Jump to content
Dogomania

KAŚKA

Members
  • Posts

    524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KAŚKA

  1. [quote name='Zbyszek'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeszcze raz powtarzam – nie chodzi tu o jakąś „ilość” pogryzień tylko o skutek tych stosunkowo rzadkich ataków. Jeżeli AST „weźmie się do roboty”, to naprawdę, efekt tego jest dramatyczny.[/SIZE][/FONT][/quote] I właśnie o to chodzi. O efekty. A z tym "rzadki" to przesadziłeś;) Ale to wspaniałe, że psy tej rasy mają też tak odpowiedzialnych miłośników jak Ty, za co Ci serdecznie dziękuję w imieniu swoim i pogryzionej pupy mego psa:p .
  2. Baeta! Bądź wredna!!! Ubierz się w stare spodnie do wyrzucenia, zrób w nich dziurę w okolicach łydki, wyjdź w nich do tych małych kilerów. Jak nie będzie widział właściciel co się dzieje, a pies zacznie dziamgać, zacznij wrzeszczeć, że pies Cię pogryzł. Idź potem do sąsiada, zażądaj zwrotu pieniędzy za spodnie, powiedz, że tym razem będziesz wspaniałomyślna i nie zgłosisz tego zajścia na policję. Powiedz, że skóra Twoja nie została uszkodzona, bo szczęśliwie miałaś na nogach kozaki (jest zima przecież). W nich też możesz igłą zrobić dziurki, jeśli jakoweś obuwie masz na zbyciu... Może facet się wystraszy. A wrzeszcz, że pies Cię gryzie. Może inni sąsiedzi wybiegną i będziesz mieć świadków Twego przerażenia:p
  3. [quote name='evaxon'] poza tym wiekszosc suk walczy z sukami wiekszosc psow z psami i to bez roznicy czy sa to terriery typu bul czy kundelki czy yorki;)[/quote] Rozumiem, że w związku z Twoją teorią walki psów są czymś naturalnym. Skoro i tak większość suk walczy z sukami a psów z psami. No to co my się tu oburzamy. Niech się gryzą!!! Na przykład wystawiać do walki yorki, osobno jamniki, boksery itd. Evaxon, ja pierwszy raz słyszę, że większość psów się gryzie z innymi psami. Ja do tej pory miałam 6 psów i one się z nikim nie gryzły. Chore jakieś, czy co? I jest różnica jak się york pogryzie z yorkiem i york z astem. Przynajmniej tak myślę.
  4. Zbyszku! Ja pamiętam czasy, kiedy do Polski sprowadzono pierwsze asty. Bardzo wtedy się tą "nową" rasą w Polsce interesowałam, nie żeby nabyć(to nie moje klimaty), ale z czystej kynologicznej ciekawości. Nie wyciągam wniosków na podstawie obserwacji 1 asta, który zaatakował mojego psa. Niestety, pole do obserwacji jest ogromne. Co 3-4 pies w parku to ast lub astopodobny! Ataki astów na psy zdarzają się bardzo często. Nie jestem rozhisteryzowaną pannicą, która ma uprzedzenie do rasy, bo jej psinka zebrała cięgi od asta. I nie ma co porównywać ataku asta do ataku labradora, jamnika czy kundelka pierwszej wody. Atak jest natychmiastowy. Możliwość obrony przed napaścią znikoma. Raz mi się udało potraktować asta gazem, drugiego z buta trekingowego, a przed trzecim swojego psa nie uchroniłam. Szczęśliwie u nas problem astów się trochę rozwiązał, do czego i ja przyczyniłam się nieco. Bo gorsza jestem w swojej zaciekłości od amstaffa. Raczej te psy nie chodzą już luzem, a jeśli się takie pojawią, to są bardzo szybko takie zachowania neutralizowane przez innych psiarzy. Jeśli nie pomaga, to przez policję. Jeśli ktoś chce - może mieć i 101 astów. Mi to nie przeszkadza. Ale nie życzę sobie, aby ast zbliżał się do moich psów, bo mam do tego prawo. Ja swoich psów pilnuję i oczekuję tego samego od innych. A przez agresywne psy cierpią wszyscy psiarze. I do tego też nie możemy dopuszczać.
  5. [quote name='Zbyszek'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A jeśli chodzi o „niepohamowaną agresję” wobec innych psów… no cóż, to przekonanie wypływa z braku zrozumienia psychiki tych ras. Tak naprawdę te psy nie mają w sobie ani więcej ani mniej agresji wobec innych psów, niż inne rasy. Problem polega na tym, że są bardziej „nieustępliwe”, co w żargonie znawców rasy nazywa się gameness. Jest to bardzo ceniona cecha u psów walczących. Ta waleczność polega na tym, że raz rozbudzone, będą za wszelką cenę dążyć do konfrontacji. Ale rozbudza je tylko agresja innego psa. Często się zdarza, że właściciele tych innych psów nie widzą, że ich pies jest agresywny, bo przecież nie warczy, nie szczeka i nie gryzie. Ale agresja wobec psów objawia się również w innym zachowaniu – natarczywość, nadmierna dominacja, postawa grożąca lub wyzywająca itd. Takie zachowanie dla pita jest często „ostatnim słowem do draki” i awantura gotowa.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3].[/SIZE][/FONT][/quote] No to dobrze, że mnie oświeciłeś, bo ja znam tylko te psy ze spacerów. I teraz już wiem, czemu suka asta pogryzła moją psinkę - po prostu została sprowokowana. Czym? No, teraz jasne: moja malutka patrzyła z daleka, jak suka asta wisi zębami uczepiona gałęzi. Nie szczekała, nie warczała, tylko patrzyła. Widocznie patrzenie z 20 metrów też jest zachowaniem agresywnym. Dzięki.
  6. Bardzo, bardzo się cieszę i gratuluję!!! Ta ekipa to chyba i Bin Ladena by złapała...
  7. [quote name='ayshe']taki los ze czlowiek chodzi jakis taki niewygledny,spodnie-dziury,kurtka-dziury:rolleyes: .w kieszeniach pilki,sznurek wystaje,obsliniona laze,rekawiczki-nie wachac lepiej,ciagle na dworzu sie siedzi,bo ........wyrob onkowi kondycje-a ja mam hurtowa sytuacje:evilbat:[/quote] Ayshe, Ty mi miód na serce lejesz!!! Dzięki Tobie zrozumiałam, że nie tylko ja jak ostatni menel w parku wyglądam (bez obrazy)!!!:multi: :multi: :multi: Szczególnie te rękawiczki zimą - wrrrr!!!! Najgorzej jak w weekendy pańcie na obcasikach do parku przychodzą, wyprasowane od stóp do głów, futerko jakoweś... A zdarza się - dawna koleżanka ze szkolnej ławy paraduje jak po Marszałkowskiej, a ja w krzaki hop! Po co ma się cieszyć, że mi się w życiu nie powiodło i w polarku muszę śmigać :p
  8. [quote name='Dorota_33']Ich ogłoszenie o sprzedaży: [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/179230.html"]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/179230.html[/URL][/quote] A jak się kliknie na "Pokaż wszystkie oferty tego ogłoszeniodawcy", to się niezła ofera pokazuje.
  9. [quote name='kasia i PePe']Radni nie zatwierdzili tego projektu, oddali go do poprawki, pozdrawiam kasia[/quote] I bardzo dobrze!!!!! Mam nadzieję, że pójdą po rozum do głowy i dopiszą do projektu wrzeszczące na dachach koty, które zaczęły właśnie marcować, czego wynikiem jest nie przespana przeze mnie noc ;) Może mi ktoś wiatrówkę pożyczyć?:p
  10. House of spirits! Ja w ogóle nie rozumiem, po co Ty takie rzeczy na forum internetowym wypisujesz. Czego oczekujesz? Mamy wytoczyć działa i wykierować w Asiaczka? Mamy w każdą rocznicę rzeczonej wystawy pikietować pod jej domem? Asiaczek ma się udać do Canossy? To przecież bez sensu. Jeśli uważasz, że JAKIKOLWIEK wystawca naruszył regulamin wystaw, to zgłoś to tam gdzie trzeba. Skoro ma się tym zająć ktoś z ZK, to napisz do Klubu i do Zarządu Głównego pismo w tej sprawie. JEŚLI masz rację, to bądź pewna, że Prezydium Kolegium Sędziów jest władne unieważnić przyznane tytuły, co niejednokrotnie już czyniło. Pisanie o takich sprawach na forum nie załatwia sprawy. Tylko powoduje niesmak. A nawet jeśli masz rację, to się to wszystko obraca przeciw Tobie, co widać wyraźnie.
  11. Pisząc do Oddziałowej Komisji Hodowlanej akcent połóżcie na tym, że pies wg zapewnień hodowczyni pochodził z niezgłoszonego do ZK miotu. To jest naruszenie regulaminu, który hodowca ma obowiązek znać, a Wy nie. Sprawa choroby Waszej psinki też jest bardzo istotna, ale rozwiązanie tego problemu może się ciągnąć. Najważniejszy punkt to taki, że hodowca puszcza lewe mioty. Nie macie przypadkiem zdjęć z wizyt u tych hodowców? Albo jakiś smsów? Jak się zaczną wypierać, to zawsze można ich postraszyć jakimiś bilingami telefonicznymi. Dobrze, że macie choć te ogłoszenia o sprzedaży psów. Swoją drogą macie niestety nauczkę, bo skoro kobieta poinformowała Was, że puszcza psy bez papierów, czyli oszukuje ZK, to równie dobrze może być nieuczciwa wobec kupującego.
  12. [quote name='asher']Nooo, oczyma wyobraźni widzę te patrole SM skrzętnie rozgrzebujące każdą psią kupę w poszukiwaniu larw pasozytów :evil_lol:[/quote] Asher! I tak ma być!!! SM nie jest zła sama w sobie. Trzeba im tylko dać odpowiednie, odpowiedzialne zajęcie. Wtedy mają co robić i głupot się nie czepiają:lol:
  13. A ja się nie mogę doczekać Twojej relacji na temat w jaki sposób straż miejska sprawdza obecność pasożytów u psów. W sumie to nawet wygoda dla właściciela:evil_lol:
  14. [quote name='mosii']Dwpniła do mnie przed chwilą była pani Pele, o co sie pytała?? A a tą cenną obrozę:shake: Okazało sie równiez, że wet prowadzacy obserwację, nie pokazal sie ani w hotelu ani u tej pani.[/quote] Obawiam się, że obroża jest bardzo potrzebna - pewnie następny biedak czeka w kolejce do tej obroży:-( .
  15. Ja stawiam na profilaktykę. Gdy pod okolicznymi furtkami u suk po sąsiedzku widzę koczujące psy, rozkładające się obozem jak Sobieski pod Wiedniem, to przechodząc obok tupię na nie i przeganiam. Nie, żebym dbała o czyjeś panienki, ale ci cholerni amanci tak mnie sobie zapamiętują, że kiedy moja lala ma cieczkę, to trzymają się od nas na spacerach z daleka. Przynajmniej tyle. A zmotoryzowanym polecam wsadzenie suni do autka i jazdę do parku bocznymi ulicami. Niestety jeden kundzio tak był kiedyś zakochany, że biegł za moim samochodem ze 3 kilometry i doganiał nas na światłach. Ludzie chyba myśleli, żem jakiś barbarzyńca, co psa wyrzucił z auta na ulicę i ucieka przed nieszczęsnym stworzonkiem:p Dobrze, że numerów moich nie spisali i do TOZu nie zgłosili.
  16. Veris, a czy przypadkiem w okolicy nie ma ostatnio jakiejś "pachnącej" suni? Bo psy w takich dniach bywają bardzo chętne do wychodzenia na spacer...
  17. Układy układami. Nie takie hodowle ze Związku wylatywały... Nie ma co dzwonić do Oddziału, pani sekretarka nic nie powie, bo co ona może. Trzeba napisać pismo do Komisji Hodowlanej, dołączyć wszystkie skserowne papiery. Poleconym koniecznie albo zanieść do Oddziału - niech podbiją na kopii, że pismo wpłynęło. Opiszcie wszystko po kolei jak było. Umowa nie jest w sumie konieczna w tym przypadku - można zrobić badania genetyczne. W końcu Związek ma się głównie zająć tym, że babiszon rozmnaża psy bez papierów. Balbinkę pozdrawiam. Biedna psinka.
  18. Wielu hodowców nie zgłasza małych miotów (1-2 sztuki), bo im się to nie opłaca. Sprawę zgłoście do Oddziału Związku Kynologicznego, do którego hodowczyni należy (jakie to miasto?). Sprawa stanie na Komisji Hodowlanej. Pismo wyślijcie poleconym. Za taką "przewałkę" przynajmniej zostanie zawieszona w prawach członka ZK, a to wtedy jej się ta "hodowla" naprawdę nie będzie opłacać. Macie spisaną jakąś umowę kupna-sprzedaży? Nawet jeśli nie, to można przeprowadzić badania genetyczne, więc niech się hodowczyni nie próbuje wypierać. Warto się dowiedzieć kto jest właścicielem reproduktora, jeśli on zza granicy. W końcu są też stratni - nawet przy jednym szczeniaku jakiś procent od wartości szczenięcia im się należy. Chamówa straszna.
  19. Skoro mama widziała, że psy się pokryły, to trzeba było jechać do dobrego weta na wlewkę domaciczną. 100% gwarancji nie daje, ale skuteczność jest duża, no i ryzyka dla zdrowia suki - w przeciwieństwie do zastrzyku - nie ma. Jeśli suka jest w ciąży, to między piątym a szóstym tygodniem ciąży będzie z niej wychodził tzw. czop. To takie gluty, niezbyt przyjemne dla oka. A jeśli tak w ogóle masz problem z upilnowaniem suki, to może lepiej ją wysterylizować.
  20. Fragile, godzina to mało. Mój psiak był szczepiony o 14, a zaczął się źle czuć około godziny 19.
  21. Opisane przez Ciebie reakcje poszczepienne wystąpiły także w identyczny sposób u mojego psa po drugim szczepieniu. Pies był bardzo wrażliwy na dotyk, oczy mu uciekały, był prawie nieprzytomny, spuchnięty na dodatek. Najprawdopodobniej nasze psy są na tę szczepionkę uczulone, choć oczywiście nie przesądzam. Nie chcę się wtrącać, bo specjalistą z zakresu weterynarii nie jestem, ale radzę Ci z własnego doświadczenia, aby weterynarz zmienił przy trzecim szczepieniu producenta szczepionek. Mój psiak po otrzymaniu szczepionki innego producenta czuł się świetnie, choć stracha miałam wielkiego.
  22. Pani redaktor tego pisemka dostosowała się swoim poziomem do czytelniczek. Himalaje to pagórki przy jej szczytach myślenia. Myślę, że jest niereformowalna.:-(
  23. Nawet jeśli zastrzeżesz sobie, że chcesz pozostać anonimowa, to bądź pewna, że jakiś "życzliwy" poinformuje właściciela championa wcześniej czy później, kto na niego skargę napisał.
  24. KAŚKA

    wycie psa

    [quote name='ela_1986']No właśnie tacy sąsiedzi chyba do tego dążą, żeby Ci, co mają wyjącego psa, się go pozbyli...:-/ :angryy: :mad:[/quote] W zasadzie to chyba nie powinno dziwić.
  25. [quote name='_dingo_'] Jeśli jednak nie masz zamiaru oddawać psa, nie uda ci się znaleźć dla niej nowego domu, albo po prostu nie masz zamiaru nic z tym robić - myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie wtedy eutanazja psa. Dla dobra otoczenia.[/quote] Dobrze, że ktoś to wreszcie napisał.
×
×
  • Create New...