Jump to content
Dogomania

Maćka

Members
  • Posts

    1339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maćka

  1. [CENTER]Mopcia miała w nosie wychodzenie z budy: [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/4681/01102006034bt8.jpg[/IMG] [IMG]http://img428.imageshack.us/img428/1595/01102006035pk7.jpg[/IMG][/CENTER]
  2. [CENTER]Psiak którego ochrzciłam imieniem SMUTEK: [IMG]http://img472.imageshack.us/img472/308/01102006021xz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/7140/01102006022em7.jpg[/IMG] [IMG]http://img472.imageshack.us/img472/1103/01102006023br8.jpg[/IMG][/CENTER]
  3. [CENTER]Zdrowa Śnieżynka: [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/9639/01102006046cj7.jpg[/IMG] [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/8456/1zmh7.jpg[/IMG] [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/9204/2zjf1.jpg[/IMG] Obie suńki: [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/6729/dwiely5.jpg[/IMG] Chora Śnieżynka: [IMG]http://img428.imageshack.us/img428/1815/01102006045ru2.jpg[/IMG] [IMG]http://img472.imageshack.us/img472/9446/01102006049zu0.jpg[/IMG] [/CENTER]
  4. Sunia którą "pomocnik" Janusza wsadził do psów, prawda że jest podobna do Śnieżynek ? Ale ta ma dwie ledwo widoczne beżowe łaty na głowie: [CENTER][IMG]http://img472.imageshack.us/img472/5209/01102006042la5.jpg[/IMG] [IMG]http://img428.imageshack.us/img428/1613/01102006043yq8.jpg[/IMG][/CENTER]
  5. Wystraszona nowa sunia o której pisała Gajowa: [CENTER][IMG]http://img393.imageshack.us/img393/7085/01102006040po6.jpg[/IMG] [IMG]http://img472.imageshack.us/img472/1330/01102006041bl6.jpg[/IMG][/CENTER]
  6. Wspomniana juz wcześnie, wspaniała onka z niesamowitym charakterem: [CENTER][IMG]http://img428.imageshack.us/img428/4926/1xm3.jpg[/IMG] [IMG]http://img472.imageshack.us/img472/4954/2bh5.jpg[/IMG] [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/7813/3os6.jpg[/IMG] [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/4642/4at1.jpg[/IMG] [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/4153/5ex3.jpg[/IMG] O taką mam kitę : [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/9330/6xb5.jpg[/IMG][/CENTER]
  7. Tak jak Fela napisała, smierdziel jest juz zainfekowany i dopóki będzie w schronisku nosówka nie ma sensu infekowac kolejnych "czystych" pomieszczen. A teraz sprawa nosowki z innej beczki, Neska ma objawy nosowkow, ja juz nie wiem co robic, surowicy juz nie ma, Fela mowila ze bedziemysie starac pozyskiwac z krwi ozdrowienca bo na szczescie takie psiaki posiadamy, w razie co sluze moim Grasem co prawda nie mial robionyh testow, ale dr.Wojciechowska powiedziala ze bardzo bardzo sie przychyla do diagnozy nosowki, mial katar taki jakbialko jajka, kaszel, zaczerwienione gardlo, zapalenie oczu i jak nie wysoka to podniesiona temperature, jezeli to byla nosowka to znaczy ze posiada duzo przeciwcial w sobie bo szybko ja zwalczyl za pomoca antybiotyku. Łatka, nadal robi krwawe kupki, niestety podaje juz jej co mam w domu, nifuroksazyd i wegiel, ale to nie jest zadna przetrawiona krew ani nie ma zadnych objawow parwo wiec troche jestem spokojna, tym bardziej ze dostala surowice u Dr.Wojciechowskiej, jednak wczoraj wychodzila z niej nadal sloma, mysle ze ona poprostu w niej tkwi i pomalu wychodzi bo szybciej nie moze i przez to ran jej jelita stad ta krew. Kataru juz praktycznie nie ma ( byl wodnisty i tylko momentami ), nie goraczkuje wiec wierze ze bedzie dobrze. No i zaraz wstawie fotki psiakow z wczoraj.
  8. Esperanzo nie masz za co przepraszac, chyba tylko za duzo osob sie wlaczylo w uzgadnianie gdzie odnior itd. Wazne ze sunia juz ma nowy domek i teraz bedzie leczona i szczesliwa. Ja suczce od zbieracza troszke pomasowalam te sutki, to jest jedna wielka bryla skwasnialego mleka, strasznie mi jej zal.
  9. Wiara radośnie przywitała swoja nową Pania Magde :) Troszkę to jednek było strasznie źle zorganizowane, Pani Magda czekała na nas pod pałacem a my o mało nie zebrałyśmy mandatu na centralnym za brak kagańca :/ Na szczęście wreszcie się dogadałyśmy i Wiara już jedzie pewnie autkiem do domu a nie pociągiem jak to było w planach. Biała Śnieżynka ta mniejsza domniemana córeczka ma typowe objawy nosówkowe, nie chcę jej skreślać czy coś, dałam wytyczne wg. Dr.Wojciechowskiej, Janusz ma jej podawać witaminy oraz zakraplać nos i oczy dodatkowo do oczu powiedziałam aby podawał jeszcze maść. Ona przeraźliwie kaszle, esperanza chyba juz przekazała Januszowi że ma jej podawać jeszcze antybiotyk o którym nie wiedziałam, dodatkowo powiedziałam aby choć raz dziennie zmierzył jej temp. jak skoczy wysoko bo narazie miała 39,1 to ma jej podać surowice która ma w domu. Jak wyjeżdżałyśmy siedziała sobie w biurze i odpoczywała, poklepałam ja troszkę po plecach żeby mogła odkaszlnąć bo na wybiegu Janusz myślał, że ona się dusi, dopiero dobiegłam i zaczęłam ją wyklepywac i wtedy zobaczyłam zaropiały nos i oczy, ma być umieszczona w pustym boksie w śmierdzielu. Dałam Januszowi tez na syrop prawoślazowy od kaszlu dla suńki, bo kaszel ma naprawdę straszny, miejmy nadzieję, że choroba zastopuje bo niebawem Śmieżynka będzie podobna do Jaśminki. W śmierdzielu przebywa jeszcze suka onkowata od "zbieracza", urodziła trzy szczeniaki dwie suczki i jednego psa, wszystkie czarne, piesek bardziej podobny do....Bostona, ale matka niestety ma poważne zapalenie sutków, mleko jej "skisło" i tylko z górnych sutków leci, te umieszczone niżej nie są nawet widoczne tak napuchła. Janusz dostał ode mnie zalecenie aby jej pomoć, albo wezwać weta albo obłożyć to kapusta czy czymś co jej pomoże byle szybko jednak myślę, że wet tak czy siak potrzebny, może ktoś do niego jeszcze dyrknąć żeby wezwać do niej lekarza ? Pościeliłam im też na palecie bo wczoraj Janusza nie było a ten cholerny gnojek z rodziny właściciela jakoś nie pomyślał, że matka i małe na drewnie z dziurami to nie najlepszy sposób dbania o psy. Beżowa sunia szczeniak z matką siedzą w zielonym budynku w pomieszczeniu gdzie były Łatkowate psiaki, mała ma katarek wodnisty tak jak Łatka, temperatury nie ma, ale poprosiłam Janusza aby jej zmiezył i w razie co trzeba jej podać surowice od parwo. Powiedziałam też aby wymiótł chociaż jej te siano, zdezynfekował podłoge i pościelił szmatami. Ten psiak ( nie pamietam imienia) który był w śmierdzielu biało czarny, szczeniak jeszcze juz ma bardzo ładne oczęta, ale jest wystraszony sam w pomieszczeniu. Nadzieję wyprowadziłyśmy na spacer. Są nowe psy, nie wiem ile bo Janusza wczoraj nie było i sam jeszcze nie wiedział ile przybyło. Jedna bardzo ładna sunia podobna do Śnieżynek z tym że ma dwie łaty bardzo jasno beżowe na głowie, ci debile wczoraj umieścili ją z psami, Janusz ją zobaczył i zaraz sprawdził czy to pies czy suka, okazało się oczywiście że to suka i zaraz ją przetransportował do suk. Jest przepiękna suka onkowata, poprostu cudo na łapach, spacjalnie dla Jayo potem umieszczę tutaj jej fotki :lol: Tylko troszkę odsapnę, na pyszczku ma rysy huskiego, a ogon a raczej kite lisa :) Przepieknie umaszczona, sierść ma lśniącą, odkarmiona, niesamowicie łagodna, ale jak jej pies czy suka wejdzie w drogę to potrafi pokazać zęby, jest jednak to bardzo stonowany i spokojny pies, myślę że do domu z psem czy suką się nada, będzie musiała najpierw przywyknąć do nowej sytuacji, ale biega luźno i z jedna i druga plcia, więc nie powinno być problemów, zgrzytała zebami jedynie na Nadzieję, ale Nadzieja nie jest święta bo zaczepiała. Janusz powiedział, że ona została przerzucona przez ogrodzenie, nie wiem po czym to wywnioskował. Generalnie to chyba wszystko, nie było za wiele czasu, zobaczyłam co było konieczne. Potem fotki, jest ich mało bo baterie mi padały, ale kilka jest. Acha, ja juzie będę mogła robić za dom tymczasowy :( Moj TZ się wściekł, że się spóźniłam przez co nie pojechałam z nim na imprezę :(
  10. Suczka od Skarpety właśnie przeszła za TM :-( :-( :-( Wystąpiły objawy nerwowe, nie było innego wyjścia :-( :-( kolejna mała ofiarka parwo i nosówki :-(
  11. Ja będę miała trzy niebieskie koszulki ze soba, ulotek niestety nie wydrukuję bo nie mam drukarki :( Mam komus podać namiary na Magdę która jutro ma odebrać Wiarę, komu mogę je podać żeby dofgadał szczegóły ?? To na prośbę Owieczki bo weekend ma zapracowany.
  12. Ja się postaram być o 17:00 na miejscu, wyjadę wcześniej bo nie znaju wawki i boję się zgubić a będę miała ze sobą koszulki te niebieskie. Ja nie mam puszki :placz: nie ma też z czego jej zrobić :placz: Ale pokombinuje może mi cosik wpadnie do głowy.
  13. Esperanzo ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby sie troszke poreklamowac z naszymi kosztulkami, smyczkami itd. co ?? Może poświęcic jedna koszuleczkę i żeby ktoś ją miał na sobie, do tego smyczkę. A nóż widelec komus sie spodoba i spyta się gdzie można taka kupic :) Nie będzie więc to sprzedaz a reklama :) Kocyk wezme juz nastawiam pranie aby byl czysty :)
  14. Dobra kochani, Fela sie pochorowała biedulka, zresztą ta kobieta musi wreszcie wypocząć chyba się ze mna zgadzacie co ?? Ja będę pod kolumna Zygmunta, jakoś się poorganizujemy, może nie zabierajmy psiaków bo faktycznie rowerów tam nie będzie brakować, ludzi zreszta też a my i tak będziemy miały "kupę" roboty. Poubieramy sie w nasze gustowne koszulki, ( Esperanzo ja wezmę ze soba ta jedną na sprzedaż białą co robiłam jej fotosy ). Puszki niestety nie mam zadnej, skarbonki też nie, jakoś nie umiem oszczedzac :oops: Gajowa to chyba faktycznie Twoj samochod tylko wchodzi w rachubę, pieniazki pewnie ze zbioki sie jakos zorganizuje nie ??
  15. Ronju a może być poskładany koc w poszewce na kołderkę dla dziecka ?? Coś takiego mogłabym wykombinasić.
  16. Ja też jeszcze tutaj skrobnę o Łatce. Mała miewa się bardzo dobrze, apetyt i humorek jej dopisuje na całego, przez noc "zaminowała" mi wejście do kuchni. Kupki były lepsze, ale ano znowu była niepodzianka, aż pobabrałam się w kupce i chyba doszłam z czego ma te podkrwione niektóre kupki. Słuchajcie, ona musi mieć niesamowity śmietnik w żołądku i jelitach, trzeba koniecznie nakłaść Januszowi do głowy, że ta słoma to jest błą, szczeniaki nie mogą być na słomie, te szczeniaki ją jedzą i potem te źdźbła im zalegają w układzie pokarmowym. Z Łatki właśnie rano wyszło kilkucentymetrowe diabelstwo, to była trawka twarda okolo 6 cm więc na takiego szczeniaka nie byle paproch, trawka była otoczona śluzem i kupka była odrobinke tak jak w kilku poprzednich kupkach otoczon śladami krwi. No to teraz nic dziwnego, że mała miała jakieś problemy, a kupke rozebrałam na części bo myślałam że to robale i chciałam sie upewnic a tu takie zaskoczenie. Neska przecież pierwsza kupke jaką u mnie zrobiła to była właśnie tylko słoma, ale Neska była starsza to jakoś lepiej to przetrawiła a Łatce tkwiło ta trawa i podrażniała jelita, mówię to źdźbło było sztywne długości około 6 cm. Wczoraj byłyśmy z Felą u dr. Wojciechowskiej, mała jest w bardzo dobrej kondycji, nie jest odwodniona i wogóle. Ciężko było postawić jakąś diagnozę bo mała tak jak już wielokrotnie pisałam jest w bardzo dobrej formie fizycznej. Ma delikatnie zapalenie spojówek, ale Pani doktor powiedziała że wystarczy sól fizjologiczna, miała jednak zakropione oczka i nos bo z nosa bardzo żadko ale czasami poleci jej kropelka wody, gardełko w normie, temp. jak dla szczeniaka może byc bo równe 39 st. Na kupki na wszelki wypadek dostała surowicę przeciw parwowirozie, coś tam na wzmocnienie, do tego kropelki na pchły i dokupiłam jej puszkę Hillsa dla szczeniąt żeby miała bardziej urozmaiconą dietkę. Oczywiście apetyt ma słonia hehe Przed wizytą zjadła w domu trochę suchej karmy, siedziała przy mnie na podłodze i czekała cierpliwie kiedy jej pokruszę ziarenka bo namoczoną gardzi, w lecznicy nawet nie zwracała uwagi na zastrzyki bo co ?? Bo była zajęta jedzeniem, w domu znowu trochę zjadła. Mam ją obserwować i jak skoczy jej temp. to muszę telefoniecznie kontaktować sie z Panią doktor i wtedy ewentualnie podajemy Bodyglob. Dr.Wojciechowska jest już uczulona z naszymi psiakami i bada je nakładając szczególny nacisk na nosówkę i inne wirusówki. Nie podawała jej antybiotyku bo powiedziała, że szkoda niszczyć jej naturalnej odporności, dlatego ta surowica na wszelki wszelkiego i na poprawę kupek 1/6 tabletki nifuroksazydu.
  17. Łatka dokazuje hehe Dzisiaj z Fela zabieramy małą do weta, szczeniaki Klaudyny mają zapalenie jelit, więc pewnie i Łatce się zaczyna, dostanie więc na bank antybiotyk. Ma apetyt, zjadła dzisiaj swojej karmy troche ale nie chciała namoczonej więc dałam jej pokruszoną, gdy juz troche zjadła swojej to dopadła się michy Grasa, dosłownie wlazła do niej calutka i wcinała co miększy kawałęk, Gras się na nią patrzył jak na zamachowca hehehe Gdy juz się najadła, napoiła to przyszła mnie dziabać w stopy, no więc weźmiemy ją do weterynarza. Potem dam jej troszkę twarożku, może dałabym jej troszkę jogurtu naturalnego :p Wczoraj zaaplikowałam jej też 4 cm strzykawką lekkiego naparu z mięty, brzuszka nie ma wzdętego, miękki, ale czuć że te jelitką są uwrażliwione, koopki ma różne, naprawde zaczynam się zastanawiać czy nie skrócić jej sierści przy kuperku, ona zwykle po kupce jak juz się zmęczy "kangurkiem" to czasami klapa w to co narobiła a potem się denerwuje bo jest brudna, taka z niej pedantka rośnie a co hehe
  18. No i nie przyjechali ci ludzie, jak stwierdzilysmy z Fela, moze to i dobrze. Od czasu nosowki uprzedzam ludzi, ze pies moze teraz nie wyglada na chorego ale moze nosic w sobie jakas ukryta chorobe ktora wyloni sie pozniej i ze to takie a nie inne schronisko. W szczegolnosci na Łatke nalozylam nacisk bo ona jeszcze tyciunia jest i lepiej odrazu kogos powaznie uczulic niz potem mialby zrobic jej krzywde. Mala caly czas ma lekko podniesiona temp. ale na taka nie wyglada, jest wesola, sporo spi ale ona przeciez jeszcze jest niemowleciem, ma apetyt i pije wode, wiec nie panikuje. Jestem w kontakcie z Fela jakby co.
  19. No kochani to się nazywa ekspress, jak dobrze pojdzie to byc moze Łatka dzisiajsza noc spedzi w nowym domku hehe Własnia mialam telefon, oczywiscie niezawodne allegro, mlodzi ludzie, narzeczenstwo, mieszkali oboje w domkach z rodzinami, ale postanowili sami zamieszkac w mieszkaniu, brakuje im do szczescia psinki a Łatka przeciez nie moze sie nie podobac. Decyzje rzecz jasna podejme w domu, wszystko napisze juz po ich wizycie ktora ma byc za jakas godzinke do dwoch :)
  20. Monika nie dam rady, cholerka nie dam, wczoraj wbilam sobie noz w dlon, mam dziecko na glowie ktore boi sie samochodow, męza jeszcze z pracy nie ma a ja nie mam ani zlotowki w kieszeni, doslownie ani zlotowki. Mala juz sie bardzo, ale to bardzo ozywila, biega, powarkuje sobie na "niebezpieczne" przedmioty, merda ogonkiem, zjadla jedzonko i napila sie wody. Za godzinke znowu zmierze jej temp. zobaczymy co sie bedzie dzialo, ona byla dopiero raz odrobaczana wiec pewnie jeszcze je ma, no wlasnie gryzie Grasa w lapy, normalnie sie wyproznia. Zobaczymy co bedzie dalej oki, jak temp wzrosnie to na glowie stane i pojade z nia nawet na Goclaw, ale poki co to jest dobrze, chwilowo spanikowalam, boje sie o nia bo jest taka tycia wiec stad ta moja panika.
  21. Łatka ma 39,7 st temperatury a ja nie mam nic w domu zeby to zbic i nie mam tez za co kupic, nie wiedzialabym nawet ile podac temu melanstwu pyralginy gdybym ja miala :placz: :placz: :placz: Dałam jej się napić przegotowanej wody ze strzykawki i otulilam w kocyk, teraz spi i odpoczywa. No dobra, może spanikowałam chwilowo, 39.7 u szczeniaka to jeszcze nie tak duzo, ona wlasnie slicznie zjadla namoczona karme okolo 15 ziarenek ( bo karmie ja z dloni ), popila jeszcze woda a teraz biega na okolo mnie i lapie mnie za spodnice . Ogonek przy tym nie ustaje.
  22. Łatka - Łajka ma swój wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2210931#post2210931[/URL] oraz aukcję na allegro: [URL]http://www.allegro.pl/item130056858_latka_5_tyg_malenstwo_szuka_domu.html[/URL]
  23. Szkoda, szkoda bo ochrzaniłabym na miejscu za taki brak dopatrzenia. Przy adopcji ma być dowód osobisty !!! Ach nie zrobiłam wreszcie wczoraj tej aukcji dla Łatki ani wątku, poprostu zwyczajnie przy obiedzie wbiłam sobie nóż w rękę :/ Za kilka chwil się za to wezmę. Mała coś straciła troszkę apetyt, w kupce pojawiły się ślady krwi, trzeba ją jeszcze raz odrobaczyć, aż strach pomyśleć co sie może dziać z czarna u Klaudyny :( tamta była w nienajlepszym stanie, dzisiaj ugotuję troszkę kuraczaka Łatce, dałam jej też odrobinkę twarożku.
  24. Hehe może byc Biała Łatka, w skrócie Łatka lub Łajka :) No biała sie zrobiła, ale na tyleczku i łapach i tak jest żółciutka :shake: Tak miała zapaćkane to futerko, dzisiaj złapałam na niej jeszcze jedną wielgachną pchłę, u niej sa łatwo widoczne bo dziabały ją między oczami, wygląda jednak na to że więcej już nie ma. Z namoczoną karmą jeszcze sobie nie radzi, ale dokarmiam ją z dłoni :)
  25. Noc minęła nam spokonie, mała tylko chwilkę płakała, ale po zabraniu jej na łóżko zaraz położyła się spać. A to jej fotki już po kapieli: [CENTER][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/9613/1gx9.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/9703/2so3.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/7722/3fn7.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/7915/4da5.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT]Po każdej koopce muszę jej wycierać pupcię, ma tak gęste futerko i tak długie że się łatwo brudzi, zastanawiałam sie nawet czy jej nie skrócic na kuperku tej czuprynki, ale postanowiłam, że jednak będę jej myła ten kuperek raz dziennie. Smrodu schroniskowego też niestety nie byłam w stanie się z niej pozbyc, tak była brudna :( Z czasem napewno wywietrzeje, nie śmierdzi już, ale czuć poprostu że futerko przeszło tymi nieczystościami. Wieczorkiem zrobię jej osobny wątek i aukcje na allegro.[/LEFT]
×
×
  • Create New...