienie jej operacji korygującej. Charakter jak siostra - wesoła, towarzyska, uspokaja się podczas głaskania, czujna. Dobrze dogaduje się z innymi psami. [IMG]http://adopcjepsow.org/zdjecia/1267_1_D.jpg[/IMG] [IMG]http://adopcjepsow.org/zdjecia/1267_2_D.jpg[/IMG] Więcej informacji poda Jayo.
  12. Czy mogę zmienić już tytuł wątku? :)
  13. Dziękuję Wam wszystkim za dobre myśli i pomoc przy Tedziku! Życie idzie dalej, Tedzik biega po łąkach za TM ze wszystkimi moimi psami, kiedyś się spotkamy. Obecny stan posiadania: Mysz, Feniks i Feluś(ślepaczek adoptowany po śmierci Tedzika) + koty dwa. I oczywiście tymczasowicze: Igo, Kuba, Hudinni, Kefir i Babcia Krecik. Zdjęcia nadrobię jak najszybciej.
  14. Tedziu umarł wczoraj o 1 w nocy.... Muszę się pozbierać.
  15. Tedziu w bardzo złym stanie. :placz: Czekamy do jutra...
  16. Nie, nie za każdym razem. Feluś jest wyjątkowy. :placz: Mamy dwie nowe tymczasowiczki: staruszeczkę (głuchą i niewidomą) praaaaaaaaaaaawie bokserkę i Tekilkę (chorą na padaczkę). W psim pokoju jest już 8 psów. :-o Więcej się nie wciśnie. Na szczęście Tekilla tylko na tydzień, bo jej tymczasowy opiekun musiał wyjechać. A Babcia pewnie na dłużej. Na razie musi się zaaklimatyzować i przestać bać. Bardzo mi jej szkoda, ale dojdzie do siebie.
  17. Tedziu znowu kaszle, było już bardzo źle, teraz jest już lepiej. Znowu dostał antybiotyk i w dodatku ma krew w moczu. Znowu dodatkowe leki. Nie za bardzo chce jeść, tylko puszki mu wchodzą, suche już nie. No trudno, niech je chociaż puszki. Mamy nowego tymczasowicza, niewidomego Falco, czyli Felusia. Najchętniej bym go zostawiła na zawsze, bo pokochaliśmy się bardzo. To cudowny pies, bardzo spokojny i zrównoważony. I tak się cieszy do mnie ..... Już dziś ryczę na myśl o rozstaniu. [IMG]http://images49.fotosik.pl/273/9ccab03833ef1638.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/160/076eb81a1d2b9784.jpg[/IMG]
  18. Feluś goi się ładnie, dzisiaj już darowałam mu kołnierz, bo przestał sobie gmerać w ranie. Jest taki kochany, że nie wiem jak ja go oddam. :placz: To jeden z TYCH psów. Kochamy się bardzo i już dziś ryczę jak myślę o rozstaniu. Ma pojechać do innego dt, gdzie będzie tylko z drugim psem, to dla niego na pewno lepiej. ale... :placz::placz::placz:
  19. [quote name='karolina_g_k'][B]joaaa![/B] widzialaś mój post?[/QUOTE] Zmieniłam :)
  20. Marta, znam Zulę osobiście i bardzo polecam. Szczególnie interesuje ją temat agresji.
  21. Feluś czuje się świetnie, tylko najchętniej ciągle wylizywałby sobie ranę. Najpierw siedział w kagańcu, ale wylizał się dokładnie przez szczebelki i cała rana była mocno zaogniona. Musiałam założyć mu kołnierz. Wzięłam mniejszy niż dali w lecznicy i o dziwo, Feluś go zaakceptował. Rana ładnie się goi, a kołnierz zabezpiecza go też przed Paskowanym, który na szczęście coraz mniej go atakuje. Najchętniej zostawiłabym sobie Felusia na zawsze, taki jest kochany! :loveu: [IMG]http://images36.fotosik.pl/160/076eb81a1d2b9784.jpg[/IMG] Z Teddym: [IMG]http://images49.fotosik.pl/273/9ccab03833ef1638.jpg[/IMG] Wkurzony Igo: [IMG]http://images37.fotosik.pl/268/19870781d26e8ca1.jpg[/IMG]
  22. Falco, czyli Feluś (reaguje tez na Misia) to cudowny pies. :) Smutny i zrezygnowany przestał być zaraz jak trafił do mnie do domu. Zaczął zachowywac się jako normalny pies, aktywny, zdrowy, a przeciez sama widziała jaki był w lecznicy smutny i chory. Nawet dr mówił, że widac, że jest bardzo chory. A on był chory na brak człowieka... To wspaniały, cudny pies. Spokojny, bardzo zrównoważony, odważny i wesoły. Jak tylko wchodzę do psiego pokoju, to merda i merda, i delikatnie podgryza mnie zębami. Najważniejsza jest moja obecność, inne lecą do drzwi, byle prędzej na dwór, a on nie. Świetnie sobie radzi mimo niewidzenia. Nie daje sobie w kaszę dmuchać innym psom, sam nie atakuje, ale zaatakowany staje do walki jak równy z równym i przeważnie wygrywa. Oczywiście początki w stadzie nie były łatwe, Igo chodził dwa dni w kagańcu, a Paskowany do dziś kibluje w klatce. ;) Feluś moim zdaniem był trzymany na łańcuchu, miał skórzaną obroże z bardzo wyciągniętym kółkiem, smycz raczej nie powoduje takich zmian, musiałaby być ciągle naprężona. Poza tym przez pierwsze dni u mnie bylo mu za gorąco,a pierwszej nocy nawet ziajał. Jadę do lecznicy zabrać go po kastracji. Potem wrzucę zdjęcia.
  23. Hudini ma się nieźle, tylko ciągle jest głodny, chodzi i szuka. ;) Wkurzają go tez spacery na smyczy, ale cóż, jeszcze ponad dwa tygodnie.
×
×
  • Create New...