-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Dobra decyzja :) za dużo tych atrakcji.
-
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
mar.gajko replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
To ja bym chciała jakieś konto. Czy Twoje, czy hotelowe. Jak zażyczasz sobie. -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
mar.gajko replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Na szczęście na psy to nie przechodzi. PP to taka parwowiroza u psów. Ale się między nimi nie nosi. -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
mar.gajko replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Selenga, jak pozwolisz, deklaruję 50 zł miesięcznie dla Cygana. I w miarę możliwości dorzucę na weta. Cieszę bardzo, że już bezpieczny. BO śliczny chłopak jest :) -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
mar.gajko replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Selenga, coś o hotelu, żebym mogła poczytać, gdzie? Zabrany Cygan? Ile miesięcznie? Ile Sąsiadka da radę? I ile jeszcze trzeba? Kurna, ile pytajników mi wyszło :) -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
mar.gajko replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
PP nie wytępisz. Koty, małe zwłaszcza, nie przeżyją. I niestety, zero kotów przez rok. Jakichkolwiek. Chyba, że dorosłe i przynajmniej 2 x szczepione. W przypadkach zachorowań dobry jest interferon. Daje jakąś szansę. Nie pewność, ale szansę. Na chlamydię mało co pomaga. Dobre jest srebro koloidalne. -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
mar.gajko replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Pięknie bełkoczesz, Ludwa. Pięknie. Wielka wprawa. -
Uwielbiam jak one tak szleją, biegają, przewracają, turlają :) Taki szczęśliwy żywioł.
-
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
mar.gajko replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ludwa, ja sobie zdaję sprawę, że dla Ciebie życie jednego psa to pryszcz. Czy żyje, czy nie żyje jest Ci obojętne. W sumie już się do tego przyzwyczaiłaś, że przez zaniedbania umierają. Dla Ciebie to chleb powszedni. Aby tylko "zaistnieć" tam gdzie Twoje, odwieczne już, oponentki :) Co wyczytuję w internecie ... dużo. To ogrom wiedzy. O wszystkim :) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
mar.gajko replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ryss, nie sądzę abyś miał rację w tym względzie. Szalenie niesprawiedliwie oceniasz "panny z kotami", jak rozumiem w znaczeniu "stare panny z kotami". Otóż, ze znanych mi owych, są to osoby w uroczy sposób lekko ekscentryczne. Ze swoistego rodzaju autoironią. A także z nieprzebranym zasobem współczucia i miłości do zwierząt, nie tylko do kotów :) i bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące dla tej grupy społecznej :) jest porównywanie do Panny Marple. Bardzo krzywdzące. Bardzo. Bo jak widać, Panna się stara Aby wszyscy zauważyli jej biegłość w języku kościoła i rzymian swoje posty powtarza dwukrotnie :) Nie znam osobiście Panny, za co jestem losowi wdzięczna, ale po lekturze postów na Dogo, kojarzy mi się raczej z typem "żony Prezesa". Osobowości zależnej, zakompleksionej, która samodzielnie nie istnieje. Jest jeszcze jeden aspekt tej osobowości. Otóż, oczywiście to są moje wyłącznie wysnute przypuszczenia :) Panna na początku kariery ;) była sobie taką zwykłą miłą dziewczyną, ale ... obowiązki "żony Prezesa" zmusiły ją do usiłowania osiągnięcia jakiegokolwiek poziomu, bardzo się starała i stara w dalszym ciągu, aby osiągnąć odpowiedni poziom do statusu społecznego. Niestety, to widać aż boli. Kontynuując ten wywód, sądzę (co cały czas zaznaczam) że oprócz braków osobowościowych, jej kompleksy wynikają również z braku akceptacji własnej fizyczności, w żadnej dziedzinie życia nie jest szczęśliwa. To smutne. Nawet jej obecność na Dogo jest "wymuszona", nie ma w niej empatii, miłości do zwierząt, jedynym atutem są środki materialne. I złudna przynależność do "społeczności" :) bardzo złudna. Przytaczanie łacińskich cytatów :) pisanie wyrafinowanych (wg niej) postów, to takie wchodzenie po schodach na nieistniejące piętro :) Reasumując Ryss :) bardzo lubię osobowości "starych panien z kotami", a niekoniecznie Pannę, więc ona nie jest "starą panną z kotami". Polegam na swoim instynkcie. 100%. -
Czyli nie jest waszym priorytetem znajdowanie domów? Tylko gromadzenie w jednym miejscu?
-
I co? Coś wiemy?
-
Nikt nie pyta o Maciusia?
-
Od lat, chyba od początku istnienia zamawiam w Krakvecie. No, chyba, że u nich czegoś nie ma, jak sobie wynajdę jakieś specyfiki. Wydaje mi się, że karmy u nich są najtańsze.
-
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agato, moja jak najbardziej, do końca. Oby jak najdłużej. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agatko, myślę, że i "domne" psy chorują w pewnym wieku na serce. Wiek robi swoje. Moja najpoprzedniejsza sunia, rasowa ON-ka, od szczenięcia w luksusach, chorowała na serce od 6 roku życia i na nie umarła, jak miała 12,5 roku. Całe życie niemal, była na lekach. Na wątrobę, niewydolność trzustki, potem serce, kręgosłup, stawy... A ptasiego mleka jej nie brakowało. -
Jak znajdziesz chwilę, podaj mi swoje konto na pw, to przeleję wprost do Ciebie, to co deklarowałam na operację. Nie to, że się mądrzę, ale w takich operacjach, to psiaki nie takie bólowe są, skóra u psa jest tak jakby "niskoczuła" bólowo. To znaczy bardzo dużo mniej niż u ludzi i mniej niż u kotów. Przy takich ściągnięciach to one mają dyskomfort "przeszkadzania". Najbardziej bolą "kości" przy operacjach.