Tigraa
Members-
Posts
5888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tigraa
-
[IMG]http://i44.tinypic.com/27xgkcy.jpg[/IMG]
-
Mopek został wyrzucony w weekend na os. Południe w Radomiu. Szaucerek miniatura pieprz i sól z czarnymi łatami i długim ogonkiem. Mopek był przerażony, latał jak oszalały między samochodami, przebiegał na przełaj przez ulicę. Zobaczyłam go na porannym spacerze z psami. Jego wygląd sugeruje, że błąka się już bardzo długo, ale zachowanie wskazuje, że jest dopiero co wyrzucony. Mop jest psiaczkiem ok. 5 letnim. Łagodny, bojaźliwy, ale gdy dostał jeść, dał mi jedną łapkę, potem drugą, polizał. Sierść ma całą w kołtunach i dredy do samej ziemi, przy uszach wiszą mu "kolczyki" z futra i błota, kości sterczą tak, ze można je bez problemu policzyć. W pasie objęłam go jedną dłonią!!! Ponieważ już jakiś czas temu skończyły już nam się możliwości lokalowe, jeśli chodzi o tymczasy (mamy po dach), ubłagałam znajomą, żeby go jakiś czas przetrzymała. Ale u niej nie mógł być w domu, ze względu na szczeniaczki, tylko w kojcu. W nocy Mop zwiał, wrócił sam rano, zjadł, pospał i uciekł znowu, Małgosia szukala go wszędzie i dziś go znalazła. Sytuacja jest bardzo poważna, bo on ucieka, przeciska się, Małgosia nie jest w stanie zlokalizować którędy, bo kojec jest porządny, ale on jest bardzo chudy. Sierść maskuje wychudzenie. On nie może być w kojcu, musi być w domu, a Małgosia nie ma możliwości wzięcia go do domu. Zabrała go naprawdę bardzo awaryjnie, bo ja za godzinę miałam już pociąg, a nie mogłam go zostawić na ulicy. Zabrać też go ze sobą nie mogłam, bo zwyczajnie nie mamy już gdzie. Szukamy ma NA CITO domowego dt. To naprawdę maleństwo, waży tylko 5 kilo. Trzeba go ostrzyc, odkarmić, wykąpać. Będzie pięknym psem i myślę, że szybko powinien znaleźć domek. Czy ktoś może pomóc, zanim znowu ucieknie i rozjadą go samochody? Potrzebny na już domowy tymczas. Ewentualnie za zwrot kosztów, bo przy 10 psiakach na utrzymaniu nie mamy już możliwości zaciągnięcia kolejnego zobowiązania. Czy ktoś się zlituje i pomoże Mopkowi??????
-
Serdeczne dzięki, Ewuś, pieniążki doszły. Adusia liże Cię mokrutkim jęzorkiem i bardzo dziękuje :buzi: Ewuś, konto Audsi wyzerowałam, a 111,54 zł z bazarku przeznaczam za Twoją zgoda na konto Horacka, którego trzeba utrzymać w hoteliku, a pieniążków sporo brakuje. Domek zrezygnował, bo nie odezwał się już. Mieliśmy telefon 3 dni temu, ale pani chciała pieska dla dziecka natychmiast, bo ma urodziny... z rozmowy nie wyglądało to dobrze.
-
Utopili jej dzieci,a ją wyrzucili - Maleńka Nela ma już super domek
Tigraa replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Kilka tygodni temu odwiedziliśmy Nelę i jej Panią :-) Nela nas poznała, ma się świetnie. Pani kocha ją bardzo. Śpi z Panią w łóżku. Biega po ogrodzie, chodzi na długie spacery. Nela ma koleżkę, który przybłąkał się rok temu. Nela pięknie wygląda, uśmiechnięta, z jedwabistą, mięciutką sierścią. Mamy stałe zaproszenie w odwiedziny :-) -
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
Tigraa replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kubusiu, Stefciu, Zuziu, pamiętamy(*)(*)(*) -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Mikuniu, kocham Cię (*) do zobaczenia. -
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
Tigraa replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Dla Pauli, Jej Mamy, Taty i braciszka Maćka(*) (*) (*) (*) Spoczywajcie w pokoju. -
Wegunia-zyla cichutko i cichutko odeszla
Tigraa replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skarbie maleńki wciąż jesteś w moim sercu (*) -
Miriam-Leda odeszła za TM w kochających ramionach.
Tigraa replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Leduniu wciąż jesteś z nami. (*) -
Przepraszam, ale kłopoty rodzinne sprawiły, że przez tydzień byłam wyłączona z życia. Sunia zostaje. Rozmawiałam z panią, która ją karmi od 4 lat. Mika ( to jej prawdziwe imię) jest starszą sunią, ma grubo ponad 10 lat. Jest bardzo przywiązana do miejsca, w którym spędziła całe swoje życie. Ludzie, którzy ją porzucili, zostawili na pastwę losu ją i amstaffa i wyprowadzili się. Dom zburzono, gdyż groził zawaleniem. Amstaff pomimo, ze był bardzo miły i łagodny, został uśpiony przez pracowników cpn, którzy stwierdzili, że jest amstaffem i zagraża ludziom :-(... to był młody, zdrowy, bardzo łagodny psiak... (*) Mika została, ponieważ jest spokojna, nie wadzi nikomu. Pani mieszka w sąsiednim domu. Wzięła by ją do siebie, ale nie zgadza się syn, do którego należy dom (mają w domu mikro sunię). Pani codziennie karmi Mikę, Mika ufa jej, cieszy się na jej widok, ale nie pozwoli wziąć się na ręce. Nie pozwoli sobie nawet wyciąć kołtunków. Adopcją Miki jest zainteresowana znajoma pani karmicielki, która mieszka parę domków dalej. Miała 17 lat sunię i niedawno odeszła. Pani powiedziała, ze Mika byłaby w domu i miałaby u niej bardzo dobrze. Na razie oswajają Mikę, chodząc do niej codziennie we dwie. Nie możemy suni uszczęśliwić na siłę. Pani powiedziała, że ona jest bardzo nieufna, boi się, że z tęsknoty by odeszła, ponieważ starych drzew się nie przesadza. Ustaliłyśmy, że psinka zostaje. Nie jest to może najszczęśliwsze rozwiązanie lecz chyba innego nie ma. Jeśli uda się ją choć trochę oswoić, będzie adoptowana przez tą znajomą. Może jedynie przydałaby się jej lepsza budka, absolutnie nie ładna, żeby nie została przez kogoś przywłaszczona, ale ocieplona, solidna, nieduża. Może ktoś z Was ma do oddania lub odsprzedania po przystępnej cenie?
-
Niestety, bez pomocy pani, która karmi, Shaggy nie da się złapać. Gdy zbliżam się na 20 metrów, zwiewa w panice na oślep. Nie mam nawet jak podać jej sedalinu. Zostawiłam kontakt dla pani, która ją karmi u pracowników CPN. Mam nadzieję, że do niej jest bardziej ufna. Następne łapanko w przyszłą niedzielę. Tam, gdzie koczuje Shaggy, jest potworna breja. Nie ma jak przejść. Dziś brnęłam w błocie po łydki. Shaggy skacze po ych górkach jak sarna, ja niestety, nie potrafię tak.
-
Wczoraj zrobiłam jej zdjęcia, nakarmiłam. Strasznie się boi, ucieka. To prawdopodobnie sunia, bo kuca, jak siusia. Cała w dredach, bardzo biedna, brudna, poklejona. Ma budkę z pudła ocieploną styropianem, w środku słomę. Jedna pani nosi jej jedzenie, ale chyba nie codziennie, bo woda w miskach była brudna, resztki jedzenia spleśniałe. Facet ze stacji cpn mówi, że w tym miejscu stał dom, który rozebranoi, gdyż groził zawaleniem, ludzi gdzieś przenieśli, a 2 psy zostały. Większego uśpili pracownicy cpn, bo rzucał się i gryzł :-( sunia została sama, 2 zimy już tu przeżyła, w tej marnej budce, na ulicy. Jest maleńka, jak mini sznaucerek. Po ostrzyżeniu będzie z niej sznaucerek. Na parceli, gdzie mieszka sunia, jest błoto po kolana, ciężko przejść, mało nie utonęłam, są kilkumetrowe góry piachu i żwiru. Grozi jej utopienie w tej brei, bo jest malutka, przygniecenie przez zsuwający się żwir lub śmierć pod samochodami, bo parcela jest tuż przy bardzo ruchliwej trasie. Błagam o pomoc dla niej. Zdaję sobie sprawę z tego, ze będzie ciężko, tym bardziej, że nawet nie mam pewności, że to sunia... nie mówiąc już o jej charakterze :-( Dałam jej na imię Shaggy... [IMG]http://i40.tinypic.com/166kgl.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/28vsh0m.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/jv17ic.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2a6jghf.jpg[/IMG]
-
Jakiś czas temu był na owczarkach, ale nie zaszkodzi powtórzyć.
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Tigraa replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ewa, jak można pomóc tym ludziom? Może podasz mi rozmiary ubrań, przejrzę ciuszki na jesien i zimę.Co by jeszcze oprócz ubrań im się przydało najbardziej?Ile kosztuje taka przyczepa? -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Tigraa replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kochani przepraszam za spam, ale zapraszam serdecznie na bazarek dla Adusi [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245897-Jedziemy-na-wakacje-ksi%C4%85%C5%BCki-ciuszki-torebka-bi%C5%BCuteria-do-7-08-g-22[/url]