morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
"ruda Kudłatka" to kremowy samczyk ;) O nowe fotki się postaram, może z pomocą Apsy się uda wreszcie. Ciągle brakuje mi czasu i sił na ogłoszenia, spacery, fotki :( -
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Przez kraty, amstaffa nie znam - nie u mnie. Wiecie, Cwaniak został zabezpieczony, to już temat zabezpieczania amstaffów zakończony... jak to zwykle w tym schronisku - "coś" zostało zrobione, problem już nie istnieje :roll: -
[quote name='malibo57']Dajcie mu szansę - spróbujcie tego Trocoxilu, plissss... Bez spróbowania czegokolwiek poza Metacamem trudno by było podejmować poważne decyzje. Wczoraj rano Florek zsikał się w domu, już go nie męczyłam wynoszeniem na dwór. Musiałam jechać do pracy, generalnie przerażona stanem psa, niewiedząc co robić dalej i tak sobie z Apsą i KWLem tylko poesemesować mogłam. Po powrocie okazało się, że pies znów nasikał. Ale chciał na spacer (usiadł i próbował wstać na widok smyczy) - wyniosłam go, zrobił co trzeba i przeszedł kilka kroków (z asekuracją - smycz pod zadek, żeby nie upadł - ale to i tak był już sukces). Wniosłam z powrotem. Po półtorej godziny znów sporo nasikał w domu. Przyjechał KWL, prosto z lecznicy. Po rozmowie z lekarzem zrobiliśmy tak, jak się okazało było radzone też na wątku. Florian dostał steryd, ponieważ potrzebował pomocy na już. Za tydzień zostanie podany Trocoxil. Steryd jeszcze będzie działać ale coraz słabiej a Trocoxil powoli zacznie działać. Potem Florek znów nasikał (coś tego za dużo, to jednak nie z bólu a coś się dzieje pęcherz/nerki), potem Krzysiek wyniósł go na spacer i znów poprawa. Tzn pies z asekuracją chwilę (kilka metrów) pochodził. Apsa przy tym była, a nie widziała go wcześniej - to było na zasadzie "skoro mówię, że jest o wiele lepiej, to wyobraź sobie jak było tragicznie". No i relacja dochodzi do dzisiejszego ranka. Florian pierwszy raz od tygodnia wyszedł na spacer! Wstał, przeszedł przez mieszkanie, wszedł do windy, doszedł do schodów, zniosłam go, postawiłam i poszedł dalej :multi: Chodził dobrych kilka minut, bez asekuracji, luzem tam gdzie chciał. Wrócił do bloku i jedynie po schodach go wniosłam. Ani razu nie upadł. Mocno kulał na prawą tylną łapkę (zawsze z nią najgorzej), chwiał się, ale chciał i chodził :lol:
-
Florian od kilku dni czuje się po prostu źle. Weekend był tragiczny, od poniedziałku na Metacanie jest źle... Tak, jak jeszcze nie było. Florek jest wynoszony z domu, ustawiany do siku i wnoszony do domu. Dwa razy na dobę. Dziś rano wstając uderzył się (leżał pod krzesłem, tak się wczołgał) - zabolało i cała zawartość pęcherza znalazła się na podłodze. W ciągu dnia (był sam) kupa obok posłania, posłanie mokre (pewnie robił to na leżąco) i jak przy mnie usiadł (pewnie na spacer chciał) to od razu zasikał drugie posłanie. Zaraz dostał zastrzyk. Rozmawiałam z KWlem, że "zaraz" dostanie ten nowy lek, i oby pomógł, bo jak będzie tak nadal cierpiał, to .... trzeba będzie mu ulżyć. No i koło 20 tej sam poprosił o wyniesienie - zrobił komplecik i trochę pochodził (z asekuracyjną smyczką po zadek) - najlepszy wieczór od kilku dni. W domu mocno zaczepiał do głaskania, patrzył w oczy, przymilał się, bez proszenia wtrząchnął dużą michę. I jak tu nie uwierzyć, że on wie, że rozumie o czym czasem rozmawiamy..? I że w związku z tym pokazuje, że chce jeszcze powalczyć? Oby ten kryzys minął. Oby lek dotarł i zadziałał. Finanse podliczę jutro, dziś już padam.
-
przepraszam, że mnie tu ostatnio nie ma - sił i czasu brakuje Dziękuję za wszystkie rady! migdalena, wczoraj zamówiliśmy lek u naszego "podstawowego" weta (z Imielina), jutro ma być. Ale jak Twoja koleżanka załatwi coś, to może będzie następna dawka np? Albo dogadamy się ze schroniskiem i Uzik by dostał (adoptowany i oddany...)?
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magdyska25, wpłata doszła - 30 zł oraz od Mysza1 - 25 zł Dziękuje :) i przepraszam, że dopiero konto sprawdziłam Wszystko wskazuje, że najbliższy piątek to TEN dzień :) Z Biafrą rozmawiałam, jest porozumienie i dogadanie :) -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Dwa dni temu, oficjalnie na wątku Mojo, kolejnego kaukaza który ma jechać do Biafry zadałam pytanie, kto bedzie odpowiadał za jego finanse i adopcję, do dzisiaj nie ma odpowiedzi. Wcześniej dostałam pw, ale to mnie nie urządza. Bardzo bym chciała, żeby w końcu również na forum ktoś poczuł się odpowiedzialny.[/QUOTE] Irenaka: -gdybyś pracowała przez miesiąc tak jak ja, to byś rozumiała, że człowiek nie ma siły i czasu na siedzenie wieczór w wieczór na forum -o mój poziom odpowiedzialności się nie troszcz -nie wiem na jakiej podstawie tak się dopominasz tłumaczeń w sprawie Mojo. Nie jedzie do twojego hotelu, nie deklarujesz na niego nawet złotówki, a nie zauważyłam, żebyś zadawała takie pytania na wszystkich wątkach psów wyciąganych do hoteli -
Apsa, pytali o domek12, gdyby spytali o Grafita, to bym przecież wiedziała, o kogo chodzi. [COLOR=DarkSlateGray]Ale im do głowy nie przyszło, żeby do opiekuna imię psa podawać[/COLOR] ;) [COLOR=SlateGray]Magdyska, nie bardzo mam czas szwendać się teraz :/ Ani Boruty nie głaszczę, ani Magnata nie odwiedzam, ani na szpital nie zaglądam... a rzadko wychodzę o 16te[/COLOR]j :roll:
-
Mroziak jest śmieszny, taki mix onka z shar peiem ;) [quote name='Awit']Ja nie wzięłam tego którego SM ode mnie zabrała na paluch, znalezionego na ulicy[/QUOTE] a wiesz co z nim? Nadal na Paluchu?
-
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Durszlak większość czasu spędza teraz w budzie - krótka sierść, brak tłuszczyku (uparcie dba o linię, szczuplaczek taki) to mrozy muszę mu się mocno we znaki dawać :( Wczoraj dostał kubraczek, ale zrzucił. -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
KWl, dzięki! Myślę, że po pierwsze ogłoszenia - porządne i dużo. Ale jeśli udałoby się zebrać deklaracje i znaleźć dobre miejsce, to oczywiście, że tak. -
Chora sunia bez łapki. Dom na gwałt potrzebny!
morisowa replied to kometa's topic in Już w nowym domu
Nikt malutkiej nie odwiedza :/ Robiłam jej trochę ogłoszeń w styczniu ale bez odzewu. Jak jej znaleźć dobry dom?? przecież to najwyższy czas na przeprowadzkę... -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
KWl dostał zamówienie na banerek. [B]koosiek[/B], będę bardzo wdzięczna :loveu: -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miejsce czeka specjalnie na Ciebie :) -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
morisowa replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='obraczus87']Link nie wchodzi ;/ To zapraszam jeszcze raz (przepraszam Grubciu za te offy) http://www.dogomania.pl/threads/178344-Czy-wiesz-dlaczego-nazwali-mnie-Durszlak -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
3 x, to jak? Szykujemy się na piątek/sobotę za tydzień? -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
morisowa replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kolejny starszy paluchowiec doczekał się wątku, Durszlak zaprasza: http://www.dogomania.pl/threads/1783...7#post13950667 -
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
morisowa replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kolejny starszy paluchowiec doczekał się wątku, Durszlak zaprasza: http://www.dogomania.pl/threads/178344-Czy-wiesz-dlaczego-nazwali-mnie-Durszlak?p=13950667#post13950667 -
[B]2,5 roku ogłoszeń, szukania domu... i nic a teraz pies nam się posypał fizycznie poddał psychicznie. To może być jego ostatnia zima. [/B] [CENTER] [/CENTER] Lato 2008. Był wtedy jeszcze bezimiennym kundelkiem, jednym z wielu. Trochę zadziornym, to prawda. Ale on tylko zaczepiał, szczekał. Nikomu krzywdy nie robił. Jednak w końcu sprowokował silniejsze od siebie psy... Został pogryziony. I tak miał szczęście, że przeżył... [B]Cały podziurawiony, brzuch, grzbiet, łapy, głowa... jak sito, jak durszlak.[/B] Taki wpis dostał od lekarza, "rany typu durszlak". Wiele dni spędził w szpitalu, bardzo wiele wycierpiał. W końcu wszystko się wygoiło, sierść odrosła. Zostało trochę blizn. Oraz jego nowe imię. Durszlak. Oto on [COLOR=DarkSlateGray](wrzesień 2008 )[/COLOR]: [CENTER][URL="http://img508.imageshack.us/i/durszlak1.jpg/"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/8526/durszlak1.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Psiak jest bardzo przyjazny w stosunku do ludzi, których zna. Lubi pieszczoty, domaga się uwagi. Radośnie wita znajomych. Przytula się, cieszy. Bardzo wdzięczne psisko. Jak większość schroniskowców, uwielbia spacery :) Nadaje się do bloku lub do zamieszkania na podwórku (obecnie i tak mieszka w budzie). Potrafi groźnie szczekać na obcych, dzielnie broni swego kawałka przestrzeni. [CENTER][URL="http://img508.imageshack.us/i/durszlak4.jpg/"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/7152/durszlak4.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Durszlak już 3 lata spędził w schronisku. Nikt z odwiedzających się nim nie zainteresował. Nie było odzewu na dawane czasem ogłoszenia. Jedyne co ma, to głaski od opiekunki i czasem spacer z wolontariuszem. Czy komuś wpadnie w serce ten zwykły, starszy kundelek? Pomóżcie odmienić jego los!
-
Florek był u dr Saby, osłuchowo choroba serca została wykluczona, więc wizyta u dr Niziołka nie była potrzebna. Jeśli chodzi o sprawy sercowe, to o Niziołku słyszałam wiele dobrego, sama nie miałam okazji sprawdzić. U Florka o co innego potem chodziło i doktor nigdy psa nie widział a ja z nim nie rozmawiałam. Z kardiologami doświadczenia nie mam. Myślę, że gdybym chciała psu zbadać serce (bo by było już coś podejrzewane), to bym pojechała na konsultacje właśnie do dr Niziołka. Gdybym chciała ogólnie zbadać psa, to udałabym się gdzie indziej.
-
Strzelali do niego dla zabawy - Lutek szczęśliwie już w domu .
morisowa replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Lutek potrzebuje wsparcia, izabellah sama sobie nie poradzi z tymi wszystkimi biedami :( -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To jest do załatwienia, uprzedzę opiekuna, żeby psa rano nie karmił przed drogą :) Mojo wcześniej jak jeździł, to był grzeczny. Spokojny i dość wyluzowany.