Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Raczej haszczanka, uważajcie na te kotki, bo to szybkie psy są :) Śliczności.
  2. Oj, Erguś, co to za wygłupy są. Z tymi guzkami na łapkach?? Kto to widział? Operować jak najszybciej trzeba.
  3. Moli, ja zamówiłam żarcie dla kotów, nie doszło jeszcze? Jak nie to będę "poganiać" firmę. Koty raczej niechętnie jedzą takie wypełniacze jak kasza, ryż czy makaron. Niestety.
  4. Jakieś wieści? Mała już na swoim? Pierwsza noc za nią?
  5. Hmmm, ja mam takie z drucika, te na jajka. Nie dałoby się pić. Chyba.
  6. Posika i przestanie. Frankowi, cholerze, jak się rozdokazuje, to do tej pory czasem siknie. Trudno. Kocham jaki jest :) A niestety stres jest prawie zawsze przy zmianach. Powolutku przejdzie. Siupaj ten ajerkoniaczek, tylko w oględnych ilościach.
  7. Herbatkę sobie piję, sama. Franek raczej nie lubi. Koty też nie przepadają ;)
  8. Dzięki Bogu :) może mu zostanie ta grzeczność, choć jak zauważyłam, on dosyć labilny emocjonalnie jest :)
  9. No to trochę szczegółów z tych niezapomnianych chwil... prosimy :)
  10. To może ona malamutek jest, jak pięknie śpiewa???
  11. No to siup! za maczanie palców Agaty :)
  12. A co tam Bubiś narozrabiał? Czu może grzeczny był ;) ?
  13. Cudna Mirabella :) trzymaj się, kochaj ludzisków swoich i niech oni cię kochają, mocno, najmocniej.
  14. Różne są śmierci. Spodziewane i nie. Dobre i okropne. Rasti miał dobrą śmierć. Kasia też. Bez choroby. Choroby i śmierci Zulci się nie spodziewałam, wydawało mi się, że będzie żyła długo. Dłużej. Nie chorowała. Aż do zeszłego roku. Oj. Boli.
  15. :) bardzo cieszem, może Misiątko się oddłuży troszeczkę.
  16. Oj, Toguś. Bida on. A jak go zabierzecie, to oni następnego nei wezmą - taka "wypaśna" buda i będzie pusta?
  17. Co masz zrobić jutro, zrób natychmiast, to jutro będziesz miała wolne :)
  18. Nie za bardzo poprawiliście warunki temu psu. Jakoś. Dalej stoi na łańcuchu? Jaki charakter? Do adopcji będzie?
  19. Agato, starość. Po prostu starość. Ja we wrześniu pożegnałam swojego najstarszego kota, Rastinka. Miał skończone 19 lat, był staruszkiem, i umarł na starość. Ostatnie 2 lata nie męczyłam go weterynarzami, nic mu nie było, co by można było wyleczyć. Jadł, powolutku chodził. Nie jadł ostatni dzień, kilka dni przed śmiercią nie dochodził do kuwetki, chciał, wstawał ale nie zdążał. Był staruszkiem. Myziastym, kochanym przytulakiem. Pięknie dożył i pięknie umarł we śnie. Czasami już nie możemy nic zrobić, bo każdy ma swój kres. Możemy tylko dać im miłość, komfort, poczucie bezpieczeństwa. Muszą czuć do ostatniej chwili, że są kochane. Musimy o nie dbać. Tyle możemy zrobić.
  20. Może jej światło zostawiać zapalone.
  21. Mirabella trzymam kciuki dziewczynko, za domeczek.
  22. Tusieńko, no jakoś zaczarować trzeba, żeby w końcu własna kanapa była.
  23. Potrafią robale zniszczyć kociaki, zwłaszcza małe. Na śmierć.
×
×
  • Create New...