-
Posts
791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by VitisVini
-
Ja nie wiem konkretnie co się dzieje u kropka łańcuchowego ale wiem, że moje dogo odmawia posłuszeństwa i działa co najwyżej w porywach- więc dopiero teraz mogę coś skrobnąć. Bea- rozumiem, że sam pobyt na tymczasie jest bezpłatny- czy może nie? I jak długo pies mógłby tam zostać- przyjmując najgorszą wersję, czyli, że będa problemy ze znalezieniem mu domu stałego.Oczywiście trzeba by wesprzeć DT w karmę i ewentualnym leczeniu.Ja moge 30 zł na niego dawać przez jakiś czas, co miesiąc, czy znajdzie się jeszcze kilku chętnych do pomocy finansowej? To pytanie do wątkowiczów oczywiście.
-
AFN - Fundacja "Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie"
VitisVini replied to piotrek_b's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Niniejszym serdecznie przepraszam użytkownika MILKY za niepoprawną pisownię jego nicku.Absolutnie nie uczyniłam tego z premedytacją , raczej to kwestia fonetycznego przejęzycznia. Niemniej jednak wina moja jest bezsporna i użytkownik MILKY jak najbardziej ma prawo poczuć się urażonym naruszeniem jego dóbr osobistych.Wyrażam jeszcze raz moje ubolewanie z powodu tego incydentu i obiecuję , że nie powtórzy się to w przyszłości. Czy tak jest wystarczająco kulturalnie? Fx dobrze ci radzę, spadajmy stąd, kultura rzeczywiście zobowiązuje;) Żegnam PANÓW. -
AFN - Fundacja "Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie"
VitisVini replied to piotrek_b's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Cavisia, być na dogo i nie znać Afn to sorry ale troszke jak być w Rzymie i nie widzieć papieża:lol: Przecież ta fundacja powstała tu u nas, z inicjatywy kilku zagorzałych dogomaniaczek i z poparciem wielu wielu innych.Ja sama wielokrotnie wpłacałam pieniądze na psy poprzez AFN właśnie wiec trudno by mi było powiedzieć- nie znam ich. Ale Piotrusia faktycznie nie znam, no to sobie pozwoliłam trochę się z nim "podroczyć" bynajmniej nie umniejszając przez to jego ustawowych praw do bycia poinformowanym.Tylko po co informuje publicznie , że chce być poinformowanym? :cool3:To sprawa pomiedzy nim a AFN- a skoro on przedstawił to nam wszystkim to drogi Milki, musi również pogodzić się z tym, że możemy różnie to sobie komentować, czyż nie? Moze w międzyczasie byście panowie wszyscy;) przyłączyli się do pikiety w Radomiu którą chcemy zorganizować.Wątek tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9461548#post9461548 a waleczna atmosfera jak najbardziej byłaby na miejscu. -
wszystkie psy "hyclowe" uratowane i w nowych domach
VitisVini replied to Potter's topic in Już w nowym domu
Potter wrzuć może nr konta do siebie, znaczy stowarzyszenia to można by parę groszy poprzysyłać na te psy.Więcej na razie nie moge zrobić:shake: A jak gość dostanie chociaz karmę to moze mu ulży trochę, ze nie sam sie z tym boryka i na adopcje będzie więcej czasu. -
A ktoś ma linka do tych kropkowców?
-
maciaszku i reszto maciaszkowa:lol:, nie chcecie na pikietę do Radomia się wybrać? W sprawie psów z Białki. o tu [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#800080][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9461548#post9461548[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800080][/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800080][COLOR=black]Bo mi samej to tam smutno może być a jeszcze mnie przymkną jak sie bede za bardzo wydzierać sama[/COLOR]:eviltong:[/COLOR][/FONT]
-
O kurcze:crazyeye: Ale daliście czadu ludki- Asiu, Werty- Brawo! Koniecznie trzeba tylko jeden wątek zostawić,najlepiej w Akcjach - to niech ten twój Asiu zostanie tam-rzeczywiście a tych co pisali na poprzednio założonych , poinformować żeby się tam przenieśli a reszte ludków powiadomić przez privy albo zamieszczajac info na watkach. Nie wiedziałam o tych zgromadzeniach co werty napisał- że trzeba zgłaszać.Zależy ile ludzi udałoby się zgromadzić- bo im większa pikieta tym lepiej, wtedy moglibysmy zgłosić, to na pewno nie takie trudne.Najlepsza byłaby pikieta jednak w Radomiu przed sądem, bo to związane ze sprawą i rzeczywiście jakieś media by o tym napisały napewno, tym samym zwracając uwagę na fakt, że za znęcanie się nad zwierzetami można jednak skończyć w pudle(oby). 22 to chyba piątek-może bym i ja przyjechała, hmm- wkrótce powiem , musze sie zastanowić. A w międzyczasie mamy 14 dni do rozprawy - 3 dni = 11 dni na zebranie listy chętnych. To do dzieła.:diabloti:
-
Poznań - Dog Argentyński - Biała odeszła za TM
VitisVini replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mój Boże:shake:. Szkoda wielka,że dziad nie poniesie za to żadnych konsekwencji.My wychodzimy ze skóry żeby te biedne zwierzeta ratować a takie dziady parchate chodzą luzem. Pewnie już sobie następną sukę wziął. Czy jest możliwość to sprawdzić- bo jeśli tak, to kurcze zapożycze się i sfinansuję Karinie Schwerzler interwencję:mad: Goniu- oczywiście, wizyta przedadopcyjna, wizyta Magdy w Poznaniu, rozmowy, sterylizacja i podpisanie umowy to się rozumie samo przez się. Wyszłam już trochę do przodu.I nie bierz na siebie całej odpowiedzialności za decyzję jakakolwiek ona nie będzie. -
Wero to już sporo czasu minęło i obawaim się , że nic nie wyjdzie z tego wszystkiego.Wspominałaś, ze miałaś razem z kierowniczką schroniska wpaśc do tej osoby na niezapowiedzianą wizytę- i co byłyscie? Oczywiście list, w tonie jak najbardziej urzedowym możesz wystosować, ale pewnie baba nic ci na niego nie odpowie. A skąd był ten piesek? Od nas z dogomanii ?
-
podnosze póki co, bo nic na razie do głowy mi nie przychodzi. Pies śliczny ale w fatalnej okolicy, bo to chyba gdzieś w tym świętokrzyskim? A tam "nasi" to i tak ledwo zipią od nadmiaru bezpańskich psów.:shake:Musi nam jeszcze z kilka osób na wątku przybyć to może co wymyślimy.
-
AFN - Fundacja "Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie"
VitisVini replied to piotrek_b's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Ale chłopaki nie kłóćcie się( ty króliku tygrysi to też jesteś chłopak?:lol: ) Czemu by zamykać ten wątek, ja tu sobie wpadam dla rozrywki , odreagować troche. Afn-owi rzeczywiście nie trzeba pomagać,dziewczyny dadzą sobie radę a ciekawe dla mnie jest po co ludzie szukają dziury w moście:lol: Nie obraż się piotrku,ale tak to widze.To apap;) -
jejku dogomania znowu fiksuje i już nie będe mówić co tam sobie mamrocze pod nosem jak mi ciągle wątek nie chce się wyświetlić.:mad: Filmiki ogladnęłam melduję;), piekny las macie na spacerki i to chyba tuż za płotem bo domy widać. A żadnego gajowego Maruchy to tam nie ma? Bo u nas w lesie to ciągle straż leśna się pałęta i grozi mandatami za spuszczanie psa ze smyczy.Dobrze, że na miejscu nie odstrzeliwują ale my siłą rzeczy bez smyczy chodzimy tylko po polach( a na najbliższe pole trzeba jechać samochodem 8 km:p) Atosek pięknie się zakumplował z Reksem, chociaż widać, że Rex rządzi w tym towarzystwie. No i dobrze, ktoś musi byleby Atos któregoś razu nie stwierdził, że "teraz my":evil_lol: Bakteria brzmi zawile i musi być paskudna wobec tego, Może ona też sobie mieszka w organiżmie i jak antybiotyk wykończył te inne pożyteczne to się namnożyła. hmmm, tak myślę, czy małe grzebanko w śmietniku to nie poprawiłoby zapasu bakterii u Atosa.Serio.:cool3: Albo czytałam o takim sposobie. Wkłada się płucka surowe na kilka dni do pojemnika, prztrzymuje w temp. pokojowej i podaje do spożycia piesowi.Śmierdzący sposób ale jeśliby skuteczny był? Może taki mały kawałeczek na początek mu zafundować.
-
Poznań - Dog Argentyński - Biała odeszła za TM
VitisVini replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I ja witam Magde.:hand: xxxx- czy ta historia która opisałas jest historią Białki???:crazyeye: Co do pytań to niezłe jaja sobie robiliście przez kilka stron- Ok poczucie humoru trzeba mieć, rozumiem też, że my posiadacze Da mamy bardziej osobisty do nich stosunek niż do innych "dużych" psów, ale jak maciaszek jak zwykle mądrze napisał, pewne rzeczy się w naszych opiniach powtarzaja i "cuś" w tym jest:p Nigdy nie uważałam a wrecz walczę z poglądem, że Da to rasa tylko dla wtajemniczonych bo dzięki też takim opiniom nikt ich potem ze schronu nie chce brać ale z drugiej strony nie zapominajcie, że jest to też rasa wpisana na listę agresywnych i przy ewentualnym pogryzieniu kogoś konsekwencje mogą być poważne.Dlatego dla dobra psa ale i potencjalnego właściciela trzeba to dobrze przemyśleć, szczególnie kiedy bierze się psa ze schronu o niewiadomej przeszłości. Licze , że Magda pozostanie na forum i będzie się z nami dzielić dalszą historią Białki. Magdo jak zabierzesz ją ze schronu do siebie- masz samochód? -
Poznań - Dog Argentyński - Biała odeszła za TM
VitisVini replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, trzeba jeszcze na te pytania odpowiedzieć- szczególnie czy osoba wynajmująca sie godzi na psa. A ja tu napisałam jeszcze swoje przemyslenia przed chwilą zanim post goni sie pokazł, to już nie będe zmieniać . Maciaszek w skrócie o Da powiedział co trzeba, ja podkreślę jedno- to rzeczywiście bardzo silne psy! Białka jak wynika z opisu w schronie jest do ludzi nie agresywna, to duży plus- bo np moja suka obcym sie dotknąć nie da. W przypadku tej Pani moje wątpliwości to przede wszystkim- jak ta suka domowa Kaja pogodzi się z Białką- tu może być duży problem a do domu jednak się jeżdzi, chociażby na święta. Trzeba by jak oka w głowie je pilnować oby dwie i raczej izolować, Zamykanie w pokoju to może się żle skończyć bo moja np paskuda to świetnie sobie sama drzwi otwiera , nawet takie do wewnątrz.Ja sobie nie wyobrażam DA walczącego i raczej nie chciałabym tego zobaczyć - masakra.Po drugie ten koń. Nie wiem, ale prawdopodobne jest, ze Białka też konia w życiu nie widziała i może reagować jak moja- strachem i agresją. Poza tym przejażdzki kone w towarzystwie Da to może owszem ale w Argentynie, i to tam gdzie hoduje je się do polowań, czyli przyzwyczajone są chodzić w sforze. Tutaj pies może zawsze uciec, szczególnie jak zobaczy sarne, zająca etc( nie koniecznie w lesie, sarny teraz po polach łażą). Może zaatakować jakichś przechodzących ludzi- a jeżdziec nie będzie miał możliwości by szybko zareagować. Absolutnie nie uważam,aby DA nadawał się w naszej polskiej rzeczywistości do rajdów końskich. Białka może też nie zechcieć jeździć autobusem- moja by w życiu nie wsiadła do autobusu, ale Bazylek umie się poruszać środkami komunikacji miejskiej:crazyeye:. Szkolenie- i owszem, nawet samemu można zrobić tylko trzeba pamiętać, ze DA reagują z "opóżnieniem" i oporem nawet, jak akurat mają inne zdanie. Absolutnie nie można ich bić ani nawet krzyczeć za bardzo- a już broń boże żeby jakiś obcy to robił.To co moja suka przyjmie bez mrugnięcia powieki ode mnie to od innego- nawet członka rodziny już nie bardzo! I z tą miłością do dzieci to bym nie przesadzała. Reasumując. Wszystko to są problemy do przeskoczenia- ale i do ponownego rozważnia jeszcze raz przez potencjalną właścicielkę. Może przy jej trybie życia jakiś łagodniejszy pies byłby bardziej optymalny. No i konieczna jest wizyta przedadopcyjna- być może Kinga by się zgodziła jesli Pani jednak się zdecyduje. PS xxxx52 napisała, że ten pies jest nieprzekupny. Popełniłam raz poważny błąd- kazałam gościowi dac jej kawałek kiełbasy.Kiełbasę zeżarła a potem skoczyła człowiekowi do gardła jak błyskawica- dobrze, że w kagańcu była! Teraz już nie próbuję na siłę ją zaprzjaźniać z ludżmi.Każe po prostu gościom ją ignorować i zwykle jest podczas wizyt przywiązana u swojego posłania. Strzeżonego itd. -
Poznań - Dog Argentyński - Biała odeszła za TM
VitisVini replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A skąd ta Pani dowiedziała się o Białce? I rzeczywiście, ta druga domowa suka moze być problemem. Szczególnie, że ona też po przejściach. A moje dogo argentino jak konia zobaczyło to zdębiało, że takie duże psy som na tym świecie i za nic nie chciało się zaprzyjażnić:lol: . -
No to byłaby piękna sprawa gdyby trochę ludzi udało się zgromadzić, nawet i bez pikiet. Dam znać na moich wątkach.
-
AFN - Fundacja "Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie"
VitisVini replied to piotrek_b's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='piotrek_b'] W sumie interesują mnie wyłącznie sprawy dotyczące fundacji, choć jest klika pytań do zarządu, ale to normalne - takie informację są niezwykle istotne (w końcu fundacja nie zajmuje się byle czym) : wykształcenie, doświadczenie, kompetencje, szkolenia, kursy, ewentualna działalność w podobnych fundacjach. Aby powołać fundację trzeba mieć fundusze, wykształcenie, kompetencje, szkolenia etc raczej nie są chyba w tym przypadku wymagane. A zarząd może sobie fundator np ustanowić jaki chce- nawet niepiśmienny.Chyba Pan się rozpędził troszkę Mr. Holmes;) -
No i jak- udało się coś ustalić?
-
Zwykle w umowach zaznacza się na koniec ,jakie przepisy mają zastosowanie w sprawach których umowa nie reguluje(np KC) oraz w przypadku umów międzynarodowych to chyba powinno być również i w jakim państwie/sądzie będa rozpatrywane wszelkie spory. Nie masz takiego zapisu w swojej?
-
AFN - Fundacja "Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie"
VitisVini replied to piotrek_b's topic in Fundacje i stowarzyszenia
No coż, ufam, że kierowały tobą tylko szlachetne pobudki. Ja sama byłam kilkakrotnie świadkiem niewybrednych ataków na AFN i mam nadzieje, że w tym przypadku nie o to chodzi. -
A czy takie rozprawy są otwarte dla publiczności? Dobrze by było jakby "nasi" ludzi przyszli, tzn każdy komu dobro zwierząt nie jest obce. Dla sądu byłaby to może też wskazówka, że rzecz jest warta poważnego rozpatrzenia.Na zachodzi to się robi pikiety przed sądami i takie tam.Szkoda, że tak marnie mozemy się zorganizowac w takich sprawach.
-
No i w końcu nauczył się bawić piłeczką! :lol: Kawał psa się z niego zrobił,tylko ta sierść mnie martwi, nie wiem czy to się słońce tak odbijała bo te ciemne plamy to wyrażnie odstają od reszty "Atosa",czy sierść pomiędzy plamami jest dużo jaśniejsza i stąd ten efekt trójwymiarowości plam czy też sa to łyse miejsca?? Chłopak odchowany, pamiętacie te fałdy skóry na podgardlu?- teraz wszystko się "wypełniło", bawi się, radosny, na oko nie widać żeby mu coś dolegało.Może się na wiosnę poprawi , troche na słońcu.A ten olejek z wiesiołka to ludzie też moga jeść czy tylko dla zwierzaków?Ja też mam alergie:lol:, i to dopiero od kilku lat, widać poziom chemikalii przekroczył normę w organiźmie. hej a wiecie co czytałam- że naukowcy stwierdzili, iż niektóre pasożyty wewnętrze bardzo dobrze robią na alergie i trzeba sobie zahodować z kilka jak chce się być zdrowym. ojej, lekarstwo gorsze od choroby:lol: ale może psu by odpowiadało.
-
OWCZARKOWATA Ziuta JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!
VitisVini replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Hej ktoś tu powiedział, że psy "wiedzą" , kiedy idą już na stały domek, i czy ta teoria aby sie nie sprawdziła jesli chodzi o Ziutę?:crazyeye:Przecież tak jej dobrze u maciaszka było, powinna włosy z głowy rwać;) a tymczasem obyło sie bez żadnych dramatycznych scen.Może to zasługa maciaszka- sprawdziła sie jako "matka":lol:- bo dzieci należy tak wychować aby jak przyjdzie pora opuściły dom i szukały swojego miejsca w świecie z odwagą i nadzieją. Brawo maciaszku i też się dołączam do chóru pochwał dla twojego TZ-a bo to rzeczywiście rzadkość- dobrana z was para i życzę wam mnóstwo psów i dzieci w przyszłości:loveu: A co do sterylki, to może nie naciskać za bardzo. Ja sama wiem jaki to dla mnie problem, bo smoczyca już 3 lata będzie miała i ciągle nie moge się zdecydować:p.Jak sobie pomyślę, że coś może jej się stać przy zabiegu, albo będa jakieś skutki uboczne( nietrzymanie moczu, tycie) to sama nie wiem. Na pewno w przypadku ludzi taki zabieg nie jest wskazany, no ale z drugiej strony kobiety jednak rzadko miewaja ciąże urojone a smoczyca ma. I to tylko jest dla mnie w jej przypadku wskazaniem do strylki bo gdyby tak ciężko tych "ciaż " nie przechodziła tobym nie sterylizowała. O! -
No i dobranoc maciaszku