Tigraa
Members-
Posts
5888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tigraa
-
wczoraj zgłosił się do nas chłopak z Warszawy, czytał o Kubie na FB i zdecydował się dać Kubie darmowy dt w bloku. Chłopak jest Amerykaninem, studiuje w Polsce. DT Kuba będzie miał u niego do 12 lutego, bo potem on wyjeżdża do Stanów. Piotrek już Kubę zawiózł, stokrotne dzięki, Piotr :Rose: Psiak jest kochany, lizał Piotrka po rękach, jakby rozumiał, że zawdzięcza mu ratunek. Prosimy więc o pilne ogłoszenia dla Kubusia. Możecie podawać mój mail [email]tygrysiczka88@o2.pl[/email] i telefon 604 637 412 Jeśli psiak nie znajdzie do tego czasu DS to prosimy o pomoc Tattoi :p.
-
w weekend, jak będę w Radomiu, też poszukam fantów i wyslę, to dołożysz ode mnie. Mam trochę fajnych ciuchów.
-
proszę o deklaracje, czy damy radę uzbierać na kastrację i badanie ? 300 do piątku A potem 400 na pierwszy miesiąc? Co dalej? Wpisujcie swoje deklaracje finansowe, a ja umieszczę je w pierwszym poście.
-
o ile wiem, to Mizantropia jest aż w Brodnicy. To daleko. Kto go tam zawiezie i czym? Ja dysponuję tylko pogciągiem...
-
Tattoi a można z Tobą ponegocjować? czy Kuba mógłby liczyć u Ciebie na jakiś rabat, ze względu na to, ze jest już praktycznie psem bezdomnym i jest zagrożone jego życie?
-
Co sądzicie o tej propozycji? czy znajdą się osoby chętne do utrzymania Kuby w hoteliku? Ja przez pół roku nie dołożeę się, ponieważ nie dam rady. Mogę dać fanty na bazarek, jeśli ktoś się podejmie mu zrobić. Mogę poogłaszać go w necie, w tygodnikach.
-
[B]Sprawa umieszczenia Kuby nieaktualna, ponieważ schronisko odmówiło, Ursynów też odmówił.[/B] [B]Znajomy staje na głowie i obdzwania wszystkie przytuliska w okolicy, wszystko zajęte.[/B] Jesteśmy w punkcie wyjścia, Kuba nie ma się od jutra gdzie podziać. Kurczę, dt z kojcem i budą mógłby nawet być, choć Kuba ma krótką sierść i zawsze był w mieszkaniu.... ale czeka go igła... (w najlepszym wypadku) POMOCY!!!!!!!!!! Czy ma ktoś kojec z budą i mógłby dać Kubie dt????
-
EDIT-NIEAKTUALNE, schronisko odmówiło... Prośba serdeczna do wszystkich - pomóżcie szukać dla Kuby DS...
-
Nie mogę go przetrzymać u siebie, mam sporo psiaków.
-
Nie ma szansy, że cokolwiek dołoży do hoteliku. Wszystkie posty muszę wyedytować...
-
On sama by Kubę zawiozła. Ja pracuję do wieczora, do 20-tej, a potem nie mam czym do domu wrócić. Ona pracuje do 16-tej.
-
prywatne przytulisko pani Joli (dostałam smsem od kogoś z dogo) nie przyjmie Kuby, dzwoniłam przed chwilą. Mają na dniach przyjąć 11 psiaków z lecznicy i nie mają miejsc.
-
Kuba nie jest kastrowany. Do ludzi przyjazny, bardzo chce się bawić. Z suczkami też podobno ok, do psów się sadzi, ale pani twierdzi, że on szczeka ze strachu przed psami. Małego może by zaatakował, dużego raczej by się bał. Kotów nie cierpi.
-
Kuba przebywa w Warszawie.
-
Przepraszam, że nie zaglądałam, ale od rana nie było mnie w domu, nie miałam dostępu do netu. Ja głównie jestem w pociągach lub w samochodzie, dlatego tylko z doskoku zaglądam na wątek i dlatego podałam do mnie telefon. Nie miałam żadnego nieodebranego połączenia, bo bym oddzwoniła. EDIT Hotelik mógłby być, ale Kuba jest psem trudnym, będzie problem z jego wyadoptowaniem, a jak długo będzie mógł siedzieć w hotelu czy dt? Do końca życia? To jest młody pies. Ja obecnie nie dołożę się, bo jeszcze przez pół roku mam na pensji komornika... Na zabranie Kuby z powrotem przez tego pana nie można liczyć, bo ona mu na to nie pozwoli, a ja z nim kontaktu nie mam. Realnie biorąc, w grę wchodzi tylko ds lub dt z opcją ds lub długiego pobytu. Ja psa zabrać nie mogę ze względu na jego nie tolerowanie innych psów. Sprawa jest poważna i nie mam pojęcia co robić. Co radzicie? Jak to rozegrać?
-
Rasowy ONek Misza-Reks - już w swoim domku w Milanówku
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jest jedna propozycja adopcji, ale państwo mieszkają w mieszkaniu i psiak nie może mieć tendencji do niszczenia pod nieobecność opiekunów. Na dodatek jest to bardzo daleko, więc nie chcemy ryzykować. Co prawda zamierzamy przeprowadzić test na "demolkę", ale póki co czekamy na inne oferty adopcji. Idealnym byłby dom z ogrodem, gdzie Misza mógłby spalić niespożyte pokłady energii. Misza jest fantastycznym psem i za chwilę ktoś będzie bardzo żałować, że go nie przygarnął... Niesamowicie garnie się do człowieka. Za wszelką cenę usiłuje wejść do domu (waruje pod drzwiami, zagląda do okien itp.). Niestety, ze względu na inne psiaki które są wewnątrz, nie możemy go wpuścić. Kiedy widzą go przez szybę, spacerującego po posesji, wściekają się, a on je zupełnie ignoruje. To bardzo mądry i kochany psiak, który potrzebuje człowieka z sercem... -
Kochani przepraszam, że nie zaglądałam, ale nie miałam dostępu do netu, a wczoraj logował się ktoś za mnie przez zapamiętane hasło, żeby zmienić tytuł wątku. EDIT Ja już szukam od kilku miesięcy, ogłaszałam go w necie, ale odzew zerowy, pewnie dlatego, że on nie toleruje innych psiaków. Podobno suń też. Jej ojciec EDIT jest chory, oprócz oczu ma jeszcze inne choroby związane z wiekiem i jest niedołężny. Nie ma sił, Kuba jest silnym psem, ok. 25 kilo, ojciec nie ma sił go utrzymać na spacerze. Kontakt do mnie tel. 604 637 412, mail [EMAIL="tygrysiczka88@o2.pl"]tygrysiczka88@o2.pl[/EMAIL] Na FB nie mam konta, ale spróbuję wejść... podajcie im kontakt do mnie...
-
Rasowy ONek Misza-Reks - już w swoim domku w Milanówku
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenia już ma. I jest na owczarkach. Szukamy mu ds lub chwilowego dt, gdyż tu ma warunki bardzo polowe... :-( niestety lepszych nie jesteśmy w stanie mu zapewnić ze względu na bezpieczeństwo i zwyczajny brak miejsca... zapsienie sięgnęło zenitu... -
Miszka został wywalony jak worek śmieci, gdyż z głodu kradł kury. Sądząc po jego "wypasieniu, gospodarz widocznie uznał, ze pies wyzywi się powietrzem... Z głodu kradł mu kury i za to dostał wyrok-został wywieziony i wywalony na ulicę. Misza ma ok. 1 do półtora roku, jest przepięknym owczarkiem czystej krwi. czarny, podpalany, z długim pięknym ogonem i czarną kufą. Istne cudo. Do suczek łagodny, chętnie się bawi. Nie znosi zamknięcia. Pozostawiony w kojcu, zdemolował go nieco i wydostał się. Jest bardzo silny, pomimo ewidentnie wystających żeberek. W trybie CITO szukamy mu domu, gdyż z braku miejsca, spi pod golusieńkim niebem na kocu... w dodatku przywiązany do drzewa... [IMG]http://i54.tinypic.com/11b4qxz.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/x37met.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/fc1hn4.jpg[/IMG]
-
[U][B]UAKTUALNIENIE: [/B][/U][COLOR=#006400][B]Dnia 12 lipca Kubuś pojechał do nowego domku. Zamieszkał z panią Iwoną i jej dorosłym synem Maćkiem. Domek w lesie, nad Zalewem Zegrzyńskim. Mamy nadzieję, że nareszcie odnalazł swoją przystań na zawsze. Dziękuję serdecznie Darii, ponieważ to ona opiekowała się Kubą w schronisku i to ona znalazła mu domek :-) Dziękuję wszystkim, którzy wspierali Kubusia w różny sposób, dobrym słowem, obecnością, pieniążkami. Pieniądze w kwocie 508 zł od dawida t. zostały za jego zgodą przekazane dla Ninki będącej w dt u sylwii na pokrycie kosztów operacji łapki. Kubuniu, bądź szczęśliwy, powodzenia :-) [/B][/COLOR] [B]Kuba został adoptoawany przez Jerzego T. z Wołomina, a po 3 latach wywalony na ulicę. Pogryziony trafił do lecznicy Arka, a następnie do schroniska w Józeofowie k. Legionowa. Bardzo schudł, ponieważ nie trawi schroniskowego jedzenia. Ma ciągłe biegunki, które go wyniszczają, wymiotuje. Wygląda tragicznie. Zapadł się w sobie, tęskni, płacze... Chcemy go umieścić hoteliku w Borkach k.Józefowa. Potrzebujemy 350 zł stałych deklaracji. KUBA BŁAGA O RATUNEK. [/B]Jeśli go nie wyciągniemy, odejdzie w schronisku z głodu. Deklaracje stałe: Ania-tygrysiczka 20 zł Daria 50 zł eloise 20 zł Aldrumka 20 zł Eugenia z FB 40 zł EwaMarta 20 zł mar.gajko 20 zł Agnieszka103 10 zł Brakuje 150 zł... :-( Jednorazowe: dawid9t 508 zł Kuba ma 3 lata. Od szczeniaka był w domu. A teraz... Kuba został kupiony przez tatę jednej z moich współpracownic jako 3 miesięczne szczenię. Pan obecnie ma 85 lat. Córka (czyli ta wspólpracownica) poprosiła mnie o szukanie mu domu w trybie natychmiastowym, grozi uśpieniem psiaka.(edit)... powód-jej tata niedomaga, ma mieć we wtorek operację na oczy, odkleja mu się siatkówka. Po tej operacji nie może dźwigać. Pies jest silny, on nie ma sił go utrzymać na spacerach. edit Kuba umie chodzić na smyczy ale najlepiej czułby się w domu z ogrodem gdzie mógłby się wybiegać, ponieważ ma mnóstwo energii... [B]Kuba ma 3 lata, jest zdrowym, wesołym psem, spragnionym ruchu i kontaktu z ludźmi. Chce się bawić, lgnie do człowieka. Nie toleruje kotów i małych samców. Z suczkami ok. Umie chodzić na smyczy. [/B] W rezultacie zdrowy pies zostanie uśpiony . Nie wiem co robić, my go wziąć nie możemy ze względu na jego agresję do psów... na hotelik mnie nie stać. Co robić??? czasu jest potwornie malo... [IMG]http://i55.tinypic.com/30bkb61.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/66xifa.jpg[/IMG] [B]AKTUALNOŚCI 9 lutego 2011[/B] Kuba jest od dziś w hoteliku pod Janowem Lubelskim. Siedzi w kojcu. Dla niego to dramat, bo od szczeniaczka był wychowany w mieszkaniu... Kuba okazał się cudownym, przytulaśnym psiakiem. Nie jest w ogóle agresywny, startuje jedynie do dużych psów. Z malymi się bawi. Kocha ludzi, cały czas liże i się przytula. Jest cudownym towarzyszem i przyjacielem. Bardzo pilnie szukamy mu domu stałego, bo on dlugo nie wytrzyma w zamknięciu w kojcu i siądzie mu psychika... Deklaracje na hotel: [B]jednorazowe:[/B] kado-badania przed kastracją ok. [B]60 zł[/B] Agnieszka_K [B]10 zł[/B] edek[B] 100 zł[/B] Joanna Z[B] 100 euro [/B] Piotr-[B]200 zł[/B] [B]stałe:[/B] metstudio[B] - 10 zł[/B] [B]edek - 50 zł[/B] [B]Joanna Z. - 50 euro[/B] [B]winter7-10 zł[/B] [B]Wpływy na koto Kubusia na dzień 05 kwietnia 2011 r.[/B] [B]Joanna Z. 100 euro plus 50 euro razem 552 zł[/B] [B]pani Wanda do rąk Piotra 200 zł[/B] [B]Piotr N. 20 zł[/B] [B]Maciej Kamil J. (edek) 100 zł[/B] [B]Katarzyna J. 200 zł (za cały rok z góry deklaracja po 10 zł miesięcznie plus 80 zł jednorazowo)[/B] [B]Adrianna Mariola M. 12,10 zł[/B] [B]Irena Mieczysława K. 10 zł[/B] [B]Marta M. (kado-bazarek)90 zł[/B] [B]Ewa Beata B luty-10 zł[/B] [B]Ewa Beata B. marzec-10 zł[/B] [B]Maciej Kamil J. ( edek) 50 zł[/B] [B]wydatki:[/B] [B]hotel 758 zł[/B] [B]paliwo gallegro 120 zł[/B] [B]Razem wpływy 1254,10 zł[/B] [B]Razem wydatki 878 zł[/B] [B]Brakujące 376,10 zł jest u Piotra.[/B]
-
Koleżanka nie przypomni sobie, ledwie wydusiłam z niej, że to przed świętami było. Ale dnia sobie nie przypomni, nie ma szans. Tyle tylko, że to wieczorem było ok. 18-19. Dowiedziałam się od miejscowych lumpów, ze kaśka jest u matki w Sulejówku. I nie wiadomo czy wróci. Mam wrażenie, ze tam się coś stało, ale nie chcą ze mną gadać lumpy... Być może, jeśli było pogotowie, Kaśka trafiła do szpitala, a potem zabrała ją do siebie matka. Nie ma na co czekać, Bary stał się na powrót psiakiem bezdomnym...
-
Nic więcej nie wiem, dzis mi koleżanka mówiła, że jakoś tak przed świętami widziała w drodze z pracy pogotowie i policję tam na działkach, nie pamięta kiedy dokładnie. To są tereny po drodze od kas biletowych Kolei Mazowieckich (ul.Lubelska) do ul. Bliskiej. Po lewej stronie jest taki spory ogrodzony teren, tam jest jakiś pawilon-ruina i domek-altanka, tam wlaśnie mieszkała Kaśka. We wtorek spróbuję się dowiedzieć więcej. Wstrzymajmy się na razie z łapanką. Kurczę, gdybym wiedziała, że Kaśka wróci... on naprawdę ją strasznie kocha. Był bezdomny, a ona go przygarnęła i opiekowała się nim kilka lat... pies pamięta. Dopóki był dworzec, to bezdomni koczowali w pobliżu i można było kogoś podpytać, ale od września dworzec w remoncie i bezdomni zniknęli... Paulina, gdyby to miało pomóc, wystaw te cycki, co Ci zależy ;-) i spróbuj się czegoś dowiedzieć. Ja mogę na 15-20 minut wyjść z pracy, gdyby było potrzeba zaprowadzić Was do Barego.