-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
Hehehe, nieco pornograficzne te ujęcia :evil_lol::evil_lol::evil_lol: proszę wyściskać ode mnie Księciunia :loveu: P.S. Dziś rano Sonia uwaliła się całym cielskiem na mojej twarzy. Sprasowała mi ją dokładnie. przynajmniej nie będę miała zmarszczek :diabloti::diabloti:
-
[quote name='konioo7']Mam nadzieje że to nie są kości sąsiadów, bo jak jeden człowiek ma około 200 kosci to gdzie Ty to pomieścisz :razz: :evil_lol:[/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Cielęce to były gnaty, a nie ludzkie. Ale na cmentarz to chyba rzeczywiście się z nią nie wybiorę, lepiej nie ryzykować :diabloti: Wolałabym nie znaleźć na swojej poduszce czaszki sprzed 100 lat :diabloti:
-
O Bozie, a cio to za pluszaczek milusieńki? No i jak tu nie rozpieszczać takiego cudeńka? :loveu:
-
Przypomniało mi się jeszcze, jak parę dni temu Sonia położyła mojej siostrze na ramieniu śmierdzące, rozdziamgane suszone ścięgno i zaczęła się nim raczyć :evil_lol:. A siostra akurat była superelegancko ubrana i wypachniona :evil_lol:
-
[quote name='Vectra']Bardzo ważne przy tej ceremonii jest to by odpowiedni kawałek kurczaka był podany , zaczyna się od skórki więc tata odrywa kawałek skórki i mówi do Denisa :"jedz Niunio skólecke taka socysta skólecka Niunio taką baldzo lubi"[/quote] O Dżizas :grin::grin::grin: Czegoś takiego to ja jeszcze nie słyszałam :-D:-D:-D
-
A Sonia rano po przebudzeniu się zawsze częstuje się wodą z sokiem, którą na noc stawiam sobie na ławie koło łóżka :lol: Heh, taki nasz codzienny rytuał: sok malinowy na zimowe poranki :laugh2_2:
-
[quote name='efra-husky']Behemot a może twoja sunia jest po prostu wygodna ;) A na serio, moja jak była mniejsza to nie przynosiła mi kości ale też patrzyła, żeby jej przytrzymywać jak jadła (może dlatego, że jej się ślizgała prawie po całym pokoju)[/quote] U mnie tak właśnie było :lol: Kiedy pierwszy raz dałam jej kość cielęcą, Sonia nie wiedziała, jak się do niej zabrać, więc najpierw udawałam, że sama ją ogryzam ze smakiem, a potem przytrzymałam, żeby dzieciak dał sobie radę. No i pewnie to zachowanie zostało jej do dzisiaj. Ale ja wolę wierzyć, że wynika to z wyjątkowego zaufania i przywiązania ;);)
-
[quote name='WŁADCZYNI'][COLOR=black][FONT=Verdana]wraca moja mama do domu i zaczyna się bawić z pieskiem- szarpanie,zapasy,pies zaczyna gryźć, łapie za rękawy i następuje "hahaha" bo taka fajna zabawa=> ja za to karcę, ona nagradza. Pies głupieje, zaczyna podgryzać w każdej zabawie. :-( [/FONT][/COLOR][/quote] Właściwie sama sobie odpowiedziałaś na własne pytanie ;) Nic dziwnego, że pies jest zdezorientowany, skoro jedna osoba go karci za dane zachowanie, a druga za nie nagradza. Koniecznie poważnie porozmawiaj o tym z mamą. Dopóki piesek jest mały, takie zachowanie może wydawać się zabawne, ale jeżeli będziecie mu na nie pozwalać, w przyszłości może sie okazać mniej przyjemne :diabloti:
-
Może brakuje jej wapna (wapnia?)?
-
Sonia (wkrótce skończy 5 miesięcy) od jakiegoś czasu przynosi mi kość, prosząc, żebym ją potrzymała albo chociaż posiedziała obok, gdy ona ją będzie gryzła :lol: To rozczulające :loveu: Zwłaszcza, że dla większości psiurów kość to świętość, skarb, którego zazdrośnie się strzeże :diabloti: Mam wrażenie, że Sonia byłaby najszczęśliwsza, gdybyśmy razem ogryzały jednego gnata ;) No i tak sobie myślę: z czego wynika to zachowanie? Może z niedojrzałości, dziecinności, jeszcze nie do końca wykształconego instynktu posiadania, niesamodzielności, a może... po prostu z zaufania? :multi:
-
Hmmm... pyszczek na szyi to jeszcze nic ;) Dziś rano Sonia znalazła sobie lepszą pozycję do spania: z gorrrącym nochalem wciśniętym w moje oko :crazyeye::evil_lol::crazyeye::evil_lol:
-
[quote name='an3czka']A mój to kawę z filiżanki umie pić.:eviltong:[/quote] A Sonia robi "mrówkojada": kiedy jej daję pusty karton po soku, zwija język w rulonik i wylizuje resztki :lol:
-
[quote name='julita104']Tofik puszcza bąki lezac z nami na kanapie, po czym z wyrzutem na nas patrzy i obrazony wychodzi do drugiego pokoju :shake: raz puscił takiego głośnego smierdziuszka w windzie wszyscy patrzyli na mojego meza z wyrzutem (pies złoczyńca tez!)[/quote] Padłam!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Podnoszę temat. Zaskoczyło mnie to, że zalecana jest sterylizacja suczek już w 5-6 miesiącu, jeszcze przed pierwszą cieczką... Zawsze słyszałam, że powinno się to robić dopiero po pierwszej cieczce, ale po przeczytaniu tego wątku i artykułów z netu chyba zmienię zdanie ;) Moja Sonia ma ok. 4,5 miesiąca, więc już chyba za miesiąc powinnam ją wysterylizować. Moje pytanie brzmi: jak sterylka wpływa na psychikę suk? Zwłaszcza w tak młodym wieku? Spotkałam się z bardzo podzielonymi zdaniami: jedni mówią, że sunie łagodnieją, inni - że dzieje się wręcz odwrotnie... Ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w tej materii?
-
Kolejny raport z pola walki ;) Ameryki pewnie nie okdryłam, ale wykorzystałam jeszcze jeden sposób na radzenie sobie z rozgryzionym szczeniakiem :lol: Zraszacz na wodę! :lol: Kiedy parę dni temu Sonia za bardzo rozochociła się w zabawie, prysnęłam jej w pyszczek wodą ze zraszacza do roślin doniczkowych :diabloti: i jednocześnie powiedziałam "Nie wolno". Reakcja natychmiastowa! Dzieciak odskoczył, zdziwiony, a po paru takich "atakach" tą potworną bronią, zrezygnował z podgryzania :multi: Teraz już wystarczy, że powiem "Nie wolno" i wyciągnę rękę w stronę zraszacza, a Sonia natychmiast się uspokaja. I coraz częściej wystarcza sam zakaz słowny :multi: W ogóle zauważyłam, że na nią bardziej niż zakazy, działa nieprzyjemne zaskoczenie. Kiedyś miała fazę na ogryzanie nóg wiklinowego fotela. Rzucałam wtedy w nią zapalniczką i b. szybko skojarzyła, że gryzienie mebli = grom z jasnego nieba :evil_lol:
-
[quote name='an3czka']HA! Zgadnij kto jeszcze. [/quote] Hmm.... Myślę... myślę... myślę... i nikt mi do głowy nie przychodzi :evil_lol: P.S. Sonia właśnie mi beknęła prosto w twarz. Bleeee... no to już było mniej rozkoszne :p
-
[quote name='an3czka']Wykonałam, ale na Księciuniu nie zrobiło to większego wrażenia (tego typu osobistości tak mają:evil_lol: ).[/quote] Ach... no cóż... takie jego księżowskie prawo ;) BTW: uwielbiam zapach psich łap (poduszeczek) :multi: W ogóle nie jestem "obrzydliwa", jeśli chodzi o psie zapachy ;)
-
[quote name='efra-husky']Julitko104 Nika chyba miała na myśli prokreację z poduszką ;)[/quote] Hmm... ciekawe, co by wyszło z takiej krzyżowki pinczerka z poduszką? :lol:
-
[quote name='julita104']Moja Tolka z kolei nauczyła sie wczoraj jesc z widelca (takiego małego, do Cesarów dodają). Chyba jej kupie skrebrne albo złote sztucce bo to nie wypada zeby tak takim zwykłym :P :lol::lol:[/quote] Julita, KONIECZNIE! :evil_lol: Tylko pamiętaj, żeby wygrawerować jej inicjaly :lol:
-
[quote name='an3czka']Księciunio chyba zmienił się chwilowo w żebraczka, bo śpi na dywanie pod moimi nogami.:razz:[/quote] To jest przypadek psa maltretowanego!!! Skandal! :angryy: :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: P.S. proszę ode mnie dygnąć przed Księciuniem i pocałować go w upierścienioną łapę :kiss_2:
-
[quote name='an3czka']Nie! Jeszcze nie, ale może powinnam? HAHA:eviltong:[/quote] An3czko, widzę, że traktujesz swojego Księcia bez należytego szacunku! :angryy: STANOWCZO powinnaś mówić do niego: "Jaśnie Panie, podano do stołu", "Czy mój pan i władca woli dziś pościel satynową, czy bawełnianią?" tudzież: "Książę Panie, najmocniej przepraszam, że zajmuję tyle miejsca w łóżku". :eviltong::eviltong:
-
Prześliczny! :loveu::loveu::loveu: Mówisz do niego "Książę Panie"? :lol:
-
[quote name='an3czka']Behamot wstydź się! Maluśkiej suniulce będziesz wypominać?:cunao:[/quote] A gdzież bym śmiała! Toż to łóżko pani hrabiny, ja tylko robię za poduszkę :evil_lol:
-
Ja jeżeli już mam dość psiura w łóżku, zaczynam sama się rozpychać, wiercić i wierzgać nogami i szczeniar sam idzie na swoje miejsce, bo co będzie spał w takich szkodliwych warunkach :evil_lol: Ale rano tak się przytula, że nie mam sumienia go przepędzać :oops: Efekt? Dziś tak mnie pokręciło, że wyglądam jak kostropata wierzba płacząca :cool3:
-
[quote name='Andźka']Mam tylko nadzieje ze Briana równie entuzjastycznie przyjmie nowego członka rodziny jak my :p no i do tego czasu wyrośnie z podgryzania :diabloti:[/quote] To jeszcze prawie pół roku, do tej pory na pewno zrobi się z niej posłuszny psiak :lol: Myślę jednak, że zawczasu dobrze byłoby ją przyzwyczajać do malutkich dzieci.