Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Jejku,nawet nie wiem,co napisać,tak mi przykro .(.mam nadzieję, że Ci pomogą,, :calus: :calus: Cielesna strona rzeczywistosci jest bardzo nieudana. a ból to koszmarne doświadczenie,coś o tym wiem.
  2. Kochane sunieczki pilnie potrzebuje domku!!
  3. AMiGA operacja będzie dwie godziny później tzn, 0 13. Musiałybyśmy o11.30 się umówić. Dasz radę?
  4. Na razie bez zmian. Nie było żadnych telefonów w sprawie Gucia, Zuzi czy Lucusia. Natomiast rozmawiałam niedawno z PaulinąB także o psiakach w hotelu. Iwanek grubasek nadal nie ustaje w obżarstwie... Wyglada jak moja Pomidorcia tylko że jest brązowy i ma zabocik
  5. Dzień dobry i ja pozdrawiam serdecznie :) Aga odpocząc chciała, runęła do łózka jak tylko Fenuś zasnął, ale nerwy mnie obudziły o 3. 30 i za nic nie mogłam zasnąć. A przeciez zwykle jestem śpiochem, tzn. może inaczej: chciałabym być śpiochem, gdybym miała czas na dużo snu :) Fenusiak wzmocniony jedzonkiem, dziś się wzmocni kroplówką jeszcze... Ślicznie lula teraz jak lisek malutki w gniazdu, tak wygląda w pontoniku :loveu: :loveu: Mój Skarb
  6. Dzięki wielkie :) Mogłabyś o 9. 30 byc po nas? Operacja o 11, ale mamy wcześniej się stawić
  7. Dziękujemy Sarunia-Niunia :kiss_2: . Fenuś miał spokojną noc. Wczoraj cztery razy jadł, malutko, ale w sumie to się złożyło na niezłą porcję, W nocy nawet mu te gluty nie szły już z noska. Natomiast oko źle wygląda. Stan zapalny silny jest w nim Oby Fenuś dziś też dużo zjadł i się wzmocnił, bo musi być od 23 na czczo.
  8. Martila@Aischa Fenuś dziękuję :) Kciuki bardzo potrzebne już dziś by dziś nie bolała kroplówka podskórna (jak wczoraj). A najbardziej potrzebne jutro,Mamy się stawić na operację przed 11. a ja cały czas o Fenusiu, brzuch mnie z nerwów boli coraz bardziej dziękuję :) Fenuś na razie lula, za chwilę podam mu druga turę leków - antybiotyki.
  9. a w podpisie moim. Ciasteczka są wirtualne, ale jeśli kupi więcej osób, to jedna wylosuje też realne :)
  10. Na szczęście nie jestem wielka,:) hi hi hi wagę przedciążową już odzyskałam, a teraz to mi pięknie leci w dół. :) W Krakowie też pięknie. Może zdążę do parku z dużymi psami pójśc jeszcze za dnia, Fenomenka tulę i tulę od cioci też :), w poczekalni na kolanach mi siedział i dwie godziny ponad głaskalam. Dziekuję za życzenia:) Strasznie długo czekaliśmy na kroplówkę, na dodatek jakaś młoda weterynarz była i nie wiem, czy z powodu braku wprawy czy za grubych igieł zadała mu ból. Piszczał i wyrywał się, a ona mówiła, że go boleć przecież nie może !!:( koszmar jakiś po prostu.. U mnie w osiedlowym gabinecie nigdy żadnego z moich psów to nie spotkało, Nawet się nie spodziewałam, że Fenus taki biedny dziś będzie :( Pisałam do mojej wetki, czy jutro ona będzie, Oby, bo dobrze kroplówki robi, Na szczęście po powrocie Fenomenek miał apetyt, Zjadł obiadku trochę swojego, sporo wypił wody. Robię teraz porządki z jego lekami, Musiałam większe pudełko przygotować, tyle tego jest. Dziś i jutro podaję Fenusiowi antybiotyki w tabletkach, ale ropa nadal jest -dziś głównie w oczku widoczna :(
  11. Dana i Muszkieteriowie teraz jedziemy cała rodziną ludzką z Fenusiem na kroplówką, Wszystko inne musi poczekać. :)Ugotować coś muszę faktycznie wreszcie i z Zuzią się pobawić i poza tym wziąć duże psy na długi spacer, bo ostatnio chodziły tylko na dość krótkie, no i Pomidorcią się zająć też, :) Zazdrośnica jedna już nie wie, jak zwrócić uwagę na siebie. Dziś zaraz po spacerze zrobiła kupkę na środku przedpokoju i spojrzała na mnie triumfalnie z miną, która mówiła: "mamusiu zajmuj się więcej mną, a nie tylko Fenomenkiem". :)
  12. To trzecia sunia sasiadki tamb/ Ta sunia tez została wysterylizowana teraz, ale ci ludzie jej nie oddadzą i trzymają ją w domu. Lepiej ja trktują bo uważają za pinczerka
  13. Co do kwestii kulinarnych :) Twój mąż to i tak ma dobrze, że choć spalone od Ciebie ma :) Od kiedy Fenusiak taki chory, mamy w lodówce głównie jego pomniczki z jedzonkiem (karma sucha z pachnącymi dodatkami). Mąż jest na jogurtach jakiś, a moja Zuzia jak otwiera lodówkę (już dostaje rączką) to kręci noskiem, że nic mama nie ugotowała i w ogóle nic tam ciekawego nie ma. Tylko jakieś paskudztwa z "biedronki" jak zupki bobo. Tak w ogóle to ludzka część mojej rodziny ludzko-psiej rodziny ma kontakt ze mną bardzo obecnie utrudniony. Wczoraj gdy piłam kawę przy komputerze, zatopiona w myślach, jak też Fenus w szpitalu się czuje, mąż stanął za moimi plecami i chcąc bym wreszcie zwróciła na niego uwagę, powiedział: "Fenomen wstał". A ja od razu głowę odwracam gotowa do działań, bo Fenomen wstał! :megagrin: Ależ mąż się śmiał z mojego zakręcenia. A Fenuś zjadł wczoraj jeszcze kolację! malutką ale zjadł. I była kupka na spacerku późnowieczornym. Tak więc poprawa nastąpiła widoczna. :loveu: Teraz śpi jeszcze, poranne leki na Adissona muszą zadziałać, by się rozbudził
  14. No to się przydadzą Grzybciowi. :) Fenusiak musi na tych tabletkach cały czas być. Dziekuję Ci bardzo, że o nim pomyślałaś. :kiss_2: CIOCIE Z KRAKOWA czy znacie jakiś gabinet w pobliżu Prądnika Czerwonego najlepiej, który byłby jutro czynny? bo musimy na kroplówkę podskórna iść. Zawsze mogę znów do arki jechać, ale to kawał drogi
  15. hi hi hi mówisz o tym, żeśmy pobłądziły trochę, jadąc wtedy na nocny dyżur z Fenusiem, No jak miałas takiego "doradcę" jak ja, który potrafi się zgubić wszędzie, to nic dziwnego, że tak się stało. Godziny operacji jeszcze nie znam, ale chyba rano to będzie, Jeśli będziesz wolna, to pewnie, że chętnie skorzystam z pomocy. Rano w dzień powszedni mogą być korki na tej trasie znowu? czy nie?
  16. dziękuję :kiss_2: Grzybciuś zjadł trochę!! i potuptał po domku, Podchody do miski z wodą robił, ale się nie zdecydował. Teraz zasnął, więc i ja idę na chwilę paść na łóżko,
  17. azalio do dziś nie można było z wielu powodów. Fenomenek musiał otrzymywać dożylnie podawane kroplówki. Z jakiś powodów te szybko płynące podskórne nie były wskazane, bo obciążały jego organizm, (mam nadzieję, że nie przekręcam słów doktorki). Poza tym ze względu na bardzo poważny stan Fenusia pojawiła się konieczność codziennego monitorowania jego ciśnienia, tętna itd. oraz przeprowadzenie różnych badań - między innymi wartości t4. Jest ona bardzo niskia - 6,4 przy normie 15-40. Doktorka już wczoraj zdecydowała, by zwiększyć Fenusiowi o 100 % dawkę euthyroxu 75, na którym jest od paru miesięcy ze względu na niedoczynność tarczycy. Tętno dziś to około 80 na minutę, a ciśnienie 160/85. Dzisiejsza decyzja doktorki co do kroplówek jest natomiast taka, że jutro i pojutrze ma otrzymać Nacl podskórnie, a antybiotyki w tabletkach. Muszę jeszcze znaleźć gabinet (najlepiej w pobliżu mnie) czynny jutro, niestety gabinet "nasze zwierzaki" będzie nieczynny. bardzo się cieszę, że Fenuś najbliższe dwa dni będzie w domu. W poniedziałek się dowiem, o której dokładnie mam go przywieźć na operację.
  18. Elizabeta wielkie dzięki :kiss_2: :kiss_2: Zapraszam na bazarek, do którego link jest w moim podpisie. Na bazarku można nabyć również wirtualne ciasteczka na rzecz piesków, w tym Karola a i wylosowac ciasteczka niewirtualne, które upiekę, jeśli trochę chętnych do kupna będzie. Jeśli uzbiera się więcej niż 10 takich serduszek wirtualnych po 7 złotych, pomiędzy kupującymi je zostanie rozlosowana nagroda - czyli paczka świeżutkich pysznych ciasteczek domowych upieczonych przez mnie według przepisu mojej prababci. :)
  19. i ja zagladam do sunieczek. :) może ktoś ma ochotę wesprzeć je kupując wirtualne ciasteczko za 7 złotych - o takie, jak poniżej na zdjęciu? Można je kupic na bazarku, do którego link mam w podpisie.
  20. Grazynko ta gruszeczka do glutów to świetny pomysł. dziekuję Ci bardzo Zaraz idę szuka, bo Zuzia miała w niemowlęctwie cos takiego i na pewno nie wyrzuciłam, o już mam. Znalazłam,
  21. Elizabeta dziękuję :kiss_2: ja po prostu kocham moje psy ( no a nie moje bardzo bardzo lubię, jak również koty itd: :) ) Fenomenuś w nocy w sumie dwa razy SAM do miski z wodą dotuptał i sporo wypił, :loveu: Gluty z nosa szły właściwie przez całą noc, ale z przerwami. Fenuś wybudzał się z głębszego snu, jak glut przeszkadzał, po oczach poznawałam, którymi trochę wodził wokół, Wtedy czyściłam mu nosek, takie długie paskudztwo ciągnące się wychodziło z lewej dziurki. Potem Fenuś zasypiał od razu głębszym snem. Na całe szczęście bardzo grzeczniutki i mądry jest mój Grzybuś, Rozumie, że czyszczenie noska pomaga, spokojnie mi pozwala na to przepłukiwanie dziurek, więc bezboleśnie to się wszystko odbywa, w miarę bezstresowo, a na pewno ulgę mu przynosi w oddychaniu. On bardzo dzielnie walczy, bo z tak zatkanym nosem, bolącą przetoką, że jednak je, pije, to bardzo dobry znak. przed jazdą do szpitala wysiusiał się na trawce, wiec nerki pracują dobrze. Zresztą na podstawie wyników pani doktor mi o tej sprawności nerek wczoraj mówiła. Doktorostwo Gaworowie oboje byli przy zwierzakach w szpitalu, ale niedługo czekaliśmy na przyjęcie. Doktorka ważyła Fenomenka. No chudziutki dalej, ale nieco ponad 6 kilo utrzymuje, więc w sumie spadek wagi nie jest jeszcze drastyczny. Temperaturę miał dziś rano idealną, ani za wysoką ani za niską, tylko zapomniałam, ile dokładnie doktorka podała , Zostawiłam dla Fenusia trzy pojemniczki z karmami: gastro, exigent , a w trzecim to,co wieczorem chciał jeść: czyli gastro royal pomieszane z puszkową animonda dla seniorów. I kocyk świeżutki dostał, ten, którym w nocy był domu przykryty. Za 6-7 godzin mam dzwonić i pytać, jak kroplówka schodzi. Dziekuję za wszystkie Wasze kciuki i życzenia :) :kiss_2:
  22. Czasem wystarczają dwie godziny snu, mam silny organizm, dam radę, A jak się rozchoruję :) to taki Jeden się zajmie Fenusiem, W końcu Fenomen ma pełną rodzinę. mamusię i tatusia :)
  23. Mam na zmianę chwilę nadziei i krańcowego strachu. Na przykład przed chwilą: patrzę do jego lewego oka - tego po tej samej stronie, po której jest przetoka, i do lewej dziurki od nosa - i się zamartwiam, bo ropa płynie. Ale po minutce już nadzieja, bo gluty po czyszczeniu wyszły, Fenomen sam drogę do kuchni znalazł i już drugi raz po powrocie ze szpitala sporo wody się napił! Tak bym chciała, by punkt po punkcie plan ratunkowy został zrealizowany. Doktorzy prowadzący starają się bardzo. Teraz, gdy lepiej znają historię chorób i leczenia Fenomena, to chyba już nie mają mnie za wariatkę, która nie wiedzieć czemu non stop latała do kilku gabinetów po poradę i ma tyle wpisów w książeczce swojego pieska, że stron brakuje już. Myślę, że każdy, kto zapozna się z historią Fenomena, widzi, jak bardzo odpowiedzialne mam zadanie zapewnienia mu skutecznej i fachowej pomocy. Muszę być namolna, dociekliwa, nieufna, skrajnie ostrożna, jak najbardziej zorientowana w tym, co jestem w stanie ogarnąć umysłem niewyksztaconym zupełnie w kierunku weterynarii. Muszę! - biorąc pod uwagę niezmiernie rzadkie schorzenie Fenomena, jego starość i niezwiązane z nim czynniki obiektywne, które zna każdy, kto miał pod opieką chore zwierzę i szukał u lekarzy ratunku dla niego - często z fatalnym skutkiem. Teraz wierzę, że skutek nie będzie fatalny..Ufam, że doktorzy przeprowadzą batalię do zwycięstwa. Pole bitwy jest już naszykowane. Wiadomo, jacy są wrogowie i jak zniszczyć tego najgroźniejszego, Już tylko i aż chodzi o zgromadzenie sił w organizmie Fenia i o pilnowanie strategii.. a w tym mam Pomocników Wspaniałych, którym bardzo dziękuję, :kiss_2: Nie wymieniam ich ale wiecie kogo mam na myśli.. :) Jak widzę ten wspaniały cel na bliskim horyzoncie- mój Grzybuś śliczny ze zdrowym pyszczkiem, jedzący z apetytem, zadowolony, silny, to mi siły przybywają i dwie godziny snu na dobę wystarczają:) .
  24. Ciocie kochane Fenusia. Mój Grzybiuś chciał siku. Mąż go zniósł w sweterku na trawkę. Wodę potem pił i pił,,!!! Tak więc jest nadzieja. Teraz trochę tupta, bo gluty z nosa zaczęły mu przeszkadzać, więc płukałam i wyszło trochę, Gdy z doktorką rozmawiałam o tym nosku i o tych oczach ropiejących, to powiedziała, że dopóki się całkowitego zabiegu w buzi nie zrobi, to tak będzie, Operacja jest więc ze wskazań życiowych. Boję się bardzo,, Do wtorku tyle czasu, byle wytrzymał... o, przyszedł pd biurko Fenomen, widze, ze znowu są gluty,,,Dobrze, że tyle ampułek z pynem fizjologicznym mam, bo chyba dzis w nocy znowu będzie dużo plukania
×
×
  • Create New...