Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Jeżeli są jacykolwiek świadkowie znęcania się nad psem, lub sami jesteśmy tego świadkami (w tym przypadku bicia) policja MA OBOWIĄZEK wynikający z Ustawy pomóc przy interwencji. Odbierałam kilkakrotnie psy i koty interwencyjnie. w styczniu bitego psa (po prośbie od świadków, którzy na dodatek gdy zareagowali na fakt znęcania się nad psem zostali opluci, obrzuceni wyzwiskami i pogróżkami). Policję wzywa się przez 997 i w jej obecności odbiera zwierzę. Jeżeli policja usiluje się wyłgać od obowiazku (ja się akurat z tym nigdy nie spotkałam), to natychmiast pisze się skargę. W sprawie, o której piszę już zeznawałam na policji, a niedawno w sądzie
  2. Pani Ewa uzupełniła dzisiaj kropelki dla suni ,wysyłam foto paragonu do sharki.
  3. Murko z doświadczeń z moim wyniszczonym Ciapkiem wiem tyle, że jeśli po przeleczeniu typowymi lekami na biegunkę ( nitrofuroksazydm biotyl, smecta.) i na ewentualne pierwotniaki jak metronidazol, nie ma poprawy, a jedzenie przelatuje niestrawione, to dobrze dosypywać kreon nawet gdy badania trzustki wychodza nieswoiście, bo ten lek bywa że ratuje sytuację. oczywiście wątku Huga nie czytałam, może piszę ni w pięć ni w dziewięć. :)W każdym razie odkąd moi weci zalecili kreon mamy spokój z biegunkami Ciapka
  4. Bardzo Ci dziekuję. Tamb uratowała je z horroru, no ale utrzymanie kosztuje, a tu zero telefonów o adopcję :(
  5. i jeszcze takie dostałam za porednictwem Oli K. a od państwa Koruni :) Cudna sunia zadowolona
  6. Dziękuję! :) Wierzę, że Ciapuś ma kawał życia przed sobą.
  7. Właśnie wczoraj napisałam trochę o moim Capulettim na wątku Homerka tu :http://www.dogomania.com/forum/topic/144284-staruszek-homer-z-krakowskiego-schroniska-zdrowieje-ku-mu-mojej-rado%C5%9Bci/ Ostatnie (z tej soboty) badania krwi wskazują na poprawę. Mocznik ma Ciapuś na poziomie 73 (norma od 23 do 57,8), a poprzednio było 150, kreatynina nie chce spasc i wynosi 3, 3 przy normie od 0, 9 do 1, 7. Dzięki lekowi kreon na trzustkę biegunki są opanowane i Ciapuś z pomocą enzymów dosypywanych do jedzonka ładnie trawi. Apetyt ma spory, najbardziej lubi moje dania niskobiałkowe, ale jedzonko puszkowe renala też je, Sucha karma vet expert - najbardziej smakowita spośród suchych karm specjalistycznych dla nerkowców - już mu mniej smakuje, Czasem skubnie parę kulek. Leki są ustawione w tej chwili bardzo dobrze. Na kroplówki chodzimy tylko dwa razy w tygodniu, by wypłukiwać mocznik. Dziś doktor zalecił, aby zbadać jak tarczyca reaguje na hormony (mamy zbadać t4), no i powtórzyć mamy badanie amylazy. W piątek za tydzień jedziemy na kontrolę i usg. Ciapuś bardzo się zmienił psychicznie, jest coraz bardziej ufny i miły. W Krakowie strasznie zimno, więc chodzi na spacerki w kurteczce na ciepłym polarku. :) uff oby tak dalej aha doktor uważa, że ten kryzys 13 listopada był od nerek jednak.
  8. i ja się przyłączam do podziękowań. Sunie trochę zapomniane a tu taki prezent dla nich. :)
  9. Tamarko przepraszam, że z opóźnieniem reaguję na Twój mail rozliczeniowy i wklejam na pierwszą stronę rozliczenie do Ciebie. Moje psy bardzo mnie potrzebowały i nawet maili nie było kiedy czytać. minus Agatki z sierpnia - 144zł minus Agatki z września - 150zł (karma) minus Agatki z października - 44zł (od karmy 150zł odjęłam wpłaty 30+20+36=86zł) minus Agatki z listopada - 100zł (od karmy 150zł odjęłam wpłatę 50zł) łącznie Agatka jest na minusie - 438zł ufff no to fatalnie :(
  10. wielkie dzięki za pomoc. :) Tynia jest przekochaną sunią. miodzio po prostu. Miała szczęście, że ma dt w mieście gdzie jest okulista. Inaczej to byłaby jakas katrastrofa.
  11. Najlepiej na moje, bo płacimy zawsze doktorowi gotówką, Jeszcze nie wiem, czy pojadę z Topi, ale będziemy się widziały z pewnością, to jej zwrócę, gdyby to ona zakładała ze swoich pieniedzy. Dam Ci znać smsem, a kartę wizyty i fakturę wkleimy na wątek
  12. Topi zawiezie Tynię do doktora i z powrotem. Wiekie dzięki jak zawsze za transport Topi :)
  13. Oto kilka najnowszych wieści z domu Kory. "U Kory wszystko w porządku.Sunia już w miarę dobrze reaguje na gości choć czasem musi mieć założony kaganiec .Raz lekko uszczypnęła sąsiadkę, na szczęście pani nie zrobiła z tego problemu.Na spacery jednak chodzi w kagańcu.Jest wesoła ,zachęca do zabawy ,szczeka.Nauczyła się reagować na komendę stój,choć czasem tak się zamyśli albo udaje,że jej nie słyszy.Bardzo lubi przebywać w kuchni i czekać, aż coś spadnie na podłogę.Coraz częściej jest zabierana w odwiedziny do znajomych" Zdjęcia Kory mają już w swoim telefonie marg, gajko i topi. Dziękuję bardzo mojej kochanej koleżance Oli K. :)
  14. Jeszcze się teraz musimy mocno postarać, by lepiej mu się wstawało i chodziło. Zamierzam zawieźć go do specjalisty chirurga, który ma duże sukcesy w leczeniu schorzeń zwiazanych ze stanem kręgosłupa i stawów. Ja też nie mogłam sobie wymarzyć fajniejszego psa. To, co od początku mnie w Zahirze urzekło, to potulność, łagodność. To wielki pies, gdyby się rzucał na inne zwierzaki mielibyśmy ogromny problem.A on tyle staruszków przyjął do naszego domu z absolutnym spokojem i zachowania i nastawienia.Nawet nie jest zazdrosny o nie. Ustępuje miejsca, nie odgania od swojej miski. Ideał po prostu
  15. Dziekuję zachary za miłe słowa. :) Ciapek dokonał cudu na pewno :) a moi weci się spisali... Ciapuś pewnie nigdy nie będzie gruby, bo przy niewydolności nerek, trzustki i niedoczynności tarczycy, to niemożliwe, ale wspierające leki i witaminy, no i okresowo "przepłukiwanie nerek", wreszcie odpowiednie jedzonko postawiły go na jego śliczne grube jamnikowate łapy :). No i powoli zapominam o tej strasznej chwili, gdy osłabiony i z drgawkami jechał do kardiologa, a ja umierałam ze strachu i szeptałam mu wprost do niesłyszących uszków, żeby był silny. Widok Ciapka, który merda, węszy na spacerkach, rozwala się po grubym dywanie albo w swoim pontoniku, w ciepełku w domu, jest taki miły... a jak na mnie patrzy z miłością, gdy go tulę..Niezapomniane chwile, które wynagradzają mi nieprzespane noce :) a Homerek to cóż moje Słoneczko. Kochane, słodkie, przemiłe..i takie zabawne w tych sposobach okazywania zazdrości, Np. ostatnio towarzyszy mi jak piorę, bo chyba uznał, że trzeba mi pokazać, że chce być blisko cały czas. Przychodzi do łazienki, rozkłada się na płytkach i się nie ruszy, aż nie wyjdę z łazienki
  16. Nikt z krakusów nie dysponuje transportem 10 grudnia w okolicach przed 15? :)
  17. Dopiera teraz znalazłam czas by przeczytać o tym ataku. Po tym zdrętwieniu łap przez dwie minuty potem od razu mógł chodzić? Nie rozjeżdżały mu się łapy? Mój schorowany i wyniszczony schroniskiem Ciapek też miał niedawno dziwne objawy wyglądające strasznie łącznie ze ślinieniem i drgawkami, ale poprawa nastąpiła po dobie. Natomiast dwukrotnie po adopcji miał takie nagle zesztywnienie łap, przewrócił się na bok, ale wtedy zaraz mu przeszło.
  18. Kryzys Ciapunia mamy za sobą uff. a Homerek kwitnie. :) Z tak koszmarnymi wynikami krwi wyszedł ze schroniska, A teraz po ponad roku ma je idealne. Wszystkie w normie. Jedynie w moczu jeden parametr wskazuje na lekki stan zapalny dróg moczowych, więc dostał tabletki na to. Czasami Homerek jest zazdrosny, pcha się do łóżka Ciapka, albo zaszczeka na Jeżyka, gdy ten mu się wgramoli do jego posłania. Poza tym życie upływa mu leniwym rytmem starszego pana. Długi sen, wolne spacerki, rozkosze podniebienia, no i tulenie, głaskanie- za czym przepada. :)
  19. Zahirek miał badania krwi i moczu, Wyniki są na szczęście przyzwoite jak na takiego dziadunia, ale parametry wątroby podniesione, mocznik też trochę ponad normę, no i poza tym musiał dostać antybiotyk na drogi moczowe, bo furagina nie zaskutkowała tak jak powinna. Musi mieć teraz dietę ograniczającą białko, no i leki na wątrobę mu podaję. Największe problemy ma jednak z podnoszeniem się. Po ostatnich kuracjach nie jest bardzo źle, ale musimy mu nadal pomagać przy wstawaniu.
  20. Tynia jak zawsze grzeczna, spokojna i zadowolona :) . Zgodnie z tym, co zalecił doktor, że sunia ma w grudniu wizytę kontrolną. Jest ona umówiona na 10 grudnia na godż 15.30 Jeśli ktoś może zaoferować transport, to czekam na zgłoszenie się :)
  21. Ala czy pani Krystyna reprezentuje jakieś stowarzyszenie prozwierzęce? lub chociaż z nim współpracuje? Byłoby jej łatwiej w obliczu niewiedzy niektórych policjantów co do treści ustawy o ochronie zwierząt i wynikających z tego obowiazków. Choć w istocie tu jest bardziej potrzebna determinacja.. .
  22. z pewnością nie. Uważam, patrząc na zdjecie tego nieszczęśnika w błocie, że lepszy schron niż pobyt u oprawcy.
  23. No i tego zabezpieczenia brak. Co gorsza ludzie uważają, że jest niepotrzebne, bo za pół roku kupują dom, a mieszkanie jest wynajęte; bo ich własna kotka niewychodząca jest zawsze pilnowana podczas np. wychodzenia któregoś z domowników na balkon. Tłumaczyłam, że można wstawić tzw. sztywną moskitierę na ramie (taką mocna siatkę), nie jest to drogie, ani nie niszczy się okien, sama coś takiego wstawiałam jak miałam kota staruszka. Uważają, że skoro sytuacja kotki, jaką chcą adoptować, jest beznadziejna (przebywa w domu gdzie jej nie chcą i gdzie panuje nerwowa atmosfera - zapadła nawet decyzja o oddaniu kotki do schroniska) to tym bardziej stawianie jakichś wymagań co do zabezpieczeń jest nieumotywowane. Kotka rezydentka jest karmiona royalem, jest wysterylizowana, bardzo zadbana, choć za gruba. Ludzie określają ją jako swój największy skarb. Gdy gdzies wyjeżdżają mieszka z kotem ich mama. Nie do mnie należy decyzja czy dać tam kota. Ja bym jednak naciskała na założenie zabezpieczeń choćby w jednym oknie, bo wietrzyć trzeba, nie przekonuje mnie, że mała szpara w oknie uchylnym jest za mała by wcisnął się tam kot.
  24. Takie buraki znęcające się od lat nad psami są niereformowalne, Pies powinien być interwencyjnie odebrany, zwłaszcza, że jak czytam to recydywa :(
  25. Cieszę, że Ergo wygojony. Fatalnie że nikt nie dzwoni :( Kolejna kobietka tyle ogłoszeń mu porobiła... pies piękny a tu nic nic i nic, :( Murko jutro wyślę 203 zł na konto hotelu.
×
×
  • Create New...