-
Posts
1339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maćka
-
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Neseczka wskakuje na górę i pokazuje ludziom :roll: -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A my byłyśmy chwilkę temu na wymianie wenflona, Neska dzisiaj z takim zapałem chciała się wysiusiać że nie zdążyłam jej złapać i zruszyła wenflonka, skubana musiała trzymać siusiu i pobiegła dopiero jak ją podpiełam do kroplówki, dosłownie na samym początku. Dokupiłam też dwie tabl. scanomune oraz jedna ampułkę leku który pomaga jej oddychać. Pan doktor miał problemy z wbiciem się w żyłkę bo Neska ma już koszmane zrosty, coś mi się zadje, że niebawem zacznie się wbijanie w tylne łapki co podobno nie jest przyjemne dla psiaków. Rozmawiałam też z Panem doktorem na temat jej leczenia, powiedział że Neska ma juz dosłownie wszystkie możliwe leki podane które mogą pomóc i pozostało tylko i wyłacznie czekać na dalszy rozwój wypadków, Pan doktor był nawet zaskoczony że mamy takie leki jak Lydium, surowica, cekloferon.... Zgłaszają się chetni na pomoc finansową dla Neski z allegro, narazie jeszcze nic nie wpłynęło pewnie jutro będa jakieś grosze wpadać, zobaczymy, osoba która kupiła niby te 20 cegiełek powiedziała, że zrobiła już przelew wczoraj, ale jeszcze nie ma pieniążków. No nic, poczekamy zobaczymy. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Neska przespała noc, te zapalenie pluc jest okropne. Ile ją jeszcze ma zamiar trzymać ? Juz sie dostatecznie meczy biedulka. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Neska chyba się lepiej czuje po surowicy innych lekach i kroplówkach bo od powrotu z lecznicy spala do tej chwili, zaraz jej dam papu, leki i moze jeszcze pare ml kroplowki. -
Potrzebna mi wit. D, tran lub cos innego dobrego na krzywice. Neska ma jej zaczątki !!! Za szybko urosła, do tego choroba. Ja nie mam w domu, po zakończeniu podawania Damianowi wyrzuciałam bo termin też był juz tuż tuż. Nie mam kasy, u dr.Wojciechowskiej dług mi rośnie pewnie na kilometr ( mimo że płacimy za same leki ) ja swoich pieniędzy już też nie mam :( a jeszcze tyle czasu do pensji. Plizzz jak ktoś ma cos takeigo w domu to proszę o kapeńkę dla Neski.
-
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już wróciłyśmy. Tak, Neska to mix rottka coś mi się wydaje że z onkiem. Wiem który lek jest w przypadku podduszania, więc mam ratunek i nie muszę siedzieć z Neską w oknie jakby co tfu tfuuu Niestety, Neska ma początki krzywicy, jest juz wyczerpana, ja nie mam wit. D cholerka, ale coś się pokombinuje, poczytam na jej karmach czy maja w składzie, jak nie będzie ( ale pewnie będzie ) to kupię mleko modyfikowane dla niemowląt bo te mają. Ma nowy wenflonik, zaraz ja podpinam pod kroplowke bo spokojnie spi. Dostała surowice i kolejna dawke Lydium. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jedziemy do lecznicy, mam transport, wiezie nas Klaudyna. Nakarmiam własnie mała, zobaczymy co przyniesie ta wizyta. Elu i Krzysiu, dziękuję Wam za karme dla Neski, własnie ciocie Witokretki przekazały mi saszetki :) -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zastanawiam się co robic, bo ja nie musze jechac dzisiaj na wizytę, mogę swobodnie jechać w środę bo jeszcze na dziś i jutro mam leki. W nocy Nesia sie troszke chyba podduszała, miała ataki kaszlu a po nich ciezko jej było oddychac, poscielilam jej na parapecie kolderke z poduszeczka, otworzylam okno, umiescilam ja na poslanku i okrylam szczelnie kocem. Mała tak przesiedziała 20 min. oddech sie ustabilizowal, kaszel przeszedl i wtedy moglam juz ja przeniesc na lozko. Zasnela juz w miare spokojnie, teraz oddycha tak jak zwykle, czyli ciezko. Niby nie mialam co robic, bo co ? ona juz ma wszystkie leki jakie moze miec, dostala nawet w sobote kolejny z tego co czytalam to dobry lek za ktory ktos tam chyba dostał Nobla za wymyslenie tego leku. Zobaczymy, narazie trzyma sie tak jak zwykle, jak cos sie bedzie działo to na glowie stane a znajde transport. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Za jakąś godzinkę zmienie jak mi transport który mam na oku nie wypali. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przydałby mi się na jutro jakis transport :roll: Jest ktoś chętny ? Ja niestety nie mam jak podzwonić po ludziach z mapy dogo bo nie mam ani na smsy ani na karte :( Odezwałam się do jednak osoby która podała swoje gg, ale nie odpowiedziała bo jeszcze jej nie było :( -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Neska dzisiaj przespała noc, może troszkę chodziła bo rano było pare siusiu i nawet koopka ( ładniejsza od poprzedniej ) ale nie przychodziła do nas o pomoc. Teraz sobie chodzi po mieszkaniu, jak się ją woła to merda sobie ogonkiem, zaraz będzie wielkie karmienie i będe musiała sprawdzić czy wenflon jeszcze działa. Chciałabym jutro sie wybrać do dr. Wojciechowskiej bo we wtorek nie dam rady niestety ( dziecku będę leczyć zęby pod "głupim Jasiem" i możenie czuc sie na siłach żeby potem jechac ze mna do lecznicy ). Troszkę mnie martwi jej zachowanie, mała szuka ciemnych katk=ów, boję sie o te objawy neuologiczne, ale mała dostaje dużo witamin i mam nadzieje, że ona zwyczajnie szuka sobie miejsca. Mój mąż powiedział, że w nocy były chwile że Neska juz dośc ładnie oddychała, bez świszczenia i chrapania, oklepuję ja w domu, musi jej wrócic kaszel, daję jej też flavamed. Miejmy nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży, jak wenflon nie bedzie chciał juz działać to tak jak wczoraj na wieczór nawodnie ja kroplówka podskórnie, leków dożylnych ma mało, jakieś 2 ml więc tyle wenflon powinien wytrzymać. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witokrecia dzwoniła do dr. Wojciechowskiej, to jednak nie jest złamane żebro tylko taka budowa ciała, zwróciła na to uwagę już wcześniej. A ja się wystraszyłam nie na żarty :shake: Odchodziłam od zmysłów dosłownie, teraz mocuje się z wenflonem, mała ma juz bardzo słabe żyłki, jakoś będę sobie radzić bo niektóre leki musi dostać dożylnie, więc pomału pomału, żeby nie nadwyrężyć poradzę sobie. Dr.Wojciechowska powiedziała, że to prawdopodobnie zaczyna się jej odma płucna i albo sobie poradzi albo....nie :( Dostała już wszystkie możliwe leki, nawet wyjątkowo antybiotyk dla dorosłych psów bo dla szczeniąt już nie pomagały. Nie wiem co robic z surowicą :( Mam dla niej, dwie ampułki jedna niestety niemiecka a druga włoska, lekko różnią ię składem, więc nie będę jej mieszać tylko podam jedną. Ale grugi problem to taki, że aby surowica działała poprawnie to musi być gorączka, mała w lecznicyma prawie 40 st.C a w domu 39,1 st. C i nie wiem czy traktować to jako gorączkę czy jako stan podgorączkowy, mierzę temperaturę termometrem rtęciowym i trzymam w pupie bite 10 minut. Raz juz dostała surowicę dwa tygodnie temu, dokładnie 14 dni minie jutro, więc teoretycznie mam jej dać jutro, zobaczymy będę mierzyć temp. jak będzie nawet te 39,1 to dam, niby gorączka nie ? -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i mam kolejny problem, wydaje mi się, że powodem problemów oddechowych Neski jest złamane żebro. Była bardzo wystraszona gdy ją odebrałyśmy od tych bab, nie była tez tak przeraźliwie chuda jak teraz więc nic nie czułam. Dzisiaj po powrocie do domu chciałam ja oklepać po płuckach i wyczułam dziwnie ułożone żebro, jak bumerang gdzie jedna końcówka jest skierowana w stronę płuca. Można dokładnie wyczuć "załamanie" żebra, z drugiej strony ciała żebra sa ładnie ułożone. Wcześniej to juz zauważyłam, ale pomyslałam, że przecież ona jest taka chuda, że te żebra mają prawo byc tak wyczuwalne. Nie wiem co robic, nie podoba mi sie to, ona ma wyraźne problemy z oddychaniem, boję się, że do poniedziałku to już będzie za późno :( Nie mam też kasy na innego weta, u dr.Wojciechowskiej rachunek rośnie, miałam opłacone wizyty do czwartku, a w czwartek dostałam zapas leków do wtorku ( dzisiaj mi dorzucono leków ), ktoś niby kupił na allegro cegiełkina sumę 100 zł i prosił o szybkie podanie konta, ale kasy jak nie było tak nie ma :( -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No w tym problem, że ja nie potrafie kozystac z mapy dogo :( Może jakaś głupia jestem ale poprostu nic w tym nie kumam a jeszcze dogo "chodzi" jak krew z nosa. Neska miała wysoką temp. :( Dostała kolejne leki, niech chwilkę odpocznie i dam jej surowicę jak temp. będzie wysoka, tylko biedna nie może sobie znaleść miejsca, w lecznicy zmeczona kroplówka z checią się kładła a w domu nie chce :( juz nie wiem jak jej pomóc, ma co rusz nowe leki, niech już to zapalenie sobie spływa bo mała już się za bardzo męczy !!! -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Igusia już powiadomiona, jak tylko wróci do wawki to jedziemy z Neską. Czekamy cierpliwie, Neska siedzi przy otwartym oknie i oddycha pomału. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nesce znowu sie pogorszyło, poszukuję pilnie transportu do dr.Wojciechowskiej !!! -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Krakvetem się jeszcze wstrzymamy bo Igusia gdzieś znalazła sklep gdzie moga to zamówić, ale jutro sie ma dowiedzieć ile co i jak. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Elu i Krzysiu karemka jak zbawienie dla Neski, nie mogę jej tutaj nigdzie dostać, odbiór będziemy kombinować. Kasiu a gdzie mieszkasz ? Może pomożesz przy naszych bidach Ostrowskich ?? Ja tam biorę nawet zdrowe szczeniaki, poprostu z Neska tak się ułożyło a nie inaczej :( Napewno pomożemy w radach, od tego jest forum :) Pochłania to trochę czasu i energii, ale jak widać poprawę i ulgę zwierzaka to wystarczy aby nagrodzić, niekiedy samo posiadanie domku dla psa chorego nawe nieuleczalnie to wielkie błogosławieństwo !!! A teraz o Nesce: Wycwaniłam się, Neska zresztą też ale ja mam więcej sposobów hehehe Jak karmiłam ja ta papka royalowska to potrafiła troche popluć, co się dziwić psiakowi któremu wszystko sprawia ból, nie ma jednak wyjścia Neska musi jeść i koniec kropka, jak będzie jadła to płuca szybko dojdą do siebie. No więc robie ta papkę tak, żeby mozna ją nabrać do strzykawki 20 ml i strzykaweczką jakoś idzie :) Ze dwie, trzy strzykaweczki na jeden posiłek narazie wystarczy. Dzisiaj dostała takie trzy, jutro będzie więcej, niech mała nabiera siły, były nawet dwie kupki to znak, że jednak coś się w tym przewodzie pokarmowym dzieje a nie pracuje na marne :) Przedewszystkim mała musi się nauczyć używać płuc bo przez ból jaki odczówa nieraz o nich zapomina, szczególnie w chwilach stresowych ( czyt. jak ja podchodzę :lol: ). Gdy śpi ma w miarę spokojny oddech oprócz chwil na kaszel, wtedy płucka chodzą równomiernie jeszcze nie nabiera tak dużo powietrza ile się w nich powinno mieścić, ale nabiera :) Zaczęła znowu kaszleć, fajnie bo szybciej się tego "szjastwa" z płuc pozbędzie, delikatnie ją poklepuję po tych pleckach, ale bardzo delikatnie bo się boję przedobrzyć. Z noska już nie cieknie, teraz ma systematycznie nawilżany solą fizjologiczną i wazelinką żeby nadżerkę zlikwidować. Napewno się ożywiła, gdy ją odepnę od kroplówki dla odpoczynku to włancza jej sie łazik, na zawołanie merda radośnie ogonkiem, ale ledwo się trzyma na łapkach, gdy strzepuje sobie sierśc to musi łapać równowagę, no więc te moje karmienie na siłę nie jest bezpodstawne. Poproszę chyba też przy następnej wizycie o wyczyszczenie jej uszu bo wyraźnie ją swędzą, ma też zreszta brudne, zaczęła się drapać ( czyli coś jej wreszcie przeszkadza a nie leży smutno ), generalnie jest weselsza co pewnie będzie ciężko zobaczyć na kontrolnej wizycie bo lecznic to ona ma już serdecznie dość. -
O to jak mają wenflony to jak najbardziej do żyłki, lepsza skuteczność i mniejszy ból, ale nawet do żyłki rozcieńczaj bo czasami może gdzieś bokiem wyciec odrobinka i pieczenie jak dibali murowane. Neska faktycznie jest biedna, oby Twoje malce miały dużo przeciwciał od matki w sobie.
-
Podaj link do nowego wątku :) Wiedziałam, że będzie oddzew bo tutaj mnie ludzi zagląda niż tam, a ja to przypadkiem tutaj weszłam. Wit. C to może pół choć cała napewno nie zaszkodzi, ale jeżeli podskórnie to uzupełniaj do 20 ml solą fizjologiczną bo psiaki oszaleją ;) Nawet jak nie są odwodnione to podskórnie możesz im podawać takie ilości płynów bo do odwodnienia w nosówce nie trzeba dużo, lepiej jednek zapobiegać niż potem z tym walczyć. Ja Neskę muszę na siłę karmić, pić pije ale nie chce jeść bo ma wszystko zapchane ropą. Życzę powodzenia w walcze o szczeniaki !!!
-
ciagla biegunka u pieska a piesek ma juz 11 miesiecy!
Maćka replied to marmara_19's topic in Choroby zakaźne
Koński szczaw to faktycznie jest skuteczny, ale paskudny w smaku jak diabli bleeee Jest tez bardzo fajna witaminka a raczej zbiór witamin firmy "MIKITA" dla psów z wyjałowionym przewodem pokarmowym, mojemu Grasowi pomagają. Mój był bardzo długo na gotowanym kurczaku z ryżem ( po schronisku ) co jakiś czas miał aż krwiste cuchnące biegunki, wykluczono parwo i wszelkie choroby ( raz był leczony na lambrie), potem się okazało, że to właśnie kurczak dawał mu tak w kość. Teraz wprowadziłam mu od 3 miesięcy sucha karmę boscha + te witaminki i kupki są wzorowe. -
Nesiu kochana bądż szczęśliwa za TM [*]
Maćka replied to Maćka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nesenia nie ma wyjścia, musi jeść bo jest karmiona przez znienawidzoną ciotkę Maćkę ;) Właśnie chwilę temu nakarmiłam ją mleczko-papką royala, kupiłam jej też dwa kartoniki mleczka dla kociąt, nie powinno jej zaszkodzić bo jak ona nic nie je a tylko ją kamię niewielkimi ilościami to nawet większa ilość białka jej nie zaszkodzi. Zrobiła kupkę :multi: Nie moge powiedzieć aby była brzydka bo troszkę podwodniona a troszkę w miarę zbita, uważam że jak na obecny jej stan zdrowia kupka jest dość ładna, zreszta wogóle fajnie że jest kupka. Ładnie pije i dużo siusia. Oby jeszcze zaczęła sama jeść, ale pewnie do czasu aż jej ta wydzielina nie zjedzie to nie będzie jadła, pozostaje więc karmienie póki co. Będę sie starała z dnia na dzień podawać jej więcej tego pożywienia. -
ciagla biegunka u pieska a piesek ma juz 11 miesiecy!
Maćka replied to marmara_19's topic in Choroby zakaźne
A były robion testy alergiczne ?? Psiak może być zwyczajnie uczulony na masę mięs i zbóż.