KAŚKA
Members-
Posts
524 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KAŚKA
-
[quote name='ma-ja'] Psiara13, zapytaj swoja pania od historii jakie fatalne choroby i problemy genetyczne wystepowaly w najslawniejszych rodach szlacheckich... i jakie to ciekawe ze wszyscy byli do siebie tak podobni? :lol: umierali bardzo mlodo i cierpieli na rozne swinstwa. A wtedy przeciez wszyscy sie zenili ze swoimi kuzynkami.[/quote] Bądźmy szczerzy i nie oszukujmy się. Umierali bardzo młodo i cierpieli na różne świństwa z reguły na skutek chorób wenerycznych;) Nawet Marysieńka załatwiła naszego bohaterskiego zwycięzcę spod Wiednia.
-
[quote name='Dobcia'] Tak mnie jedna rzecz zastanawia, czy gdy np. pojadę z psem do innego miasta, w którym SM mnie zaczepi i zapyta o plakietke, to czy mogę dostać mandat, skoro jestem tam tylko przejazdem i nie mam w tym mieście opłaconego podatku? Nie znam się na przepisach, a wydaje mi się to ważne:oops:[/quote] Dobcia! Jaka plakietka??? To już nie jest trendy! Powiedz, że pies jest zachipowany, niech wyciągną czytnik i niech sobie sprawdzą w ogólnopolskiej bazie:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='Agnisia =) Kagańce i smycze sprawdza tylko straż miejska, ale to też nie zawsze. Ale jak już zwrócą uwagę to zawsze jakiejś staruszce z pekinczykiem ( bez obrazy ), ale żeby drasiarza z rottwailerem upomnieli, to już nie.[/quote'] Widać, że chłopaki ze SM mają instynkt samozachowawczy silnie rozwinięty:p
-
Ma zdobyć normalne uprawnienia hodowlane tak jak każdy inny pies. Wiele psów pochodzi z inbreedu. Naprawdę nie wiem, w czym widzisz problem.
-
[quote name='ARKA']Najpierw ludzie potem psy. Czyli od godz. 22 do 5 rano:loveu:[/quote] :p Oj, ARKA, dopiero by były jatki:evil_lol: ! Jakby tak pod osłoną nocy ludzie zaczęli puszczać swoje agresywne psy. W dzień to się większość boi, bo są do zidentyfikowania i świadek zajścia może się znaleźć. Ciekawe jak takiego agresora potem namierzyć, kiedy w nocy wszystkie koty i psy są czarne... No i chyba noktowizor każdy z nas musiałby mieć na wyposażeniu:razz: A w pracy to od razu każdy by wiedział, kto ma psa na wyposażeniu - podkrążone oczęta, ziewanie nieustanne, kawa za kawą. Ciekawe jak długo byśmy tak wytrzymali:p A gwałciciele to godzinę policyjną powinni mieć wprowadzoną. To już wolę sobie ekshibicjonistów w moim lasku mieć za towarzystwo w ciągu dnia:p .
-
Sylwekw, może nie doczytałam, czy kupiłeś pieska z rodowodem? Bo jak nie, to może właściciele reproduktora boją się - w końcu krycie bez papierów jest nielegalne.
-
[quote name='kasia i PePe']z tym sie zgadzam, ale to raczej rada dla osob planujacyh zakup szczeniaka, bo wiadomo, jak juz sie ma to sie kocha i na zadne papiery by sie nie zamienilo sama mialam pieska z rodowodem, ktory urosl za wysoki i nie mogl byc juz reproduktorem pozdrawiam kasia[/quote] No pewnie, że trzeba kochać bez względu na wszystko. Tylko że Kiessa napisała, że ma "chude nóżki, chudy pysk". Żadna karma na to nie pomoże, niestety.
-
Kiessa! Nie dziw się, że Twoja sunia jest tak a nie inna. Kupiłaś psa bez papierów. Ktoś kto takiego psa wyhodował pokrył dalmatynkę dalmatyńczykiem, i to wszystko, co brał pod uwagę przy kojarzeniu pary. Problem w tym, że nawet nie każdy pies z rodowodem jest do hodowli dopuszczany. Jeśli nie zaliczy odpowiednich ocen na wystawach, to do hodowli nie trafia, na przykład właśnie dlatego, że jest drobnokościsty. Jeśli nie trafia, to często właściciel kryje bez papierów sukę psem, który też ocen hodowlanych nie zaliczył. A więc rozmnożył sukę i psa nie do końca spełniające wymagania wzorca. Więc trudno wymagać, aby pies o takim pochodzeniu miał wygląd psa doskonałego w swej rasie. Tak samo jest z psami innych ras. Porównaj wygląd bokserów, dobermanów bez papierów z bokserami czy dobermanami z rodowodem. To często niebo a ziemia.
-
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
[quote name='serencza'][B]jak odmładzać swoje stado hodowlane?[/B] [B]co zrobić z suką, psem niesprawdzonym w hodowli?(np bezpłodność, przekazywanie wad)[/B]quote] Nie wiem, co Draczyn Ci powie, ale ja powiem Ci tak: 1. "Stado hodowlane" jest tak liczne, na ile pozwalają na to warunki, jakie może hodowca psom zaoferować, a warunki te muszą zapewniać idealne życie członkom stada, włączając w to także zapewnienie realizacji potrzeb psychicznych psa, w tym na przykład pracy, ruchu, zabawy. Stado można odmładzać w ten sposób, że gdy jeden pies/suka odejdzie w sposób naturalny i godny z tego świata, to robi miejsce następnemu. Każdy ma tyle psów, na ile jego czas, finanse, lokum pozwala. Bo hodowca zajmuje się przecież normalną pracą zawodową, rodziną, a psy ma jako hobby, a nie źródło utrzymania. 2. Pies niesprawdzający się w hodowli pozostaje na tzw. dożywociu, na takich samych zasadach, jakie mają pozostałe psy w stadzie. "Blokuje" miejsce następnemu, ale to jest ryzyko, jakie ponosi hodowca. Oczywiście jest to amatorskie podejście do hodowli. Moje. Ale sprawdza się. Przede wszystkim nie powoduje wyrzutów sumienia. -
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
[quote name='Hebulka']Oczywiście,a skad bysmy wiedzieli ze sunia nie sprawdziła sie jako matka i dlatego ją oddają ????[/quote] Hebulka! To jest prawdziwie profesjonalna hodowla. Tam darmozjada nikt nie będzie trzymał. Klatka się będzie marnować???:diabloti: -
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
Zgadzam się w dużej części z Julieczką. Nie ma sensu pisać więcej o tym profesjonalnym podejściu do hodowli psów, bo to jak grochem o ścianę. Każdy kto chciał obejrzał już wspomnianą w pierwszym poście stronkę www i zdanie sobie na ten temat wyrobił. Nie da rady nikt przekonać amatorów tego typu stosunku do hodowli, że tak się nie czyni, że na to nie pozwala etyka hodowlana, że tak się nie przejawia sympatia dla "ukochanej" rasy. Te biedaki dostają jeść, mają wykafelkowane klatki. Od tego się nie umiera, ale co obchodzi kogoś, kto tak wyobraża sobie profesjonalną hodowlę psów, co te zwierzęta przeżywają. Przecież widać, że są ludzie, którzy tak właśnie hodowle psów widzą. Tego typu hodowli powstaje coraz więcej. I nic i nikt tu nie pomoże. Jeden człowiek rodzi się wrażliwy na los zwierząt, inny jest wrażliwy inaczej. -
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
Rażą mnie zdjęcia psów z hodowli kojcowej, czy to polskiej czy zagranicznej. Nie mam plebejskiego stosunku do psów. Nie mam też zarobkowego stosunku do hodowli. Dla mnie to hobby, a nie działalność dochodowa. Powiem nawet, że takie coś zwyczajnie mnie zbrzydza. Miejsce psa jest obok właściciela, a nie w przystosowanej poprzez kafelki i klatki oborze. Jeśli Ty nie widzisz różnicy w trzymaniu psa w warunkach domowych, w kontakcie z człowiekiem a klatką, to nie dojdziemy do porozumienia nigdy. Ale powiem szczerze, że podziwiam Cię bardzo. Ja nie wyobrażam sobie, abym chwalila się publicznie znajomością z tego typu miłośnikami psów. A co dopiero, żebym miała ich bronić. -
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
Wybacz, ale ja nie wiem, o co Ci chodzi. Czy sugerujesz, że skoro w Holandii czy gdziekolwiek indziej psy są trzymane w złych warunkach, to w Polsce takie działania są usprawiedliwione? Dla mnie jest to naganne. Z moralnego punktu widzenia. Już powiedziałam wcześniej, jeśli Ci taki model produkcji psów odpowiada, to Twoja sprawa. Ale pozwól innym mieć swoje własne zdanie na temat takiego procederu. Szkoda, że na tej fermie nie ma jeszcze dozowników jedzenia i wody - usprawniło by to działalność. A zgodę na rozpowszechnianie zdjęcia powyżej dostałaś? -
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
[quote name='serencza']Dlaczego bronię i będę bronić - to już napisałam. Także jestem wrogiem pseudohodowli, rozmnażania bez celu i bele jak, jestem wrogiem wielu polskich hodowli, gdzie rzeczywiście traktuje się zwierzęta przedmiotowo, psy toną we własnych gównach, nie maja co jeść. I takich hodowli jest wiele. Także z psami rodowodowymi, gdzie można kupić szczenię niemal każdej rasy, z papierami lub bez. Dla mnie ta hodowla, obszczekiwana tu na forum, akurat jest wzorcowa i dobrze prowadzona.[/quote] Serencza, każdy ma prawo do swojego zdania i do jego wyrażania. Tobie taka hodowla się podoba, innym nie. Wybacz, ale psy siedzące w wykafelkowanych klatkach to jest właśnie traktowanie zwierząt w sposób przedmiotowy. To że są w sterylnych warunkach i dostają odpowiednie jedzenie to nie wszystko, a w zasadzie to jest nic. Bo to nie są najważniejsze potrzeby, jakie ma pies. Może mieć skudłaconą sierść, może dostać kaszankę, ale jest szczęśliwszy. Hodowlę psów należy trochę inaczej traktować niż chów krów mlecznych czy trzody chlewnej. Ja się na kotach i ich hodowli nie znam, ale znam regulamin hodowli psów i tam jest napisane : [SIZE=1][COLOR=#005633]Hodowla psów rasowych prowadzona przez członków Związku jest hodowlą amatorską.[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]Dla Ciebie ta hodowla jest amatorska? U podstaw jej powstania leżała idea hobbystyczna? Ładne hobby...[/COLOR] -
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
[quote name='serencza'][B]Mieszkam [/B]w centrum Poznania [B]i[/B] hoduję koty, a nie hoduję koty w centrum Poznania:lol: A to , przepraszam, też jakaś zbrodnia?[/quote] Chyba nie:lol: Ale jakbyś je w takich warunkach trzymała, jak ci buldogoproduceni, których tak bronisz, to uznałabym to za zajęcie hańbiące. A Ty trzymasz swe urocze kociaki w domu przecież. -
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
[quote name='Draczyn']Czy Ty jesteś wlascicielką tej hodowli, że na to czekalaś, czy też jesteś jej rzecznikiem prasowym. Co masz na sumieniu , że oisz się powiedzieć kim jesteś. a może masz takie wstydliwe imię, bądż nazwisko np kupa, albo wozignój, bo takie kiedys znalazlam w książce telefonicznej[/quote] Draczyn, Serencza hoduje koty w centrum Poznania. -
Wizytówka miłosnika buldoga angielskiego - zgroza!!!
KAŚKA replied to akucha's topic in Buldog angielski
Cóż, każdy musi zarabiać na życie. Najłatwiej jest założyć fermę modnych i drogich psów. Zmieni się moda - zmieni się rasa, czyli wystrój zaplecza technicznego. Temu hodowcy jest wszystko jedno czy psy hoduje, czy kaczki, czy świnie. Pewnie jakby przyszedł popyt na futra z nutrii czy innych zwierząt futerkowych, to produkcja by się przebranżowiła. Żenujące. Co za dno. Kompletne zero.:diabloti: -
Greven, nie strasz ludzi!!! Jeszcze tego brakuje, aby wprowadzili przepis o kratce w samochodzie, którego właścicielem jest pies:p . Czy pies był przypięty pasami? Bo jeśli tak, to mu mogą chyba skoczyć.
-
1. Piaskownica to nie jest dobre miejsce na zawiązywanie relacji pies - dziecko, chyba że ta piaskownica jest w Twoim ogródku i korzystają z niej dzieci Twoich znajomych. To że dzieci i rodzice byli zachwyceni Twoim psem to pewnie szczera prawda, ale mogły być też osoby, które z zabawy w piaskownicy zrezygnowały na widok Twojego psa i się ulotniły, grzecznie nie wyrażając swojej opinii na ten temat. Mogło tak być, choć nie musiało. Zważ też na to, że jakiś debil mający psa, nad którym nie panuje zobaczy, że z psami w takie miejsca inni chodzą, więc innym razem też na ławeczce przysiądzie. A tak na marginesie, to ja unikam spotkań moich psów z dziećmi z bardzo prostej przyczyny - polskie mamy mają talent do szukania winnych nieszczęść swych dzieci u innych. Wystarczy że dziecko upadnie na pupę a w okolicy będzie pies, to jest duże prawdopodobieństwo, że zaraz powie :"To był szok! Dziecko się psa przestraszyło" i zażąda jakiegoś zadośćuczynienia za szkody moralne. A przynajmniej Cię opier... Co innego przedszkole - tam wychowawca rozmawia pewnie z rodzicami o planowanym spotkaniu dzieci z psem i pewnie otrzymuje na to zgodę. 2. Co do fachowości Twojej adwersarki, to powiem, że bardzo ją szanuję. Podziwiam ludzi, którzy posiadają dużą wiedzę na jakiś temat i nie boją się (tak, nie boją się napaści) swoją wiedzą dzielić z innymi. To że Zofia przedstawia na przykład rozwiązania prawne dot. psów we Francji, to dla mnie rzecz interesująca. Bo ja prosta, banalna kobieta jestem i we Francji interesują mnie tylko poszukiwania miodu lawendowego w Prowansji. Więc jeśli ktoś może mi coś ciekawego przekazać, to bardzo się cieszę. I nie do końca jestem przekonana, czy Zofia potraktowała Cię kijem. 3. Co do manicheizmu to się nie wypowiem, bo wszelkie systemy religijne promujące ascezę odrzucam od razu, aczkolwiek dualizm natury człowieka, wiecznej walki dobra ze złem może być interesujący. 4. Co do znoszenia różnych zakazów, typu zakaz puszczania psów luzem w lesie, zniesienie podatku od posiadania psów, to się z Tobą nie zgadzam. Ale nie traktuj tego, Broń Boże, że Cię obrażam, spotwarzam itp. itd. 5. Psów w schronach jest za dużo. Bez radykalnych rozwiązań nie może się obejść i chyba się domyślasz, jakie koszmarne rozwiązania widzę niestety. Co wcale nie oznacza, że jestem za pozbawianiem życia innych istot.
-
[quote name='kyon'] A Tobie, szacowna Zofio współczuję; nie będe dłużej komentować tych twoich bredni (zrestą nie tylko tu ich nawygadywałas); nie ten porządek - logiczny, semantyczny i moralny; i chyba nie ta klasa społeczna; nie ma co mówić, to Ty jesteś tym "specem", którego trzeba by pytać o zdanie i prosić o glejt na wydanie pieska ze schroniska; dobrze, że nie byłaś obecna przy tym, jak adoptowałem dwa lata temu rottweilerkę, bo jak nic suńka poszłaby najprędzej kominem; no ale Ty byłas we Francji i (pewnie tylko Ty!) widziałaś, a teraz wiesz, co i jak sie należy; wyedukowali Cię tam za wszystkie pokolenia polskiej ciemnoty i zacofania, i to w wielu, jak widzę, dziedzinach humanistyki; tu działaj, a nuż zostaniesz gwiazdą. ale o kulturze to Ty mnie już nie pouczaj (powiedziałbym Ci, w jakich warunkach moglibyśmy w sposób bardziej umetodyzowany porozmawiać na temat kultury, prawa i etyki, ale nie miałbym chyba już na to ochoty - po tym, co tutaj zaprezentowałaś - nie!) i jeszcze jedno: nie nazywaj "wiedzą" tej garstki prostych informacji, jakie przywiozłaś ... "stamtąd" żegnam[/quote] Tak mnie Kyon zainspirowałeś, że wróciłam do lektury "Erystyki" Schopenhauera. Tak mi się jakoś przypomniał ostatni sposób prowadzenia dyskusji. Przytoczę cytat: "Jeżeli się spostrzega, że przeciwnik jest silniejszy i że w końcu nie będzie się miało racji, to atakuje się go w sposób osobisty, obraźliwy, grubiański. Polega to na tym, że (...) porzuca się przedmiot sporu i zamiast tego atakuje się osobę przeciwnika w jakikolwiek bądź sposób; można by to nazwać argumentum ad personam, w odróżnieniu od argumentum ad hominem (...), postępuje się więc w sposób krzywdzący, złośliwy, obraźliwy, grubiański. Jest to odwołanie się od sił duchowych do sił cielesnych lub zwierzęcych". Tyle Schopenhauer. Ja wolę 37 sposobów polecanych wcześniej. To jest forum. Pozwól, że każdy będzie mieć swoje zdanie, choćby nam się ono bardzo nie podobało. Aż tak nie musimy się zagalopowywać.
-
[quote name='arima']Ach przepraszam:oops: Nie zauważyłam, że aż na 8 mm!!! To naprawde musiało być traumatyczne wydarzenie dla rodziny!!![/quote] Właśnie, trochę empatii nie zaszkodzi:p
-
[quote name='marlenisz_mm']No widzicie, czyli nasze zdania na ten temat są takie same :D[/quote] Naprawdę tak to odczytujesz? Aleś Ty bystra! :crazyeye:
-
[quote name='marlenisz_mm']Ano ma. Mojemu znajomemu z podwórka psa ukradli. Chciałybyście,żeby wam ktoś psa ukradł?[/quote] Wartego 2000 zł - NIE!!! Co innego jakiś burek ze schroniska!
-
Marmasza, wyrażasz się jasno. Zrozumiałam. Nie mogę nic odpowiedzieć, bo nie mam pojęcia, jak zmienić wizerunek psa w naszym społeczeństwie. Ja nie ma psów obronnych czy bojowych, nigdy mi nawet taki pomysł do głowy nie przyszedł. Gdybym miała do wyboru psa tyko z grupy psów bojowych czy obronnych, to bym w ogóle psa nie miała. Ja preferuję psy do towarzystwa. Uważam, że to ja mam swoje psy chronić, a nie one mnie. Na widok faceta z psem obronnym czy bojowym mam lekki odruch wymiotny, bo to dla mnie kalesony nie chłop (sorki za generalizację). Więc nie mogę wtrącić nic do dyskusji. Ale te wyniki badań bardzo interesujące.
-
[quote name='marlenisz_mm']Wiem wiem,dziękuję. Chcieliśmy dać westika na podwórko, bo szczerze mówiąc planowaliśmy nierodowodowego. Niestety rozczarowaliśmy się delikatnie mówiąc i kupujemy pieska z rodowodem. A takiego raczej do budy się nie wsadzi! ;-)[/quote] Masz rację. Bezrodowody west do budy tak, z papierem nie. Rodowód by mu w budzie wilgocią przeszedł.