morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
A może jedank warto je rozdzielić? Psom "problemowym" często to dbrze robi.
-
Strzelali do niego dla zabawy - Lutek szczęśliwie już w domu .
morisowa replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Z powodu braku pieniędzy Lutek właśnie traci mijesce w hotelu... ma czas do wtorku -
Niewidome psy z Palucha - widzimy sercem, daj nam serce
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
A ja musze odwiedzić mojego ukochanego Jaśminka... -
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
morisowa replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Deklarowałam 10 zł na Uzika. Ale jego już nie ma :( Więc przenoszę deklarację na mini-Bubę. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gos, dziękujemy za szampon, a wpłatę oczywiście zapisałam jako kwietniową. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpłaty, które wpłynęły w marcu: 10 - Daka 50 - rencia42 (20 na marzec i 30 na weta) 10 - 3 x 30 - Gremlin 20 - Igusia 15 - Selenga 50 - gos (marzec) 50 - gos (kwiecień) 20 -migdalena Opłaciłam pobyt Mojo do końca marca i zostało 10 zł. Bardzo, bardzo wszystkim dziękuje! :loveu: Biafro, przepraszam za budę :oops: Nie miałam pojęcia o jego artystycznych zapędach :roll: -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
nooo, niech Wam będzie ;) Zdjęcia od Migdaleny: [URL="http://img222.imageshack.us/i/dscn3246t.jpg/"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2368/dscn3246t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img197.imageshack.us/i/dscn3251k.jpg/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/8388/dscn3251k.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img85.imageshack.us/i/dscn3252f.jpg/][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7813/dscn3252f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img37.imageshack.us/i/dscn3253.jpg/][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/3300/dscn3253.jpg[/IMG][/URL] -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
morisowa replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25'] Dzisiejsze zdjęcie łapki: [IMG]http://images47.fotosik.pl/270/44dde0fa28992fa1med.jpg[/IMG][/QUOTE] super!!! oby tak dalej :) -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję wszystkim, przepraszam za brak rozliczenia i generalnie za mój brak odzywania się na wątku. Moje wytłumaczenie miało na imię Diana. Oneczka, kochane stworzenie, które jest już za TM. Niecałe 3 tygodnie u mnie... -
Diana płakała z bólu mimo silnych leków. Nie była w stanie wyjść przed blok a jednocześnie nie była w stanie załatwić się pod siebie/w mieszkaniu. Cierpiała. Musiałam jej pomóc. To była najtrudniejsza moja decyzja. To była moja najtrudniejsza adopcja, najtrudniejszy tymczas. Mam nadzieję, że Dianeczka docenia to, co dostała. I kiedyś mi to powie...
-
Jeszcze miesiąc temu miałem dom...Adoptowany
morisowa replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Adoptowany :) W poniedziałek lub wtorek. Nic więcej nie wiem i raczej się nie dowiem. [COLOR=DarkSlateGray](a numer generalnie miałam, tylko wtedy przy sobie nie miałam, a pamięci do cyferek nie mam)[/COLOR] -
Gracjan - jednak na Paluchu - prosimy o deklaracje i pomoc. ZAADOPTOWANY.
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
tak było... [IMG]http://i444.photobucket.com/albums/qq164/gassira/g1-2.jpg[/IMG] a teraz jest tak :shake: [URL="http://img97.imageshack.us/i/kopiaimg5450.jpg/"][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/4339/kopiaimg5450.jpg[/IMG][/URL] Nie dał się namówić na podejście do kraty? Do człowieka? - a po co :roll: Ludzie... oni potrafią tylko ranić. Gracjan już się o tym przekonał. Czy odbudujemy jego wiarę? [URL=http://img121.imageshack.us/i/kopiaimg5447.jpg/][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/120/kopiaimg5447.jpg[/IMG][/URL] -
Jeszcze miesiąc temu miałem dom...Adoptowany
morisowa replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Chciałam mu wczoraj zrobić zdjęcia i nie było psa. Zapomniałam numeru, więc spytam dopiero dziś, pewnie adoptowany. -
Od tygodnia z Dianką jest zdecydowanie gorzej niż na początku. Nie jest w stanie sama wstać z posłania, trzeba ją podnieść na łapy (szelki + smycz pod brzuch), podtrzymać aż złapie czucie i dalej z trudem już idzie. Spacery były po dwa na dzień, ale wczoraj i przedwczoraj była tylko rano, bo wieczorem zdecydowanie protestowała - kładła się twardo na bok, całkiem bezwładna, żeby jej nie ciągać. Pomimo Trammalu 3 x na dobę boli ją. Gdy zmienia pozycje leżenia - płacze. Oddech ma niespokojny. Lubimy się z Dianą. Z nią był cięższy początek znajomości niż z Florciem, bo z nim dobrze znaliśmy się ze schroniska. Diana musiała się do mnie przekonać (a ja do niej), normalne z obcym psem. To poczciwe, wdzięczne stworzenie. Umęczone stworzenie. Niestety z Dianką jest systematycznie gorzej, nie ma huśtawki lepiej/gorzej/lepiej :( Jest gorzej po czym się przyzwyczajamy i znów gorzej. Obawiam się, że Diana nie doczeka prawdziwej wiosny i leżenia w słońcu na zielonej trawie. (zdjęcie z 02.03.)
-
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Apsa, tak. "niedługo potem na domkach" - tzn amstaff z domku a pies z budy. To jedno akurat było naprawdę nieprzewidywalnym wypadkiem. Ami [COLOR=DarkSlateGray](powtarzam relację opowiadaną opiekunce, więc jakieś szczegóły mogę przekręcić)[/COLOR] Wszystko było super, pani zachwycona, pies w łóżku itp. Zaczęło się od tego, że Ami wystraszyła się jak pani zamiatała, chyba ją obszekała/zwarczała. Potem było coraz gorzej. Suka ma napady agresji a po chwili się wdzięczy jakby nic się nie stało. Dziabnęła panią, rzuciła się na dzieciaka. Dosżło do tego, że się bali chodzić po domu. Np kobieta poszła do łazienki i nie mogła wyjść, bo jak tylko uchyliła drzwi to Ami rzucała się ze szczekaniem. Chodziła na wszelki wypadek z telefonem. Była w kontakcie z opiekunkę, ta nawet ich odwiedzała. Dzwoniła do Ewy jak Ami miała "atak", przez telefon było słychać, że jak tylko uchyli drzwi, to Ami startuje ze szczekaniem. Jeśli dobrze zrozumiałam, to pani chciała dać jej szansę, ale opiekunka doradziła nie ryzykować i oddać. Nie byłam, nie widziałam, nie rozmawiałam z kobietą sama, więc trudno mi ocenić. Najprawdopodobniej Ami ma jednak coś z głową. Co jej zrobili pierwsi właściciele... -
Jeszcze miesiąc temu miałem dom...Adoptowany
morisowa replied to paula82's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula82']no i jak morisowa? Znalazłaś go? Co z nim?[/QUOTE] tak, widziałam, wymiziałam siedzi biedaczek przed biurem, wdzięczy się do ludzi i użera z sąsiadem przez siatkę Będę o nim pamiętać, czasem ludzie pytają w schronisku o małego łagodnego pieska i czasem są to nawet rozsądni ludzie, którym warto polecać psa. -
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[quote name='morisowa']A wiesz o tym przeciągniętym z rejonu 2? Kilka dni temu. Sunia z padaczką, Oczywiście amstaff, jakiś "spokojny staruszek" :roll: Jeszcze ma łapę, ale podobno małe szanse, żeby ją zachowała.[/QUOTE] No to już po łapie, przedniej. Nie ma czucia, śmierdzi, babrze się - do amputacji. -
Pies jest w stresie stąd wyjątkowe pobudzenie. W opisie zwrócił moją uwagę tekst o całonocnym głaskaniu i uspokajaniu - ale dlaczego głaskanie miałoby go uspokoić? a co było resztą uspokajania? Ciągłe zainteresowanie psem go podkręca, a nie wycisza. Tym bardziej zainteresowanie obcych ludzi w nowym miejscu. Najlepiej psa zostawić w spokoju, nawet jak nam przeszkadza udawać, że go nie ma, ignorować. To psa potrafi ładnie uspokoić. Mam wrażenie, że trochę się wzajemnie nakręcaliście, oczywiście nieświadomie. Skoro to Wasz pierwszy pies to niestety, początki nauki "obsługi psa" mogą być różne, trzeba cierpliwości, rozwagi i spokoju. No i podejście do psa musi być inne niż do kota ;) Jakby co polecam się internetowo i telefonicznie.
-
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
A wiesz o tym przeciągniętym z rejonu 2? Kilka dni temu. Sunia z padaczką, Oczywiście amstaff, jakiś "spokojny staruszek" :roll: Jeszcze ma łapę, ale podobno małe szanse, żeby ją zachowała.