-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
mar.gajko replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Krzysiu, daj im termofor owinięty w jakieś miękkie coś, futerkowe, albo cos podobnego. -
DONka Ceres- ostatnia szansa na życie;-(
mar.gajko replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
Mocno trzymam. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No tak, a Bogusław Piękny to ancymonek jest :) -
DONka Ceres- ostatnia szansa na życie;-(
mar.gajko replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
Ha, no pewnie. To cud, że tak szybciutko znalazł domek. I cieszę się, że będzie spał w domku, te On-ki z tymi stawami, to powinny mieć cieplutko i sucho. Ja w blokach miałam duże psy, sunie znaczy, jedną Onkę taką prawdziwą z papierem, i drugą Zulcię - mieszańca. Chodziłyśmy na długaśne spacery i obie doskonale się czuły w mieszkaniu. Chociaż każda charakterem była inna. Jana - z hodowli - od dziecka w domu, ale z uszkodzoną trzustka i watrobą wrodzoną, stawy i kręgosłup masakra, już w 4 roku życia. Leki, leki specjalistyczne karmy, o co wtedy tak łatwo nie było jak teraz. Zulcia prawie dzika, 2-3 letna wzięta do mieszkania. Odnalazła się pięknie i nawet na wakacjach u mojej mamy, gdzie dom z wielkim ogrodem, w dzień owszem polegiwała na trawach i pod drzewkami, ale nocką tup, tup, tup koło Pańci :) w domku na posłanku. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ale chyba lepiej żeby rana się, hmmm, wietrzyła? Zawsze się lepiej goi jak jest dostęp powietrza. A Boguś to łobuz jest ;) -
DONka Ceres- ostatnia szansa na życie;-(
mar.gajko replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
Że znaczy to niby już to chudziątko? Domek będzie? Taki własny i szybciutko? -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Agato, jak się widzi takiego psa po schronisku, jak rozkwita w domu, to ... no sama wiesz. Zwłaszcza chore i starsze psiaki. -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
mar.gajko replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
No ja jestem za :) 20 zł dorzucę bardzo chętnie. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wiedziałam :) wiedziałam, że coś wywinie. To jest cholera mała. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja zaraz będę robić przelewy. I mam konto p. Krzysia. Więc chyba na p. Krzysia. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No wiec też tak pomyślałam, że Pan Krzysiu boi się patrzeć jak Elzunia odchodzi. To takie bolesne i ciężkie. Niestety większość z nas już to wie i przechodziła. Ale zaakceptować tego się nie da. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Głównie duże. -
Yorkowaty BUBEL. Łapka już po remoncie i ma SUPER dom!
mar.gajko replied to togaa's topic in Już w nowym domu
I co dzisiaj narozrabiał przepiękny Bubuś :) -
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
mar.gajko replied to dreag's topic in Psy do adopcji
No to bez tragedii jak na taką dużą dziewczynkę. -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
mar.gajko replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Kiedy będzie cokolwiek wiadomo? -
Swoim zwyczajem "uważnie przeczytaj cały watek". To mój komentarz nie będzie ci potrzebny. A dyskusję z tobą, już, niestety, uważam za bezcelową. Nawet jakby ten pies wisiał na drucie na drzewie, też by ci się podobało. ps. dla podwójnej - to przenośnia, nie imputuję, że cokolwiek wisi gdziekolwiek ;)
-
:) Racjonalnie :) Jesteś rozkoszna. Jeżeli uważasz, że zaślepienie polega na tym, że uważam, że pies powinien mieć normalny dom, to fakt, jestem zaślepiona. Nie toleruję łańcuchów, ogrodów i nie wpuszczania psa do domu. Przynajmniej mam odwagę to napisać, w przeciwieństwie do ciebie. Bo ty swojego tymczasa nie oddasz do budy, ale że ląduje tam inny pies, to ci wisi. Taka mentalność Kalego. Żałosne.