Jump to content
Dogomania

.Ania.

Members
  • Posts

    590
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by .Ania.

  1. Maluch zmienia się z dnia na dzień. Już wczoraj zaczął się bawić. Jeszcze ma bardzo nieskoordynowane ruchy, ale jak już jest najedzony i wypoczęty, to zaczyna mnie łapać za palce. Chociaż kiepsko mu to jeszcze wychodzi tymi bezzębnym szczękami :evil_lol: . Widać teraz, że brakuje mu rodzeństwa, bo biduś sam musi leżeć i nie ma się z kim bawić :shake: . A ja przypominam, że maluch nadal szuka domu :cool3: . Maluch jest cudny, będzie raczej malutki. Wczoraj ważył coś między 700, a 800 gram. Oczywiście domek musi być najwspanialszy na świecie. Tak się zastanawiam, że może trzebaby już go gdzieś poogłaszać. Im szybciej się coś znajdzie tym lepiej...:roll:
  2. Ja też mam pytanie o klatkę. Czy ma ktoś pożyczyć dużą klatkę, tak żeby zmieściła się w niej kotka z 3 kociętami i żeby było w niej miejsce na kuwetę.
  3. Na razie maluch jest strasznie nieporadny, nadal po omacku szuka smoczka, ale może w przyszłym tygodniu już będzie można spróbować dać mu coś innego. Można mu dawać rozmoczoną karmę albo zacząć od zmiksowanego malusieńkiego kawałeczka mięsa wołowego. Ale to bardzo powoli, żeby nie dostał rozstroju żołądka. Mam w domu Eukanube dla szczeniąt, ale granulki są strasznie twarde i bardzo trudno je namoczyć, więc może kupię mu Starter Royala dla maluchów do 2 miesiąca życia. Tam są malusieńkie granulki i stosunkowo łatwe do namoczenia. Na początku będę chciała mu to namaczać w tym mleczku. Zebrra, mleko nie jestem pewna ile dokładnie kosztuje, ale kiedyś gdzieś widziałam za około 30 zł. W tym tygodniu sprawdzę, bo maluch zajada już 3 opakowanie mleka, a z dnia na dzień je coraz więcej, więc sądzę, że to mleczko wystarczy mi może do końca tygodnia. Żarłok okropny ;-) Dzisiaj w nocy miał troszkę rzadszą kupkę, nie wiem czym mogłobyć to spowodowane. Cały czas je to samo, za każdym razem ma wyparzony smoczek, butelkę. Mam nadzieję, że to była tylko jednorazowa akcja...
  4. Zebrrra, on urósł, ale jednak nadal jest malusieńki. Na zdjęciach tylko taki duży się wydaje ;-) Muszę mu zrobić zdjęcia z jakąś rzeczą, żebyście mogli go porównać, że on jeszcze jest maleńki. Już się coraz więcej rusza i potrafi zjeść już spore porcje mleczka na raz.
  5. 3 zdjęcia wysłałam Weszce. Nie są najlepszej jakości, bo choć mam już aparat, to zapomniano mi dostarczyć kabelka do komputera... także nadal to tylko komórkowe zdjęcia Maluszkowi w ogóle cięzko jest zrobic jakiekolwiek zdjęcie, bo kręci się okropnie ;-). Cały czas jest głodny, zjada coraz większe porcje, a ja czasem mam wrażenie, że zaraz pęknie, jak jeszcze trochę zje ;-). Wydaje mi się że wszystko jest w porządku. Rośnie, siły ma mnóstwo. Już reaguje jak się do niego przyjdzie i wtedy natychmiast chce wychodzić z koszyka, ale jeszcze nie za bardzo mu to wychodzi ;-). Za niedługo będę musiała zorgnizować mu jakiś nowy kącik, z którego nie będzie mógł wyjść, natomiast będzie mógł sobie już troche podreptać. I żeby był nieprzemakalny ;-). Na razie maluszek sika tylko na ręczniki papierowe. Jak się go weźmie na ręce i zacznie masować brzuszek, od razu zaczyna sikać :-), także nie ma jeszcze problemu z sikaniem na posłanie...:-)
  6. Pongo taki śliczny i nadal czeka...:-(
  7. Są śliczne oczka :-). Zdjęcia wstawię wieczorkiem, ponieważ teraz strasznie sie spieszę, a musze jeszcze kurdupelka nakarmić przed wyjściem ;-). Weszka, mogę Ci kilka zdjęć wieczorem do wstawienia wysłać ? Mój komputer chyba do rana z wstawianiem zdjęć by się nie uporał....:-/
  8. Zebrrra, do kilograma, to chyba będzie trzeba jeszcze trochę poczekać ;) On jest nadal maluśki strasznie, choć oczywiście znacznie większy niż na początku i już nie taki szczurowaty :evil_lol: Oczka jeszcze zamknięte...:roll: .
  9. Ja też juz czekam z niecierpliwością na otwarcie oczek. Jak na razie jeszcze zamknięte, ale sądzę, że to kwestia jednego, dwóch dni. Jak tylko otworzy oczka, to wstawię nowe zdjęcia. Dzisiaj w nocy strasznie chciał jeść. Dał mi pospać najwyżej 2 godziny i potem wołał, że jest głodny, także nie dał mi pospać.
  10. Patia, czy na Twojej drodze, zawsze musi stanąć jakieś pokrzywdzone przez los stworzenie ;-)? Jesteście wspaniali. Z tymczasem bez psów może być ciężko...ale może okaże się jednak, że to nic zakaźnego. Trzymam kciuki za Misia, Potrzebujecie coś dla niego?
  11. Nie mogłam znaleźć watku, bo tu jakiś maluszek śmieciuszek się pojawił...;-) Dzisiaj malucha znowu wazyłam. Mały ma dokładnie 11 dni i ważył dzisiaj 500 g. Wiadomo, że zwykła waga nie jest dokładna, ale jednak widać, że rośnie. Mnie się wydaje, że on raczej duży nie będzie. Raczej bardziej jamnikowaty, może ciut wyrośnięty ratlerek ;-). Chociać, trzeba brać pod uwagę, że maluchy sztucznie karmione często na początku rosną wolniej i dopiero później nadrabiają straty :-). Pamiętam, że moja niufka, która teraz waży 55 kg jak miała dokładnie 3 tygodnie ważyła 2,5 kg...także poczekam jeszcze półtora tygodnia i będe miała jakies porównanie. Bardzo jestem ciekawa, co z niego wyrośnie :-). Jak na razie je tyle ile chce. Nauczył się , że jak się głaszcze po brzuszku, to dalej śpi, ale jak się go podrapie po grzbiecie, to natychmiast się budzi, piszczy i szuka jedzonka :-). Fajny jest.
  12. Odebrałam mleko od p. Tomka. Przyda się na pewno, bo maluch zjada spore ilości. Dziś już na szczęscie je bardzo ładnie - uff . Dzisiaj przeczytałam sobie ulotkę z mleka, bo w poprzednim mleczku ulotki nie było. Jest tam napisane dawkowanie i wyszło mi, że malec powinien zjadać ponad 100 ml dziennie...:crazyeye: . On na pewno tyle nie zjada... Podczas jednego posiłku jest wstanie zjeść co najwyżej 12 ml, a często nawet tyle nie zje... Natomiast chudy to on na pewno nie jest, więc na razie się nie martwię, że maluszek nie przestrzega podanych w tabelce norm...:cool3: A tak w ogole to znalazałm troszkę drobnych sprzecznośći napisanych na puszcze z mlekiem i na ulotce. Np. na puszcze jest napisane: rozpuścić i mieszać nie dłużej niż minutę. A na ulotce - mieszać co najmniej minutę ;) Zebrra, wiesz jak się już wyeditowywuje ?;)
  13. Ja też już nie mogę się doczekać jak otworzy oczy, ale sądze, że to już wkrótce nastąpi. Dudziaczek, dog z niego raczej nie wyrośnie. Na tych zdjęciach wydaje się jakby był całkiem spory, ale on jest niewiele większy od długopisu. Chociaż i tak już urósł odkąd go wzięłam :-). Aha, dzięki Weszka za wstawienie zdjęć
  14. Dzięki Karusiap. Odbiorę jedzonko raczej jutro. Weszka, nie martw się :-). Ze względu na malucha przełożyłam spotkanie dopiero na przyszły weekend. Także jest dużo czasu. Sądzę, że przez 2 tygodnie jakoś się umówimy. Maluszek jest większy z dnia na dzień. Chociaż musze przyznac, że dzisiaj w nocy mnie bardzo wystraszył, bo nie za bardzo miał ochotę jeść. Szukał smoczka, ale wystarczyło, że raz pociągnął i wypluwał. Tak jakby mu jedzenie przestało smakować. Natomiast rano już zjadł większą porcję. W ciągu dnia też całkiem, całkiem sporo zjadł, ale nie tak dużo jak wczoraj. Jest grubiutki, nie jest odwodniony, nie kicha, nie kaszle, spokojnie oddycha, sika, kupki robi. Mam nadzieję, że po prostu nie był głodny. Ale jednak troszkę mnie tym zmartwił. Jakby się sytuacja powtórzyła (oby nie), to podjadę z nim do weterynarza. W tej chwili z całego ciałka zaczyna mu się skóra łuszczyć, najbardziej z uszek i oczek. Wydaje mi się, że to dlatego, że za niedługo oczy będzie otwierał i zacznie słyszeć, a poza tym rośnie w błyskawicznym tempie i skóra pewnie ciągle jest za mała ;-).
  15. Karusiap, ja się dostososuję :-). Daj mi tylko ewentualnie jeszcze znać, kiedy będziesz jechać.
  16. Dzięki dziewczyny. Jeśli żaden szczeniaczek na razie nie potrzebuje tego mleka, to chętnie wezmę, szczególnie, że czekają nas jeszcze jakieś 3 tygodnie karmienia. Karusiap, a kiedy będziesz w hotelu? Ja mogę podjechac do hotelu po mleko w tym tygodniu. Z hotelu mam też odebrać książeczkę kocurka od Weszki, także tak chyba byłoby najlepiej.
  17. DuDziaczek, nic nie szkodzi. Szkoda suni i maluszków. Ja już niestety nie dam rady. Ten jeden maluch zajmuje sporo czasu, a co dopiero kilka...
  18. Weszka, dzisiaj go zważyłam specjalnie na Twoje życzenie ;-). Niestety tylko na zwykłej wadze, najpierw z nim, a później sama. Nie mam żadnej małej wagi. Wyszło mi że waży między 300, a 400 gram. Waga nie mogła się zdecydować ;-). Chociaż ja sądzę, że bliżej 300. Jutro go znowu zważę. W każdym razie widać z dnia na dzień, że rośnie. Powoli zaczyna mi się kończyć mleko od Zebrry. Maluch z dnia na dzień je coraz więcej i tego mleka idzie w sumie sporo. To jest mleko firmy Beapher chyba. Zostało mi jeszcze trochęę po kocietach mleka Mixol. Tam jest napisane, że może byc też dla szczeniąt. Czy sądzicie, że jak skończy jesć tamto, to mogę mu zmienić na ten Mixol, czy lepiej będzie kupić mu to co jadł do tej pory?
  19. Dzięki Fochistka. DuDziaczek, nie wiem czy to najlepsz pomysł. Boje się go w podróż wysyłać. A tam nie wiadomo, czy go suka przyjmie. Jest spore ryzyko. A czy ona mieszka w domu? Maluch ładnie je, przybiera na wadze. Wygląda teraz jeak świnka morska albo mała foczka. Mała główka i wielki gruby tułów ;-). Ma mnóstwo energi. Wierci się, kręci, i śmieszne dzwięki wydaje :-).
  20. Może powolutku, powolutku będzie coraz lepiej...
  21. Za duże zdjęcie wstawiłam, także dałam na miniaturkę. Czy ktos potrafi je trochę powiększyć? Aha, teraz proszę zgadywać, co z niego wyrośnie :-)?
  22. Tak wygląda mały brzydalek ;-) [IMG]http://images28.fotosik.pl/69/a9e96201e62a9e01m.jpg[/IMG]
  23. Fochistka, też działa, ale on ma własnie z tym kłopot. Bardzo się napina i widać, że zrobienie kupki, to dla niego nie taka łatwa sprawa ;-). Ale na szczęscie 3, 4 kupki w ciagu doby robi :-) Po wielu próbach... udało mi się zapisać na fotosiku jedyne zdjęcie malca jakie mam. Zdjęcie jest z piątku, także maluch jest juz troszkę większy Zaraz postaram się je tutaj wkleić
  24. Karmi się go, jak woła, że chce jeść ;-). Tak na prawdę w ciągu dnia karmię go czesciej i wtedy je mniejsze procje, czasem nawet co godzinę, półtorej. Ale spokojnie wystarczyloby mu karmienie co 2, 3 godziny. On zawsze jeste głodny, także z jedzeniem nie ma problemu. Na dodatek robi się coraz grubszy :-). W nocy karmię go 2 razy. Natomiast rano już się sam dopomina, że chce natychmiast dostać jeść :-). Co do imienia, to ciągle myśle jakie do niego by najbardziej pasowało. Ewa - Zebrra wymyśliła że będzie to mały Zgredek. Chociaż zastanawiam się czy to na pewno dobre imię, bo on specjalnie Zgredliwy nie jest :-). Nie kwili, jak zje i odłożę go do koszyka, to cały czas śpi. Jest bardzo grzeczny. Jakie ma cechy...? Na pewno jest głodomorem, jak się go weźmie na ręce, to wije się okropnie. Jest bardzo ruchliwy. Siły ma bardzo dużo. Sama nie wiem. Może jakies propozycje...;-)? Już na szczęście powoli zaczyna przypominać psa, a nie małego szczurka ;-) W koncu dzisiaj już 7 dzien jego życia :-) Mam natomiast mały problem z kupkami, może ktos ma jakiś sprawdzony sposób? Masuję mu brzuszek po jedzeniu, ale widać, że zrobienie kupki sprawia mu trudność. Od wczoraj daję mu po kilka kropli herbatki z kopru włoskiego za radą weterynarza, pomogło to na pewno na wzdęcia, brzuszek nie jest już taki balonowaty, ale kupki wydaje mi się że powinny być bardziej miękkie. Ha, ha i tak zeszłam na tematy pieluszkowe :-) Dzięki Weszka, jak tylko dostanę aparat to Ci wyślę.
  25. Maleństwo ma się dobrze. Je jak szalone. Zjada coraz większe porcje mleka. Potrafi też się z taką siłą przyssac do palca, że ciężko jest go potem wyjąć. Dobrze, że jeszcze zębów nie ma ;-). Z dnia na dzień jest coraz większy. Na poczatku spokojnie mieścił mi się w jednej dłoni. Teraz już z trudem jedną ręką jest mi go utrzymać, bo to głowa, to łapki zaczynają wystawać, a on coraz silniejszy się robi :-). Już się nie mogę doczekać jak otworzy oczka...:-)
×
×
  • Create New...