-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
Dziś będę starała się skontaktować z daleką rodziną, która na pewno przed świętami przyjedzie do Krakowa, by zakupili ten azodyl i przewieźli w warunkach chłodniczych. Mało wiem o tych ludziach, ale tyle wiem, że kochają psy i to bardzo, na pewno nie odmówią. Polskę opuszczali wioząc do Nowego Jorku wszystkie swoje psy. Poprzednio miałam azodyl tylko na 10 dni od wetki. Mam nadzieję, że ktoś, kto załatwił dla wetki, przestrzegał zasad przechowywania i ten lek coś dał. Mój Ciapuś tak jak Szamuś musi miec podawaną kroplówkę w tempie bardzo wolnym, właśnie 4 godziny około. Wetka mnie wczoraj długo uczyła jak obsługiwać kroplówkę, jak pozbywać się pęcherzyków powietrza itd. jak przepłukiwać wenflon. Po siedzeniu u niej dwie godziny z kroplówką wrócliśmy z Ciapkiem do domu. I jak odpoczął resztę butelki mu wolniutko spuszczałam. Dużo mnie to nerwów kosztowało. Bałam się, że sobie nie poradzę..że Ciapuś sobie wenflon wyrwie, ale co było robić.. święto znów :( ja świąt nie znoszę bo wtedy trudniej o weterynarzy. U nas zawsze się coś dzieje jak jest wolne :( Dobrze choć tyle że wreszcie są dyżury całodobowe wetów w mieście. Biegunki od wczoraj nie ma. Zjadł ryż z rosołem, teraz lula. Ciapuś nigdy nie był przez nikogo kochany. Wczoraj rozmawałam z panią, która była przez 7 lat wolontariuszką w schronisku mówił, że on bez przerwy był umazany kupą, sikami, że psy go przewracały, samce, z którymi w boksie był..A trafił do schronu ze wsi gdzie się błąkał - zaropiały, chudy, brudny... ps. tak Szamanko po 3 w nocy pisałam. Mało sypiam teraz. Mamy 5 psów, z czego 3 wymagają bardzo intensywnej opieki i jeszcze dalszej diagnostyki adoptowaliśmy je dopiero co, a wszystkie są kilkunastoletnie, dwa niewidome.
-
Mam polecony płyn ringera plus do tego przygotowywane osobno jakieś dodatki witaminowe. Tym go przepłukuję. Ciśnienie itd będę mierzyć wkrótce. Wybieram się do doświadczonego kardiologa.
-
Azodyl zdobyliśmy ale niezbyt dużo, Już go zjadł. Efektu nie było. Obecny poziom mocznika to 147, kreatyniny ponad 3. Adisona wykluczyliśmy, bo kortyzol miał w normie. Ciapuś ma założony wenflon, przepłukiwany jest bardzo wolno, ze względu na słabe serce. po wczorajszej dużej dawce smecty, dzisiejszym diadogu i ryżu nie wiem co zadziałało) biegunki nie było. Ciapuś teraz śpi blisko mojego biurka. Pilnujac kroplówki leżę obok niego na dywanie i patrzę na to, że jest. mój Ciapek.
-
Pewnie czuje, ale chyba bardziej czuje moją miłość. Dziś w taksówce pierwszy raz polizał mnie po twarzy. Gdy wracaliśmy do domu prawie biegł po podjeździe, tak sie cieszył. On bardzo chce żyć. Kocha być w domu. Jest ujmujący
-
Do wieczora muszę poczekac na wyniki. Mam nadzieję, ze pomimo tego, że jest mnóstwo parametrów do zbadania, zdążą Czasem przed jakimś wolnym dniem są poślizgi czasowe. Wszelkie decyzje zostawię wetom, a bać się to się boję cały czas. bo Ciapek jest stary i wyniszczony. Dziękuję za kciuki.
-
kolejna kobietko dzięki, właśnie liczyłam, że coś wyszperasz w necie :) ja mam zero czasu :( Muszę popytać weta, o co chodzi z tym płynem ringera - że on jest lepszy do kroplówek. Ten przykład który znalazłaś (pór i kolejczności podawania leków) dotyczy zwierzaka chorego tylko na nerki. U nas jest o tyle trudniej, ze chorób jest więcej, więc to podawanie leków rozciąga się w czasie.
-
Dziś będę aktualne wyniki również elektrolitów.
-
Stoperanu jeszcze nie próbowaliśmy, Był przeleczony antybiotykami (bo myślalam na początku że moze tak sika przez zapalenie pęcherza), dostawał nifuroksazyd, taninal, metronidazol, teraz dostaje smectę.
-
zmierzam pójść z nim jeszcze do co najmniej dwóch dobrych, doświadczonych wetów. Magda u Ciapka wymioty są jednak incydentalne. Horror jest z biegunkami. Całkowity horror. Całkowicie się z Tobą zgadzam, że po ciężkiej walce przy pomocy dobrych wetów można zdobyć dużo czasu dla starszego psa, dużo życia, Mój niewidomy staruszek Homerek (link w podpisie) pokonał dirofilariozę i nowotwór jak na razie niedający po operacji przerzutów, zregenerowała mu się tez wątroba która mu zniszczono w schronisku dając bez powodu sterydy
-
Właśnie jutro będę pytac weta, czy mogę ten nifuroksazyd stosować dłużej, bo on to dostawał też. ale jak tylko odstawiłam, wracało wszystko. a i w tych dniach gdy dostawał ten lek kupy były kiepskie bardzo. On nigdy nie zrobił uformowanej kupki.:( Dziękuję Tobie i bou za miłe słowa. Jest mi bardzo ciężko. Wczoraj jak było tak źle nie mogłam się opanować i z płaczem dzwoniłam na dyżur nocny.. Dziś też było źle, tyle, że nie wymiotował. No i liczę, że jutro doktor cos wymyśli. Pozbierałam kupę Ciapka z pieluchy, czeka na balkonie. Jeszcze raz oddam do badania. Jutro Ciapek będzie miał liczne badania. A ja się boję,,, bardzo się boję...Boję się, że jeszcze coś wet znajdzie a już tyle jest tych chorób :( O guzach oczywicie nawet nie myslę,tych zewnętrznych...boję się tylko, że jeśli są złośliwe, mogą być gdzieś przerzuty...Umieram ze strachu o mojego Ciapka :( na niedoczynność tarczycy dostaje euthyrox 100 x 2 dziennie. na nerki renal wet
-
Jutro idę na konsultację do kliniki z dużym doświadczeniem, na pewno zakupię też witaminy i ten kwas. Co do jedzenia od wczoraj gotuję Ciapuniowi makaron z małą ilością kurczaka drobno posiekanego i z gotowaną marchewką w małej ilości, rosół odlewam by zmniejszyć ryzyko biegunek. Dziś wszystkie porcje podałam mu ze smectą. Niestety biegunka jest nadal. Zrobił trzy straszne kupy.. :( Ostatnią z taką jakby "galaretką" codziennie go wkładam do wanny i myję mu pupę oraz brzuch bo czasem zdążę od razu wymienić pieluchę, a czasem on siądzie w brudnej pieluszce i trzeba go kąpać, by nie dostał odparzeń. Bywa że dwa razy dziennie go tak wkładam. Dobrze, że mnie nie gryzie mimo że był wielkim dzikusem na początku, tych wenflonów trochę się boję... poza tym on może sobie wyciągnąć wenflon :( na pewno z kilkoma wetami będę wszystko konsultować. Ciapuś makaron z kurczakiem lubi. bou Ja bardzo go rozpieszczam, nie potrafię nie rozpieszczać psów. :) przyjechał taki dziki, cofał się przed głaskaniem. Jednak niezrażona tym po kilka razy dziennie go pieściłam, całowałam,w czółko, brałam na kolana. Zaczął merdać dopiero po trzech tygodniach do mnie, Ale teraz zawsze merda, ile razy do niego podchodzę. Na spacerach jest słaby, jak wracamy dostaje zadyszki. Ale też jest taki dumny, że oto idzie na smyczce przy nodze mojej czy męża. Jak kierujemy się w stronę domu, przyspiesza z radością.
-
Moja biedna sunia Lalunia (która straciliśmy w tym roku) dostawała aspargin na właściwy poziom elektrolitów, gdyż stale była na między innymi furosemidzie odwadniającym ze względu na tragiczny stan serca). Masz na myśli ten lek? Żeby go rozpuszczać? Ja Laluni dawałam go w kulce z pasztetu, nie rozpuszczałam.
-
Wyniki Ergo złe. ale nie tragiczne w tym sensie, że jak sądzę doktor przebadał, obmacał Ergo i na razie nie ma nigdzie widocznych przerzutów? Pocieszam się tym, że mój Homer miał dużego dużego złośliwego guza i od roku od operacji nic się nie dzieje. a Zośka po wycięciu guzów żyła dwa lata..dozyła 14.. Martwię się, że adopcja będzie jeszcze trudniejsza :( Ale ten dzień jest jednym z gorszych dla mnie ostatnio. Wyniki z dziś moich psów mnie dobijają,jutro dalsza diagnostyka :(
-
I na jak długo pomogło?
-
Robale już pokonane, natomiast jest jeszcze niedoczynność tarczycy :( oprócz tego co wymieniłaś. A wenflon jak długo psiak może mieć w łapie? nie wyciągał sobie?
-
Dziękuję że pamiętacie. Odkąd usłyszałam kiedyś piosenkę "Śnij bajki śnij.. to słuchając jej widzę wszystkie moje zmarłe psy..Do Fenomena w tym roku dołączyła Lalunia a potem Majunia Mam nadzieję, że kiedyś będę je wszystkie tulić..i Pomponika i Daisy, Zosię Kropkę,...Kasanowę, Kajtusia, Karlę, Bruna, i kota Gawronka i z czasów dzieciństwa moje zwierzaki: kocura Pusię i wielkiego psa Ciapka https://www.youtube.com/watch?v=zpUbZMce3pU
-
Tak wiem, :( czekają nas częste kroplówki. :( On waży około 10 kilo. Wymiotuje rzadziej niż biegunkuje. Pije mnóstwo wody. Poza tym głównie śpi. To raczej ja go budzę na spacery niż on mnie, no chyba że obudzi go własna biegunka. Jak dziś zapytałam wetkę, czy wobec jego stanu powinnam diagnozować guza, jak ma pod odbytem i gulkę jaka mu wyczułam pod szyją, to dała mi do zrozumienia, że jest tak chory, że żaden zabieg nie wydaje się mozliwy. idziemy jeszcze na jedną konsultację w czwartek, zwłaszxcza, że Ciapek ma wyczuwalny palcami śrut pod skórą :(
-
Nie miałam czasu o tym poczytać, ale myslę, że moze tym bardziej zatruty że miał tak potworną nieleczona tasiemczycę i jaja glisd tez miał w kale. Odrobaczałam go już dwa razy. Jak często przy takim poziomie chodziliście na kroplówki?
-
Własnie na razie nic nie zostało mu przepisane na wymioty, bo jednak były incydentalne, choć problem narasta według mnie. Natomiast przepłukiwanie,zaczęliśmy od soboty. Jutro zbadamy mocznik. Ciapuniuś co zje to przez niego przeleci. :( Dziś tak się ucieszyłam, że na popołudniowym spacerze nie zrobił kupki. i niestety tylko przyszedł do domu i zrobił do pampersa. Całe jedzenie z dziś przeleciało. Teraz mu dałam makaron z małą ilością kurczaka i ze smectą. Modlę się by przyswoił.. a jeszcze muszę odczekać z podaniem leków bo smecta zmienia ich przyswajalność. Dziś rozmawiałam z jedną wetką która miała dyżur. TRochę mnie ta rozmowa dobiła. Bo powiedziała, że wyniki są kiepskie bo jeszcze duża anemia i niedoczynnośc tarczycy, a przy takich wynikach chory stary pies NIGDY nie leczony wcześniej w schronisku i mający po schronisku gigantyczną tasiemczycę ma też na pewno b. osłabione serce :( i niedobory b12, co trzeba w zastrzykach podawac :( Nie chcę myśleć, co by z nim było jakby został w schronisku... a był w boksach ogólnych, psy mu zabierały jedzenie i przewracały go :(
-
Gdy trafił do mnie miesiac temu jako mocno starszy pies, już całkiem głuchy zresztą, sterczały mu kości. I ja przez pierwsze trzy dni tak się cieszyłam, bo rzucał się na jedzenie i myślałam: psy go nie dopuszczały do jedzenia w schronisku. nadrobi, przytyje. Wygląda na pewno lepiej niż w schronisku, ale jest chudy :( za chudy On wymiotuje... tak co dwa dni,trzy... Wczoraj byłam z nim na kroplówce, myślałam, że po przeplukaniu lepiej się poczuje. ale nie poczuł się lepiej... Chce mi się wyć... ile ten pies przeszedł i teraz to...
-
Mój mąż tez mnie pociesza, że Ciapek całkiem nieźle wygląda, ale to nie tak.. jest kiepsko. Szamanko Ciapek ma nawykowe poszukiwanie jedzenia na spacerach. Nim trafił do schroniska wiele lat temu a miesiąc temu do mnie do domu, był wiejskim chudym psem, zaropiałym i brudnym. Podobno się błąkał długo. On na spacerze szuka np starego chleba, starych kości, a jak mu daję bułeczki które sądziłam, że lubi, to ostatnio wymiotuje je. Dziś śniadanie prawie całe zwrócił. Sucha karma stoi.Nie tyka jej, choć to karma smakowita nie na nerki bo tej nie ruszy. Mogę spróbować dać puszkę ale ... on zazwyczaj po nawet drobinie puszki domieszanej do suchej karmy ma biegunkę i to koszmarną. Ale chyba dam puszkę i dwie ziołowe antybiegunkowe, może przyswoi... ? Oby Ostatnie wyniki to mocznik 93, 4 (norma 23, do 57,6) kreatynina to 3, 3 (norma 0,9 do 1, 7) anemia jest duża choć podaje zelazo hemoglobina tylko 10, 1(norma 15-19) Ja w tym roku straciłam dwa ukochane psy, Majunię tuż po tym jak adoptowałam Ciapka. więc wiem, co czujesz... Sikanie ogromne i kupki biegunkowe ma od początku adopcji czyli od miesiąca. Nosi pampersy. w pokoju bardzo czuć amoniak .
-
Ewkar dzięki. Masz rację. Mi na wszystko brakuje czasu, Nie będę tu opisywać, ale nie sądzę, by wiele osób miało tyle na głowie ile ja obecnie. Czasem nie mam nawet 5 minut na spokojną kawę... :( ewkar myślę, że ze względu na święto Twoja wpłata z bazarku dojdzie w poniedziałek. Od mojego ostatniego przelewu dla Murki przyszło od Yoana deklaracja stała za listopad 15 zł od Dulska 20 zł saldo +35 zł Ps. nie mam czasu umówić się z informatykiem, ale może ktoś wie, jak w prosty sposób spowodować, by funkcje typu pogrubianie liter zawsze działały a nie jak u mnie ostatnio prawie nigdy? dziś akurat działa.