Tigraa
Members-
Posts
5888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tigraa
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Frotka była u Marzeny dziś po południu. Piszę o tym, choć nie mogę, łzy płyną na klawiaturę, żal rozrywa serce... Z relacji Marzeny wynika, że Mika wpadła pod samochód tuż po Świętach Bożego Narodzenia. Podobno Marzena była z Miką u swojej matki w dzielncy Azory i tam Mika zerwała się jej ze smyczy i wpadła pod samochód i zginęła na miejscu... Marzena... zapakowała ciało Miki w worek i zostawiła pod osiedlowym śmietnikiem... swojego, podobno, najlepszego przyjaciela... sunię, której śmierć podobno bardzo do dziś opłakuje... tak bardzo, że nie chciała ze mną w piątek rozmawiać, bo rzekomo bardzo cierpi mówiąc o tym... Jeśli Mika naprawdę nie żyje, to... NIE MA NAWET GROBU!!!!! Zostawiła ją pod śmietnikiem jak... śmiecia... Cytat z jej wiadomości do mnie na NK-wyjęty żywcem: "mika nie żyje i nasz kontakt się kończy ja też to przeżyłam myślisz że ja nie mam serca to dziwne że mam tyle zwierząt w domu może dla zabawy?" Serce?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? Albo ona jest nienormalna, albo sobie jaja ze mnie robi!!!!!!!!!! Nikt, kto ma serce nie zostawia swojego ukochanego psa po śmierci pod osiedlowym śmietnikiem... NIKT!!!! Frotka stwierdziła, że w jej opowiadaniu nie było nawet cienia emocji, żadnego żalu, ani przykrości... opowiadała o śmierci psa, jakby opowiadała o tym, co jadła wczoraj na obiad... Kolejna sprawa, która mi śmierdzi... dzielnica Azory to teren, gdzie nie przebiega żadna arteria komunikacyjna, jeśli nie liczyć osiedlowych dróżek dojazdowych... nie ma tam samochodów jeżdżących z taką prędkością, żeby mogły zabić dużego psa... Poza tym taka przyjęta przez Marzeną wersja zeznań chroni ją, bo nie ma ciała. Poza tym rzecz miała miejsce z dala od domu więc zabezpieczyła się też przez ewentualnym podpytaniem sąsiadów... Drugi psiak, nieduży, czarno-biały, stoi na krótkim łańcuchu przy nieocieplonej budzie, po kolana w błocie... Kuleczka jest w domu. Kotów nie ma (pozbyła się, wiem, że miała latem kilkanaście), są jeszcze rybki i papugi... Frotka zobowiązała Marzenę do wyłożenia psinie terenu przed budą i ocieplenia jej. Za jakiś czas będzie mieć znowu kontrolę. Frotka sprawdzi jeszcze czy Marzena nie brała psów z krakowskiego schroniska. Frotko, serdeczne dzięki :Rose: Nadal nie wiem jednak co się stało z Miką. Boję się, że Marzena sprzdedała ją jakiemuś pseudohodowcy. Może jest bita, może ktoś się nad nią znęca... A może faktycznie nie żyje i nie ma nawet grobu, przy rodzinie, którą przecież tak kochała... To wszystko to jakiś koszmar. Rozpoczynamy w każdym razie śledztwo na własną rękę. Zrobię wszystko co w ludzkiej mocy, żeby ustalić co faktycznie się stało. Bedę Was informować na bieżąco. Czy mogę liczyć na pomoc krakowiaków? Potrzebny mi ktoś rzutki i sprytny, to przedstawię mu plan awaryjny i poproszę o małe śledztwo... -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']To jakiś koszmar. Też wtedy bpomogłam tej kobiecie. Nie można jej jakoś "upupić".[/QUOTE] Gosiu, choćbym miała jechać na koniec świata, poruszę niebo i ziemę, ale dojdę co się stało/dzieje z Miką. Frotka była u Marzeny, ale nikogo nie zastała w domu. Ma jechać w weekend. Być może była w domu, ale boi się otworzyć, bo obiecałam jej, że ja tak tego nie zostawię... Poza tym, jedna rzecz jest mocno podejrzana... przy budzie na podwórku nie było ZADNEGO psa. A Marzena, oprócz "swojej Kuleczki" miała jeszcze dwa ( przy budzie, w tym Mikę). Coś mi tu brzydko pachnie... Coś mi mówi, że ona Mikę i tego drugiego psiaka sprzedała lub komuś oddała. Mika była przepięknym psem, prawie rasowym Onkiem, długowłosa, ciemna sierść, stojące uszka, po prostu piękna.... mogła ją sprzedać do jakiejś pseudohodowli... Na razie muszę czekać, choć krew się we mnie gotuje... pojechałabym tam i udusiła to babsko gołymi rękami. -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam już z Frotką. Odbierze maila wieczorem bo jest na interwencji. W skrócie streściłam jej o co chodzi. Oczywiście pomoże. jotpeg, ogromne dzięki. -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
A tu jest wątek, jak pomagaliśmy wszyscy Marzenie... od postu 149... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/29939-Do-zobaczenia-Paula-A-pij-spokojnie/page15[/URL] a teraz, w dowód wdzięczności, kazała mi się (cytuję) ... odpieprzyć. Zbyt bolesne to wszystko, za bardzo... -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Po prawej stronie jest mała Mika... gdzie jest teraz???? Po tej, czy już po tamtej stronie...? [U][COLOR=#810081][IMG]http://i48.tinypic.com/se9cpk.jpg[/IMG][/COLOR][/U][URL="http://www.dogomania.pl/threads/15992-Radom-bezdomna-suka-ze-szczeniakami-juA-w-nowym-domu/page7"][/URL] -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
jotpeg, dziękuję. napisałam do Frotki. -
Misiek spod dworca - agresja i nieufność-odszedł za TM
Tigraa replied to red's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Strasznie żal Miśka... Karmiłam go jak koczował jeszcze z Pinią... Śpij piesku (*) zajrzyjcie... http://www.dogomania.pl/threads/15992-Radom-bezdomna-suka-ze-szczeniakami-juA-w-nowym-domu?p=14160181#post14160181 -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Therion dzięki, napisałam, ale nie da się wysłać do Frotki pw. Czy ma ktoś do niej inny kontakt? -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Dziś Marzena odpisała mi na NK, żebym się odczepiła od niej. Na moje przypomnienie, ze podpisywała umowę adopcyjną (z krakowskiego TOZu zresztą) i obowiązuje ją powiadomienie mnie, jeśli coś się stanie psu, stwierdziła, że żadnej umowy nie podpisywała :crazyeye:,a ja jestem ponoć porąbana... I zablokowała mnie. Nic od niej nie chciałam oprócz tego, żeby mi napisała kiedy umarła Mika i czy nie cierpiała... Ona nie kontaktowała się ze mną od lipca, a ja próbowałam się z nią skontaktować i dowiedzieć co u Miki. Po 7 miesiącach "molestowań" napisała mi, żebym się od niej odczepiła, a Mika nie żyje... Na pytanie jak i kiedy to się stało napisała, że nie będzie mi się tłumaczyć bo to są jej prywatne sprawy. Nie chce mi powiedzieć kiedy Mika zginęła. Odmówiła mi tej informacji. Z łaski, po wielu nagabywaniach napisała mi "nie będę ci się tłumaczyć, jeśli już koniecznie chcesz wiedzieć to potrącił ją samochód". Jak można tak postępować z człowiekiem??????????????????? Na dodatek z takim, który przez ponad 2 lata utrzymywał Mikę i pomagał rodzinie?????????????? Jak widać, można!!!!!!!!!!!!!! Tylko "człowiek" to potrafi!!!!!!!!! W związku z powyższym podejmuję radykalne kroki i PRZYSIĘGAM, żeby mnie miało to kosztować resztkę zdrowia, masę czasu i pieniędzy, ta perfidna baba zapłaci mi za to. Nie mogę sobie wydarować, że wpakowałam tyle kasy w tą szuję... Trzeba było te pieniądze dać psiakom... Ale mi było szkoda dzieci, szkoda jej, bo "taka biedna" była... Jak widać, perfidnie mnie wykorzystała, wyssała jak cytrynę, a gdy już nie byłam jej potrzebna, wyrzuciła jak śmiecia, bo zaczęłam jej "przeszkadzać" dopytywaniem się o psiaka... O MOJEGO PSIAKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [COLOR=red]Przestrzegam wszystkich dogomaniaków przed Marzeną F. z Krakowa z ul. Lnianej. To zbieraczka!!!! Nie oddawajcie jej żadnego psa, kota ani nawet robaka!!!! Jestem pewna, że niedługo będzie próbowała adoptować kolejnego szczeniaka..[/COLOR]. Nie umiem wejść na Czarne kwiatki na nowym dogo. Może ktoś podesłać link? -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Ja jej nie wierzę, nie ufam już... Może Mika nie umarła wcale, tylko Marzena oddała ją komuś na łańcuch... a mnie tak powiedziała, żebym się "odczepiła"????? Pomijając już fakt, że bardzo Marzenie w swoim czasie pomogłam... stawałam na głowie, wysyłałam jej paczki, choć sama byłam bez grosza, bo nie pracowałam... kolejny raz przejechałam się na "człowieku"... Pomijając ten fakt, boję się, że nie dojdę prawdy, że Mika może stoi gdzieś na krótkim łańcuchu, głodna, zmarznięta i tęskni za tą karykaturą człowieka... Bo pies kocha bezwarunkowo... Czy ktoś z krakowskich wolontariuszy pomógłby mi dotrzeć do prawdy??? Czy ktoś pofatygowałby się do Marzeny na ul.Lnianą w Krakowie i porozmawiał z nią, zobaczył czy Mika nie stoi na podwórku na łańcuchu????? Marzenę daję na czarne kwiatki. To zwykła zbieraczka. Razem z Miką przygarnęła jeszcze jednego szczeniaka, który po 4 miesiącach zachorował i umarł. Na nk od roku nie pisała o niczym innym, tylko o "swojej Kuleczce". O Mice ani słowa. Kuleczka to mix jamnika, kolejny przygarnięty, potem wzięła jeszcze jednego i kilka kotów i kotkę. Kotka się okociła więc były jeszcze kocięta, całe stado. Brała też fretki... i cholera wie co jeszcze. Bieda aż piszczy, dzieciaki nie miały co jeść (czworo) a ta przygarnia kolejne... O tym, że u Marzeny jest ciężka sytuacja materialna dowiedziałam się od Pauli, która w grudniu 2005 r.była tam i ratowała ciężko chorą Mikę... ale na własne oczy zobaczyłam jak tam jest, gdy pojechałam do Marzeny po pogrzebie Pauli... już wtedy powinnam odebrać jej Mikę... ale... ... właśnie, ale... Widać było, że Marzena kocha Mikę z wzajemnością, że dba o nią w miarę swoich możliwości, że Mika jest bardzo do niej przywiązana (była już u niej ponad rok wtedy). A ja nie miałam sumienia odbierac psinie pani, którą pokochała, no i nie miałam innego domu dla Miki. Po tym zdarzeniu pomagałam Marzenie bardzo dużo materialnie... Mika dostawała ode mnie paczki z karmą, Marzena jedzenie i ciuchy dla dzieci i dla niej... Aż jej mąż 2 lata temu wyjechał do Holandii do pracy, sytuacja finansowa uległa znacznej poprawie, nawet, powiedziałabym, że stać ją było na wszystko... i zaczęła mnie olewać... Na każde pytanie o Mikę odpowiadała lakonicznie i niechętnie. Aż w końcu powiedziała, że ją "wkurzam" bo ciągle o Mikę wypytuję... Aż do wczoraj... napisała mi, że Mika umarła, że wpadła pod samochód. Próbowałam się dowiedzieć chociaż kiedy to się stało, otrzymałam odpowiedź, że to są jej prywatne sprawy i nie ma obowiązku nikomu się tłumaczyć i kazała mi się odczepić... Taka jest wdzięczność "człowieka"... Chcę dojść prawdy, chcę tylko dowiedzieć się czy Mika naprawdę nie żyje, kiedy zginęła i jak to się stało. Kto mi w tym pomoże? -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i48.tinypic.com/dw85l3.jpg[/IMG] Mika nie żyje(*)... Córeczka Azy umarła... Taką wiadomość otrzymałam od Marzeny, która ją adoptowała. Pół roku temu Marzena wyjeżdżała na wakacje do Holandii, pytałam wtedy kto zajmie się psami... odpowiedziała mi żebym się odczepiła bo ją [B]"wnerwiam"[/B] tym ciągłym dopytywaniem się o Mikę... psami miała się zająć jej mama... Od pół roku nie miałam z Marzeną kontaktu, nie odpowiadała na moje maile i smsy... Dziś ją dorwałam na nk... Kazała mi się odczepić i napisała że Mika umarła... Brak mi słów... Napisała, że potrącił ją samochód... próbuję się dowiedzieć kiedy, Marzena każe mi się odczepić... nie odpisuje... Strasznie się pomyliłam w wyborze domku dla Miki... Przepraszam sunieczko, Kochanie, do zobaczenia, kocham Cię...... -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Tigraa replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Kinia, daj link do Allegro. Podeślę gallegro, on ma duże doświadczenie i dobrą rękę do wystawiania (skutecznego). Może trzeba trochę przeredagować tekst? Może trochę innych fotek? Podeślij, postaramy się pomóc. Czy chłopaki koniecznie muszą iść razem do adopcji? A jeśli znajdą się chetne 2 domki? Ciężko znaleźć domek dla 2 psiaków razem. -
Kotka Plotka - czyli kot wśród gryzoni - ma już dom na stałe :)
Tigraa replied to pucka69's topic in Już w nowym domu
Napiszcie koniecznie do komety, dostałam dziś smsa, że ma domek dla kotka. -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Tigraa replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Ciotki która wystawi bazarek dla psiaka? Mam trochę biżuterii srebrnej i ciuszków. Proszę o kontakt na pw. -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Tigraa replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
taks szyła chyba takie kubraczki -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Po wielu perypetiach Rudi przed świętami pojechał do swojego własnego domu za naszą zachodnią granicą. Domek dobry, sprawdzony. Pani jest cały czas w domu, pan pracuje, w domu jest jeszcze kilkuletnia córeczka. Ma do dyspozycji cały ogród, ale mieszka wyłącznie w domu. Jest oczkiem w głowie rodziny i jedynym pieskiem w domu. Dziękuję kochanej cioci, która opiekowała się Rudim przez długie miesiące i znalazła mu wspaniały domek :Rose: Dziękuję wszystkim, którzy wspierali nas przez lata poszukiwań, pomagali finansowo i fizycznie i po prostu byli z nami. Bez Was ratowanie psiaka nie miałoby szans. Rudi i ja dziękujemy Wam z całego serca. -
malutki staruszek Niedźwiadek Grizli - za TM ['] :(
Tigraa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gdzie Niedźwiadek obecnie przebywa i czy wymaga specjalistycznego leczenia, specjalnej karmy i jeśli tak, to jakich? Będę próbowała szukać mu domu. Strasznie mnie ujął za serce misiaczek... -
[quote name='luka1']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie tobie tylko autku. Autko kręci kołami a ja pcham :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] No i mamy wyjaśnienie niezwykłych umiejętności Ziutki :grin::evil_lol:
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Tigraa replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, Wandzi trzeba pomóc. Dziewczyna i tak ciągnie ostatkiem sił, dobrze o tym wiem. Musimy pomóc jej w utrzymaniu psiaka. Czy ktoś zadeklaruje się z karmą? Wandziu, ode mnie dostaniesz na razie 5 kilo. czy ktoś jeszcze się zadeklaruje przysłać karmę? Wanda sama nie da rady. A życie tego psa zależy od nas. Mam trochę biżuterii srebrnej i trochę ciuchów. Czy ktoś zrobi bazarek? Dochód na piesia z lasu. -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Tigraa replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Wandziu a złapanie go na Sedalin? -
Myślę, że w razie problemów trzeba powiadomoć Straż dla zwierząt. Może klatka-łapka lub palmer?