Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. A może jedank warto je rozdzielić? Psom "problemowym" często to dbrze robi.
  2. Z powodu braku pieniędzy Lutek właśnie traci mijesce w hotelu... ma czas do wtorku
  3. A ja musze odwiedzić mojego ukochanego Jaśminka...
  4. [quote name='migdalena']To wychodziły pawilony Morisowej?Czy "moje'z VIII załapały sie na spacer?[/QUOTE] Nie, w sobotę pawilon III, w niedzielę V. Pawilony VII i VIII za dwa tygodnie. Za to Rodez według Twego życzenia :evil_lol: ma nowa koleżankę :eviltong:
  5. [quote name='migdalena']To wychodziły pawilony Morisowej?Czy "moje'z VIII załapały sie na spacer?[/QUOTE] Nie, w sobotę pawilon III, w niedzielę V. Pawilony VII i VIII za dwa tygodnie. Za to Rodez według Twego życzenia :evil_lol: ma nowa koleżankę :eviltong:
  6. Deklarowałam 10 zł na Uzika. Ale jego już nie ma :( Więc przenoszę deklarację na mini-Bubę.
  7. gos, dziękujemy za szampon, a wpłatę oczywiście zapisałam jako kwietniową.
  8. Wpłaty, które wpłynęły w marcu: 10 - Daka 50 - rencia42 (20 na marzec i 30 na weta) 10 - 3 x 30 - Gremlin 20 - Igusia 15 - Selenga 50 - gos (marzec) 50 - gos (kwiecień) 20 -migdalena Opłaciłam pobyt Mojo do końca marca i zostało 10 zł. Bardzo, bardzo wszystkim dziękuje! :loveu: Biafro, przepraszam za budę :oops: Nie miałam pojęcia o jego artystycznych zapędach :roll:
  9. nooo, niech Wam będzie ;) Zdjęcia od Migdaleny: [URL="http://img222.imageshack.us/i/dscn3246t.jpg/"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2368/dscn3246t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img197.imageshack.us/i/dscn3251k.jpg/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/8388/dscn3251k.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img85.imageshack.us/i/dscn3252f.jpg/][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7813/dscn3252f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img37.imageshack.us/i/dscn3253.jpg/][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/3300/dscn3253.jpg[/IMG][/URL]
  10. [quote name='magdyska25'] Dzisiejsze zdjęcie łapki: [IMG]http://images47.fotosik.pl/270/44dde0fa28992fa1med.jpg[/IMG][/QUOTE] super!!! oby tak dalej :)
  11. Dziękuję wszystkim, przepraszam za brak rozliczenia i generalnie za mój brak odzywania się na wątku. Moje wytłumaczenie miało na imię Diana. Oneczka, kochane stworzenie, które jest już za TM. Niecałe 3 tygodnie u mnie...
  12. Diana płakała z bólu mimo silnych leków. Nie była w stanie wyjść przed blok a jednocześnie nie była w stanie załatwić się pod siebie/w mieszkaniu. Cierpiała. Musiałam jej pomóc. To była najtrudniejsza moja decyzja. To była moja najtrudniejsza adopcja, najtrudniejszy tymczas. Mam nadzieję, że Dianeczka docenia to, co dostała. I kiedyś mi to powie...
  13. Adoptowany :) W poniedziałek lub wtorek. Nic więcej nie wiem i raczej się nie dowiem. [COLOR=DarkSlateGray](a numer generalnie miałam, tylko wtedy przy sobie nie miałam, a pamięci do cyferek nie mam)[/COLOR]
  14. tak było... [IMG]http://i444.photobucket.com/albums/qq164/gassira/g1-2.jpg[/IMG] a teraz jest tak :shake: [URL="http://img97.imageshack.us/i/kopiaimg5450.jpg/"][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/4339/kopiaimg5450.jpg[/IMG][/URL] Nie dał się namówić na podejście do kraty? Do człowieka? - a po co :roll: Ludzie... oni potrafią tylko ranić. Gracjan już się o tym przekonał. Czy odbudujemy jego wiarę? [URL=http://img121.imageshack.us/i/kopiaimg5447.jpg/][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/120/kopiaimg5447.jpg[/IMG][/URL]
  15. [quote name='APSA']W głębi półki nad Kręćkowym ogonem?[/QUOTE] nie, w otwartych drzwiach po lewej siedzi, widać błyszczące oko
  16. Chciałam mu wczoraj zrobić zdjęcia i nie było psa. Zapomniałam numeru, więc spytam dopiero dziś, pewnie adoptowany.
  17. Już nic więcej nie mogliśmy dla niej zrobić. Była z nami niecałe 3 tygodnie...
  18. Od tygodnia z Dianką jest zdecydowanie gorzej niż na początku. Nie jest w stanie sama wstać z posłania, trzeba ją podnieść na łapy (szelki + smycz pod brzuch), podtrzymać aż złapie czucie i dalej z trudem już idzie. Spacery były po dwa na dzień, ale wczoraj i przedwczoraj była tylko rano, bo wieczorem zdecydowanie protestowała - kładła się twardo na bok, całkiem bezwładna, żeby jej nie ciągać. Pomimo Trammalu 3 x na dobę boli ją. Gdy zmienia pozycje leżenia - płacze. Oddech ma niespokojny. Lubimy się z Dianą. Z nią był cięższy początek znajomości niż z Florciem, bo z nim dobrze znaliśmy się ze schroniska. Diana musiała się do mnie przekonać (a ja do niej), normalne z obcym psem. To poczciwe, wdzięczne stworzenie. Umęczone stworzenie. Niestety z Dianką jest systematycznie gorzej, nie ma huśtawki lepiej/gorzej/lepiej :( Jest gorzej po czym się przyzwyczajamy i znów gorzej. Obawiam się, że Diana nie doczeka prawdziwej wiosny i leżenia w słońcu na zielonej trawie. (zdjęcie z 02.03.)
  19. a w dużym boksie z psami by się świetnie socjalizował [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] Zasadniczo nie lubię tych klateczek pod biurem, ale fakt, że tam pies ma sporo kontaktu z ludźmi, największą szansę na częste spacery itp.
  20. Apsa, tak. "niedługo potem na domkach" - tzn amstaff z domku a pies z budy. To jedno akurat było naprawdę nieprzewidywalnym wypadkiem. Ami [COLOR=DarkSlateGray](powtarzam relację opowiadaną opiekunce, więc jakieś szczegóły mogę przekręcić)[/COLOR] Wszystko było super, pani zachwycona, pies w łóżku itp. Zaczęło się od tego, że Ami wystraszyła się jak pani zamiatała, chyba ją obszekała/zwarczała. Potem było coraz gorzej. Suka ma napady agresji a po chwili się wdzięczy jakby nic się nie stało. Dziabnęła panią, rzuciła się na dzieciaka. Dosżło do tego, że się bali chodzić po domu. Np kobieta poszła do łazienki i nie mogła wyjść, bo jak tylko uchyliła drzwi to Ami rzucała się ze szczekaniem. Chodziła na wszelki wypadek z telefonem. Była w kontakcie z opiekunkę, ta nawet ich odwiedzała. Dzwoniła do Ewy jak Ami miała "atak", przez telefon było słychać, że jak tylko uchyli drzwi, to Ami startuje ze szczekaniem. Jeśli dobrze zrozumiałam, to pani chciała dać jej szansę, ale opiekunka doradziła nie ryzykować i oddać. Nie byłam, nie widziałam, nie rozmawiałam z kobietą sama, więc trudno mi ocenić. Najprawdopodobniej Ami ma jednak coś z głową. Co jej zrobili pierwsi właściciele...
  21. [quote name='paula82']no i jak morisowa? Znalazłaś go? Co z nim?[/QUOTE] tak, widziałam, wymiziałam siedzi biedaczek przed biurem, wdzięczy się do ludzi i użera z sąsiadem przez siatkę Będę o nim pamiętać, czasem ludzie pytają w schronisku o małego łagodnego pieska i czasem są to nawet rozsądni ludzie, którym warto polecać psa.
  22. [quote name='morisowa']A wiesz o tym przeciągniętym z rejonu 2? Kilka dni temu. Sunia z padaczką, Oczywiście amstaff, jakiś "spokojny staruszek" :roll: Jeszcze ma łapę, ale podobno małe szanse, żeby ją zachowała.[/QUOTE] No to już po łapie, przedniej. Nie ma czucia, śmierdzi, babrze się - do amputacji.
  23. Pies jest w stresie stąd wyjątkowe pobudzenie. W opisie zwrócił moją uwagę tekst o całonocnym głaskaniu i uspokajaniu - ale dlaczego głaskanie miałoby go uspokoić? a co było resztą uspokajania? Ciągłe zainteresowanie psem go podkręca, a nie wycisza. Tym bardziej zainteresowanie obcych ludzi w nowym miejscu. Najlepiej psa zostawić w spokoju, nawet jak nam przeszkadza udawać, że go nie ma, ignorować. To psa potrafi ładnie uspokoić. Mam wrażenie, że trochę się wzajemnie nakręcaliście, oczywiście nieświadomie. Skoro to Wasz pierwszy pies to niestety, początki nauki "obsługi psa" mogą być różne, trzeba cierpliwości, rozwagi i spokoju. No i podejście do psa musi być inne niż do kota ;) Jakby co polecam się internetowo i telefonicznie.
  24. A wiesz o tym przeciągniętym z rejonu 2? Kilka dni temu. Sunia z padaczką, Oczywiście amstaff, jakiś "spokojny staruszek" :roll: Jeszcze ma łapę, ale podobno małe szanse, żeby ją zachowała.
  25. Trzymam kciuki, jutro Wielki Dzień Kręciołka !!!
×
×
  • Create New...