Jump to content
Dogomania

.Ania.

Members
  • Posts

    590
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by .Ania.

  1. Dzięki Wieszka, wysłałam Ci przed chwilą zdjęcia :-). Maluchowi dałam dzisiaj Royala z mleczkiem. Zmiksowałam mu to na taką papkę, ale granulek było zaledwie kilka...i mały tak jak szybko zaczął jeść, tak szybko skończył i zaczął pluć tym co już zjadł ;-). Ale za chwilę jak mu dałam samo mleczko, to pochłonął wszystko :-). Strasznie wybredny się robi :-). Wieczorem spróbuję mu dać samą karmę namoczoną wodą, może zje... Z oczkami bez zmian, rozmawiałam z wetem i w przyszłym tygodniu go zbada. Weszka, akurat w Arce leczę całe towarzystwo, więc dobrze się składa, bo pokażę go od razu.
  2. Weszka, wyślę Ci zdjęcia wieczorkiem do wstawienia, dobrze :oops:? Maluch z dnia na dzień sie rozwija. Jest cudowny, przesłodki :loveu:. Nic tylko tulić i głaskać. Chce się bawić, ładnie zjada, już nawet powoli zaczyna mu wychodzić jedzenie z miseczki. Dzisiaj zjadł troszkę indyka gerbera. Warczy, jak traktor, jak go wycieram po jedzeniu :evil_lol:. Chyba nie za bardzo mu się to podoba. Słodko wygląda jak się złości. Natomiast tak jak pisałam, coraz bardziej martwi mnie ten jego wzrok :-(. On ma skończone prawie 4 tygodnie i na ten moment wydaje mi się, że nie widzi najlepiej. Nie sądzicie, że już jest na tyle duży, że powinien wszystko widzieć? Już nie tylko ja to zauważam, że chyba coś jest nie tak. On już chodzi, biega, niby jest sprawny, ale wpada na wszystko...:shake:, można mu machać ręką przed oczami i nie ma żadnej reakcji... Plus jest taki, że reaguje na światło, jak jest ostre światło, to mruży oczy, ale nie wiem, czy to nie jedyna rzecz jaką widzi...:shake:. Jak będę u weterynarza w przyszłym tygodniu, to poproszę o sprawdzenie wzroku... Wczoraj rozmawiałam jeszcze z Zebrrrą i zastanawiałyśmy się, że może ktoś tą reklamówkę ze szczeniakami rzucił i powstał jakiś uraz albo może skoro reszta szczeniaków się udusiła, to może on też w jakimś stopniu był niedotleniony... ludzie są okrutni :angryy: Mam jeszcze nadzieję, że to tylko moje wrażenie albo, że maluch po prostu jest jeszcze za mały...
  3. Dziewczyny, czy któraś z Was w, którym tygodniu szczenię zaczyna dobrze widzieć? On ma w tej chwili 24 dni. Wydaje mi się, że on nadal kiepsko widzi, chyba że to tylko moje wrażenie. Słyszy bardzo dobrze, jak np. wchodzę do pokoju, to zwykle się podnosi, ale jak już po wejsćiu jestem cicho i podejdę do niego, to on się rozgląda, i idzie dalej spać, tak jakby mnie nie widział. Dopiero jak go dotknę, czy pogłaszczę to wstaje i chce żeby go wziąć, ale robi to wszystko tak po omacku... Ja nigdy nie miałam tak małego szczeniaka, więc na prawdę nie mam pojęcia jak rozwój u takich szczeniątek przebiega i może nie potrzebnie się czymś niepokoję, ale jednak nie chciałbym czegoś przeoczyć.
  4. XXXX52, ale masz wymagania :evil_lol:. Wydaje mi się, że szczeniak to nie taka straszna rzecz :roll:. Trzeba sobie zdawać na pewno sprawę, że szczeniak na początku sika gdzie popadnie, gryzie co popadnie, łącznie z nami samymi :evil_lol:. Na pewno na początku nie może zostawać dłużej sam, ale potem ten okres można stopniowo wydłużać. Ten "mój" szczeniaczek raczej jedzeniowo dużo nie będzie kosztował, żywiony choćby najdroższymi karmami. Natomiast trzeba być świadomym, że psy też chorują i wtedy koszty rosną, czasem nawet sporo i to nie zależnie od wielkości psiaka:roll:. Na razie maluch jest jeszcze maleńki. Ja nadal jeszcze się boję o niego, bo wydaje mi się strasznie delikatny. Ma koło siebie termoforek, butle z ciepłą wodą, ale dzisiaj wyłożył się obok kocyka. Staram się go przekładać spowrotem na kocyk, ale chyba rzeczywiście mu jest za ciepło, bo za chwilę spowrotem wyłazi... Po odrobaczeniu wydaje mi się, że czuje się nieźle, ma apetyt, bawi się. Dzisiaj jeszcze pojedyncze robale niestety były...:shake: Kupki lepsze, ale jeszcze nie idealne. Poczekam jeszcze ze dwa dni i jak się nie poprawią, to jeszcze podjadę z nim do weta
  5. Dzięki Weszka za ogłoszenie, w piątek albo sobotę dam nowe zdjęcia kurdupelka.
  6. Maluch jeszcze wczoraj robił kupki z robalami, ale już nie takie wodniste... Po południu już odzyskał dawny apetyt i zaczął zjadać duże porcje. A dzisiaj rano o 6 sam już wołał, czemu jeszcze śniadania nie ma, choć zjadł dużą porcję po 3 nad raznem. ;-) Zauważyłam, że już tak nie szuka ciepła. Jak był maleńki, to leżał opatulony, koło butli z ciepłą wodą i widac było, że jest zadowolony, teraz już raczej ucieka od ciepła i nie lezy już pod kocykiem, tylko gramoli się na wierzch. Z nowych wiadomości, maluch sam już sika :-). Rozłożyłam mu gazetę obok kocyka i teraz sam wychodzi na gazetę, jak się mu coś zachce i sika. Ani razu nie posikał kocyka. Widzicie jaki mądry maluch :-)
  7. Dzięki xxxx52. Własnie wczoraj wet mi mówił, że trzeba będzie powtarzać do skutku co 10, 14 dni. Jeśli będzie wszystko dobrze, to kilka dni po drugim odrobaczeniu będzie mógł być zaszczepiony specjalną szczepionką dla szczeniąt, a później już bardziej rozszerzoną. Ja się spodziewałam, że pewnie robale będą, ale nie aż w takiej ilości...muszę w takim razie resztę zwierzyńca też odrobaczyć.
  8. Tak się teraz zastanawiam, czy macie jakieś pomysły na socjalizacje malucha? Nie chciałabym żeby sprawiał problemy przyszłym właścicielom, a wiadomo, że taki maluszek wychowywany z człowiekiem, może miec potem problemy w kontaktach z psami. U mnie ma w tej chwili kontakt z jedną najmniejszą psicą. (Największa się go trochę boi ;-) Ona go czasem poliże, troszkę się próbuje z nim bawić, ale on wybiera kontakty z człowiekiem, woli się ze mną bawić. Nie wiem, może jak jeszcze ciut podrośnie za jakiś tydzień, będzie bardziej chętny do kontaktów ze swoim gatunkiem ;-) Aha, maluch będzie mały, ale co z niego wyrośnie...? Ciężko powiedzieć. W tej chwili waży 900 g.
  9. Podsumowując wieczór i noc. Maluch 3 razy załatwił się robalami. Na początku było ich strasznie dużo. Takie kłębowiska :roll:, później już mniej. W nocy jeszcze miał rozwolnienie, ale już bez robali. Wstawałam do niego często sprawdzać, czy wszystko jest ok. Je trochę mniej,ale za to daję mu częściej. Chyba jest taki ciut bardziej ospały, ale to pewnie wina tego odrobaczenia. Rano się ze mną chwilkę pobawił i poszedł spać. Ząbki już przez dziąsła widać, także lada dzień mu zaczną wychodzić. Dałam mu gumową zabawkę do gryzienia, ale na razie woli moje palce ;). Warczy już dosyć głośno, szczególnie podczas rozszarpywania moich palców. Już zaczyna wołać jak chce sikać, czy kupkę i wtedy trzeba go wziąć z posłanka i szybko coś podłożyć, bo mały od razu zaczyna sikać :lol:. Próbowałam wczoraj dać mu juz mleczka w miseczce. Nakierowywałam go, ale jeszcze nie wiedział jak się do tego zabrać :roll: Z dnia na dzień się coraz fajniejszy robi. Już zaczyna merdać ogonkiem. Jeszcze wydaje mi się, że słabo widzi, bo nadal tak wszystko po omacku robi, ale już za to dobrze słyszy, bo jak wejdę do pokoju, to od razu się budzi.
  10. To jakaś drobna wada. Nic mu nie przeszkadza. To jest wgłębienie u nasady języka, średnio głębokie, ale tam nic się nie dzieje. Nie jest ani zaczerwienione, wygląda to, jakby taki się już urodził. On teraz będzie intensywnie róśł i za 10, 14 dni przy powtórnym odrobaczaniu jeszcze raz będzie miał gruntowny przegląd, czy wszystko jest ok. A ja już miałam okazję zobaczyć , że preparat zadziałał :eek:. Maluszek wydalił sporo glist..., Biduś tyle tego miał...:shake:. Widać, że suka nie była odrobaczana. Kupka trochę rzadsza, ale to pewnie po tym odrobaczaniu.
  11. Dzięki Weszka. Przez weekend nie mogłam się dostać do dogo. Co chwilę mnie rozłączało...Już raz prawie napisałam tutaj wiadomość, ale już mi jej nie wysłało...:mad: W sobotę nie byłam z małym u weterynarza, bo choć miałam sobie zrobić wycieczkę do weterynarzy najpierw z kociakami do pobliskiej lecznicy, a potem z maluchem do swojego weterynarza. To wycieczkę zakończyłam na kociakach...:mdleje:. Już nigdy nie chciałabym przezywać podobnych przygód, bo wychodząc z lecznicy potknęłam się i tak niefortunnie upadłam, że pudło z kociakami mi pękło i jeden nawiał :shake:. Na szczęście udało mi się go złapać, ale wróciłam do domu brudna, poobijana, ze zdartymi kolanami i bolącą głową, bo już dawno tyle nerwów nie straciłam.:mdleje:. Jedyne na co miałam jeszcze siłę, to pójść pod prysznic i położyc się spać. Koszmar. Z maluszkiem za to byłam dzisiaj. Został wybadany, odrobaczony drontalem. Wszystko jest w porządku, maluch wygląda dobrze. Kupkami na razie mam się nie przejmować, chyba żeby się pogarszało. Mam go za to dzisiaj obserwować, bo na odrobaczenie może różnie zareagować, a nie wiadomo dodatkowo, co tam w sobie ma...:roll:
  12. Sugarr, nie wiem co Ci doradzić. Wydaje mi się, że nikt nie pisał, bo nie miał pomysłu co z nimi zrobić. Większość osób ma coś na tymczasie. Ja też mam problem ze znalezieniem domów moim kociakom. Ogłoszenia na pewno warto zrobić i w schronisku też powiesić. Może Kundel...? Choć pewnie po wakacjach kolejka.
  13. Asior, a może nie ma małych kotków, bo umierają... Nie wiem jak jest teraz, bo ostatnio nie byłam schronie, ale nie sądzę, żeby sytuacja się zmieniła przy takim zagęszczeniu zwierząt. Wystarczy przecież jeden chory kociak, żeby zaraził inne. Są wirusy, które utrzymują się nawet pół roku i przenoszą się bardzo łatwo. W każdym razie ja za każdym razem jak byłam widziałam chore kociaki i szczeniaki. Kiedyś niefortunnie trafiłam na moment, jak z pomieszczenia zbierano kocieta, ktróre nie przeżyły...:-( Wydaje mi się, że skoro uratowano im raz życie, to po co narażać je teraz na śmierć...nawet jeśli prawodopodobieństwo zarażenia w tej chwili byłoby mniejsze niż zwykle...
  14. To nie fajnie, ale ta dziura nie wydaje mi się żeby mu w czymś przeszkadzała, więc to może tylko jakaś niegroźna wada. Jutro go chyba ze sobą wezmę, to wszystko pokażę...
  15. Ha, ha Ridgeback ;-)? Chociaż kto wie, jakiś daleki, daleki krewny ;-)? Może nowa rasa powstanie? Nie wiem jaki charakter mają te psy, ale mały walczy z moimi palcami bardzo zaciekle, więc może to będzie mini pies na lwy ?
  16. Weszka, kupki nie są częstsze, ale są różne. Na pewno nie biegunka. Maluch świetnie się czuje :loveu: Ale zasatanawiam się czy ta siersć nie jest właśnie przez robale. Suka pewnie nie była odrobaczana i mały może być bardziej zarobaczony niż szczeniak "z dobrego domu" ;) . Jutro jadę po pastę na robale. Jeszcze jedna rzecz mnie dzisiaj zdziwiła. Jak mały Miodek otworzył paszcze, to dosyć głęboko dokładnie po środku języka ma dziurę :crazyeye: . Nie jest ona duża, ale trochę mnie to zdziwiło. Kurcze , ja nie wiem, może to normalne u szczeniąt, ale moje psy żadnych dziur nie mają...:roll: . To nie jest chyba jakaś rana, chociaż sama już nie wiem... Weszka Ty masz doświadczenie, czy Twoje szczeniaki miały dziury w językach:razz: ?
  17. Zebrrra, zaglądnęłam na aukcje. Bardzo fajna. Tak się jeszcze zastanawiam, czy np, nie warto by dopisać gdzieś w tytule słowa szczeniak. Osoby, które będą szukać dla siebie szczeniaczka pewnie wpisują właśnie w wyszukiwarkę właśnie słowo szczeniak, szczenięta i może w ten sposób więcej z nich trafi na tą aukcję.
  18. Na drugim zdjęciu próbował siadać, ale od razu się wywrócił, choć dalej dzielnie próbował :roll: A na ostatnim, to raczej pokazywał jaki to ona jest groźny :evil_lol: , bo był w trakcie próby łapania moich palców :lol: Nadal nie mam zieolnego pojęcia co z niego wyrośnie. Już raczej nic jamnikowatego, bo choć na początku miał owalne, podłużne uszy, które mogły świadczyć o jamnikowatych przodkach, to teraz uszka zrobiły mu się trójkątne. Tak czy siak z dnia na dzień robi się coraz fajniejszy, ja nie wiem czemu tutaj jeszcze kolejka się po niego nie ustawia ...;) ? Aha, to co mnie jeszcze zastanawia oprócz tych kupek, to nie wiem czy widzicie, na niektórych zdjęciach ma z tyłu na grzbiecie taką podniesioną sierść. Jej się nie da wygładzić, jest taka dziwna, nastroszona. Może jedno ma z drugim związek...? w każdym razie dzisiaj nie byłam z kurdupelkiem u weta, bo czuje się dobrze, kupki ok, a poza tym jakoś pogoda nie sprzyja, żeby małego gdziekolwiek brać i narażać na jakieś przeziębienie.
  19. Agamika , dzięki za wstawienie zdjęć. Weszka, tym razem dałam Ci odpocząc, ale na pewno będzie jeszcze trochę zdjęć, bo mały zmienia się z dnia na dzień. Dzisiaj już kupka była prawie dobra...:-) Też się zastanawiam, że może trzebaby go odrobaczyć, ale weterynarz mówił, że lepiej poczekać do ukończenia 3 tygodnia życia i wtedy odrobaczać. Na stałą karmę jest jeszcze na pewno za mały. On jest jeszcze mało kumaty ;-), jak się go weźmie na ręce to od razu szuka jedzonka, ale zupełnie po omacku. Jeszcze zresztą pełza, nie potrafi utrzymać zupełnie równowagi, ale z dnia na dzień jest coraz sprawniejszy, także mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie można już próbować dawać mu coś innego. Dzisiaj pierwszy raz wydał dźwięk podobny do warknięcia, jak mój psiak zaglądnął do niego ;-). Moze on myśli, że jest człowiekiem ;-).
  20. Poza tym mam kilka nowych zdjęć. Może jest ktoś chętny, żeby je wstawić? Nie chciałabym ciągle obciążać Weszki.
  21. Dzięki Weszka za rady. Świetnie Zebrra, że go ogłosiłaś. Może ktoś go wypatrzy. Maluch mnie troszkę zaczyna martwić. Dzisiaj wieczorem znowu miał rzadszą kupkę. Nie wiem co o tym myśleć. Nie załatwia sie na pewno częściej, ale jednak kupka nie była dobra...:shake: Poza kupkami jednak zachowuje się całkowicie normalnie, ma ogromny apetyt, zaczyna się już bawić, jest ruchliwy, ale jednak denerwuję się trochę. Jutro podjadę z nim chyba jednak do weterynarza, niech go oglądnie. Szczególnie, że z takimi maleństwami każda nawet delikatna infekcja może być groźna.
  22. Jeśli chodzi o badanie oczu, to ja też polecam dr Garncarza. Najlepszy specjalista w Polsce, bardzo dokładnie zawsze bada. Byłam kilka razy u niego ze swoją sunią i jestem bardzo zadowolona. Warto się wybrać, chociaż to spory kawałek drogi, ale jednak trudniejszych przypadków w Krakowie raczej nikt nie zdiagnozuje.
  23. Aga, dlaczego ja nic nie wiem, że u Ciebie nowa tymczasowa śliczna sunia...:-)? A mnie się coś obiło o uszy, że miałaś zrobić sobie wakacje ;-)
  24. Dzięki Elu. A wiesz może na jakiej ulicy jest ten Związek?
  25. A maluchy znowu szukają domów...:shake: ? Ale one są piekne Tweety. Widać, że im chyba za dobrze u Ciebie i nie spieszy im się do nowych domów .
×
×
  • Create New...