Jump to content
Dogomania

Tigraa

Members
  • Posts

    5888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigraa

  1. Paula, pamiętam i nie zapomnę o Tobie. Śpij spokojnie, kochana (*)
  2. Chaplinku, uśmiechnięty psiaku, pamiętamy (*)
  3. Mikuniu, moja malutka kochana sunieczko... pamiętam o Tobie i kocham Cię (*) Sara Pauli znalazła nowy kochający dom pod Krakowem.
  4. Dla Nelly, kochanej, dobrej psiej Mamusi, od której ludzie powinni się uczyć... Śpij spokojnie psinko, Twoje dzieci są bezpieczne (*)
  5. Weguniu, mój maleńki Skarbeczku, zawsze będziesz w moim sercu. (*)
  6. Tripti, ja naprawdę nie potrafię tego zrozumieć, że psy wydaje się byle komu. Są wolontariusze, przecież mogą sprawdzić dom. Można też wydać psa z zastrzeżeniem, że na okres próbny, a właściwą umowę podpisywać dopiero po wizycie wolontariusza. Nie rozumiem w ogóle takiego podejścia. Ja przecież też jestem od lat wolontariuszką i od lat pomagam psiakom, m. in. dając im dt, czasami jest tak, że psa zabiera się wprost z ulicy w drodze do/z pracy. I też nie ma warunków absolutnie!!! Ale nie wyobrażam sobie wydania psa byle komu i byle gdzie, tylko dlatego, że jest przepełnienie. Jeśli nawet uda się zabrać małą przed niedzielą do dt, to w tym samym dniu pojawią się następne psiaki potrzebujące natychmiastowego wyciągnięcia z tego miejsca. To okropne, bo jest to rzecz nieprawdopodobna-RATOWANIE psów z instytucji niby-pomagającej bezdomnym psom. Dla mnie czysta paranoja. W jakiej miejscowości dokładnie jest teraz sunia?
  7. Dziewczyny jeśli ktoś nie wpłynie na to "przytulisko" i "lecznicę" to nie ma szans przecież. Bo codziennie będą pojawiać się psiaki i co tydzierń będą wydawać ich na giełdach byle komu i byle gdzie... przecież tego się nie da ogarnąć... To koszmar jakiś. Co to za "pseudo-przytulisko" i co za "pseudo-lecznica?, noż się w kieszeni otwiera po prostu... nie macie jakiegoś wpływu na nich???? Kto to prowadzi???? Lekarz czy sadysta? Osoba kochająca zwierzaki czy jakiś cep liczący tylko na kasę...?
  8. Postarajcie się wynegocjować te 3 tygodnie ok? A ja już stanę na rzęsach, żeby znaleźć jej dom. Normalny, kochający i sprawdzony. Zróbcie tylko kilka nowych fotek i wyślijcie mi na maila [EMAIL="tygrysiczka88@o2.pl"]tygrysiczka88@o2.pl[/EMAIL]. I podajcie mi namiar na kogoś z Was, żebym mogła się skontaktować gdy znajdę domek. W Radomiu wolontariat ma dużo do powiedzenia, jeśli chodzi o domy. Na szczęscie W Radomiu jest normalna kierowniczka i super prezes RTOZ-u. Oboje bardzo kochający zwierzęta i w życiu nie oddadzą psa w złe ręce ani na żaden łańcuch. To jak? Ponegocjujecie?
  9. A to przytulisko to ktoś zdrowy na umyśle prowadzi? Sorry, że o to pytam, ale jeśli z przytuliska wydawane są psy w niepewne ręce i na łańcuch to po cholerę w ogóle takie przytulisko??? :crazyeye: Czy możecie jakoś zagadać z wrrr :angryy: właścicielem szanownym przytuliska, że ja biorę na siebie znalezienie domu tej małej i żeby do tego czasu nie wydawał jej nikomu? Nie wynegocjowałybyście np. ze 3 tygodnie czasu dla niej?
  10. Nie bardzo rozumiem, mama z małą są w schronisku i schronisko zamierza je sprzedać na giełdzie? Niech mnie ktoś oświeci.
  11. Słuchajcie, psiaki trzeba tak czy inaczej, odebrać... Czy ktoś jest chętny jechać? Abra? pojedziesz z nami? Wiking się zaoferował z pomocą. Mam nadzieję, że gallegro też nie odmówi :-) Znam Kometę i nie jest to nawiedzona dogomaniaczka... a jej opis jest przerażający... co ten facet z nimi robił i jak bardzio są zalęknione... być może on je wypuszcza i ktoś ich karmi, bo przecież raczej nikt nie odmówi szczeniaczkom... Bezspornym jest zaś, że są źle traktowane.
  12. Strażnik, nie żartuj. Czy rozmawiałeś z ich właścicielem? Czy ze szczeniaczkami była mama? twoim zdaniem nie są zalęknione ani wychudzone???? Kometa pisała mi przerażające rzeczy, że małe są bardzo głodne, że wychudzone, że zalęknione, boją się tego faceta, że facet powiedział, ze już mały był potrącony i śmiał się, że z kundlami nie chodzi się do weta, bo jak zdechną to weźmie następne..., że facet wrzucił ich siłą za ogrodzenie z dużej wysokości... Jak to co Ty piszesz ma się do tego co widziała Kometa i jej kumpel????? I jeszcze jedno... z tego co mi wiadomo, w Radomiu nie ma oddziału Straży dla Zwierząt więc z jakiej organizacji Ty jesteś? Jakie masz doświadczenie? Napisz proszę i odpowiedz na moje pytania.
  13. [quote name='Ania102']To trzymam kciuki! Jesli psiaki będą to umawiamy się na środę? Aniu pogubiłam się...to Ty byś dostarczyłą psiaki do gallegro?[/QUOTE] Aniu, tak, ja zawiozę psiaki :shiny:
  14. Mamy, jak najbardziej. wlodi jest z RTOZ-u :-) i wiking też. Małgosiu, Jacku, bardzo miło było Was poznać.
  15. Jeśli akcja się powiedzie, ja zabiorę psiaki, ale trzeba ich przetrzymać do poniedziałku, myślę, że coś wymyślicie. Ktoś chyba przenocuje przez parę dni matkę z dziećmi? Chyba, że ktoś mi je podrzuci do Warszawy, stamtąd jestem w stanie ich zabrać w każdej chwili. Więc jest podstawa prawna, żeby zabrać psy natychmiast w asyście policjanta. A przekonanie policjanta, żeby pojechał z Wami na akcję, to już Wasza działka, dziewczyny ;-). Użyjcie całego swojego wdzięku i takie tam, same wiecie, co ja Was będę uczyć ;-) chyba, że to będzie policjantka, to wtedy wiking i wlodi pokażą co potrafią ;-)
  16. Wiking więc może Ty i wlodi z Radomia, a Ania i Viris dojadą? Zgracie jakoś się w czasie?
  17. Nie udało się nam zgrać grupy na dziś, wlodi nie odbiera telefonu, a potrzebujemy jeszcze jednego faceta. Dogrywamy w takim razie na przyszły tydzień. Mamy już Wikinga i samochód, potrzebny jest jeszcze jeden męski egzemplarz i chociaż jedna dziewczyna.
  18. Udało mi się skontaktować z Monday, dała mi kontakt do Wikinga, to wolontariusz z Radomia. Dzwoniłam do niego, ale dziś nie może niestety. Nikt dziś nie może. Próbujemy zgrać akcję na przyszły tydzień, Wiking służy samochodem i swoją osobą (dzięki, Jacek). Pogadam jeszcze z innymi wolontariuszami i spróbujemy zorganizować akcję po niedzieli. Niestety, nie będę mogła fizycznie w niej uczestniczyć. Ale oczywiście przetransportuję psiaczki do dt.
  19. Niestety nie udało mi się nic zorganizować. Wlodi ma zepsute auto, Dorota też, Monday nie odezwała się, być może nie było jej na dogo a nie mam do niej telefonu. Nie mamy samochodu żeby pojechać. Abra, proszę, spróbujcie w przyszłym tygodniu, tylko, że ja już będę w Warszawie i nie będę mogła z Wami pojechać bo do wieczora pracuję. Tu nie ma co ustalać, bo wszystko już ustaliła Kometa. Od znajomego z radomskiego TOZ dowiedziałam się jak to załatwić. Najlepiej jechać na posterunek policji, policjanta za łeb (dziewczyny go jakoś przekonają) i jechać z nim na posesję do faceta. Albo zrzeknie się dobrowolnie i podpisze oświadczenie w obecności policji, a my zabieramy psy, albo policjant spisuje oficjalne oświadczenie o przestępstwie i zabieramy psiaki w trybie interwencji.
  20. próbuję ogarnąc jakąś akcję w sobotę z Radomiakami. Na razie rozesłałam wici, jak coś się dowiem, napiszę.
  21. Emir odpuści? Przecież taki "wyrok" to koń by się uśmiał!!!!!!!!!!!!! 3 miesiące i to w zawieszeniu!!!! Dla babska bez serca, która znęcała się nad matką i dziećmi ze sczególnym okrucieństwem!!!! Trzeba wnieść apelację, ale najpierw poprosić o pisemne uzasadnienie wyroku.
  22. Zaraz poproszę o pomoc dziewczyny z Kielc i Ostrowca. Ja będę w weekend w Radomiu ale nie dam rady jechać bo chwilowy brak samochodu.
×
×
  • Create New...