KAŚKA
Members-
Posts
524 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KAŚKA
-
[quote name='KaRa_TC']Dzisiaj ide i poprosze aby cofnął date;)[/quote] Kara, coś załatwiłaś? Tak sobie myślę, że nieaktualnym szczepieniem przeciw wściekliźnie nie masz się co przejmować. W końcu to były tylko 3 dni. Zawsze możesz powiedzieć, że suka miała cieczkę, więc czekałaś aż się skończy. W końcu suka była "niedysponowana". "Te trudne dni" to osłabienie organizmu;) , lepiej wtedy nie bawić się w szczepienia.
-
Czy to ma związek z tym schroniskiem? : [URL="http://wiadomosci.onet.pl/1341924,11,item.html"]http://wiadomosci.onet.pl/1341924,11,item.html[/URL]
-
Imanca, ja czytam bardzo uważnie i dlatego mówię, że jeśli babcia przepisała połowę domu na kuzyna X, to i połowę ogrodu. I nie ma znaczenia, czy psa wypuszcza kuzyn X, Y czy Z. Po prostu należy odgrodzić połowę ogrodu należącą do rodziców koleżanki od połowy zapisanej na kuzyna. Jak zacznie wypuszczać psa z ogrodu rodziców koleżanki, to wtedy można mieć do niego uzasadnione pretensje.
-
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
KAŚKA replied to Asta's topic in Bull terrier
Asta, może lepiej wybrać się do właściciela agresora w towarzystwie dzielnicowego. Powiedz mu, że właściciel unika z Tobą kontaktów. Powiedz, że próbowałaś załatwić sprawę polubownie, aby nie zawracać policji tym głowy, bo policja ma wiele ważniejszych spraw do załatwienia, ale nie wiesz do kogo się zwrócić z tym problemem. Policja lubi jak się do nich ludzie zwracają o pomoc, a nie wyskakują z postawą roszczeniową. Poza tym wyjdziesz na osobę niekonfliktową, a pokrzywdzoną. On musi z Tobą pójść, choćby ze względu na sprawdzenie świadectwa szczepienia przeciw wściekliźnie. Ale nawet jak był szczepiony, to z psem muszą pochodzić na obserwcje. Będą mieć kłopoty, to bardziej psa następnym razem przypilnują. -
Mwijatak, policja uwielbia takie sytuacje, jak te z psami. Czysta robota, z reguły z kulturalnymi ludźmi mają do czynienia, zero zagrożenia dla bezpieczeństwa, a po służbie mogą się wykazać, że byli tu i tu, pouczyli tylu i tylu psiarzy. Statystyka rośnie, głównie o to chodzi. A z menelami to kłopot. Też byś tak robiła na ich miejscu (jakbyś szłą na łatwiznę):p
-
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
KAŚKA replied to Asta's topic in Bull terrier
[quote name='sylwiaskalska']Oczywiście masz racje tylko to teraz słowo moje przeciw jego słowom- nie miałam świadków no i nie wziełam od niego tych danych a juz go nie widuje na stadionie.[/quote] 1. Też miałam wątpliwości, bo świadków nie miałam, ale mój sympatyczny dzielnicowy powiedział mi, że jest coś takiego jak składanie fałszywych zeznań. 2. Z tą drugą sprawą - to normalka. Na "moim terenie" jeśli dochodzi do psich rozrób, to najczęściej sprawcą jest ktoś, kto przebywa na gościnnych występach. Bo stali bywalcy parku się znają i wiedzą, że są rozpoznawalni i zdają sobie sprawę, że są łatwi do namierzenia, więc się bardziej pilnują. Poza tym wiadomo, który pies z którym się lubi, a z którym nie. Najgorsi są ci, któzy przyjeżdżają na spacery samochodami z odległych miejsc, puszczają psa luzem, bo wiedzą, że jak coś się stanie, to psa zapakują do auta i w nogi. Masz rację, że w pierwszym momencie właściciel poszkodowanego psa nie jest w stanie zająć się gonieniem czy identyfikacją sprawcy, najważniejszy jest poszkodowany piesio. -
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
KAŚKA replied to Asta's topic in Bull terrier
[quote name='sylwiaskalska'] No ale tak nie mogłam podać gościa na policje bo mój pies też był spuszczony i bez kagańca-a Policji nie interesuje - który pies jest karny czy łagodny - więc mi mandat też by wlepili :( Gościa nie znam i byłam w takim szoku i nie wziełam danych Ale zawsze mozna pokazać rachunki za leczenie i psa i się dogadać[/quote] Sylwia, to są dwie różne rzeczy. Gdy moją psinę pogryzł ast, też była bez smyczy i bez kagańca, choć takie są wymogi. Zresztą lepiej zapłacić mandat, ale i przy okazji załatwić drania. Takie podejście jakie przedstawiłaś powoduje, że właściciel agresora czuje się bezkarny, bo myśli, że jak inny ma psa luzem puszczonego, to mu nic nie zrobią, gdy stanie się tragedia. Zresztą to wszystko zależy od policjanta. Dlatego zawsze lepiej skontaktować się z dzielnicowym i wyczaić, jakie on ma podejście do zaistaniałej sytuacji. -
Skoro babcia przepisała połowę domu na kuzyna, to połowę ogródka też. Trzeba oddzielić swoją część i po problemie.
-
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
KAŚKA replied to Asta's topic in Bull terrier
[quote name='Asta'] Słuchajcie, a czy B.J mogłby nie wybudzić się z narkozy? :([/quote] Wypluj te słowa!!!! Będzie OK! -
[quote name='nathaniel']Ja to rozumiem, ale żeby odrazu kolekcje zakladac spineczek, gumeczek, sweterkow etc... ;)[/quote] Nathaniel, a ten znaczek, że piszesz poprawnie po polsku to po co? Bo "od razu" to chyba osobno się pisze????:loveu:
-
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
KAŚKA replied to Asta's topic in Bull terrier
[quote name='Asta']Nie mam pretensji na szczęście do psa, tylko do jego właściciela. Prawdopodobnie pozwiemy tego pana o odszkodowanie oraz o nałożenie kaucji, że pies nie bł na smyczy i nie miał kagańca. Właście niedawno wróciliśmy od veta. B.J dostał antybiotyk i jutro będzie podany narkozie i weterynarz oczyści mu te rany. Będę musiała go zostawić tam na pare godzin. Wet zadzwoni jak B.J się wybudzi. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych komplikacji. B.J bardzo Wam dziękuję za wszystkie uściski i buziaczki :)[/quote] Asta, musisz [B]napisać[/B] na policję. Będą działać tylko wtedy, gdy będą mieli sprawę na piśmie. Ustne prośby o interwencję od razu sobie daruj. Wcześniej spotkaj się z dzielnicowym, na którego terenie doszło do pogryzienia. Powiedz, jak sprawa wygląda, bo kiedy Twoje pismo wpłynie na adres komendanta komisariatu, to właśnie dzielnicowy będzie sprawą się zajmował. -
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
KAŚKA replied to Asta's topic in Bull terrier
Asta, jak moją psinę pogryzł AST, to właściciel agresora miał policję na głowie. Ja nie odpuszczam. Jeśli wszyscy przestaną machać ręką na pogryzienia, to problem się ukróci. A tak, z reguły, jak emocje opadną po kilku dniach, to nam się odechciewa wyciągania konsekwencji wobec nieodpowiedzialnych właścicieli. I pewnie następnym razem taki pies znów jakiegoś czworonoga zaatakuje, a właściciel kolejnego poszkodowanego psa ponownie nic nie zrobi. I tak w kółko. W tym problem, że właściciele niebezpiecznych psów czują się bezkarni. Z naszej winy poniekąd. ZERO TOLERANCJI DLA AGRESJI!!!!!!! -
Mi spineczki nie przeszkadzają. W końcu pies ma cieszyć nasze oko. Jak jest zadbany to jest OK. Oczywiście w miarę zdrowego rozsądku. Ale jak zobaczyłam wczoraj chyba w Teleekspresie kolejną relację z jakiegoś spotkania właścicieli yorków i głównym tematem tego sprawozdania było odziewanie psa w kolejne ubranko, wyginanie łapek zestresowanemu psiakowi w celu wciśnięcia go w jakiś płaszczyk, to szlag mnie trafia. Tego typu zinfantylizowane babiszony psują obraz tej rasy. Rozumiem, że rozkręca się biznes odzieżowy dla psów, ale bez przesady. Jakieś stroje ślubne, jakieś kapelusiki. Idiotki - tyle powiem.:mad:
-
[quote name='kasia_m']sad grodzki nie grocki :roll:, to, ze mozna nie wziac mandatu kazdy wie...tak jak mozesz odmowic przyjecia mandatu w kazdej innej sytuacji...nalezaloby jednak pamietac , ze policjanci to ludzie " malego poczucia humoru" a sad grodzki - to straszna babranina, prawdopodobienstwo wygranej znikome... lepiej dogadac sie z policjantem( nie wchodzic w t**** tylko normalnie pogadac) niz ganiac po sadach[/quote] No lepiej grzecznie pogadać, to fakt. Ale jak się strażnik czy policjant na ten mandat uprze, to lepiej go nie przyjmować. Często wtedy prześladowca odpuszcza, bo mu się nie chce w papierki bawić;) .
-
[quote name='nathaniel']Moim także, psu to pewnie roznicy nie robi, ale mnie to sie nie podoba, tak saamo jak ubieranei pieskow w jakies sweterki itp...[/quote] Ja też najbardziej lubię patrzeć na pieski, kiedy są na golasa;)
-
Dove, dane w tabelkach to tylko sugestia, nie można się ich trzymać kurczowo. Każdy pies tak jak i człowiek ma inną przemianę materii itp. itd. Obserwuj psa, jak będzie za gruby to zmniejsz dawkę, ja chudszy to zwiększ. Jedno dziewczę ode mnie z łąki chodzi z wychudzonym dogiem (wg mnie) i nie da sobie wytłumaczyć, że piesio nieco za szczupły, bo ONA KARMI WG TABELKI. I dyskusja na tym sie kończy, ba tabelka rzecz święta i już.
-
[quote name='Vectra']żeby ten .... się czepnoł o pasy dla psa czy też przegrode to ok - ale ten jak mu tam :hmmmm: ewidentnie wymagał kagańca :diabloti: :diabloti: bo "TA rasa , bo TE psy" i jest lista i takie tam :shake: :shake: :shake:[/quote] Oj, może trzeba było zawołać inny policyjny patrol i poprosić ich o przebadanie alkomatem tego geniusza od kagańca?:razz: A potem się dziwią, skąd się bierze tyle kawałów o głupich policjantach.
-
[quote name='Paulinka18']O jakich rozczarowaniach piszesz? Myslisz, że ja będę wciskać komuś psa mówiąc, że jest słodki i kochany tylko trochę warczy? Gdybym chciała to juz miałam na niego 2 chętnych, ale nie chcę, żeby potem było jak z Adamem i huskym Maxem o ile znacie tą historię. Będę tak długo szukać aż nie znajdzie się ktos odpowiedni na tyle aby móc sie tym psem zajać. No chyba, że oni wcześniej znajdą sobie drugiego rolnika któremu powiedzmu umrze pies i wsadzą mu go do kojca. Bo co niby mam tam go zostawić tak? [/quote] Nawet przez chwilę tak nie pomyślałam. Po prostu myślę, że o wiele łatwiej było by psom znaleźć dobrych opiekunów, gdybyśmy mieli w 100% pewność, że o historii psa prawdę zawsze gadają. Sorki, jeśli źle mnie zrozumiałaś.
-
[quote name='Paulinka18']Dziewczyna która dostała tego psa od swojej koleżanki powiedziała mi, ze to przez przeprowadzke do bloku. Husky jest z natury łagodną rasą więc myślę, że tylko złe warunki i traktowanie mogą psa zepsuć do tego stopnia. [/quote] Skoro uważasz, że tym panienkom można wierzyć... Skoro uważasz, że panna, która w takie warunki psa oddaje jest godna zaufania... Skoro uważasz, że wiarygodna jest osoba, która w takich warunkach trzyma psa... Żeby potem, jak chętny litościwy się znajdzie, do rozczarowań nie doszło.
-
[quote name='flashka-g'] A oni pomogli wielu ludziom w importach, rozmnażaniu etc. Uwazam ich [B]za czołowych kynologów[/B] w naszej polskiej kynologii i na pewno pozostaną nimi na zawsze. Mogłabym sie rozpisywac, ale po co każdy kto wie i jest przychylnie nastawiony to sie sam dowie prawdy. A jak ktoś jest uparty w swojej myśli..to powodzenia mu życze.[/quote] Ja też ich za takowych uważam, tylko że kynolog nie zawsze równa się kynofil, niestety.
-
[quote name='Beta&Czata']Witam! A przy mnie i mojej psicy niedawno zatrzymał sie zmotoryzowany patrol SM w momencie, jak ona sie przymierzała do qoopy. Miała zatwardzenie, więc trochę to trwało, a oni opuscili szybę i twardo stali (a za nimi dwa auta, którym zablokowali przejazd osiedlową uliczką dojazdową). Psica skończyła, a ja wyciągnęłam torebkę i pozbierałam. Dwano nie widziałam tak głupich min...[/quote] Wiesz, różne są zboczenia. Może chcieli po prostu popatrzeć.:oops: Teraz to różne rzeczy ludzi rajcują.
-
Paulinko, jesteś w 100% pewna, że pierwsi właściciele psa oddali ze względu na zmianę miejsca zamieszkania? Bo tak mogą tylko mówić, a prawda może być taka, że już wcześniej pies był agresywny, więc oddali go na wieś, żeby stróżował. Tak się z reguły niestety dzieje naprawdę. A to by zmieniło obraz tego nieszczęśnika. Bo może się okazać, że on nie na wsi się tak zmienił, tylko wcześniej były z nim problemy.
-
[B]Apeluję do wszystkich o większe poszanownie dla ciężkiej i odpowiedzialnej pracy Straży Miejskiej!!![/B] [B]Zapominacie, że zaczął się sezon na rzodkiewki, sałatę i wkrótce ogórki się pojawią. Straż ma na głowie sezonową walkę z nielegalnym procederem czyli z rozprowadzaniem na czarnym rynku warzyw przez emerytów! Straż nie ma czasu na jakieś głupoty jak np. łapanie wałęsających się psów. [/B] :diabloti:
-
Asica, Twojemu psu w łapy zimno było. Ale małym pieskom to jeszcze podwozie marznie. I chyba inaczej w wysokim śniegu porusza się dog a inaczej pekińczyk. Inny wydatek energii na taki ruch idzie. Dajcie spokój z tymi torbami. Jest to rzecz funkcjonalna, ale nie do przesady. Przydaje się niekiedy bardzo, a niekiedy to zwykła fanaberia. Jak we wszystkim można przesadzić.
-
[quote name='Paulinka18']Jak facet ma długie włosy to i gumeczke musi ubrać :cool3:[/quote] Każdy facet, nie tylko z długimi włosami:razz:. Bezpieczeństwo to podstawa:evil_lol: