U nas w normie. Łykamy tableteczki. Pijemy rosołek. Ruchowo jakby lepiej trochę. Ogon w górze. I biegac próbujemy, ale Pańcia ni epozwala za bardzo na takie szaleństwa. Ogólnie nie jest źle. Zawsze jak myślę, że nie jest źle, to potem robi sie gorzej. Ale może tym razem tak nie będzie.
Nie mamy co narzekac na razie.