Jump to content
Dogomania

Maćka

Members
  • Posts

    1339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maćka

  1. Laro oprócz tego co sie płaci za dbe trzeba jeszcze wpłacić kaucje na statoilu jeśli dobrze pamiętam to 150 zł, dowiadywałam sie parę miesięcy temu o tym, ale pewnie też Ci to powiedzieli :) Esperanzo a jakiej wielkości jest ten szczeniak od zbieracza ? On pewnie nie szczepiony :(
  2. Ja juz wróciłam, za dwa tygodnie powinnam juz mieć czyściutkie mieszkanie z nosówki, mam zamiar teraz gdy już po śmierci Neski roszkę się otrząsnęłam wyczyścić dokładnie calutkie mieszkanie, wyprać kanapy itd. Więc jeżli za dwa tygodnie będzie trzeba to bedę mogła ofiarować tymczas szczeniakowi nawet pogadfam z moim TZ czy nie 2 szczeniakom. Wirus nosówki utrzymuje się krótko a jak jeszcze odkażę mieskanie to nie powinno być problemu, to się jednak jeszcze uzgodni :)
  3. [quote name='Fela']I jeszcze a propos szczeniaków. U faceta, który zbierał i głodził psy (szczegóły na wątku pt Kolejny zbieracz, albo coś w tym guście) są dwa szczeniaki do zabrania. Tylko dokąd? [COLOR=black](Maćka, Ty masz absolutnie obowiązkowy urlop, nawet o tym nie myśl)[/COLOR][/quote] Ja to bym sie nawet bała wziąć do siebie jakiegoś psa, Neska miała taki kaszel i wogóle że w domu mam siedlisko nosówki. Muszę najpierw zrobić porzadek...co nie jest proste i otrząsnąć się po tym co wczoraj przeżyłam. Dopiero wtedy będę mogła wspomóc domem tymczasowym. Tak wgoóle to wiecie chyba, że Neska nie umarła jako piesek bezdomny ? Ja ją kochałam jak i mój Artur był w wielkim szoku jak mu przekazałam, że Nesia umarła na moich oczach i pomijając ten fakt, Neska była również pełnoprawie moim psiakiem. Taka świadomośc troszkę ukaja mój ból bo mimo wszystko Neska była otoczona miłościa nas wszystkich, zarówno moją, moich bliskich jak i Waszą ! Dzisiaj popłyneły mi łzy jak zobaczyłam wciąż wiszącą kroplówkę :( Nie dałabym rady teraz opiekować sie jakimś innym pieskiem :(
  4. Esperanzo a był ten beżowy szczeniak suczka ? Ona jak byłam ostatnim razem też maiła nieciekawy nosek, tzn. leciała mu wtedy woda z noska.
  5. Izo nie wyrzucaj sobie niczego bo transport się wtedy znalazł to ja zapomniałam Ci napisać, że sie znalazł. Nawet wczoraj byłyśmy na kontroli i po tej kontroli Neska źle sie już czuła, przypuszczam, że tak się zestresowała bo wizyty były juz dla niej bardzo męczące i stresujące. Może ten stres zrobił jakiś przełom w jej chorobie i tak to się skończyło :( W nocy siedziałam z nią pod kroplówką monotonnie kapiącą, głaskałam ja żeby czuła się bezpieczna i kochana. Niestety ta choroba jest... paskudna to mało powiedziane, na tego wirusa nie ma określenia :-(
  6. Neskę zawiozłam na SGGW, zapłaciłam 40 zł + 10 zł dałam Igusi za paliwo. Tak więc z pieniążków Nesi jeszcze troszkę zostanie, po oddaniu długu u dr.Wojciechowskiej resztę jeśli nikt by na mnie krzywo nie patrzył, będę mogła po połowie wpłacić na Łapkę i Zirkę z Ostrowi ?
  7. Jest mi nieopisanie ciężko i teraz gdy porządkuję wszystkie rzeczy związane z Neską czuję się poprostu strasznie. Pieniążki jakie były dostępne na leczenie Neski to : 647 zł Leczenie w lecznicy oraz leki zakupione w aptece to 453,72 zł ( trzeba jeszcze 40 zł dopłacić ) Zostało zatem 193,28 zł z czego 40 zł będę musiała jeszcze dopłacić dr. Wojciechowskiej no i reszta chyba na... utylizację :-( to okropne słowo Jak ureguluję resztę u dr.Wojciechowskiej to poproszę o zaświadczenie kosztów leczenia i wkleję je Agnieszko na wątek AFN tak jak prosiła Green. Myślę, że te 50 zł które są zarezerwowane dla Neski to niech zadecyduje osoba która je wpłaciła ( przepraszam w tej chwili nie pamięam nicka ), a jeśli będzie to wszystko jedno komu te pieniążki mają przypaśc to nieśmiało proponuję Zirkę lub Łapkę. Dziękuję za wszelkie dopingi, ciepłe słowa i nieocenioną pomoc.
  8. Nesiu kochana odpoczywaj za TM wiedz, że był ktoś kto Cie bardzo kochał. Taką będę Cię pamietać:
  9. Rozpaczliwie potrzebuje nr. tel. do Lavini !!! Z Neska jest źle, albo to juz końcówka jej życia albo ona tak rozpaczliwie walczy. Lavinia podobno podawała swojemu Ptysiowi tlen, chciałabym się jej spytać czy jeszcze go ma, Nesce by sie przydał. Byłam właśnie w aptece, zakupiłam kolejne partie kroplówek i wszystkich rzeczy które mi się już pokończyły, przez cała noc Neska bardzo dużo piła wody a po chwli ją zwracała ze śluzem i ropnymi skrzepami. teraz niby śpi ale walczy z każdym oddechem, trzymam ją cały czas paie pod kroplówka żeby rozżedzić ropę.
  10. Dzięki Igusiu, z Neską niejest najlepiej, najpierw w walczyłam późnym wieczorem o jej oddech, potem się unormował ( prawie ) a nastepnie o 2:00 znowu nastąpił kryzys i do 3:00 siedziałam z nia pod kroplówką. Wreszcie jakoś zasnęłą, teraz nie ma siły na nic, tylko leży i dość ciężko oddycha, dałamjej lek na rozluźnienie tchawicy oraz syrop mukolityczny. W nocy dużo piła po to by zabraz zwrócić z dużą ilościa bezbarwnego śluzu i ropy, nie wiem czy ona specjalnie nie piła tyle wody bo przez o zwracanie mogła się troszkę tego paskudztwa pozbyć.
  11. Można jej jeszcze podawać tlen, ale ja nie posiadam neistety takiej aparatury :( A ja już tak męczą te wypady do weterynarii że naprawdę nie wie czy podawanie tlenu miałoby jakiś sens, w domu gdzie Neska czuje się jedna bezpiecznie pewnie taka kuracja by pomogła, ale nie w lecznicy gdzie ona się naprawde bardzo pwoażnie denerwuje, nie chcę jej narażać na takie sytuacje tym bardziej, że jednak walczymy by układ nerwowy był nie naruszony.
  12. Jakos mechanicznie sie nie da, nie ma zabiegu który usówa ropę z płuc, jest nawadniana kroplówkami, dostaje syropy i lekarstwa na rozżedzenie wydzieliny, nic wiecej nie można zrobić jak tylko czekać i czekać
  13. Miałam napisać za parę dni, ale napiszę dzisiaj jak i co po wizycie. Nie będę nikomu mydlić oczu, jest źle, Neska co prawda nie ma już zalegającej ropy na górnych partiach płuc ale dół płuc jest nadal zapchany. Mała ciężko oddycha, dzisiejsza wizyta bardzo ją zestresowała i nadal oddech jest szybki. Pani doktor powiedziała, że nie daje żadnych gwarancji, że Neska z tego wyjdzie, narazie leczymy bo nie ma naruszonego układu nerwowego. Nie ukrywam jednak aktu, że psiak sie okropnie męczy, jest już bardzo bardzo słaba. Mam zapas leków na 5 dni, potem zobaczymy co dalej, u dr. Wojciechowskiej muszę dopłacić jeszcze 40 zł, choć z miła chęcią zapłaciłabym więcej bo jak dzisiaj podliczała koszty to aż było mi głupio, nie wiem nawet czy koszty leków się jej zwracają bo liczyła po 2 - 3 zł za niektóre leki. Jutro jeszcze kupię witaminę D na krzywicę. Bardzo Was proszę o modlitwe do nie wiem kogo aby Nesce się polepszyło i wyzdrowiała tu liczy się tylko cud :(
  14. Relina sprawę psiaków z sąsiedztwa powinnaś zgłosić do najbliższego TOZu, tak być nie powinno. Malta zapewniam Cie, jak na warunki wiejskie Twoja babcia i tak bardzo dba o psiaka, powiem Ci jeszcze że starsze osoby częstwo ciężko jest przekonać że coś powinno byc inaczej. Warto też zaznaczyć, że czasami łańcuch jest bezpieczniejszy niż psiak biegający luzem, jak to w małych miejscowościach bywa, różni są ludzie i czasami ze zwykłej zawiści, zazdrości czy złośliwości potafią struć najłagodniejszego psiaka. Gdy ja mieszkałam w takiej małej miejscowości miałam 3 psy, dwa na podwórzu a jednego w domu, te na podwórzu jeden kundelek dziedka który nie był wogóle reformowalny oraz jeden owaczarek niemiecki, tata im zbudował duży kojec, budę mieli w takiej drewnianej szopce, wysypana słomą i poduchami, w dzień głownie tam przebywały, jednak gdy szliśmy na spacer do lasu to onek nam towarzyszył, niestety dziadka pies kąplenie się nie słuchał i zostawał luzem biegając po ogrodzie. Mimo takiej ostrozności nieraz sie nie obywało od problemów zdrowotnych moich psów, szczególnie gdy w tej miejscowości latem grasowali złodzieje.
  15. Dzisiaj jedziemy na kontrol z Neską, pieniążkw prawie wogóle nie mam, zostałam oszukana przez jedna uzytkowniczkę, przez ta o której pisałam, że kupiła 20 cegiełek. Mydliła mi oczy że pieniążki już wysłała a tymczasem pieniędzy nie ma a aukcja się skończyła. Muszę napisać do allegro o oszustwie i poprosić o zwrot prowizji :( Bardzo mi przykro, że ktos się tak zabawia. Tylko jedna osoba wpłaciła 30 zł i to poza allegro. Neska urządzała sobie dzisiaj na mnie maraton, w nocy dreptała mi po plecach, zobaczymy co dzisiejszy dzień przyniesie. Boję się aż pytać dr.Wojciechowskiej jaki mam dług :( Po wizycie ponowię aukcję bardziej uświadamiającą ludzi, że to nie żart :angryy:
  16. Tak prowizje są duże jak sie wystawia sporo cegiełek :( Ale można to troszkę obejść, z tego co zauważyłam to nie ma nigdzie w regulaminie zakazu podawania nr. konta na aukcji, jeżeli podamy to napewno sporo ludzi będzie się do nas odzywać poza aukcją nie narażając nas na prowizję. Tak mam w przypadku Neski, co prawda teraz aukcje ciężko działają marny zysk i wogóle ale ludzie się jednak odzywaja i wtedy odsyłam ich też na naszą stronę i forum.
  17. Eeee ja tam nieśmiało, ale skoro nasze stowarzyszenie nazywa sie NICZYJE to dlaczego nie mielibyśmy mieć takiego nicka ?? Ale napewno nie każdy będzie mógł mieć dostęp do tego konta moje drogie bo znowu zrobi sie pierdzielnik. Tak jak Asiu pisałaś na początku, dwie trzy osoby które się tym zajmą, więcej nie trzeba, roboty i tak jest duża a trzeba sie nią wkońcu dzielić !!! Acha, Kanar zrobiłeś śliczny szablon, przydałby się nam taki z logiem naszego stowarzyszenia, numerem konta oraz kilkoma innymi danymi.
  18. Dziewczyny ja mam na 3 dawki cykloferonu, odpowiednik interferonu który pomaga przy leczeniu nowotworów, Ronju spytaj proszę weterynarza czy Łapka może go dostać.
  19. Ale właśnie z tym transportem jest bardzo bardzo ciężko niestety. A musimy też pomysleć jak ocieplić budy które są tam na miejscu.
  20. To piszcie na tym wątu żeby leki były dla psiaków w schronisku. Neska ma już wszystkie leki jakie mozna było dać przy nosówce, troszke mam w domu a resztę dostaje od dr.Wojciechowskiej. Jeśli chodzi o Neskę to teraz trzeba tylko i wyłącznie czekać. Nie obraźcie sie na mnie, ale tak Neska żyje i nic więcej nie napiszę.... Nie chcę się ani cieszyć ani nic zapeszać ani pisać że może jest gorzej. Pozwólcie mi ją poobserwować ze dwa trzy dni i wtedy napiszę sprawozdanie z obserwacji dobrze ? W miedzyczaie skrobnę coś ogólnie a szczegóły napiszę za dwa dni.
  21. Dzielna jest, ale juz bardzo, bardzo słaba :(
  22. Na zadaszenie są dobre tak prowizorycznie nawet dechy nieocheblowane, żeby przynajmniej trochę zasłonić od sniegu i tak samo przydałoby sie te nowe boksy z boków obłożyc jakimiś płytami żeby w razie śnieżycy nie zasypywało z boków. Ja założe ten wątek bo to ważne, jak mi sie tylko uda wywac z domu gdy Neska juz bedzie zdrowa to zrobimy ekipe ociepleniowa, tak aby jeszcze przed sniegiem zdazyc.
  23. Nie no za co mam się gniewać hehehe Rotteczka w pełnej krasie, a że troszkę zmieszana to tylko dodaje jej uroku :) Śpi sobie maleństwo, a przytula sie jak dziecko do człowieka. Wytrzymaj jeszcze troszke mój skarbie, napewno zwyciężysz to choróbsko i będziesz biegać jak szalona na spacerach.
  24. Esperanzo ja bym z wielka ochotą pojechała do schroniska, ale mam Neskę a mój TZ nie poradzi sobie z tymi wsyzstkimi lekami, szczególnie że to srodek tygodnia i Neska ma ustalone pory przyjmowania leków. Cały czas myślę o psiakach na miejscu, napewno przydałaby się nowa akcja ocieplania bud póki jeszcze nie ma śniegu i trzaskających mrozów, osoby które sie do mnie odzywaja w sprawie Neski wysyłam również na naszą strone internetową oraz nasze forum. Może by tak zrobić jakąś informacje na stronie o zbiórce funduszy i materiałów ociepleniowych dla naszego schroniska, kurcze warto pomyśleć o tym wcześniej. Ja założę obszerny wątek na naszym forum poświęcony tej sprawie. Może udałoby się coś wykombinować lepszego do ocieplenia śmierdziela. Szkoda że nie mogę być w czwartek, napewno z chęcią pomogłabym przy szczepieniach.
×
×
  • Create New...