-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
Tora jest prześliczna :loveu: Taki archetypowy piesek :loveu:
-
[quote name='BORA']Już chyba teraz mniej tego różowego brzusia, powoli zarasta sierścią ;)[/quote] Szczenięce brzusie są takie słodziutkie :loveu: Mojej Soni już porósł wloskami i nie mogę tego odżałować ;)
-
[quote name='BORA'] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/2375/img23853sy.jpg[/IMG] [/quote] O Bozie, jakie to-to rozkoszne :loveu: Ten brzuszeczek różowy, piegowaty... sama słodycz :loveu: Wycałować brzunio ode mnie proszę! :lol:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=navy][I][B]Nie, nie. Dwa spacery dla wybiegania się, a każdy trwający minimum godzinę (teren polno-trawiasty, ze śniegiem po kolana:razz: ). [/B][/I][/COLOR] [/quote] Aaaaaa, to zupełnie insza inszość :cool3: Ja wychodzę z Sonią na krótsze spacery (po ok. pół godziny), ale z 6-7 razy dziennie. No i raz na parę dni superekstradługi spacer :lol:
-
[quote name='BORA']To już nie jest nasz pierwszy spacerek, ale właśnie był pierwszy bez smyczy :multi: Wyszłam z nią na smyczy, a jak załatwiła co trzeba to ją puściłam. Nie miałam przy sobie żadnych smakołyków, ale była grzeczna i się pilnowała.[/quote] No to ślicznie :lol: Pamiętaj jednak o tych smakołykach, a skoro Tora tak chętnie gania za patykami, to też świetny sposób na to, by ją trzymać blisko siebie :lol:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=navy][I][B]A co Ty myślałaś? W każdą pogodę pies ma dwa spacery...:cool3:[/B][/I][/COLOR][COLOR=navy][/COLOR][/quote] Dwa spacery dziennie??? No to macie komfort.... Ja latam z Sonią co 2-3 godziny :razz: Ona nabiera tężyzny, a ze mnie cień człowieka został :grab:
-
[quote name='an3czka']:siara: [COLOR=navy][I][B]Cześć Behamot![/B][/I][/COLOR][/quote] No cze! :lol: Ale mrozisko dzisiaj :shocked!:Że też Wam się chciało tak ganiać :painting: Podziw i szacunek! :cool3:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=navy][B][/B][/COLOR] [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Luty/Obraz272.jpg[/IMG] [/quote] Mówią o mnie... Miś Uszatek! Bo klapnięte uszko mam... :loveu:
-
[quote name='mmbbaj']:lol:...A mnie to zdjęcie przypomina tę scenę z filmu , kiedy Pan Wołodyjowski mówi do Baśki [B]" Basiu..., a zechceszże mnie?" ;):evil_lol:[/B][/quote] :roflt::roflt::roflt: Zaraz padnę!!! :roflt::roflt::roflt:
-
[quote name='mmbbaj'][SIZE=3][/SIZE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/18/y1ei3tk2tyoge3fn.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=3][/SIZE][/quote] Ale słodziak! :loveu:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=navy][B][I]No to my codziennie [U]niby[/U] wstajemy o 8. [/I][/B][/COLOR][/quote] Ja też codziennie wstawałam o 8 - dopóki nie "urodziłam" Soni. Teraz wstaję ok. 10 :lol: Dziwny jest ten świat...... :eviltong:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=darkslateblue][B][I]Basco kocha tę piłkę, ale równocześnie chce ją zniszczyć. Tragiczna miłość...[/I][/B][/COLOR]:-( :eviltong:[/quote] Aaaaach... Eros i Thanatos.... miłość i śmierć... jakże cienka czerwona linia je rozdziela...... :saint1::diabloti:
-
[quote name='Teklunia']ojejku, ale oczy :crazyeye:[/quote] To są oczy z prawdziwej chińskiej porcelany :thumbs:
-
Psiury mają takie rozanielono-przymulone spojrzenie, kiedy coś w skupieniu gryzą :loveu: Kiedy Sonia obrabia kość cielęcą, wygląda, jakby się naćpała: półprzymknięte oczy, wzrok wbity gdzieś w dal i ta błooooogość :lol:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=darkslateblue][I][B]No! Czyli żądzą nami zdrowe rodzicielskie odruchy![/B][/I][/COLOR] [B][I][COLOR=#483d8b](Uffffffff...)[/COLOR][/I][/B]:shiny: :shiny:[/quote] No An3czko, chyba mnie nie podejrzewałaś o jakieś dziwne zapędy? :cool3: Tak se głupio zażartowałam ;)
-
[quote name='an3czka'][COLOR=darkslateblue][I][B]Słuchajcie ja tam nie wiem, czy chcę się doszukiwać erotyzmu u mojego psa. [/B][/I][/COLOR][/quote] Jasne, jasne, zostawmy to innym pieskom :cool3: Sonia też jest moim dzieciaczkiem, słodkim pieszczoszkiem :loveu:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=darkslateblue][I][B]Kinol Basco ma ogromniasty!! Tylko cmokać i cmokać. [/B][/I][/COLOR][/quote] W psich nosach jest coś takiego.... hmmmm.... EROTYCZNEGO :cool3::cool3::cool3:
-
[quote name='batmanka']:lol::lol::lol: już nie moge sie do0czekać, czekam od lipca :angryy:[/quote] Jeszcze "tylko" 4 miesiące ;) Cierpliwości! :lol: A jak już zawita w Waszych progach, czekam na galerię :lol:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=darkslateblue][/COLOR] [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Luty/Spacer175.jpg[/IMG][/quote] Książę Basco Szalonooki :evil_lol::loveu:
-
[quote name='an3czka'][IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/W%20domu/Luty%2006/Obraz024.jpg[/IMG] [/quote] Basco ma słodziutki nochal wręcz stworzony do całowania :loveu: A Ty, An3czko, wyglądasz wypisz wymaluj jak Dorota Masłowska :lol: Nie wiedziałam, że Bruce Willis rzucił Demi Moore dla Masłowskiej :cool3:
-
[quote name='batmanka']tak, mastiff angielski:cool1:[/quote] Dopiero teraz zobaczyłam, co masz w sygnaturce :lol:
-
[quote name='Tunia_']kupki robi gdzie popadnie, czasem wchodzi do kuwety, pokreci się tam i wychodzi i robi gdziekolwiek :shake: [/quote] No to rzeczywiście dziwne, bo robienie kupki to dla psiaka b. intymna czynność i piesek zwykle znajduje sobie w tym celu najbardziej ustronne miejsce... Sonia już pierwszego dnia sama wyznaczyła sobie 2 toalety: za biurkiem, gdzie potwornie ciężko było potem się dostać ;) oraz przy przedpokoju. Tam od razu rozłożyliśmy gazety i przez całą kwarantannę tam załatwiała swoje potrzeby. Może Wasza sunia próbuje w ten sposób zwrócić na siebie uwagę? A może po prostu potrzebuje jeszcze troszeczkę więcej czasu na znalezienie sobie dogodnego miejsca?
-
[quote name='batmanka']pies będzie ważył 80-100 kilo :lol::lol::lol::lol:[/quote] Matko kochano! :crazyeye: Co to za rasa? Wilczarz irlandzki? Mastiff? Mały koń? ;)
-
[quote name='batmanka']Z tym noszeniem, to mi nie chodzi o to, żeby psa nosić i zmuszać, uważam poprostu, że czasem "potrzeba" psa podnieść i dobrze być przygotowanym na taką ewentualność, aby uniknąć niepotrzebnych "cyrków". Tymbardziej, że jak podejrzewam Sonia to niewielki psiak.... [/quote] Teraz Sonia waży ok. 10-12 kilo, ma dorosnąc do max. 20 kg. Nie zamierzam jej nosić na rękach dla przyjemności, ale - tak jak napisałaś - czasami okazuje się to konieczne (u weta na przykład). przypomniała mi się jedna sytuacja, kiedy Sonia pozwala trzymać się na rękach/na kolanach! W taksówce! przez całą drogę siedzi b. grzecznie i spokojnie na moich kolanach, aż się taksówkarze dziwują, jaki to posluszny piesek :diabloti: Prawdopodobnie w taryfie czuje się niepewnie, a u mnie na kolanach jest bezpiecznie...
-
[quote name='batmanka'] Skoro psiak, Cie testuje, Ty też go "testuj". Siadaj na jego posłanie (on nie może na Twoje), np. dawaj mu smakołyk, ale pozwalaj zjeść tylko na komende, patrz mu w oczy i nigdy pierwszy nie spuszczaj wzroku[/quote] Eeee, myślałam, że szykuje się jakaś afera, a tu... żadnego "sadyzmu" - tylko zwykłe, rozsądne rady :lol: Na szczęście Sonia zrobiła się już o wiele, wiele posłuszniejsza, gryzienie właściwie się nie zdarza (czasami tylko się zapomni, np. w zabawie czy wielkiej radości, ale i wtedy robi to z wyczuciem). 1. Na jej posłaniu mogłam siadać/kłaść się zawsze - zero protestu z jej strony. 2. Smakołyki dostaje tylko po wykonaniu jakiegoś polecenia (na razie perfekcyjnie zna 'siad', 'waruj', 'lapa'). 3. Zawsze pierwsza odwraca wzrok. 4. Test: trzymanie dłoni na karku czy łebku zawsze zaliczała bez protestu ;) 5. Na początku nie pozwalaliśmy jej wchodzić na łóżko, ale niestety skapitulowaliśmy :oops: Teraz czasami przychodzi do nas w nocy albo nad ranem, ale kiedy się ją przesunie lub lekko popchnie, bez oporu wraca na swoje posłanie. Z braniem na ręce nadal jest problem, ale chciałabym podkreślić, że nie od samego początku tak było. Kiedy ją wzięliśmy, miała 2 miesiące i gdyby wtedy oceniać jej charakter na podstawie reakcji na branie jej na ręce, to egzamin ten zostałby zaliczony na piątkę ;) Mogłam ją brać na ręce w każdej chwili i sytuacji i na dowolnie długo. Kiedy była na kwarantannie, codziennie na 15 minut wynosiłam ją na rękach na spacer i wtedy przenigdy nie wykazywała żadnych oznak buntu. Zaczęło się, gdy zaczęliśmy ją wyprowadzać na normalne spacery. początkowo jeszcze trochę bała się schodzenia ze schodów, więc ją znosiliśmy na rękach. Gdzieś po 2 tygodniach nabrała pewności siebie i zaczęły się problemy z podnoszeniem jej. przyznam, że już od jakiegoś czasu tego nie próbowałam :oops: Muszę sprawdzić, jak to wygląda teraz, gdy Sonia z wampira przemieniła się w słodkiego, "psiego" psa :lol: Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie :lol: