Jump to content
Dogomania

Maćka

Members
  • Posts

    1339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maćka

  1. Niestety doswiadczylam tej choroby na wlasnym psie, udalo sie uratowac ale drugie zeby nie wyrosly, biedna sunia i jej pani :(
  2. Jakos sie dogadamy odnosnie wizyty u weta i jakos moze uda sie ja poprosic aby pomogla tym psiakom. Znalazlam kolejna chetna osobe do pomocy dla psiakow, spytalam sie w osiedlowym sklepie znajomej pani ekspedientki czy zostaje jakas zywnosc, np. przeterminowana, wytlumaczylam jej o co chodzi, powiedziala ze pomysli nad kupnem suchej karmy i przekazaniu jej mi, bo z jedzenia praktycznie nigdy nic nie zostaje, mam nadzieje, ze sie zlituje i choc sredni woreczek psiakom ofiaruje :)
  3. Klinika jest, moze nie wielki moloch ale jezeli nie wiesz gdzie to ja ci juz nic na to nie poradze, ma nawet ten Twoj RTG tak cenny. Psa niestety jestem w takiej sytuacji, ze mam dwulatka w domu ktory tez jest nie najlepszego zdrowia zeby ciagac go po nocy w poszukiwaniu nieodpowiedzialnego wlasciciela, przechodnie tez nie widzieli czyj to psiak, jedna pani powiedziala tylko, ze to prawdopodobnie pies jakiejs kobiety z domkow ale nie chcial za nia isc wiec olala go a ja chcac nie chcac wpuscilam go na klatke bo zal mi bylo aby siedzial na mrozie. Zadzwonilam na straz, ale oni tylko przejechali kolo klatki popatrzyli na psa i odjechali, nie wzieli go, rano psa juz nie bylo, a w mieszkaniu o powierzchni 35 m2 tez nie moge zrobic schroniska i narazac sie na bitwy psow w towarzystwie mojego synka.
  4. Jutro biegne z rana do weta dowiedziec sie czy bylaby taka mozliwosc aby podjechala do Ostrowi podac psiakom ten lek od swierzbu, mam nadzieje ze sie uda i, ze akurat jutro ona bedzie, jak bedzie ta druga to tez sprobuje zagadac. Trzymajcie kciuki !!!
  5. Wlasnie rozmawialam z mezem , zgodzil sie ze posiedzi tak raz na miesiac abym pojechala do schroniska, wiec jak tylko uwazacie, ze sie do czegos przydam o jestem chetna, nie jestem narazie zmotoryzowana, ale z apare miesiecy zmienie ten stan rzeczy i miemy nadzieje, ze wtdy to juz psiaki nie beda zyly w takiej nedzy a bedzie sie do nich jezdzic poprzytulac, dodac otuchy i nakarmic. Bedzie dobrze, musi byc !
  6. Dziewczyny mam znowu pomysla :D Z racji tego ze jestem fryzjerem to sluze swoimi uslugami psiakom, moze gdybysmy troszke poprawily ich wyglad, powycnalabym te straszne koltuny itd. zrobily fotki to moze chetniej ludzie by brali te malenstwa, moze oni sie boja, ze chore biedne to duzo roboty bedzie a to glupota bo ja sobie rade Dalam z Grasikiem i jest to wspanialy piekny psiak. Niestety nawet gdyby nie pogoda to kapiele tych psiakow chyba na dluzsza mete nic by nie daly, ale tak jak bedzie bardzo cieplo mozna by pomyslec. Wzielabym tez swoj aparat, mam dwie karty wiec starczyloby dla wszystkich psiakow, jak sie naucze to wystawie aukcje na allegro dla psiakow, nie bede licytowac jedynie o kase ale o wszystko, o karme i rozne ocieplacze do bud oraz siatke, co kto ma na zbyciu a sie przyda, tak jak robicie. Przyznam, ze teraz mialam ciezki tydzien maz mial ciezki projek ktory musial na gwalt skoncyc, kurcze aby ten transport skombinowac. jezeli uda sie to przewiesc to oferuje sie rowniez w zbijaniu bud, gwozdzi troche moglabym kupic po pensji meza, moze udaloby sie nam jakos poselekcjonowac te suki i psy, jakos je oddzielic mimo malej ilosci boksow. Trzeba by jakos wziac pod szpic wlasciciela i powiedziec, ze oferujemy pomoc ale musialybysmy miec jakos bardziej umozliwiony dostep do tych psow a nie byc uzaleznionym tylko od tego ile oni maja czasu, moze by dorobili jeden klucz do bramy zebysmy tylko mogly tam wejsc i zaproiwadzic wzgledy porzadek i zapobec w miare mozliwosci dalszy rozrod. Nie wiem czy sie uda moja pania weterynarz przekonac ze bylaby przydatna w poniedziale, nie mam mozliwosci wczesniej z nia porozmawiac niz w niedziele i to pod warunkiem jak bedzie, ale w poniedzialek dalej jej szepne pare slow o schronisku. Nie mam jeszcze pojecia gdzie, ale cos trzeba wymyslic do jakich firm uderzyc o pomoc w dozywianiu i leczeniu tych psiakow, ja niestety jestem ograniczana czasowo ze wzgledu na synka i malego tchorza ale postaram sie zrobic co moge. Mowilam juz owieczce, ze bede z mezem robic strone domowa mojej rodziny gdzie i Gras bedzie mial wlasna galerie, powiem mezowi, ze chce dodatkowa podstrone o schronisku gdzie beda aktualizowane zdjecia i opisy psiakow do adopcji, postaram sie zrobic moze adopcje wirtualna to tez by tym psiakom pomoglo, napisze tam apel do wetow i nie tylko o wszelka pomoc co sie tylko moze przydac. Wszelkie pomysly to walic do mnie co tam mozna jeszcze dodac aby jaknawiecej bylo odzewu. Trzymam kciuki za psiaki :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  7. Tak jak napisalam, nie bede tego wiecej komentowac ty jestes najmadrzejsza i najwazniejsza, ty wszedzie bylas i wszystko widzialas nikt inny nie ma takich chodow jak Ty, ty sie poprostu wszedzie dostaniesz i wszystko skontrolujesz a juz przedewszystkim tylko Ty masz racje. Poprostu narcyzm hehehe Powiem tylko tak, jak kogos stac i chce psa przygarnac ale chce go leczyc w lepszej klinice niz na paluchu to nie ma takiej mozliwosci !
  8. Arka dla Twojej przyjemnosci to te psy moga tam umierac, my stwierdzamy fakty, przepisy przepisom nierowne. Doktorka jest bardzo dobra, ma bardzo dobry sprzet i swietne podejscie do zwierzat, wiesz jak sie czyta Twoje wypowiedzi to ma sie wrazenie, ze rozmawia sie ze stworca swiata itd. lub poprostu narcyzem, a napisalam ze te ze schroniska, bo tak mi sie jakos niefortunnie ujelo to, nie potrafisz dopatrywac sie innych powodow, chodzilo o to, ze te suki z reguly sa juz tam sterylizowane, wybacz ze czasem syn mi siedzi na kolanach i przeszkadza w pisaniu bo chce sobie porysowac. Nie bede z Toba wiecej rozmawiac bo zrazasz mnie do siebie, zachowujesz sie jakbys wszelkie rozumy pozjadala, zawziecie bronisz palucha i krytykujesz weterynarza ktorego wogole nie znasz, wlasnie, ze byla na paluchu, rozglada sie teraz rowniez obecnie za psiakiem i mam nadzieje, ze wezmie z Ostrowi, nie, uprzedze Cie, nie chodzimi o to, ze na paluchu sa gorsze psy, wrec przeciwnie, wrecz przeciwnie, jak sama piszesz, maja tam tak fachowa obsluge ze az radosc chwyta za serca, ze psiaki zyja w takim raju, GRATULUJE SWIATOPOGLADU, ciekawa jestem tylko gdzie pies szybciej wyzdrowieje, w domu gdzie pies bedzie otoczony miloscia czy w boksie, smierdzacym, dzielac z innymi psami i ogladac swiat z siatki ogrodzeniowej na tyle na ile pozwalaja im te ograniczenia. Ale trwaj, prosze Cie bardzo trwaj w przekonaniu ze paluch to raj dla psow bo tak niestety go przedstawiasz !
  9. Arka dla Twojej przyjemnosci to te psy moga tam umierac, my stwierdzamy fakty, przepisy przepisom nierowne. Doktorka jest bardzo dobra, ma bardzo dobry sprzet i swietne podejscie do zwierzat, wiesz jak sie czyta Twoje wypowiedzi to ma sie wrazenie, ze rozmawia sie ze stworca swiata itd. lub poprostu narcyzem, a napisalam ze te ze schroniska, bo tak mi sie jakos niefortunnie ujelo to, nie potrafisz dopatrywac sie innych powodow, chodzilo o to, ze te suki z reguly sa juz tam sterylizowane, wybacz ze czasem syn mi siedzi na kolanach i przeszkadza w pisaniu bo chce sobie porysowac. Nie bede z Toba wiecej rozmawiac bo zrazasz mnie do siebie, zachowujesz sie jakbys wszelkie rozumy pozjadala, zawziecie bronisz palucha i krytykujesz weterynarza ktorego wogole nie znasz, wlasnie, ze byla na paluchu, rozglada sie teraz rowniez obecnie za psiakiem i mam nadzieje, ze wezmie z Ostrowi, nie, uprzedze Cie, nie chodzimi o to, ze na paluchu sa gorsze psy, wrec przeciwnie, wrecz przeciwnie, jak sama piszesz, maja tam tak fachowa obsluge ze az radosc chwyta za serca, ze psiaki zyja w takim raju, GRATULUJE SWIATOPOGLADU, ciekawa jestem tylko gdzie pies szybciej wyzdrowieje, w domu gdzie pies bedzie otoczony miloscia czy w boksie, smierdzacym, dzielac z innymi psami i ogladac swiat z siatki ogrodzeniowej na tyle na ile pozwalaja im te ograniczenia. Ale trwaj, prosze Cie bardzo trwaj w przekonaniu ze paluch to raj dla psow bo tak niestety go przedstawiasz !
  10. Nie jestem jakas nie wiadomo jaka milosniczka, poprostu kocham zwierzaki i serce mi sie krajalo jak dzwonilam przedwczoraj po straz miejska aby zabrali z mojej klatki labradora, pies byl zadbany ale ani adresatki ani obrozy do mojego Grasa reagowal z agresja a do ludzi to prawdziwy przytuleniec byl, ale coz na klatce mieszkac nie mogl a ktos zrobil wielka glupote. Czekalam zreszta do polnocy z telefonem z nadzieja, ze kos go szuka a moze chwilowo zostawil na klatce. Nie naskakuj na mnie bo to nie moja wina, ze te psy s bezpazpanskie, raz suka mojego taty miala szczeniaki i na tym koniec dostaje zastrzyki, no i raz moja wilczyca miala ( po championach ) miala szczeniaki, a tak to psy sa przez nas pilnowane. Zreszta tak mnie wkurzyla ta cala rozmowa na ten temat ze wczoraj jak bylam na zastrzyku u mojej mani weterynarz to dyskutowalam na ten temat, powiedziala jasno, ze generalnie suki sie powinno sterylizowac szczegolnie ze schronisk, ale psy jezeli sa pilnowane tak jak moj nie musza byc, nie ma takiej potrzeby chyba, ze przejawiaja agresje wobec swojego panstwa, no wiec mowie wprost, Grasik to lagodny psiak, synek czasem mu dokucza a pis na to nic nie mowi, odejdzie sobie na inne miejsce i po klopocie, jak sie zaczna kiedys problemy to wtedy zdecyduje sie na sterylke, jezeli nie ma takiej potrzeby to uwazam to za zbyteczne i jedynym powodemsterylizacji mojego psa beda tylko przejawy agresji lub problemy ze zdrowiem bo psa napewno nie dopuszcze do suki, nie mialam problemu jak dotad z zadnymi psami to i z tym sobie poradze. wracajac do glownego watku to nawet moja pani weterynarz jest bardzo zdolowana tym co sie dzieje na paluchu, tez uwaza ze powinno sie dawac psa nawet w trakcie leczenie pod warunkiem ze sie go bedzie leczyc a juz glupota jest to, ze trzeba te psy tam leczyc, bo jak Pani doktor powiedziala, u swojego wybranego lekarza napewno sa lepsze warunki nawet do sterylizacji niz na Paluchu.
  11. Wiesz co Arka ??? Czepiasz sie mnie w ten sposob jakbym to ja te wszytskie psy wyrzucila i jakbym to ja byla wnna ze tysiace psow na calym swiecie jest w schronisku, dlaczego tak bardzo bronisz wlascicieli rasowcow a tych korzy maja kundelki nie wysterylizowane o ganisz ????? Pomysl logicznie, jest tez masa ludzi ktora mieszka rasowe ze zwyklymi kundlami a te z kolei trafiaja do schronisk, ile jest w schronisku mieszancow rasowych z innymi psami nie wiadomo jakimi ? Dlaczego nie czepiasz sie ich ale mnie bo moj tata dopuscil raz suke do mlodych a teraz ja szczepi ???? A wracajac do palucha bo o nim ten post, to uwazam ze jezeli ktos podpisze deklaracje o leczeniu i sterylizacji psa a potem to udokumentuje w odpowiednim czasie powinien dostac tego psa, sama napisalas ze do palucha tyle psow rocznie trafia, to moze niech dadza szanse na adopcje. Gdybym tam nie byla to nie uwierzylabym, ze sa takie problemy z adopcja psa, ale niestety bylam tam i wiecej tam mnie nie bedzie, nie chodzi o to, ze nie chce uraowac jakiegos psa, ale uwazam ze te wszystkie papierkowe sprawy sa glupie, deklaracja i potem udokumentowanie tej deklaracji zalatwiloby problem nie jednego psiaka z Palucha.
  12. Ponadto nie jestem jakims szczeniakiem ktory nie wie co to pies do czego jest zdolny i nie potrafi sie nim opiekowac. To ze walczycie z nowymi miotami chwala Wam, ale nie kazdy musi miec to zdanie, sa miejsca w Polsce gdzie dostep do schronisk jest ograniczony, nieraz ludzie nie maja kasy aby pojechac kilkaset km po psa a chcialby miec jakiegos pupila to co ma zrobic ??? I nie kazdy ma dostep do netu gdzie moze go znalesc i jakos zalatwiac transport, nie w tym rzecz zeby wysteryliwoac wszystkie psy i zapobiegac nowym rozrodom, w tym rzecz zeby odpowiednio dobierac ludzi zeby nie doprowadzali do bezdomnosci zwierzat, ile sie slyszy o reproduktorach ??? Ja osobiscie uwazam to za smiesznosc, placic komus aby zaplodnil moja suke :o a potem jeszcze dla kasy sprzedac byle komu szczeniaki ??? Moze wlasnie zaczac wylapywac takich ludzi i nakazywac im ta sterylke, ale to hmmmm duzo zalezy od naszej polityki a politykom daleko do poswiecenia troche czasu dla zwierzat.
  13. Akurat tam gdzie mieszka moj tata nie zmniejszam szans na adopcje psa dlaczego ???? To mala miescina zabita dechami, do schroniska daleko a ludziom brakuje na zycie, im nie w glowie jezdzic po psa setki km. skoro moga sobie wziac od sasiada czy od kogos z rodziny. Tam niektorzy nie patrza na dobro psa, kiedys moja mama przygarnela ciezarna suke ktora przyszla do niej do pracy, inni ja przeganiali, czesto jest tam tak, ze jak suka zaciazy to ja wyrzuca i problem z glowy, ja bylam odpowiedzialna, dla kazdego szczeniaka znalazlam cieply i dobry dom, a sasiadka mimo ze ja znawyzywalam potopila swoje suki, juz nigdy do niej nie poszlam ani ona do mnie juz nie maila wstepu. Taka tam jest polityka, ludzie zacofani maksymalnie, jezeli pies im przeszkadza to w glowach im sie nie miesci znales nowy dom czy nawet isc do weta zeby uspic i jeszcze wydac pieniadze, a co dopiero sterylka, wezma strzelbe lub siekiere i po psie i naprawde ciesze sie, ze juz tam nie mieszkam. jesli chodzi o poped mojego psa ??? Jest caly czas na smyczy i jezeli umialam zapanowac nad moim poprzednim psem prawdziwym narwancem to i nad tym ktory jest lagodny jak baranek zapanuje. A tak cieszylam sie, ze tata mial szczeniaki, kazdy chyba na widok szczeniakow wpada w zachwyt, tym bardziej ze wiem ze psiaki maja dobrze w nowych domach co nie oznacza ze specjalnie bede dazyc do tego zeby moj pies stal sie zapladniaczem ulicznym.
  14. Tak tak kobiety tez sterylizujmy bo rodza dzieci ktore potem sie mecza w domach dziecka, widzicie na tym polega problem, schroniskowe psy sterylizujcie prosze bardzo, wlasciciele ktorzy trzmaja psy tylko dla rozplodu tez powinno sie jakos karac, sterylizowac te psy, ale takiego psiaka jak ja mam czyli nie dla rozplodu ale dla ciepleo domu nie widze powodu do sterylizacji, nie mam zamiaru dopuszczac go do suk, zreszta on sie boi psow, jezeli weteryznarz mi zaproponuje sterylke to rozwaze taka mozliwosc jezeli jednak nie bedzie ku temu wskazan to uznam to za zbyteczne. NIE JESTEM POWTARZAM POTWOREM ZA JAKIEGO MNIE UWAZACE GDYBYSCIE MNIE ZNAJLI CHOC TROZKE TO MOZE BYSCIE ZMIENILI ZDANIE A NIE OBRAZALI.
  15. Wicie co, nie bede tego komentowac, naskoczyliscie na mnie jabym byla potworem rozplodowym a nim nie jestem. Wybaczcie, ze chcialam wyrazic swoje zdanie, ale czasem mam wrazenie, ze nie zalezy co poniektorym na znalezieniu psiakom dobrych domow bo wazniejsze sa kastracje niz umierajacy pies w schronisku, coz, pewnie sie myle za to tez mi wybaczcie, ale myslalam ze wazniejszy jest cieply dom, pelna miska i milosc pana do psa niz schroniskowe widoki. Zegnam
  16. I wypraszam sobie, aby ktokolwiek mowil, ze moje psy sa jakimis rozplodowcami, wybacz ale jeszcze nikogo nie widzialam aby trzymal kundla dla rozplodu ?? Suka raz powinna miec mlode i nie ma sie co w tym kierunku klocic, tesciowa ani razu nie dopuscila swojej jamniczki i ta dziczeje, ma ciaze urojone, bywa agresywna a na szczenieta jest juz za stara. Jakos nigdy nie mialam problemu z utrzymaniem suki, wystarcza szczepienia.
  17. Arka nie rozumiem skad u Ciebie tyle jadu, raz sunka szczeniaki powinna miec, przykro mi bardzo, tata jej nie wytseryzlizuje bo ja co pol roku szczepi, a szczeniaczki nie zostaly sprzedane ale rozdane rodzinie, zawsze zapewnialam moim szczeniaczkom jak mialam kochajacy dom w rodzinie, nie oddaje psow nigdy nikomu kogo nie znam to po pierwsze. Gras nie jest wysterylizowany, nie ma takiej potrzeby, skade ten pomysl ze jak dziecko to i pies powinien byc wysteryzliwoany ??? Zaden moj pies nie byl wysterylizowany, kocham psy i zadnego bym nie skrzywdzila, od malenstwa zawsze jakis przy mnie byl, nawet gdy wiedzialam, ze pies jest juz umierajacy to rzadalalam od lekarza aby chociaz dawal mu leki przeciwbolowe, bylam w 9 miesiacu ciazy jak nioslam chora na wirusowe zapalenie jelit suczke mojej mamy do weta oddalonego o 3 km. Myslisz, ze jestem jakims potworem ktory bierze sobie pieski do rozrodu i potem je sprzedaje ????? Mylisz sie, ani jednego psa nie sprzedalam, kazdy zostal ofiarowany w prezencie, Grasika tez nie mam zamiaru dopuszczac do zadnych suk, mieszkam w bloku, na spacerach chodzi na smyczy bo na widok czlowieka wpada w panike, nie wzielam go jako psa rozplodowego, wzielam go bo chcialam miec jakieos psiaka, bo chcialam jakiegos uratowac ze schroniska prosze tutaj jest link do watku o moim Grasiku poczytaj moze zrozumiesz [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=1287976#1287976[/url] . Grasik nie jest wysterylizowany tak samo jak nie jest szczepiony przeciw wsciekliznie i innym chorobom, przykro mi schronisko w Ostrowi zwyczajnie na to nie stac, uprzedzajac Twoje pytanie czy mam zamiar o zaszczepic bo juz wystarczajaco na mnie naskoczyles to tak, mam zamiar go zaszczepic, ale poki co Grasik ma antybiotyki w zastrzykach oraz bedzie jeszcze raz odrobaczany, weterynarz mnie uprzedzil, ze szczepienie bedzie sporo obsuniete w czasie. Grasik tez byl na kwarantannie, ale w Ostrowi nie ma czegos takiego jak na paluchu, tam sie nie utrudnia ludziom zaadoptowanie psiaka, wolontariuszkom zalezy aby znalazly te psy kochajace domy i nie umieraly w schronisku.
  18. Przepraszam bardzo za literowki ostatnio jakos je wale licznie, pewnie dlatego ze pisze po ciemku zeby dziecka nie budzic :P
  19. W niedziele przywiozlam do domu psiaka z Ostrowi Mazowieckiej, zdnych problemow, ba nawet wczesniej nie widzilam psa w realu, poprotu spodobal mi sie na allegro i chcialam go z mezem miec, a jak jeszcze uslyszalam historie psiaka to serce mi pekalo, ryzykowalam tym, ze pies nie zaakceptuje mojego dwu letniego synka, ale nie, pies nic nie mowi na dziecko, jak synek mu zabardzo dokucza i nie dzialaja moje ostrzezenie to psiak odepchnie go poprostu lapa lub sobie ucieknie. Nie bylo zadnych formanych problemow, pojechalam, zapakowalam psa do samochodu i jazda do domu, pies byl i jest nadal chory, ma silne zapalenie miesni lapy, do tego liczne razy po pogryzieniach, dzeki wolontaruszkom udalo mi sie go szybko leczyc ( bylam uzalezniona finansowo ), psiak obecnie odstaje zastrzyki, z lapa lepiej. Kocham tego psiaka, panicznie boi sie ludzi, nie ma w nim niz z agresji, poprostu na widok czlowieka wyrywa sie i chce uciekac, raz mi zwial, ale dzieki jednej spacerowiczce z pieskiem udalo sie Grasika zlapac, poplakalam sie na sama mysl ze moge go stracic. Powtarzam nie bylo zadnych problemow, ale czytajac ten watek przypominam sobie moja wizyte na Paluchu, normalnie zgroza, co sie o jakiegos psa nie spytalam to kwarantanna, a nie pytalam sie o rasowe, wrecz przeciwnie, tak wiec wywnioskowalam wowcas, ze pewnie kazdy pies ktorym sie zainteresowalam byl na kwarantannie. Wiecej tam nie wrocilam, jechalam raz z mezem na stopa na podkarpcie i kierowac wiozl szczeniaczka od przyszlej synowej ktora okazala sie alergikiem na siersc, musial po niego pojechac zaproponowal mi ze jak go chce to moge go sobie wziac bo ma jeszcze pare w domu, bez ceremoni przyjelam szczeniaka ktory sposobal sie mojemu tacie i jemu go sprezentowalam, sunia sliczna mala i kudlata, miala w wakacje szczeniaczki ktore rozeszly sie jak swieze buleczki. Teraz jak juz szukalam psa to nie jechalam nawet na palucha tylko przegladalam allegro i znalazlam Grasika, wiedzialam ze tego psa wezme, zaczal mi juz ufac i cieszy sie na kazde moje zainteresowanie, kochane psisko. Paluch mi sie nie podoba i juz, uwazam ze trzeba cos z tym zrobic, nie wiem, moze jakis artykul w gazecie ??? Przeciez to nie jest dla psa przyjemne spedzic zycie w schronisku a ludzie zainteresowani nieraz nie maja czasu ani sily szarpac sie z jakimis urzedniczynami ktorym papierki w glowie, to chyba jasne ze jak pies chory a ktos go chce to go wyleczy a nie bedzie bral pupila po to aby umarl mu w domu, nie rozumiem logiki wetow ani tych urzednikow, to czysta paranoja.
×
×
  • Create New...