Jump to content
Dogomania

KAŚKA

Members
  • Posts

    524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KAŚKA

  1. [quote name='Koniczyna To że na dwie pijane osoby jestem w stanie jakoś zrozumieć. Ale dziecko :-(:angryy: pierwszy raz miałam ochotę dać jej w tyłek :-([/quote'] Mam nadzieję, że ją za takie rzeczy ostro, bardzo ostro skarciłaś. Skoro tego nie zrobiłaś, to nie dziw się, że pies rozwija się w niepożądanym kierunku. Ty rozumiesz, że pies pogonił dwie pijane osoby. A pies czemu ma rozumieć, że te dwie były pijane, a dziecko nie piło. Nie wolno pozwalać na takie zachowania, bez względu na to, czy pies rzuca się na pijaka czy abstynenta. Pies uczy się bardzo szybko, a szczególnie tych złych rzeczy. Jeśli nie skarciłaś jej za dwa pierwsze ataki (bo ludzie byli pijani), to jest to teraz Twoja wina, więc do siebie miej pretensje, na siebie bądź zła i się obrażaj, a nie na psa. Chciałaś, to masz.
  2. No widzisz, Puli, o to mi właśnie chodzi, że ludzie kupują psa z niewiadomego źródła i mówią, że kupili go na wystawie. To dla nich jest jakaś rekomendacja, i wcale się nie dziwię, że tak sądzą. Szkoda, że organizatorzy wystaw, a szczególnie tych międzynarodowych, nie przykładają się do walki ze sprzedażą szczeniąt na ich wystawach (czy przed) w równym stopniu jak do walki o jak najlepsze zakwaterowanie sędziów i organizowanie bankietów.:mad:
  3. ZK powinien jak najszybciej pozbywać się takiego handlu pod wystawą. Ludzie, którzy przychodzą na wystawę psów rasowych kupują biedaki, bo uważają, że tych sprzedawców "namaścił" Związek Kynologiczny. Skoro jest wystawa pod patronatem ZK, to pewnie sprzedaż szczeniaków pod bramą też. Przecież nie będą wnikać w szczegóły.
  4. KAŚKA

    Kokardki

    [quote name='Psiarka']Właśnie:P Siedzisz sobie w najlepsze, a tu nagle coś Ci się w dupsko wpija :P[/quote] :mad: Ja mam tyłeczek, a nie dupsko.:mad:
  5. Carragan, ja bym wysałała jeszcze raz, z tym że kopię posłałabym również na komisariat policji. W piśmie do agresora na dole napisałabym, że jedna kopia a) komisariat policji, druga b) ad acta. Jak zobaczy, że powiadomiłaś też policję o zaistniałym zajściu, to może mu to da do myślenia.
  6. [quote name='Alynkaaa']witam odrazu mowie ze to moje pierwsze fotum i jakby jakies bledy byly czy cos to z gory przepraszam...CHCIALAM NAPISAC ZE ROWNEZ POSIADAM CHIHUAHUA ZMIESZANA Z RATLERKIEM (CHYBA) TAK MI PRZYNAJMNIEJ POWOIEDZIAL PAN OD KTOREGO KUPILAM SZCZENIAKA <O ILE DOBRZE ZROBILAM TO MOJ PIESEK JEST NA TYM OBRAZKU Z BOKU:lol:> CHCIALABYM SIE DOWIEDZIEC CZY NAPEWNO TO JEST TEN MIX WIEC PISZE BO TYLKO TU ZAUWAZYLAM ZE KTOS PISZE O TAKIM SAMAYM MIESZANCU....:cool3::cool3: JAK WIDAC<MAMNADZIEJE> NA OBRAZKU FIGA JEST RUDA Z CIEMNYM PYSZCZKIEM MA 3MIESIACE I KILKA DNI I JEST SPORA JAK NA CHIHUAHUA BO MA Z 17CM W KLEBIE I NIE CALE 2KG.<1800>...A Z TEGO CO WIEM BEDZIE JESZCZE ROSLA...I NIE WIEM JAKA DUZA BEDZIE JAKBYSCIE WIEDZIELI COS BARDZIEJ NA TEN TEMAT PROSZE O ODPIS...WSZYSTKIE UWAGI MILEWIDZIANE:lol: POZDRAWIAM[/quote] Masz bardzo ładnego kundelka. A ten Szanowny Pan, który Ci sprzedał pieska bardzo mi zaimponował, bo ja nie umiem tak ludziom szybciutko ciemnoty wcisnąć. Nie ma takiej rasy jak ratlerek, to po pierwsze. Nikt nie wie, jak duży będzie Twój piesek, bo nigdy nie wiadomo, co ze szczenięcia kundelka wyrośnie. Po trzecie nie łudź się, że przodkiem Twego pieseczka jest jakaś chihuahua. A tak w ogóle, to skąd się biorą ludzie, którzy tak łatwo dają się nabierać.
  7. [quote name='ASICA']300zł za kundelka??:crazyeye: :crazyeye: ten pan to ma niezły tupet:diabloti: [/quote] A czemu Asica tak się dziwisz???? Przecież marerka napisała WYRAŹNIE, że pies był zapchlony. To znaczy, że za te 300 zł nie tylko kupiła kundelka, ale i stado innych żyjątek. To w sumie nie jest tak drogo, jakby się nad tym głębiej zastanowić. :diabloti:
  8. Ja miałam jednego osrajka. Najlepszą metodą był galop w stronę parku z jednoczesnym odwracaniem jego uwagi. Niestety kiedy próbował kupkać, dostawał baaaardzo ostrą reprymendę. Kara była, trudno niekiedy trzeba. Poza tym wydaje mi się, że u psa jednak nadchodzący stan skupienia można zauważyć;) . Krok się zmienia i w ogóle:razz:
  9. KAŚKA

    Kokardki

    Ja nie mogę się przełamać, aby te paskudztwa rozgniatać. :cool3: Topię je w toalecie. Często mamy kolonie kleszczy : jeden jest wpity a dwa siedzą na nim. I rzeczywiście są różne rodzaje : u nas głównie małe czarne i większe brązowe. Frontline i Fiprex nie działają, tylko jak u Greven - kilka dni. A tak to mamy wyszukiwanie ręczne.
  10. [quote name='Berek']Julitko, żebyś nie miała aż takiej traumy - zwłaszcza że z psem pracujesz i się starasz - to poradzę Ci naprawdę fajny gadżet - elektroniczny odstraszacz psów. Wygląda niewiennie, dziala na kilka metrów (a więc odganiasz agresora zanim dojdzie do zwarcia), jest nieduże więc spokojnie w kieszeni ponosisz. Ceny też nie okropne - nawet od 100 zł. Wrzuć w google całą tę frazę (odstraszacz psów) a zobaczysz, że Ci sporo wyskoczy - i to możliwośc kupna przez net, a więc łatwo dostepne.[/quote] Berek, ja od jakiegoś czasu o tym myślę, za Twoją wcześniejszą radę zresztą. Ale mam problem i w związku z tym pytanie : czy uzywając tego odstraszacza, celując w agresora, fale nie rozchodzą się też w tę stronę, gdzie są nasze psy? Bo nie chcę przy okazji psów swoich przestraszyć.
  11. [quote name='Agnisia =)']Jeszcze raz mówię: jestem absolutnie przeciw trzymaniu i rozmnażaniu psów w klatkach, przeciw oszukiwaniu klientów. Ale naprawdę nie widzę nic złego jeśli ktoś, kto potrafi zapewnić szczeniakom domy, będzie je raz w życiu miał.[/quote] Tak??? To sobie policz, bo ja nie umiem, humanista ze mnie. Jedna suka według Twojego pomyślunku może mieć raz w życiu szczeniaki. Tych szczeniaków rodzi się około 6, w zależności głównie od wielkości. Połowa z tych szczeniąt to niech będą dziewczynki. Każda suczka też będzie mieć raz w życiu szczeniaki i urodzi średnio 6 szczeniorków, w tym około 3 suczek itd. itd. Kto może powiedzieć ile szczeniąt psów pojawi się po 10 latach od jednej suczki poprze jej córki, wnuczki, prawnuczki, jeśli każda z tych suczek będzie miała w założeniach tylko jeden miot w wieku powiedzmy 2 lat. Może ktoś takie skiomplikowane działanie zrobić?
  12. [quote name='Agnisia =)'] Moja sąsiadka, jak ktoś się pyta co to za rasa, mówi, że "taka a taka". A jak ktoś jest bardziej wnikliwy i się tym interesuje to dodaje, że z punktu widzenia ZK to zwykły kundel, bo rodowodu w końcu mu nie odebrali.[/quote] A uniwersytetów to chyba z pięć ukończyła, ale dyplomów nie odebrała.:diabloti:
  13. [quote name='Agnisia =)']Nie daje. Ale czy decydując się na dziecko robimy badania genetyczne całej rodzinie? Rozumiem, że dziecko to co innego, ale tyczy się to takiego samego ryzyka. Chodzi mi poprostu o to, żeby nie najeżdż ać na wszystkich, którzy mają psa rasowego bez rodowodu. Niektórych na to poprostu nie stać. A nawet jeśli taki piese będzie się trochę różnił od oryginału i właściciel zostanie o tym uprzedzony, to czy wtedy będzie go mniej kochał?[/quote] Niech go kocha z całych sił! Tylko, na Boga, niech nie opowiada w parku na spacerze trzymając na smyczy jakiegoś mieszańca, że to bokser, czy foksterier, czy doberman. Bo kupić takiego psa się nie wstydził, ale mówić, że ma mieszańca, to już obciach. I trzyma to stworzenie i mówi, że wystawy psów to męczarnia i mu rodowód nie był potrzebny. A kogo nie stać na psa z papierami pytam? Bo ja takiego nie znam. Każdego stać, tylko ludzie mają różne priorytety.
  14. [quote name='dove']Czyli nawet rodowodowi rodzice nie gwarantują rodowodowego szczeniaka?[/quote] Rodowód to wstęp dla psy i suki do dalszej hodowli. Wiadomo, że w rasach bywają też odstępstwa dyskwalifikujące z dalszej hodowli. Tak bywa. Rodowód + wystawy dają jakąś gwarancję, że szczeniaki będą na poziomie zadowalającym pod względem eksterieru czy psychiki. Jeśli facio ma psy bez papierów po rodowodowych psach to istnieje duże prawdopodobieństwo, że te psy nie przeszły pozytywnie wystaw i nie zostały do hodowli dopuszczone, bo odbiegają w jakis sposób od wzorca. A jaka jest gwarancja, że pies pokazany przez tego "hodowcę" jest faktycznie ojcem szczeniąt? Sprawdzisz to? Bo w ZK to jest jakiś dokument potwierdzający taki fakt. Ludzie kupują samochód. Ktoś im mówi, że to dobry samochód. Kupują go??? Nie!!! Idą na policję sprawdzić, czy nie kradziony. Idą do mechanika sprawdzić, czy silnik jest OK. Sprawdzają czy klima działa. A pies - no cóż. W końcu to tylko pies.:angryy:
  15. [quote name='Agnisia =)']Ale czy jest coś w tym złego? Skoro miała chętnych na szczeniaki, potrafiła im zapewnić dużo miłości i zatroszczyć się o dobry dom. Równie dobrze mogę się zapytać: po co hodowcy rozmnażają swoje rodowodowe psy z uprawnieniami, skoro już tyle psów nie ma domu?[/quote] Moja Droga, niekażdy hodowca zrzeszony w ZK rozmnaża swe psy bez opamiętania. Niektórzy mają suczki z tytułami championa i nie rozmnażają ich w ogóle, a niektórzy tylko raz czy dwa razy w życiu. A różnica jest taka jak na przykład między rozmnażaniem koni rzeźnych a koni czystej lub pełnej krwi. Chodzi o poprawę rasy.
  16. [quote name='Agnisia =)No tak, ale czy biorąc psa ze schroniska mamy pewność, że nie jest on obciążony genetycznie? Czy jeśli moja koleżanka chciała pokryć swoją seterkę irlandzką gordonem i sprzedać małe za symboliczne grosze, lub oddać za darmo, to było złe? Albo czy ja, biorąc od niej takiego szczeniaka, postąpiłabym źle?quote'] O Boże, a cóż to stworzątko? Po co rozmnaża kolejne kundle? To co chciała zrobić jest bardzo złe. Hej szable w dłoń i kupą mości panowie na takie bezmyślne istotki:mad: :mad:
  17. Dove, tak, to jest klasyczny pseudohodowca mający przeświadczenie o tym, że jest hodowcą.
  18. [quote name='=VioaoiV='] A moim zdaniem jest.. ;) Owszem, odbębnienie kilku wystaw i pokrycie nie jest żadną sztuką- ale żeby pokryć właściwym psem, znaleźć obiecujących właścicieli szczeniaków, rozwinąć hodowlę (..) to już jest sztuka.. ;)[/quote] To prawda, ale lepiej jak ktoś kto ma ciągotkę do rozmnożenia ukochanej suni, sprowadza na świat psy z papierami niż bez. W końcu nikt nie musi mieć wielkich ambicji hodowlanych, ważne żeby miał zdrowy rozsądek i poczucie odpowiedzialności za to, co robi.
  19. Ciekawe, że jak ludzie samochód kupują, to im jakoś pieniędzy nie szkoda. Albo najnowocześniejszy model komórki. Albo na buty markowe. To kaska jest, ale pies z papierami, to już wyrzucanie pieniędzy w błoto. :mad:
  20. Nie słyszałam, aby ktoś krytykował kupowanie psów z nieznanych hodowli. Krytykuje się tylko kupowanie psów bez papierów z pseudohodowli. A krytykuje się dlatego, że głupotę zawsze trzeba tępić. Amen
  21. [quote name='Mokka']Producenci szczepionek przeciwko wściekliźnie twierdzą, że działają one dobrze ponad rok (nawet do 2-3 lat) i w to raczej jestem skłonna uwierzyć, ponieważ oni trzepią ciężką kasę dzięki obowiązkowi corocznego szczepienia i nie byłoby w ich interesie rozsiewanie takich pogłosek, gdyby były nieprawdziwe.[/quote] Dokładnie tak jest. Tak jak z lekarstwami. Niby mają datę ważności co do dnia oznaczoną, a można je na upartego przyjmować dłużej.
  22. Super, że wzięłaś od nich kasę. Z reguły jak ludziom portmonetka się wyczyści, to zaraz rozumu nabierają. :lol: Może już starczy tych nieszczęść dla Ciebie, limit na rok wyczerpałaś.
  23. [quote name='Agnieszka K.']Zgadzam się, Ja mam co prawda psa, a nie sukę, ale uważam, że spodziewiając się że suka powinna dostać cieczkę w czasie, kiedy upłynie termin ważności szczepienia, powinno się ją zaszczepić przed cieczką.[/quote] Ha ha ha!!! Tylko to nie jest czasami takie proste, bo suka nie opowiada na prawo i lewo, że ma zespół napięcia przedcieczkowgo;) , więc niekiedy naprawdę trudno to przewidzieć.
  24. Kara, to oznaczaj na drugi raz w tekstach te swoje Delty tak jak na przykład Rambo : Rambo I, Rambo II itd., bo to trochę skomplikowane potem się wydaje;)
  25. [quote name='puli']Prawo jest prawem i nie ma zmiłowania.Widziałam podobną sytuację,tyle,ze psy jeszcze nie sie pogryzły,a właścicielka "napadniętego" wezwała SM.Skończyło sie na mandacie 200 zł za nieaktualne szczepienie.Tydzień po terminie. Jak sie chce egzekwowac przestrzeganie prawa od sąsiadów,to trzeba przede wszystkim zadbać o to,zeby nie mieli sie do czego przyczepić.[/quote] To do końca nie jest tak. Termin terminem, ale weterynarz przed zaszczepieniem psa powinien go zbadać i szczepi tylko wtedy, gdy zwierzę nie wykazuje objawów choroby. Cieczkę można uznać za stan odbiegający od normalności, w końcu jakaś osłabiona odporność organizmu jest. Obowiązek przestrzegania terminu więc jest, ale tylko dot. psa całkowicie zdrowego. Bez przesady, w końcu nie róbmy ze SM całkowitych idiotów.
×
×
  • Create New...