Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. To dobrze, Chociaz jak slyszę, że kocie przeżyło panleukopemię - to myślę, że to było cos innego.
  2. Trafi :) Będzie jedynak albo dwojak :) z miłą dziewczynką. I będzie szczęsliwy. Tak będzie :) wiem to.
  3. Ojtam, jemu aż tak się nie śpieszy :) Całkiem mu przyjemnie teraz jest. Poczeka cierpliwie. Łazienkę ma. Budkę w łazience ma. Jeść dają. Przytulają. To gdzie się śpieszyć :roll:
  4. A ja nie jestem na fb. Nie umiem. Buuuuu.
  5. Piękny On. Piękny. I te oczyska ma dobre. Nie wredne, czy złośliwe.
  6. Buda haszczakowi nie zawadzi. Ale jako alternatywa. One często chcą być na zewnątrz. I wtedy lubią w budce. ale na noc, czy właśnie jak ludzie wychodzą to dom. Normalnie. Raz w życiu wydałam malamuta do kojca, ale właściwie to była część odgrodzonego podwórka - duża z altaną i budą. Przedtem nigdy nie mieszkał w domu, a miał 3,5 roku. Potężny, 50 kg mięśni. Ale też dyskomfort. Jak takie niskie ogrodzenie, to niezależnie czy ktoś będzie w domu czy nie, Ona będzie wychodzić jak sie znudzi, więc na stałe wyląduje w kojcu.
  7. Nie lubię kojców, ogrodów i bud. Nawet dla północniaków. Nie lubię i tyle.
  8. Ago te plastry bywają tygodniowe - dopytaj u lekarza. Przynajmniej te ludzkie.
  9. Feldonek sie odkarmi i wyoperuje i będzie jak nowy :)
  10. Trzymam mocno kciuki za Grzybunia. Ale niestety lek znieczula, ale też nie ma łaknienia. Ciężko będzie z jedzonkiem.
  11. Strasznie żal Grzybusia, że tak cierpi. Ale może być tylko lepiej. Te kilka dni będzie dla Was wszystkich bardzo ciężkie.
  12. Aguś, jak potrzebujesz pomocy daj znać sms. Ja miałam pogrzeb dzisiaj koleżanki z pracy. I na wątek weszłam teraz. Jakoś bym się wyrobiła, żeby do Ciebie dojechać.
  13. Agata to się nosi "z powietrzem". Kwarantanna w domu gdzie była panleukopemia to pół roku. W innym wypadku, skazujesz nieszczepione kocięta na śmierć. To samo dotyczy tych domów gdzie kociaki były. Kazde wziete kocie umrze.
  14. No, raczej nie :) Też mam koty, w tym jedną z syndromem urologicznym. Lecznicze suche. Saszetki, ale nie takie marketowe jakieś. Takich nie chcemy. Gurmenciki, sheby, animondki przeróżne. Ot. Takie sa te kociki. Ale za nic bym nie oddała. Koty to inna forma inteligencji. I zawsze chce mieć także koty, zawsze je miałam, od kołyski :) dosłownie. Domowy buras sypial ze mna w kołysce i mama zrezygnowała z wyrzucania go, bo zanim sie obejrzała Mruczuś znowu leżał koło mnie.
  15. No to trzymamy kciuki, żeby domek był idealny :)
  16. Mam nadzieję, ze noga nie boli. I tylko niewygoda jest. Psiaki wytrzymają na podwórku, za to mają więcej miziania :) bo Pańcia ciągle siedząca jest. Może jakoś, coś możemy pomóc? Moze jakies potrzeby i fanaberie są :) co do paczki się zmieszczą. Męża tez wygłaskiwać, zeby nie znarowił się.
  17. No to można nieśmiało odetchnąć. Teraz gojenie, jedzenie, pojenie. Przez 10 -12 dni może być ciężko. Ale dacie rady Aguniu :) jesteście wszyscy silni miłością :)
×
×
  • Create New...