Jump to content
Dogomania

Behemot

Members
  • Posts

    3900
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Behemot

  1. [quote name='an3czka']Jeśli Basco zostaje sam, to zawsze wcześniej musi pobiegać i to sporo. Niech biedactwo śpi, gdy nas nie ma. Lepsze to niż czekanie i tęsknota...[/quote] A może my trochę nadopiekuńcze jesteśmy? :confused:
  2. Ja bym Sońkę najchętniej wszędzie zabierała za sobą, ale nie zawsze się da... :shake: Na przykład jutro idziemy na domówkę. Właściciele mają kota, więc obecność Sońki odpada... Ona do tej pory chyba raz w życiu widziała kota i nie jestem pewna, jakby zareagowała, a wolę nie ryzykować. No i szczeniar posiedzi sam w domu parę godzin :-( Może kupię jej yorka do towarzystwa? Miałaby czym rzucać po calym mieszkaniu :cool3:
  3. Pracuję w domu, więc z Sonią jestem prawie non-stop, a i to wydaje się za mało! :cool3: Nie wyobrażam sobie, jak radzą sobie z wychowaniem szczeniaka ludzie, którzy pracują poza domem i nie ma ich codziennie przez np. 8 godzin :crazyeye: Toż to robota jak przy dziecku! A może to tylko Snia jest aż tak bardzo absorbująca...? Jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie?
  4. [quote name='an3czka']Kości z tofu powiadasz? Widziałaś gdzieś takie?:cool3:[/quote] No, skoro są schabowe i flaki z soi, to dlaczego nie miałoby być kości z tofu? :razz: A kości cielęce nie pierwszej świeżości są przecież najpyszniejsze! Ten cuuuudowny zapach, mmmmmmm. ja już cała jestem nim przesiąknięta, bo robię za stół, kiedy moja pani hrabina życzy sobie coś podziamgolić :cool3:
  5. Andźka, domagam się wieści o Brianie!!! :mad::lol:
  6. [quote name='an3czka']Cholera. Kultura wymaga, aby nie odmawiać i przyjąć poczęstunek...:cool3: [/quote] An3czko, wiem, że jesteś wegetarianką, ale zróóóób to dla Księciunia! :evil_lol: No, chyba, że uda Ci się znaleźć kości z tofu :cool3::cool3::cool3:
  7. A czy to nie taka "uroda" husky'ych, że muszą sobie powyć? Na moim osiedlu w domku jednorodzinnym mieszka husky, ktory co rano po wyjsciu jego właścicieli wyje żałośnie przez parę godzin. Aż serce się kraje, to brzmi tak, jakby coś opłakiwał ;) ale on pewnie po prostu sobie śpiewa ;) Z kolei naprzeciwko niego mieszka drugi husky, który w ogóle nie wydaje z siebie żadnych dźwięków...
  8. [quote name='an3czka']A Basco to ostatnio chciał mi włożyć kość do ust!:cool3: [quote] Aaa tak, tak, u nas to nagminne :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  9. Dziś Sonia zdumiała mnie niemożebnie: kiedy siedzialam w wannie, weszła do łazienki, wsparła się łapkami na brzegu wanny i.... wrzucila swoją kość do wody :crazyeye: Hmmm.... chciała mnie ją poczęstować? ;) Czy też uznała, że i wanna będzie jej legowiskiem, więc zamierza przenosić tam swoje zabawki? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  10. A mojej Soni wypadł dziś ząbek i udało mi się go dorwać w swoje łapska :lol: Zachowam go sobie na pamiątkę :loveu: Przez cały dzień była nieznośna (podgryzała ręce, choć ostatnio pod tym względem b. się wygrzeczniała). Uspokoiła się dopiero po utracie tego ząbka.
  11. Ja daję plasterki parówki albo kiełbasy, kostki żółtego sera, kawałeczki polędwicy. Sonia jest wszystkożerna, więc jej właściwie jest wsio rawno, byle coś do gęby włożyć :sabber:
  12. [quote name='an3czka']Czyli jednak nie jest źle!!!:eviltong:[/quote] Na pewno nie, ale mogłoby być lepiej ;) I jeszcze jedno mnie "martwi"..... ........ ........ SONIA JUŻ NIE MA ROŻOWEGO, SZCZENIĘCEGO, ŁYSEGO BRZUSIA!!! :placz:;):placz:;) Zmienił kolor na bardziej cielisty i zaczyna porastać włoskami! :placz:;):placz:;)
  13. [quote name='an3czka']Problem byś miała, gdyby Ci doszło niereagowanie na zawołanie, załatwianie się w domu, niszczycielstwo, zwiewanie, atakowanie psów, zjadanie wszystkiego, co śmierdzące i bleeee.[/quote] Z problemów, ktore wymieniłaś, u nas pojawiają się dwa: 1. Sonia nadal posikuje w domu :-( (na wyznaczonym miejscu). Raz zasygnalizuje, że chce wyjść, raz nie. A czasami, gdy w panice się ubieram, żeby się nie zlała, ona nie wytrzymuje i leci na gazetę. W nocy też jej się to zdarza... No i nadal chce wychodzić co 2 godziny :puppydog: 2. Na dworzu zżera wszelkie paskudztwa :roll: Na szczęście nie ma żadnych tendencji do niszczenia sprzętów w domu (nie liczę jej własnego poslania, które potrafi rozwłóczyć po całym mieszkaniu, papierowych chusteczek, ktore nagminnie podwędza i rozrywa na strzępki). Meble mamy w nienaruszonym stanie :multi: Wobec innych psow nie jest agresywna - no, chyba, że się "pobiją" o jakieś śmierdzące paskudztwo na śniegu ;) Nie ucieka - ale to pewnie jeszcze przed nami ;)
  14. [quote name='an3czka']Behemot czy Ty mi co sugerujesz? Jakąś galeryjkę czy co??[/quote] Hmmmmmm.... Czemu nie? :lol: Ja tam bym sobie chętnie popatrzyła :cool3::cool3::cool3: Albo lepiej nie, bo mnie mój stary z domu wywali :mad: ;)
  15. Przed chwilą byłyśmy na najdłuższym do tej pory spacerze bez smyczy - i na największym terenie. ogólnie jestem zadowolona, bo wróciłyśmy całe i zdrowe :cool3: ale nadal są problemy: 1. Sonię fascynują futra. Nie przepuści żadnej pani w futerku :shake: Skacze, łapie ząbkami :angryy: Oczywiście przede wszystkim staram się do tego nie dopuszczać i przeważnie się udaje, a jeżeli już jednak się zdarzy, bardzo przepraszam "poszkodowaną" i przywołuję szczeniara do porządku. 2. Większych ulic unika, ale małe, puste, osiedlowe uliczki są jej niestraszne :shake: Uczę ją, by przed ulicą się zatrzymywała i czekała na mnie, ale jeszcze marnie nam to wychodzi... 3. Trudności z ponownym zapięciem jej na smycz. Jeżeli jest puszczona luzem, do domu wraca b. chętnie i bez najmniejszych oporów, ale żeby doprowadzić ją tam na smyczy... :shake: Eh, jeszcze mnóstwo pracy przed nami......
  16. [quote name='an3czka'][IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/W%20domu/Obraz016.jpg[/IMG][/quote] No fakt, tutaj TZ rzeczywiście jest podobny do Bruce'a Willisa :lol: Ale ćśśś, to nie jego galeria :cool3::cool3::cool3:
  17. [quote name='an3czka']Dużo zależy od tego, jakie bedą Wasze relacje do okresu buntu.[/quote] Heh, sądząc po dotychczasowym zachowaniu Soni, niekiedy mi się wydaje, że bunt ma już za sobą ;):diabloti:
  18. [quote name='souris']Gratuluję sukcesów :D:D;)[/quote] Dzięki :lol: Trochę się boję tego okresu buntu :mad: ale jakoś tam sobie poradzimy!
  19. Posłuszeństwo Soni na spacerach zaczyna mnie przerażać ;) Na moje wołanie oderwie się od każdej, nawet najfajniejszej zabawy :lol: Dziś tylko nie mogłam jej oderwać od zjadania jakiegoś cudownie śmierdzącego paskudztwa na śniegu (wyglądało to na... czyjeś wymiociny :siara:). No i do domu wraca bez żadnych oporów, wręcz z ogromną radością :lol: Jejku, jak się cieszę :smilecol:
  20. [quote name='an3czka']Nie, nie. To zdecydowanie zdrowe odruchy:evil_lol: :eviltong:[/quote] Nie wnikam... :cool3::cool3::cool3: Muszę dodać, że TZ też całkiem niczego sobie :cool3::cool3::cool3:
  21. Cudowna ta sesja łóżkowa :loveu: A nie jesteś ciut zazdrosna o swojego TZ? :diabloti:
  22. [quote name='aleksandra_119']Zauważyłam, że mój pies bardzo często "popiskuje", warczy i mruczy przez sen. Czy Wasze pieski robią to samo? Czy to oznacza, że psy śnią? :lol:[/quote] Oj tak, tak :lol: Psy tak się zachowują w fazie snu głębokiego (REM). Moja Sonia popiskuje, świszcze jak miech kowalski, przebiera łapami, cała aż "chodzi", wywraca oczami, pokazując białka :cool3: Zauważyłam, że po tej fazie szybko się budzi. Niedawno w "Newsweeku" była krótka notatka o fazie marzeń sennych u psów.
  23. [quote name='Shogun'][B][I]zanim zejdzie ze schodów musi wylizać prawie każdy stopień.(Mieszkam w bloku)W mieszkaniu już prawie tego nie robi.Od czasu do czasu wyliże piasek z butów.[/I][/B][/quote] Gdzieś tu na forum czytałam, że oblizując wszystko (dywany, meble, ściany), pies próbuje wywołać u siebie odruch wymiotny. Czy Twój psiak potem wymiotuje? Może ma jakieś problemy z żołądkiem?
  24. [quote name='Genowefa']:) Wyjaśniam jak rozumieć,że burzy legowisko!!Wieczorem tzn. o godz. 18,Sonia dostaje swój posiłek i po zjedzeniu zabiera sie do demolki swojego legowiska,wyciąga go ,szarpie ,wywlecze go nawet do pokoju,a legowisko ma w przedpokoju.:niewiem: co to znaczy.:tree1:[/quote] Pewnie po posiłku i o tej po prostu ma dużo energii i chce się bawić ;) A że znalazła sobie akurat taką zabawę... :niewiem:
  25. Behemot

    waruj !

    [quote name='betty_labrador']jesli sie psa nie przymusza do jakiejs czynnosci, a nagradza sie tylko za jej wykonywanie, to pies nie buntuje sie :lol:[/quote] Ja Soni do niczego nie przymuszałam! Zawsze wiedziała, że za wykonanie komendy czeka ją nagroda. Myślę, że początkowo protestowała, bo ma silną osobowość, była jeszcze kompletnie nieuożona, a poza tym jak każde dziecko była egocentryczna: mi się wszystko należy za darmo, ja tu jestem najwazniejsza! ;) Takie zachowania zdarzały jej się w wieku 2-3 miesięcy. Teraz jest już OK :lol:
×
×
  • Create New...