-
Posts
590 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by .Ania.
-
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Domku można już szukać. Może w międzyczasie znajdzie się już jakiś chetny domek na odchowanego malucha. Dzięki Weszka za informacje. Dopytałam się jeszcze weta. Na razie tylko mam karmić i patrzeć czy przybiera na wadze i czy nic się nie dzieje. Odrobaczony powinien być w 3 tygodniu życia i w 4 można będzie go już szczepić. A maluszek zmienia się bardzo. Ma niesamowitę wolę życia. Rwie się do jedzenia, pełza już bardzo szybko. W poniedziałek albo wtorek będę miała już aparat to zrobie mu zdjęcia. Tylko będę kogoś prosić o wstawienie, bo mnie by to zajęło z pół dnia. -
Kraków SMERF MA DOM U TAMB!! A Goliad MA DOM u Lukomanki !!! HURRA!!!!
.Ania. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Ależ wspaniałe wiadomości. Dwa psiaki w dwóch wspaniałych domkach :-) -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Mam jeszcze pytanie, czy ktoś z Was wie jakich zabiegów weterynaryjnych wymaga taki malec? Wiem że odrobacza się jak ukończy 2 tygodnie. Ale jak ze szczepieniem, podobno maluchy, które nie mają odporności od matki szczepi się znacznie wczesniej, bo są bardzo narażone na infekcje. Ale czy ktoś wie jak wczesnie? -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, ja z Wami już nie mogę ;-) Ja mam w domu własny zwierzyniec. Do tego kocią rodzinke, która nadal nie ma domu, a która niedawno wymagała intensywnego leczenia kociego kataru i jeszcze bardzo starego, chorego kota, który domu na pewno nie znajdzie i będzie musiał zostać. I ciągle coś nowego sie przyplątuje. Od AgiG za niedługo przestanę odbierac telefony jak mnie będzie raczyła samymi kiepskimi przypadkami ;-). W sumie to chyba dobrze że teraz internet mi nawala i nie jestem na dogo zbyt często... W każdym razie malec ma się raczej dobrze. Rośnie, je coraz więcej. Ciągle mam obawy, żeby jakiejs infekcji nie złapal, ale jednak na razie wydaje się że wszystko jest ok. Ma już 5 dni i rośnie jak na drożdzach. Ma bardzo dużo siły. Zauważyłam, że uszy robią mu się coraz dłuższe, więc może będzie jakimś kłapouchem. Po konsultacjach telefonicznych i rodzinnych ;-) uznałam, że malec na razie zostanie. Bianka, bardzo dziękuję Ci za gotowość do pomocy, natomiast bardzo boję się tej podróży, i nie chcę ryzykować, żeby po drodze się przeziębił, czy złapał jakies inne choróbsko. Natomiast ja nie wiem jak się wyrobię czasowo ze wszystkim, bo zaczyna mi bardzo brakowac czasu... Także nadal proszę o szukanie domku, który mógłby przejąć ode mnie malca jak już nie będzie wymagał karmienia z butelki. A na razie proszę o trzymanie kciuków, żeby maluch rósł zdrowo. Bo to na razie najważniejsze -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
A maluch jak na razie bezproblemowy. Ładnie je, rośnie i wszerz i wzdłuż :-). Ssie butelkę bez problemu. Nie płacze zbytnio. Moja suka Figa bardzo go niańczy. Ona wszystkie szczeniaki uwielbia i wszystkie by chciała wychowywać. Jest na dodatek bardzo delikatna. Także maluch dzisiaj sobie spał z nią trochę i widać było , że jest bardzo zadowolony. Nawet przyssał jej się do sutka i choć ona mleka nie ma, to tak sobie leżeli :-). Miał cieplutko i wygodnie. Natomiast teraz mały już spi w koszyku, bo jednak Figa jest duża i trzeba cały czas obserwować, czy maluch gdzieś się nie wcisnął i zeby przez przypadek go nie przygniotła. Co z niego wyrośnie? Nie mam zielonego pojęcia. W tej chwili jest ciemno rudy, ale wydaje mi się że kolor mu się rozjaśnia. Pyszczek mu się wydłuża. Ma coraz mniej zmarszczek. Sama jestem ciekawa. -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Oczywiście aktualne. Psiaczek jedzie z Anią do Wrocławia. Jutro do Ani zadzwonie i się jakoś umówimy. Ja z chęcia bym go odkarmiła i pewnie jakby nie było chetnych na jego odkarmienie, to by został. Ale jednak mam teraz za dużo zwierzaków na głowie i sporo swoich obowiązków. Dlatego lepiej mu będzie u kogoś, kto będzie mu mógł poświęcić maksimum czasu. -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Pospać dawał :-). W ogóle jest bardzo grzeczny. Zje, załatwi się i idzie spać. Całą noc spał. Dałam mu w nocy 2 razy jeść. Natomiast ja i tak dosyć często wstawałam sprawdzać czy na pewno jest wszystko dobrze, bo on taki cichutki. Ale to może dlatego, że ma dopiero 4 dni. Jednak to jest jeszcze straszne maleństwo. Rano dopiero zaczął cichutko popłakiwać, że chce jesć. Zjadł sporą porcję i potem trochę dalej płakał, nie mógł się ułożyć. Wydaje mi się, że może troszkę go brzuch bolał. Także pomasowałam mu brzusio trochę dłużej i w końcu się uspokoił. Teraz śpi. Ja też troszkę przysypiam ;-). Ale ogólnie to silny z niego chłopak. Jak się go weżmie na ręce, to strasznie pełza, kopie, wierzga. Jest grubiutki i wydaje mi się, że od wczoraj urósł :-). -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
U nas chyba wszystko ok. Mały je, załatwia się i idzie spowrotem spać. Natomiast ja i tak jak najcześciej staram się do niego zaglądać i sprawdzać czy nic się złego nie dzieje...:-) Zapomniałam bardzo podziękowac Zebrrre za mleczko dla malca. Sika rzeczywiście strasznie dużo. Kara, dałabym zdjęcia, ale pozbawiono mnie dzisiaj aparatu...W kazdym razie musisz mi uwierzyć na słowo, że jest słodki :-) Jagienka, ja normalnie nie wzięłabym go, bo za niedługo ja będę szukac dachu nad głową, a mam jeszcze w tej chwili koty do wydania ...ale tu była sytuacja podbramkowa. Zebrrra nie dziwię się, że już nie dawały rady, przy tylu własnych kłopotach. Poza tym to tylko kilka dni. -
Kraków SMERF MA DOM U TAMB!! A Goliad MA DOM u Lukomanki !!! HURRA!!!!
.Ania. replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Tamb, sama nie wiem, co ewentualnie Ci doradzić. Nie znam się specjalnie na psiej psychologi. Ja raczej staram się nie wtrącać między moje psy. Wydaje mi się, że same sobie wszystko wyjaśnią. Ale powiem Ci, że troche podobnie miałam ze swoją Pigwą. Pigwunia była najcudowniejszym psem pod słońcem, ale na poczatku Pigwulka nie pozwalała nawet zblizyć się do siebie moim psom. Warczała i szczekała ostrzegawczo. I tak samo była zazdrosna. Jak ją głaskalismy, żaden pies nie mógł się zbliżyć. Natomiast z czasem jakoś wszystko samo się ułozyło i Pigwunia zauważyła, że moje psy nie zrobią jej nic złego i już nie dochodziło do takich sytuacji. Poza zazdrością. Zazdrosna była do końca :-) Także mam nadzieję, że u Ciebie też pewnie za niedługo wszystko się ułoży. -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Może to rzeczywiście czkawka. Maluch zjadł już w sumie 3 razy. Kilka razy sikał. Ale nie je dużo. Troszkę i już nie chce. Natomiast lubi sobie pociumkać sam smoczek :-). Jest grubiutki, siłę to on ma. Zastanawiam się jeszcze, czy on nie jest troszkę odwodniony. Skórkę jak się weźmie, to nie opada od razu. Ale też nie zostaje jakoś bardzo. Ale może mi sie wydaje. Ja jestem panikara, chcę żeby wszystko było w porządku, ale jednak kompletnie nie mam doświadczenia... Szczęscia przy odchowaniu maluszka na pewno trzeba. Rozmawiałam z wetem. Mówi, że powinno być wszystko ok, ale mówi też że czasem jest wszystko dobrze, a potem nagle nastepuje jakiś krach. Trzeba czekać i obserwować. Jednak taki maluch nie ma takiej odporności, jakby był przy matce i różne rzeczy mogą się przyplatać. Ale mam nadzieję, że maluszek wyrośnie na zdrowego i silnego psiaka :-) Dałam mu butelkę z ciepłą wodą zawinietą w ściereczkę. Maluch wspina się na nią i tam sobie śpi ciumkając ściereczkę. Chyba mu to odpowiada :-) -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
On jest strasznie maleńki, jak pół moich 8 tygodniowych kotów... Wpadnę jeszcze później, jak mi się uda, to napiszę jak się maluch miewa -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
.Ania. replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny. Udało mi się dostać na dogomanie. Ale internet mi tak beznadziejnie chodzi, nie dość, że w tempie żółwim, to w zasadzie w każdej chwili może mnie rozłączyć. Piszę szybko, będę wdzięczna za wszelkie rady, jak na razie odchowywałam jedynie kocię. Wzięłam po południu dzisiaj malucha do siebie. Niedawno zacząła płakać, więc dałam mu jeść. Ssie rzeczywiście bardzo ładnie. Szczególnie na początku strasznie się rzucił na jedzonko, ale za chwilę już nie był głodny. Pomasowałam brzuszek, wysikał się, wykupkała i teraz śpi. Jak śpi, to czasem tak nim podrzuca, jakby miał czkawkę, ale to czkawka chyba nie jest. Ale jest bardzo żywotny i silny. Bianka, dzięki, że weźmiesz malca. Ja co prawda teraz jestem w domu, ale jednak nie mam takiego doświadczenia i wolę, żeby takim maluszkiem opiekował się kto ma wprawę :-). Ania, to Wy jedziecie do Wrocławia...? To ja do Ciebie zadzwonie jutro i jakoś się umówimy. -
Sugarr, czy będziesz jutro okoł 12, 13 w domu? Mogłabym Ci wtedy dowieźć te parę rzeczy. Odrobaczanie nie jest drogie. Ze szczepieniem sama teraz próbuję się dowiedzieć gdzie jest ewnetualnie taniej, bo muszę swoje 3 zaszczepić. W zeszłym roku płaciłam ponad 40 zł za kota.
-
Miniulka, wytrzymasz do wieczora, ewentualnie do jutra? Sądze, że coś się w tym czasie znajdzie. Ja będę szukać też jakiegoś tymczasu. W schronisku one nie przeżyją. Tam są wszystkie najgorsze kocie choroby.
-
Mam jeszcze paczkę 400g Royal Canin Babycat dla kociąt, też mogę komuś dać.
-
Karusiap, niestety jest strasznie dużo kotów i niewielu chętnych...:-(. Jakbym nie miała aktualnie dwumiesięcznych kociąt, to mogłabym wziąć maluchy do siebie. Ale w tej chwili moje jeszcze nie są zaszczepione i boję się, żeby nie pozarażały się czymś jedne od drugich. Sugarr, a może zamiast tamtego kota mogłabyś wziąć te maluchy. One chyba bardziej potrzebują teraz pomocy...dobrze by było, żeby zobaczył je też weterynarz, jak są w kiepskim stanie. Ja mam ponad połowę Mixolu - mleka zastępczego dla kociąt, mogłabym komuś gdzieś podrzucić, bo mnie już chyba nie będzie potrzebne. Kociaki są już zresztą na tyle duże, że mogą już same jeść jakąś lepszą karmę.
-
Kocięta szukają domu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77039[/URL]
-
Dziewczyny dajmy już spokój, bo to nie ma sensu, a na pewno nie pomaga psom. Szkoda, że nikt nie poinformował wczoraj Kiwi, że Wodnikowi się pogorszyło. Na pewno jakoś by się zareagowało. Tych starszych puszek rzeczywiście może nie ma co dawać psom, bo to jednak był dość długi okres. Choć prawda jest taka, że rzeczywiście zwykle pokarm ma dłuższą datę do spożycia niż w rzeczywistości jest napisane. Zresztą wiele firm produkujących karmę, a przekazujących ją do schronisk, czy przytulisk oddaje ją właśnie jak się termin przydatności kończy lub jest po terminie. Natomiast wydaje mi się że taka dyskusja tak czy inaczej nie ma sensu. Nikt tu nie chciał psu zaszkodzić. Wszyscy starają się w miare swoich możliwości psiakom pomóc. Kiwi stara się jak może żeby psiaki miały wszystko co potrzebują, ale niestety nie jest z psami 24 godziny na dobe i nie jest w stanie wszystkiego zaobserwować. Ja też ostatnio mam mniej czasu żeby pomóc...ale
-
Kiwi jedzie do hotelu. Zobaczy w jakim stanie jest Wodnik i jeśli będzie bardzo źle, to będzie trzeba z nim pojechac na Piłsudskiego, bo tam jest możliwość zrobienia wszystkich potrzebnych badań. Aga-ta da radę zawieźć Wodnika, ale nie ma transportu spowrotem do hotelu. Czy ktoś da radę zawieźć Wodnika z lecznicy do hotelu? Jeśli się transport nie znajdzie, to postaramy się zamówić taksówkę, tylko nie wiem, czy ktoś się zgodzi zabrać takiego psa...:-( Ja jestem niestety uziemiona, zaraz postaram się dojechać do hotelu autobusem. Jeśli ktoś mógłby ewentualnie jechać, to podaję telefon do Kiwi: 504 78 34 17