Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. no dopasowałam :) smycz państwo kupili z dwoma karabinczykami. Na początku bedą uczyć Kromunię chodzenia na smyczce po mieszkaniu, Myślę, że będzie dobrze. :)
  2. Tak Ania shirley, Fenuś z pewnością nauczył się być czujny przez cztery lata swego koszmaru schroniskowego : ( Naupali, Panna Marple kropimy oczka, a z tym nawilżaczem to dobry pomysł. Muszę znaleźć, bo gdzies mam, :) kaloryfery grzeją, choć na szczęście mamy regulację i ustawiam na minimum, albo w ogóle zakręcam.
  3. bardzo pilne ! podnoszę !! DWIE zmaltretowane zyciem suczki z koszmaru, z wysypiska , dziś po sterylce i bez domu!!!! HELP Sa malutkie, kto ma odrobinę miejsca?
  4. Nie ma za co. jesli chodzi o pomoc w Krakowie, to zawsze chętnie. :) Zdjęcia wysłałam do koleżanki do wellington do wstawienia. Kromeczka do schrupania, takie cudo :)
  5. Tak, Polunia teraz ma śliczne imię Kromka. Zawiozłyśmy ją koło 6 rano. Drogę dobrze zniosła, nawet nie zrobiła si do kontenerka, a podczas transportu nosek usiłowała wcisnąć pomiędzy szpary w kontenerku i uroczo merdała. To cudowny pies. :loveu: :loveu: :loveu: Na sunię czekała miska ryżu z mięskiem. Napiła się, zjadła i zaczęła obchód mieszkania, :) zrobiłam jej zdjęcia na raczkach u nowych właścicieli, bo inaczej się nie dało, tak szybko zwiedzała domek, Pańci i panciowi bardzo się spodobała, dostała dużo czułości i z pewnością będzie bardzo kochana. :laugh2_2: Dobrze, że wzięłam na wszelki wypadek szelki mojej suni,bo te, które kupili państwo okazały się za ciasne i trzeba je wymienić. Szelki osobiście dopasowałam,Porozmawiałam raz jeszcze o kwestiach dotyczących bezpieczeństwa. Sunia bedziena rączkach znoszona ze schodów i stopniowo przyzwyczajana do ruchu miejskiego. Chodzić będzie i w szelkach i obroży i na smyczy przypiętej tu i tu,b y czasem nie uciekła. najpierw państwo bedą ją zanosićna spacerki w ustronne miejsce na raczkach, Wyslę państwu link do tego wątku, Zdjęcia przeslędo DORA jak trochę odpocznę, Zdjęcia z nowego domku na pewno będą i wiadomości na bieżąco zgodnie z umową adopcyjną, Za jakiś czas,jak sunia się w pełni zaaklimatyzuje, odwiedzę ją z pewnością, HURRA!! BARDZO DZIĘKUJĘ Topi ZA OGROMNĄ POMOC :kiss_2: :kiss_2: :kiss_2: kochana dziewczyna :)
  6. ja nie znam żadnego logicznego schroniska :( niestety. Wszędzie są boksy wspólne, małe, bezbronne starsze suczki moga zostać zagryzione już na kwarantannie. Potrzebny tymczas lub hotel. To dla nich życie lub smierć. Jak wrócą do tego syfu po sterylkach to zakażenie i śmierć je czeka :(
  7. Już mu raz zakropiłam, teraz lula, oby lepiej było. Tak się zastanawiam, czy nie dlatego mu wysychają, że często z otwartymi śpi? On rzadko kiedy ma całkiem zamknięte oczka. Chudzieluś mój nic nie przytył od ostatniej wizyty :( ale i nie schudł na szczęście. azalia, AMIGA dziękuję :) :kiss_2:
  8. Bardzo dziekuję Topi :klacz: :klacz: ktora od razu zgodziła mi się pomóc w odebraniu Poli z okolic lotniska w Balicach, gdzie zatrzyma się kierowca jadący z Zamościa, i wzawiezieniu do nowego domu. Szelki,obrożę i smycz już państwo kupili, Ja jeszcze na wszelki wypadek biorę jedne szelki zapasowe moich psów, gdyby tamte były za duże czy za małe. Trzymajcie kciuki za sunieczkę,
  9. Wetka zrobiła Feniusiakowi taki test papierkowy na ilość produkowanych łez. Oczka produkują ich za mało, jest to tzw. zespól suchego oka. Mam zakupić dla niego sztuczne łzy i kilka razy dziennie nawilżać oczka, a jutro podejść do mojej wetki po maść, którą zamówiła. Zrobiłam mu dziś kilka zdjęć na spacerku, ale nie wiem, czy wyjdą..ładne na pewno nie będą bo Fenomenek jak zwykle stał bez ruchu ze spuszczona głową,, Mój Kosmitek :loveu:
  10. UWAGA !!! Kolejne przypadki śmierci psów na Prądniku Czerwonym po spożyciu podrzucanej przez kogoś trutki na spacerze!! Dziś został uśpiony konający pies z ulicy Promienistych/ Trutka rozrzucana jest w okolicy Parku Zaczarowanej Dorożki, Dobrego Pasterza, Majora. UWAŻAJCIE NA SWOJE PSY!!!
  11. Skuteczne interwencje wymagają tego by niestety ale pocztą wszystko wysyłać z pełnymi danymi do siebie i z potwierdzeniem odbioru. W innym przypadku nawet nie możesz mieć pewności, czy nie potraktowano tego jako spam.
  12. szkoda, że Fenomenek nie może z tych pozostałych misek zjadać :) Jutro jednak muszę z nim iść do wetki, gdyż oczka mu znów ropieją i zaczął trzeć nimi o brzeg pontonika. Moja wetka zdecyduje, czy wystarczą jakieś kropelki czy też musimy udac się do psiego okulisty dr Stefanowicza,
  13. kudlataja napisałam ogłoszenie dla Karola. gdy się umieszcza ogłoszenie w necie, to pierwsze kilka słów jest widoczne w tytule i tych bym nie zmieniała, by ogłoszenie się jakoś wyróżniało, Napisz mi, czy sama je poumieszczasz na portalach, czy też podasz mi nr telefonu i adres mailowy na pw, i ja to zrobię z pomocą koleżanek. Na jakie województwa robimy najpierw to ogłoszenie? OGŁOSZENIE Karol przeżył jako jedyny z licznego rodzeństwa... Ojciec – nieznany Matka – nie mająca nikogo, kto by się nią opiekował, wciąż głodna, samotna, przerażona, Rodzeństwo- zginęło otrute albo utopione Karol - spędził cztery miesiące pod stertą desek w dziurze w ziemi wykopanej przez jego matkę. Dzięki temu uniknął losu rodzeństwa. Dzielna matka uchroniła go przed złymi ludźmi, ale wciąż szukała pomocy u tych dobrych. Gdy napotkała na swej drodze tę jedną, jedyną osobę, która zainteresowała się jej tragicznym losem, zaprowadziła ją do Karola. „Nigdy nie zapomnę spojrzenia oczu matki Karola i jej niemej prośby: uratuj moje dziecko - opowiada Wybawicielka Karola. Po wielu próbach udało mi się się złapać zalęknionego psa i umieścić go w tymczasowym, bardzo awaryjnym miejscu pobytu. Na jego opłacenie stale jednak brakuje pieniędzy, a poza tym nie może się ono stać jego domem”. Karol ma około roku. Wygląda jak dziki pies dingo. Jest rudy i piękny – w umaszczeniu, sylwetce, ruchach. Być może nigdy nie będzie tak ucywilizowany jak inne psy. Umie przede wszystkim szybko biegać i szybko jeść, bo pamięta, co to znaczy strach i głód. Ale ostatnio nauczył się okazywać radość z pełnej miski i z tego, że może bawić się z psimi kolegami, których traktuje bardzo przyjacielsko. Obserwuje ich zachowania, naśladuje ich i dzięki temu zrobił duże postępy. Bezpieczeństwo Karola jest jednak tylko chwilowe, przyszłość tego psa – bardzo niepewna. Ale może to zmienić jeden telefon od Ciebie Człowieku, który dasz mu prawdziwy dom. Koniecznie powinien to być dom z ogrodem i taki, w którym jest już inny pies, gdyż towarzystwo psich kolegów bardzo ośmiela Karola. Informacje o psie: -średnich rozmiarów - odrobaczony -zaszczepiony - wykastrowany Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej mającej na celu bezpieczeństwo psa. Czekamy na telefon od kogoś, kto podobnie jak my uważa, że tragiczne historie psów są nie po, by się nimi na chwilę wzruszyć, lecz by zmieniać je w historie szczęśliwe. Na bezmiar cierpiania najlepszym lekarstwem jest bezgraniczna miłość.
  14. Sunia jak najbardziej moze iść do tego domu, :) Podpisałam z państwem wielopunktową, szczegółową umowę adopcyjną. Kopię wyślę do DORA Bedziemy w kontakcie w celu zapewnienia suni maksimum bezpieczeństwa w pierwszym okresie aklimatyzacji bo jak wiadomo boi się smyczy i jest lękliwa po swoich przejściach. Wyślę państwu zdjęcie szelek, jakie mają kupić zapewniłam o swojej gotowości do pomocy. Teraz potrzebny jest transport do Krakowa
  15. Cieszę się, że Miszka nadal robi postępy. To, że czasem liże po ręce, daje się dotknąć to naprawde dużo, :) Karolek na noc wchodzi do jakiejs budy w hotelu wraz z innymi psami? czy do pomieszczenia gospodarczego? Tak się zastanawiam, bo noce już chłodne, a on ma krótkie futerko
  16. :) hi hi hi brzmi jak opowieść o podrywie
  17. W takim razie potrzebuja pilnie tymczasu, Sterylizacja we wtorek z tego co wiem, Czasu mało, kto się zalituje i znajdzie odrobin\ę miejsca u siebie w domu? dwie malutkie sunie sponiewierane przez wiejskiego prymitywa, ukatowane zimnem, glodem, zaniedbaniem, Tymczas na cito, dwa tymczasy
  18. Naupali,to się cieszę, że u suni lepiej,:) Moja Majunia tez nie lubi kary specjalistycznej. Kupuję jej puszki dla alergików,by jednak ją jadła. ale i tak usiłuje podjadać w porze karmienia z miski Pomidorci albo Zahira. Właściwie to dopiero po ostatnim spacerze, gdy dużo kalorii spali biegając, chce to jeść. Dużo czasu zajmuje mi to karmienie psiaków, własnie przez to, że każdy je co innego, trzeba przy karmieniu pilnować,No a Fenuś nadal jada tylko z ręki i kilka razy dziennie
  19. jutro o 17 robię pa dla Poli. Możesz coś więcej o niej napisać? jaka jest jej historia, Ma ksiązeczkę zdrowia? jest zaszczepiona, odrobaczona?
  20. ok. zrobię tę pa. DORA 1020 proszę wyślij mi link do watku psa, który miałby tam ewentualnie pójść, a jesli pies nie m wątku to informcje o tym psie: króko historia, wiek wymagania itd.
  21. Dziś w nocy na rogu Dobrego Pasterza i Majora zginął pod kołami samochodu kot. Lezy tam w kałuży krwi. :( Zawiadomiłam straż miejską. Wygladał na kota domowego, spory, burasek z jasną krawatką. Gdybyście natrafili na ogłoszenia właściciela szukajacego takiego kota, to powiadomcie go. mieszkam daleko, ale jak nikogo nie masz to zrobię
  22. hmm na cos takiego to może pomóc tylko ładna dziewczyna :)
×
×
  • Create New...