Jump to content
Dogomania

Tigraa

Members
  • Posts

    5888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigraa

  1. p. Martyna to kobieta z lecznicy Arka, która znalazła Kubę i się nim opiekuje.
  2. P. Martyna powiedziała mi, że sytuacja prawna Kuby nie została jeszcze określona tzn. gmina musi najpierw podpisac zrzeczenie, bo na razie Kuba jest własnością gminy... Mam nadzieję, że uda się mu szybko znaleźć nowy dom. To co zrobił mu jego "pan" nie kwalifikuje się w ogóle do określenia. Nie ma takich słów po prostu. Niestety sprawił też, że nie ufamy już NIKOMU nowo poznanemu i przyglądamy się każdemu, jak potencjalnemu przestępcy, co prowadzi do powolnej paranoi. Nie ukrywam, ze o wiele trudniej nam będzie teraz wyadoptować psiaki, które mamy do adopcji :-( Najpilniejszy jest jednak Kuba, a zaraz potem Horacy.
  3. Bąbelek póki co zostaje u nas, bo domek (przeczołgany do 5 pokolenia wstecz ;-) ) okazał się be. Mała rozbójniczka nie martwi się tym wcale. Tarzają się z Inką, bawią, od czasu do czasu pokłócą, ale zaraz się godzą.
  4. Słodziak ma się świetnie. Dziś będziemy rozmawiać z potencjalnym domkiem.
  5. Kuba dziś jedzie do schroniska :-(
  6. na morusku też ma...
  7. Kuba obecnie przebywa w lecznicy Arka w Kobyłce, we wtorek zostaje przewieziony do schroniska... Ma wyróżnione ogłoszenia, ale odzew jest zerowy. Serce mi pęka, ale nie mam już jak pomóc :-( Schronisko nie jest mordownią, ale jest tam ogromne przepełnienie.
  8. Wczoraj p. Martyna poinformowała mnie, że we wtorek Kuba jedzie do schroniska w Józefowie k. Legionowa :-(
  9. Malutka jest słodziakiem i koparką, z zapamiętaniem kopie w ogrodzie w poszukiwaniu kretów i nornic. Jest uparciuchem, a przy tym jest tak słodka, że nie sposób jej niczego odmówić. Gramoli się na kolana, wspina się na paluszki, daje słodkie buziaki, po czym zeskakuje i biegnie do drzwi. Gdy opisany sposób nie działa, patrzy głęboko w oczy wzrokiem kota ze Shreka :-) i tak do skutku, buzi i obezwładniające spojrzenie i ... wymiękamy :-) Gościom ładuje się bezceremonialnie na kolana i przytula się :-)
  10. [URL]http://tablica.pl/oferta/kuba-piekny-lagodny-duzy-porzucony-jak-smiec-szukamy-nowego-domu-CID103-ID51AGL.html[/URL]
  11. Po prostu chce się płakać. Posłanko z własną podusią z wyszytym imieniem, spacery po lesie, wspólne łowienie ryb, wspólne wakacje, zawsze razem, a teraz on mówi, że to nie jego pies... Nigdy nie zrozumiem tego, co siedzi w ludzkich sercach i mózgach :-(
  12. Byłoby super, ale, niestety, już w tej chwili mamy na utrzymaniu 10 psiaków i Horacego w hoteliku i brakuje co miesiąc ok. 280 zł na jego utrzymanie. Nie weźmiemy na siebie kolejnego zobowiązania, bo, pomimo najszczerszych chęci, nie podołamy.
  13. Rozmawiałam dziś z p. Martyną. Ten szubrawiec (p.Jerzy) był w Arce i powiedział, że Kuba to nie jest jego Kuba, bo jego pies Kuba jest u niego w domu... Normalnie nie wiem czy się śmiać czy płakać. Facetowi kompletnie odkorbiło. Napisałam mu parę smsów i wygarnęłam w bardzo niewybrednych słowach co o tym myślę. Oddzwonił i straszył mnie, że ma te smsy ode mnie. Hahahaha, świetnie. Powiedziałam mu, żeby się modlił, żebym go nie znalazła, bo urwę mu jaja!!!! I że mogę mu podać moje pełne dane z adresem, peselem i numerem buta włącznie. Z takim czymś w życiu się nie spotkałam, choć już parę lat żyję na tym świecie. No po prostu koszmar na jawie... brak mi słów. Na dodatek k**wa, nie mogę zmienić tytułu.
  14. Dopadliśmy drania telefonicznie. Usłyszał kim jest. Dosadnie. Próbował kręcić, że pies jest u jego kolegi i że ma super. Normalna zwykła szuja z niego i gnój!!!! Kuba do końca lutego przebywa w Arce, potem trafi do schroniska... Z kanapy. Gdybym mogła dorwać drania, wyrwałabym mu jaja!!!! Robię Kubie ogłoszenia. Czy ktoś zrobi wydarzenie na FB?
  15. Bigusia i Inka slicznie dziękują cioci Ewie Marcie za śliczne posłanko :)
  16. Stało się to, że facet ok. 2 lata temu odszedł od żony. Na początku gdzieś pomieszkiwał, wiemy, że jakiś czas temu zmienił adres, ale kontaktowaliśmy się i zapewniał nas, że bez względu na nową sytuację,Kubuś zostaje z nim. Nie mieliśmy powodu, żeby nie wierzyć, gdyż cały czas kontakt był wzorcowy. A teraz takie buty... ewidentnie porzucił psa :-( i na dodatek unika z nami konfrontacji. W dodatku nas oszukał, bo gdy w styczniu dzwonił, Kuba od 2 tygodni błąkał się po ulicy. Jesteśmy zszokowani jego zachowaniem. Cholerka, już nikomu nie można ufać :-(
  17. Kuba ma teraz 6 lat... Mamy dane faceta, ale nie mamy jego aktualnego adresu, ani telefonu. Ma nas i psa głęboko, nie odpowiada na maile. Nie możemy pojąć, jak można tak się zmienić... :-( Kinia dziś była pod tym adresem, ale nikogo nie było. Postara się wpaść w weekend. Prawdopodobnie była żona nadal tam mieszka.
  18. Kuba został porzucony i perfidnie oszukany. My też... ale może od początku... 2 stycznia zadzwonił do nas p.Jerzy. Powiedział, że skomplikowało mu się życie, odszedł od żony, wynajmuje mieszkanie, Kuba od pół roku jest u jego syna i że jest zmuszony go oddać. Poprosiliśmy, aby wysłał nam fotki do ogłoszeń. Pół godz.później zadzwonił, że Kuba będzie jednak z nim, bo właścicielka mieszkania zgodziła się. Kamień spadł nam z serca. Jak się okazało, przedwcześnie... Tydzień później okazało się, że Kuba od Bożego Narodzenia błąkał się po Kobyłce. Zaopiekowała się nim p. Martyna z lecznicy Arka, a ponieważ p. Jerzy przez 3 lata nie przerejestrował Kuby, chip widniał nadal na staruszka. P. Martyna pojechała tam z Kubą, powitanie było wzruszające, Kuba piszczał, pan płakał z radości. Niestety, nie może zostać u staruszka, choć ten płakał i chciał go zatrzymać. Pan ma 96 lat i zaawansowanego Alzheimera oraz prawie nie chodzi. Mieszka sam. Kuba przebywa w lecznicy Arka, został wykastrowany, zaszczepiony i szuka nowego, odpowiedzialnego domu. Jest wesoły, kocha wszystkich, to bardzo miły i łagodny pies. Telefon p. Jerzego nie odpowiada, bo zmienił numer, a nowego nie mamy. Na maila nam nie odpowiedział. Umowa adopcyjna nam zaginęła. Facet wyciął nam i psu chamski numer. Nigdy byśmy się po nim tego nie spodziewali... Kuba w lecznicy Arka, jego dt... [URL=http://www.tinypic.pl/vnry7fzdl4uj][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00499/vnry7fzdl4uj_t.jpg[/IMG][/URL]
  19. Niunia ma wyróżnione ogłoszenia na tablicy i dziś zrobiłam jej na cafeanimal.
  20. Mały łobuziak jest przesłodkim stworzeniem. Uwielbia się przytulać, wskakuje na kolana i rozdaje buziaczki. Ok. 20-tej pada zmęczona i śpi do rana. Najbardziej kocha Tomka, najchętniej nie rozstawaląby się z nim ani na chwilę. To jest psia, dozgonna wdzięczność za uratowanie :-)
  21. Dwa rudzielce bardzo dziękują za komplementy :-) Bigusia jest niesamowitym pieszczochem, najchętniej nie schodziłaby z rąk i kolanek :-) A na spacerkach biega jak mała torpeda. Ktoś zyska niesamowicie fajnego psiaka.
  22. Jeszcze kilka nowych fotek Bigi: [URL=http://img543.imageshack.us/i/y3r4.jpg/][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/2384/y3r4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img34.imageshack.us/i/6c94.jpg/][IMG]http://img34.imageshack.us/img34/8269/6c94.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img585.imageshack.us/i/m1na.jpg/][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/5221/m1na.jpg[/IMG][/URL]
  23. Hau hau :-)\ Na dworze jest bardzo zimno. Na spacerach marzną nam łapy więc większość czasu spędzamy w domu. Mamy ogrzewany pokój i wygodne kanapy i posłania. Czekamy na wiosnę :-) Mała Biga zaprzyjaźniła się z zołzą czyli Inką. Do nas podchodzi tylko do drzwi, ja tam na nią szczekam dla porządku, ale krzywdy bym jej nie zrobiła, takie to chuchro. Niech się grzeje. Wujek zrobił jej zdjęcia, ciocia Sandra zrobiła ogłoszenia, pewnie niedługo pójdzie do swojego domku to małe. Muszę się poskarżyć, że Ada mi dokucza, pozwala sobie za dużo i czasami oberwie ode mnie po głowie. Ciocia wtedy krzyczy na nas obie, ale na Adę bardziej, bo to ona zaczyna. Ugryzę ją w końcu i się nauczy. Benia
  24. Ewa, jesteś aniołem. Jak miło patrzeć na tą szczęśliwą panią Bronię :-)
×
×
  • Create New...