Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Większym problemem jest moja Mama (96 lat) niż Lilek.
  2. Żal go oddawać, bo pewnie przy zmianie domu i otoczenia znowu trzeba go będzie przysposabiać. On boi się nowości. Ale dopóki nie nauczy się korzystać ze smyczy to nie ma o tym mowy, bo prędzej czy później wrócimy do Warszawy. Chyba,że pandemia będzie trwała w nieskończoność (oby nie !). Nic nie bierze. Na początku coś brał, ale nie pamiętam co.
  3. Za miesiąc minie rok od przyjazdu Lilka do nas. Ale nadal zostało wiele do przepracowania. Lilek nie boi się dotyku, ale boi się gwałtownego ruchu ręki. Lubi być głaskany, jest przy tym super wyluzowany. Nawet sam prosi o głaski. Przy porannym głaskaniu daje sobie przypinać i odpinać mini smyczkę (już ponad 20 cm z większym karabińczykiem). Mogę też ją trzymać w górze tak jak smycz. Ale przy wyjściu na zewnątrz, przy furtce, nie pozwoli do siebie podejść. O przypięciu czegokolwiek nie ma mowy, bo robi w tył zwrot. Nie wiadomo ile w tym strachliwości, a ile traumatycznych przeżyć.
  4. Tylko mnie tam brakowało, bo również cenię dr Magdę:)
  5. Przelałam 80 zł za styczeń-kwiecień.
  6. Lilek nasz teren uważa za swój. Robi inspekcje sam, nie oglądając się na suczki. Podczas gdy one sikają ze szczęścia widząc za płotem psa sąsiada, Lilek obszczekuje go najeżony jakby mówił: to mój teren/harem ? Nie zbliżaj się. Żeby jeszcze do ludzi miał więcej zaufania.
  7. Aktualne. Na szczęście nie widać jaka gruba.
  8. Dała i olała (Pogotowie dla Zwierząt). Najgorzej, że Lilek blokuje miejsce innym tymczasom.
  9. W kwietniu 5 lat stuknie. Spójrzcie na to cudo.Jak to dobrze, że ją sobie zostawiłam. https://images90.fotosik.pl/486/d489acc320a43eecgen.jpg
  10. Wraz z wiosną wstąpił we mnie optymizm, wiec chyba damy radę.
  11. Miło, że o nas pamiętasz :) Dzisiaj minął rok odkąd jesteśmy na wsi.Jeszcze nie tak dawno nie do pomyślenia. Największym wygranym tego wymuszonego pandemią pobytu jest Lilek, z którym w razie powrotu do miasta nie miałabym co zrobić. Przyznam, że z tego powodu zawaliłam niejedną noc. Ale jak widać nie ma co się martwić na zapas. Zmian spektakularnych nie widać, ale mini smyczkę (10 cm) przypinam i odpinam po kilka razy podczas głaskania. W kolejce czeka następny kawałek, 30 cm.
  12. Kroczymy do przodu, ale bardzo powoli. 7 maja minie rok od przyjazdu.
  13. A dzisiaj mały sukcesik. Udało mi się podczas rannego głaskania przypiąć i odpiąć 10 cm resztkę smyczy z małym karabińczykiem. Zero reakcji. Będę ćwiczyć przez miesiąc, a potem spróbuję przypiąć coś większego.
  14. Ja na pewno (zważywszy na mój wiek) nie wezmę już psa młodego.
  15. Żadnych spektakularnych zmian w kontaktach "ręcznych" nie widać. Za to całkiem nieźle się zadomowił. Wychodzi na zewnątrz kiedy chce nie oglądajac się na suczki. Swobodnie i pewnie porusza się po terenie. Na zewnątrz jest grzeczny. Jest nawet asertywny, szczeka jak chce jeść lub wejść do domu.
  16. I można na niego patrzeć, nie ucieka wzrokiem. No wszedł w końcu po kilkunastu próbach. I siedzi nieszczęśliwy w kuchni, bo jedno posłanko musiałam zwinąć robiąc miejsce na dodatkowe krzesło przy stole.
  17. I na tym koniec, bo znów ma cofkę. Z powodu gości, których już widział wcześniej, boi się wejść do domu.
  18. https://images90.fotosik.pl/480/6e0a836267dfc0eagen.jpg
  19. U nas posłanka są rotacyjne. Każdy pies ma swoje ulubione, ale czasami zamieniają się miejscami. Lilek na jednych daje się głaskać, a na innych nie, ucieka. Ma swoje rytuały, wiec wszystko co inne, nowe budzi w nim strach. Trudno mu będzie zmienić dom czy tylko adres. Trauma traumą, ale on chyba jest z tych bojących się.
  20. Żeby zwierzęta umiały mówić po ludzku wszystko byłoby prostsze.
  21. Staram się wprowadzać drobne zmiany. Na jedne reaguje, na inne nie. Nie widzę w tym logiki. Może ma jakieś skojarzenia o których ja nie mam pojęcia.
×
×
  • Create New...