Tigraa
Members-
Posts
5888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tigraa
-
Dookoła noc się stała, księżyc się rozgościł, jeszcze Ci nie powiedziałam wszystkich słów miłości. Jeszcze z Tobą nie zdążyłam na najdalsze gwiazdy, jeszcze Ci nie wymyśliłam najpiękniejszej nazwy. Ale teraz z moich ramion zrobię Ci kołyskę, niech Cię, Kamuś nie poranią leśne trawy niskie... A Ty śpij, a Ty śpij, zanurz się z noc ciemną, a Ty śnij, a Ty śnij, śnij, ze jesteś ze mną... (*) do zobaczenia Kochanie
-
Dziewczyny, moja propozycja jest stale aktualna, bo jeżdżę co tydzień, czasami jest to weekend, czasem w tygodniu. Zawsze mogę przewieźć Bruna lub inną bidę. Mam wieloletnie doświadczenie z psiakami, z dzikuskami też. Dziewczyny na tym wątku mnie nie znają, ale znają mnie dobrze D O R K A, wlodi, red, wanda_szostek, elmira, DIF, tanitka i wiele innych.
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Tigraa replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Poszedł potrójny przelew ode mnie, na jedzenie dla psiaków... -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Tigraa replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
ja też wyślę podwójne pieniądze w październiku. zaraz robię przelew dla piesiów. Nie mogą być głodni. niech odezwie się do mnie na maila [EMAIL="tygrysiczka88@o2.pl"]tygrysiczka88@o2.pl[/EMAIL] załozycielka wątku, mam pewien pomysł, może uda się wyadoptować chłopaków... -
Jurandek ma zapalenie dróg moczowych, coraz słabsze łapki. Bardzo dużo pił i często siusiał. Miał robione badania krwi i moczu. Niestety, wyniki wskazują, że Jurand może mieć problem z prostatą... Jest w trakcie kuracji antybiotykowej. Ma problem z tylnymi łapkami, są chwile, że w ogóle nie chodzi. Dostaje Meloksikam. Wspomagamy naszego radomiaka jak tylko możemy. Coraz słabszy jest nasz kochany staruszek.
-
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
Tigraa replied to mru's topic in Już w nowym domu
Czy ona jest czarno-biała, trochę kudłata? Widziałam takiego psiaka na peronie z podkulonym ogonkiem... -
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
Tigraa replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Wandziu, pisałam do Estery, ale na razie się nie odezwała. Nie mam do niej innego kontaktu niż przez dogo. -
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
Tigraa replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Wandzia będzie miała dostęp do netu w weekend, przekażę jej, żeby do Ciebie napisała. Ona wie na temat Aszy najwięcej. -
Z Kamcią raz gorzej raz lepiej. Obecnie, po ponownym podaniu sterydu, znowu chodzi i załatwia się samodzielnie. Steryd działa ok. tydzień. Humorek dopisuje, apetyt też. Z konsultacji u innej pani doktor jest podejrzenie stanu zapalnego w obrębie móżdżku lub rdzenia kręgowego. To jednak wykluczą lub potwierdzą specjalistyczne badania m.im. rezonans.
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Dziś otrzymałam wiadomość, że Sara, córeczka Azy, która była u Pauli, szuka nowego domu... Mama Pauli nie dała rady, gryzły się z Koką... Sara ma rozerwaną pachwinę... Jest tymczasowo u znajomej mamy Pauli, ale mieszka w budzie, teren nieogrodzony więc Sarcia urządza sobie całodniowe wycieczki i wraca wieczorem... Odpowiedzialny i kochający DS potrzebny na wczoraj!!!! Sara dość już przeżyła... -
Echhh Sodomia i Gomoria :cool3: i całe życie z wariatami :roll: Nika jednak zostaje. Pani płacze i rozpacza, ze ona jednak bez Niczki sobie życia nie wyobraża. Pan się cieszy, bo on nie chciał oddać Niki za nic w świecie (skapitulował pod naporem żony i szanownej teściowej). Szanowna teściowa ma się nie wtrącać, bo z nimi nie mieszka... Ech mętlik i poplątanie z pomieszaniem. Najważniejsze jest jednak dla nas dobro Niki. Gdyby nie ono, już po 'pierwszym razie" byłaby u nas. Ale cóż... pies kocha bezwarunkowo. Nawiasem mówiąc Nika ma bardzo dobrze, tylko pani jest niestabilna emocjonalnie i gdy zdarzy się siku na dywan lub pogryzienie czegoś, pani natychmiast chce Nikę oddawać. Po dniu, dwóch, przeprasza i prosi o niezabieranie Niki bo ją kocha... Pan i babcia są na szczęście odpowiedzialni, tylko widać, że czasami już nie dają rady zdzierżyć humorów młodej pani... Mam nadzieję, że już nie będziemy przeżywać więcej emocjonalnych huśtawek. Jutro jestem umówiona na rozmowę z państwem, bo... do trzech razy sztuka :roll:
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Tigraa replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Ode mnie przelew pójdzie jak zwykle 10-go. -
Nasza kochana Ineczka tu jeszcze bezdomna-smutna i przestraszona [IMG]http://i46.tinypic.com/aolst0.jpg[/IMG] a tu już w swoim własnym domku :-) na okrągło się uśmiecha [IMG]http://i48.tinypic.com/20p8xvl.jpg[/IMG]
-
trochę urosłam, czyż nie? ;-) [IMG]http://i50.tinypic.com/2ms3sid.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/nb9hud.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/28anbsg.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2ebsd3d.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/28r08pv.jpg[/IMG]
-
Dziś spotkałam się z Ulą. Baryłek jest kochany nieznośniak. Wszystko zżera, rzodkiewki, truskawki, uwielbia ogórki w każdej postaci. Jest nieokiełznany i szalony i bardzo, bardzo kochany. Ma czupurny charakterek, podporządkował sobie całą rodzinę ;-), skacze, gryzie, szaleje. Jest jak dziecko z ADHD. Mały wariat :-)
-
"Śpij piesku, śpij... już odpocząć trzeba Może będziesz miał swój kawałek nieba Może będzie tam piękniej niż tu teraz Może spotkasz tych, których tu już nie ma... Śnij, piesku śnij... w snach jest zawsze pięknie Ciepły dom, miejsca dość na twe wierne serce Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć Lecz dziś sobie śnij a czas łzy osuszy" Kochana Gabryniu, nie zapomnimy o Tobie (*)
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
[B][I]Dobranoc Mikuniu...[/I][/B] [B][I]Śpij spokojnie Słoneczko moje kochane. Gdy przyjdę, poznasz mnie bez trudu, będzie koło mnie mnóstwo psiaków....[/I][/B] [B][I]Na zawsze pozostaniesz moją małą kruszyneczką, którą razem z Azą pielęgnowałam i wychowywałam...[/I][/B] [B][I]Gdybym wiedziała, że daję Cię na zmarnowanie, poszukałabym Ci innego domku... a w przypadku jego braku pozostałabyś ze mną.[/I][/B] [B][I]Wybacz mi Mikuniu...[/I][/B] [B][I]Mam tylko nadzieję, że byłaś jednak w tym domu szczęśliwa...[/I][/B] [B][I]Przyrzekam Ci, gdy się spotkamy po tamtej stronie, wynagrodzę Ci wszystko. I nigdy już się nie rozstaniemy. Wierzę, że tak będzie...[/I][/B] Chociaż żal to na mnie pora już Chociaż żal to we mnie świat się kończy tu Chociaz żal, zamyka się mój czas Będę czekac na ciebie tam... [B][I]Kocham Cię...[/I][/B] [B][I](*)[/I][/B] -
Wegunia-zyla cichutko i cichutko odeszla
Tigraa replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kocham Cię mój maleńki Skarbie... wciąz Cię bardzo kocham -
Wujek Tomek zapracowany bardzo więc napiszę ja. Kamusi od końca kwietnia szwankuje zdrówko. Popiskiwała, potrząsała główką więc podejrzenie padło na uszy, zwłaszcza, że już wielokrotnie miała z nimi kłopoty. Gdy jednak kuracja antybiotykowa nie przyniosła efektu, szukaliśmy porady u zaprzyjaźnionej ciotki wet. Okazało się, że Kama ma problem z szyjnym odcinkiem kręgosłupa, są jakieś zwyrodnienia, poruszanie sprawia jej ból, który promieniuje na przednie łapy. Została usztywniona. Jest obolała i smutna. Dużo śpi. karmienie tylko z rączki i to wyłącznie samymi przysmakami. W przyszłym tygodniu kontrolna wizyta i dalsze leczenie. Echhh... starość nie radość...
-
Się trochę porobiło ;-) Wyjaśniliśmy sprawę i Nika jednak zostaje. Nie chcemy mówić tu o szczegółach, chyba, że ktoś ciekawy to proszę na pw.
-
Tiaaaaa..... Moja Babcia mówiła-nie chwal dnia przed zachodem słońca. Miała rację. O czym boleśnie przekonaliśmy się dzisiaj. Państwo Niki, ten domek, którym się tak zachwycaliśmy... podjęli dziś decyzję o oddaniu Niki... Powody są co najmniej śmieszne, ale... cóż... ustaliliśmy, że Nika pozostanie u nich do czasu znalezienia jej przez nas innego domu... Na razie nie chcę pisać nic więcej, bo jesteśmy, delikatnie mówiąc wk... yyyy... zdenerwowani i bardzo, bardzo rozczarowani.