-
Posts
590 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by .Ania.
-
Kiwi, ja dzisiaj nie dam rady, ale może w weekend uda mi się przyjechać. A ja jak zwykle nie mogę się nadziwić jak psy się zmieniają po wyjściu ze schroniska. To jest jedna ze wspanialszych chwil, jak widać psiaka, który wcześniej zobojetniały, z głową przy ziemi, nie interesujący się otoczeniem, zaczyna się uśmiechać i na nowo cieszyć się życiem. U Wodnika może nie widać na pierwszy rzut oka tak tej radości, bo jest stary i schorowany, ale już widać, że w hotelu odzyskał spokój, ma wreszcie pełną miskę i wczoraj na prawdę na spacerku zaczął się uśmiechać :multi:
-
Dwa miesiące już prawie minęły od śmierci Pigwuni i dopiero tydzień od odejścia Lordzia :-(. Bardzo mi ich brakuje...
-
-
-
-
Dopiero półtora miesiąca minęło od śmierci Pigwuni, a wczoraj odszedł od nad nasz kochany owczarek niemiecki, wspaniały psiak :placz: , cudowny, oddany, był zawsze przy nas :-( Był z nami prawie 15 lat, odszedł zupełnie niespodziewanie :-( Czy nieszczęscia zawsze chodzą parami...:placz: ?
-
Pani bardzo szkoda Misia, ale bardzo bała się, że sobie z nim nie poradzi. Powiedziałam jej o innych psiakach. Jak trochę ochłonie, to się zastanowi i ma jeszcze zadzwonić. Black sheep z tymi niespodziankami, to jednak różnie może być. Dopóki psiak nie wyjdzie ze schronu i nie poobserwuje się go kilka dni, nie można mieć pewności. Szczególnie jeśli chodzi o psy.
-
To już 6 tygodni :-( . Bardzo za nią tęsknimy. Monia, nie wiedziałam o takim dziale. Na pewno dam tam też Pigwunie
-
Niestety jutro trzeba Misia odebrać :shake: . Pani mówi, że pomimo tego że w domu Misio jest bardzo grzeczny, to nie daje sobie z nim rady na spacerach. Boi się, że Misio może zaatakować jakiegoś psa. Ja jutro nie dam rady go odebrać... dlatego byłabym wdzięczna jakby ktoś z Krakowa mógł po niego pojechać i zawieźć do hotelu. Pani pasuje, żeby go odebrać do godziny 11.30 lub między 13.30, a 15.00 Biedny Misio, kolejny raz traci dom...:-(
-
Z tego co pamiętam, Mong tak samo zachowywał się w hotelu. Oprócz gonienia za ogonem, "bawił" sie też miską. Widzieliśmy też jak zachowywał się poza schronem. Ja nie znam się na psychologii zwierząt. Preczytanie kilku książek nic nie znaczy. Ale nie raz już osoby, które się na tym znają, szkoleniowcy i psycholog mówili, że to jest przypadek beznadziejny. Że jemu już nie można pomóc. Kiwi, czy Aga wie, że jestem przeciwna usypianiu zwierząt, jeśli jest jakakolwiek nadzieja na uratowanie chorego, czy cierpiącego psa. Jednak nam nie udało się znaleźć nikogo kto by się podjął pracy z takim psem. Fakt jest taki, że on cierpi- to mówili nam wszyscy. Niestety u niego choroby nie widać golym okiem, dlatego może pozwala mu się tak cierpieć...
-
Rozmawiałam z Panią Misia. Zdecydowała, że da mu jeszcze szanse i poczeka dwa, trzy dni. Jej syn ma pomóc jej na spacerach z Misiem, bo Misio na spacerach wyrywa do innych psów i je obszczekuje. Nie ważne czy to pies czy suczka. W domu Misio jest wspaniały. Bardzo grzeczny, spokojny, nie załatwia się. Chce się głaksać. Wydaje mi się, że Misio chce mieć człowieka tylko dla siebie i dlatego nie najlepiej zachowuje się na spacerach... biedny Misio, oby się udało. Trzymajcie kciuki
-
Ojej, Kiwi. Oby nie. Może po prostu pęcherz ma przeziębiony. Ja mam w domu trochę po Pigwie leków na niewydolność nerek, ale mam nadzieję, że nie będą potrzebne.
-
Kasiu, bardzo mi przykro :-( Trzymaj się
-
Pigwuniu nigdy Cię nie zapomnę :-(... minął już prawie miesiąc jak Cię z nami nie ma [']
-
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
.Ania. replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Kiwi, pewnie że może :lol: . Taki duży termoforek . Nawet mój nowofundland, któremu futra nie brakuje pakuje się do łóżka, a w dzień wyleguje sie na kanapie zajmując praktycznie całą :roll: . Kiwi, ja Ci radzę Ty się zastanów :razz: , Aniu, do Leksy też wydaje mi się że klusiorek by pasował, takie dwa duże psiska na spacerku ładnie się prezentują :loveu: Patia, ehh, taka kluska to by fajna była . Meble obgryzione, podłoga zasikana, ręce podziurawione, he, he :evil_lol: Ale jak trafi Ci się kiedyś jakis stary najlepiej rudy i chory pies to się zastanowię ;) -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
.Ania. replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
7,5 kilo :-) toż to olbrzym :-) Ile one teraz mniej więcej mają tygodni? -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
.Ania. replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Patia, jeśli jeszcze będziesz miała kluski , to postaram się dotrzeć w przyszłym tygodniu, bo teraz wpadłam w wir pracy :roll: A ja nie mogę się naptrzeć na te cudowne potworki :loveu: . Patia, one strasznie urosły, takie tłuściutkie sie zrobiły po prostu cudne. Ile teraz ważą? Ile Ci jeszcze ich zostało...? Kiwi, to może bordożka dla Ciebie...:cool3: ? Taki duży jamnik? W sam raz jakiś nowy rozmiar i kolorek by się u Ciebie przydał, a nie tylko jakieś takie małe, długie i czarne po podłodze się plącze :eviltong: :evil_lol: -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
.Ania. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Wciąż nie mogę uwierzyć jak się Boluś zmienił. Kinga dzięki Wam Boluś znów może się cieszyć życiem, zresztą na zdjeciach widać jak mu się mordka śmieje. Widać jaki jest szczęśliwy :-). Cudowny psiak -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
.Ania. replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Patia i jak klusiorki? Ile jeszcze Ci zostało? Może potrzebujesz jeszcze jakiś rzeczy dla szczeniorków;-)? Może gazet, pieluch ;-)?