Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. Możesz do rozliczenia Karinki dopisać 20 zł, które zapłaciłam za tamtą wizytę, bo oczywiście nie oczekuję zwrotu :)
  2. "10,00 Waldi" jest w rozliczeniu wpłat styczniowych zarówno u sonikowej na pierwszej stronie jak i w mojej wersji rozliczenia :)
  3. Niesamowita jesteś! ale powiedz, jakie są możliwości - miejsca w hotelach są drogie, to miałaś na myśli? czy utrzymanie w domu tymczasowym, czyli karma, leczenie? Fakt, trzeba się wreszcie pośpieszyć :/
  4. Od gos wpłynęło 50 zł (kilka dni temu) i 20 zł od migdaleny :loveu: Mamy już 250 zł na marzec. Wiedząc jak się zmieniają psy u Biafry nie mogę się doczekać metamorfozy Mojo :cool3:
  5. Bjuta, wiem, że rozliczenie Biafra podaje raz na miesiąc, nie o to mi chodziło. Zobaczymy co się da zrobić z uporządkowaniem tematu ;) A póki co trochę zmienione deklaracje :) FRED DEKLARACJE STAŁE potrzeba 400 30 - Maruda666 (od grudnia 2009) 10 - Bjuta (od stycznia 2010) 20 - Samoglow (od lutego 2010) 20 - Aziza (od lutego 2010) 30 - uzona (od lutego 2010) 20 - Agata51 (od lutego 2010) 10 - morisowa (od lutego 2010) "coś" - rencia42 SUMA: 140 zł brakuje 260 BACA DEKLARACJE STAŁE (potrzeba 400_ 45 - Coronaaj 20 - Sonikowa 10 - SBD 20 - Samoglow 10 - Waldi481 10 - morisowa 10 - Anna 33 20 - Agata51 10 - Bjuta wysokość deklaracji do wyjaśnienia - Ninka 10 - Gremlin 10 - 3x 20 - Moresik SUMA: 195 zł brakuje 205
  6. [quote name='Charly']ło matko jakie pucułowate cudne! to pewnie ten piesek z ruskiego targu, co to kaukazem miał być, a niedzwiedziem sie okazał;) Skąd ten pies?[/QUOTE] zgaduj dalej ;)
  7. irenaka, gratuluję podejścia... Jeśli chodzi o konstruktywne działanie to Cię nie ma, ale jak trzeba "odbić piłeczkę" to pojawiasz się natychmiast...
  8. [quote name='irenaka']Ciężkie czasy dziewczyny nastaną;), w żadnym razie nie jestem w stanie prowadzić wątku na takim poziomie jak Pati, ale będę się starać.[/QUOTE] Od dwóch tygodni irenaka jest odpowiedzialna za prowadzenie tego wątku. Tylko, że aktualne deklaracje liczy głównie bjuta. Na pierwszej stronie jest ciągle ten sam bałagan co był. Brak aktualizacji w pierwszym poście. Rozliczenie urywa się pod koniec stycznia a miało być wyrównanie do pełnych miesięcy, żeby sytuacja była bardziej przejrzysta. Trudno odpowiedzieć na pytanie ile obecnie kaukazy mają długu. I jak takie działanie ma się do dramatycznego tytułu wątku?
  9. Tylko trzeba jeszcze brać poprawkę na to, że w tym stanie to jednak ona nie może trafić do kojca. No i nie każdy hotelik przyjmie psa w tak poważnym stanie; psa który z założenia będzie w tym miejscu nie tylko żyć ale i umierać...
  10. Niedawno się dowiedziałam, że dr Czajka ma specjalizację z chirurgii kostnej i z chirurgii miękkiej, więc jednak intuicję miałam dobrą ;) Problem z łapką Kariny nie jest taki, że to bardzo skomplikowana operacja (czegoś ponad swoje siły też wiem, że by się ten lekarz nie podejmował i to bardzo w nim cenię - szczerość) tylko, że tyle czasu kość była na wierzchu, w bibule... problem to zakażenie kości. Ale, jasne - warto sprawdzić inne możliwości, na jednym lekarzu świat się nie kończy.
  11. Nie byłam pewna o co pytałaś, bo w pewnym momencie miałyśmy z Apsą inne wiadomości co do tamtych operacji. Na dodatkowe badania w schronisku nie ma co liczyć. Mysza 1 - zaktualizuj pierwszą stronę, warto deklaracje wstawić bo tak nawet nie wiadomo czy/co ktoś deklarował
  12. potrzebne miejsce i pieniądze...
  13. Apsa, nie wie?! ojej... :oops: Ale to znaczy, że ostatnio za mało z nami rozmawia :mad: Oby, oby te plany wyszły :cool3: Szarotka- Szanta wprawdzie obok kaukaza stała (swego czasu była zakochana w Filtzu, takim mixie kaukazim) ale nie ma nic z ta rasą wspólnego ;)
  14. ale jaką operacją? guzy na listwie mlecznej miała usuwane w schronisku, guzy przy odbycie nie zostały usunięte a obecnie są inne problemy Po pierwsze Diana ma nowotwór kości - przednia łapa, zmieniony łokieć. Jeśli rzeczywiście ma już przerzuty, to żadna operacja nie ma sensu... Jeśli nie ma przerzutów w grę wchodziłaby amputacja chorej łapy. Diana głównie leży. Jedno, że musi ją strasznie boleć, drugie, że pewnie nie ma sił. Jak musi, to chodzi, ale długi dystans ją męczy. Dodatkowo ma nadwagę, a to jej życia nie ułatwia.
  15. Maltretowany/chory mix bernardyna z podhalanem - RATUNKU! Proszę, zajrzyjcie na wątek tego psa - jeśli nie znajdzie się dla niego jakieś tymczasowe miejsce, grozi mu śmierć :(
  16. Apsa bez netu, to tytułu nie zmieni :? Awit - dzięki za deklarację :) ja niestety nie mogę się dorzucić :(
  17. [quote name='mc_mother']Szarotka umieściła wątek na naszym forum OP, jednak zbyt wiele nie możemy pomóc nie widząc psa :roll: Na forum OP nikt nie będzie szukał bernardyna... Co to znaczy, że są zdjęcia z przed kilku lat???[/QUOTE] Na razie i tak raczej nie szukamy ds, więc wygląd nie ma takiego znaczenia. Chodzi o jakiekolwiek miejsce, gdzie by można umieścić dużego psa po przejściach (ale nie wykazującego agresji). Kobieta jeździ w tamte okolice, ma tam jakąś dalszą rodzinę. Stąd zna psa od małego, a zdjęcie ma sprzed jakiś 3 lat. Kontakt do mnie dostała od naszego wspólnego znajomego, który po prostu wie, że zajmuję się psami w potrzebie.
  18. szarotka, jeśli możesz dać go na forum podhalanów, będę wdzięczna. Zdjęcie mam obiecane w nocy w niedzielę, bo na dodatek kobieta jest poza domem a tylko jakąś jedną fotkę tam ma (sprzed kilku lat, ale dorosłego psa)
  19. Niestety nie ma zdjęć. Napisałam tyle ile na razie sama wiem. Kobieta jest w Wawie, jak sama zobaczy psa we wtorek to dopiero będzie można określić co temu biedakowi jest. Koszmarna sytuacja, a psa szkoda...
  20. jakieś pomysły gdzie go umieścić - gdzie byłoby miejsce i to nie za drogie? :/
  21. Maltretowany/chory mix bernardyna z podhalanem.... czy uda się go uratować?? proszę zajrzyjcie na wątek z mojego podpisu:modla:
  22. Grafit nie jest kaukazem, on nie jest bernardynem... za to jest maltretowany/chory i bardzo potrzebuje pomocy! proszę zajrzyjcie na wątek z mojego podpisu:modla:
  23. Maltretowany/chory mix bernardyna z podhalanem.... czy będzie miał tyle szczęścia co Borys?? proszę zajrzyjcie na wątek z mojego podpisu:modla:
  24. Marysia55 albo Majqa, jeśli chodzi o tekst, allegro cegiełkowe dla kaukazów i Trevora robiła 3 x
  25. Zostałam poproszona o pomoc dla psa. [B]Mix bernardyna i podhalana[/B], 5 lat, samiec. Okolice Olsztyna. Pani tam bywa od lat i zna psa. Pies mieszka w kojcu, całe życie miał "jako takie". Bardzo sympatyczny - choć nieufny do obcych to entuzjastycznie i radośnie witający znajomych. Problem w tym, że pani dostała informacje, że z psem jest źle, nie wiadomo jak bardzo - przecież [B]oni[/B] go ani do weta nie wezmą ani nic nie powiedzą... [B]Najprawdopodobniej maltretowany, a może i/lub na coś chory[/B]. Pies przestał witać znajomych, leży, jest apatyczny. Gaśnie ? Nigdy nie był szczególnie dobrze traktowany ale teraz kobieta nie widzi jakiejkolwiek innej opcji jak go stamtąd zabrać. Jest zdeterminowana - ten wtorek ma wolny, chce tam pojechać, zabrać psa ( jak uważa nie będzie problemu, bo po pierwsze "się zepsuł", po drugie nigdy nie był im szczególnie bliski - ot stały lokator kojca...) i ... [B]no właśnie, i co dalej?[/B] Plus jest taki, że kobieta jest weterynarzem. Zbadanie, zdiagnozowanie i leczenie bierze na siebie. Jeśli pies będzie w bardzo złym stanie może zorganizować mu kilka dni w którejś z całodobowych lecznic. Pani bardzo na tym psie zależy, szuka dla niego ratunku, szansy na lepsze życie. Może go przywieźć i leczyć, ale psisko musi mieć gdzie mieszkać. Proszę pomóżcie znaleźć miejsce dla miśka. [B]DT? płatny DT? Hotel?[/B] Proszę, nie zostawmy tego biedaka bez pomocy... :-(
×
×
  • Create New...