Aaa. Mam kotki (taka dygresja to jest ;) matka z córką. Córka taka trochę daunowata, jakby.
Przez 8 lat udawała, że mnie nie zna i 5 x dziennie była zdziwiona, że jestem.
Ale po 8 latach .... no cóż kocha, mruczy, podchodzi i domaga się głasków :) i ten błogostan trwa już trzeci rok :)
Ot, może Hela w tym typie.