-
Posts
28366 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szajbus
-
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Kocham Was moje maluszki
-
Pamiętacie jak latem zaopiekowaliśmy się wyrzuconym psem? Dawno o nim nie pisałam. Skurczybyk jest niesamowitym czyściochem. Latem codziennie kąpał się w stawie. jesienią wycierał się w rosę w gęstych zaroślach. zimą czyści się w śniegu. Oczywiście codziennie musi być czesanko. Ogólnie jest kochanym psiakiem. Zobaczcie jak wygląda. A wy moje psie duszki opiekujcie się Zuzią i Bamboszkiem. Kocham Was niezmiennie mocno
-
No to się bardzo cieszę ale kciuków nie puszczam. Jeśli chodzi o te płytki to może ona ma taka urodę? Norasku, Saruśka i moje psiny zaciskać łapiny! PAMIĘTAM
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM -
Brzeziny- Uratowana przed zamarznięciem mała Tysia za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM -
-
Zuzia czuła się dobrze cale lata. Nagle podczas badania przy zapaleniu gardła wysłuchano u niej coś co poprzypomina szmery. Sam lekarz nie był tego pewien. Pojechaliśmy do kardiologa na echo serca i okazało się, że ma wrodzoną wadę serca, która do tej pory mogła nie dawać żadnych oznak. Od tamtej pory Zuzia bierze leki. Szukałam info na ten temat, rozmawiałam z wieloma ludźmi. Jeden pan ma też adoptowaną suczkę, która na tych samych lekach "jedzie" już 10 lat i ma się dobrze. Uważamy na Zuzię. Jest dla nas jak dziecko szczególnej troski. Po śmierci Balbinki nie wzięliśmy drugiego psiaka ,żeby jej nie stresować, bo ona nie toleruje innych psów. Pewnie, że jest obawa i to duża, ale mamy też nadzieję, że będziemy się cieszyć Zuzią wiele, długich lat. O to proszę Psoanię i Balbisię. Radku trzymam kciuki cały czas.
-
Znowu mi dogo szaleje. Prokuratura umorzyła sprawę! SZOK! W jakim świecie ja żyje? Kocham Was moje maluchy
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Radku wiem jak to jest i nerwy nie pójdą do momentu aż lekarz powie, że już jest ok. A potem niby jest ok, ale w nas cały czas się pali światełko alarmowe. Cholera, posiadanie psia wiąże się w ciągłym niepokojem o jego zdrowie, bo przecież on nam nie powie, co mu dolega. Nie mieć psa też niedobrze. Norasku, Saruśka trzymajcie łapinki za waszą siostrzyczkę
-
Paulino śliczny obrazek. Bardzo wzruszający. Dziekuję Nie nie jest lepiej. Teraz się zastanowię 1000 razy zanim kogokolwiek powiadomię o jakimś psie. Nie ulega wątpliwości, że maluch był bardzo chory. Miał straszne ataki kaszlu, do tego był kołowaty, miał wymioty i biegunkę. Zdaniem naczelnika z wydziału z Urzędzie Miasta zajmującego się takimi przypadkami lekarz wet stwierdził, że jego zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Powiedział, że pies kaszlał pewnie dlatego, że kość utkwiła mu w gardle, nie jest bezdomny bo ma właściciela, warunki jakie miał piesek...... no cóż nie były najgorsze, bo miał budę. Normalnie szlag mnie trafi jak tylko o tym piszę. Kolega pojechał do miejskiego boksu, gdzie zabrano psiaka, żeby go zobaczyć. Pies kaszlał, więc zrobił awanturę. Pies wylądował w lecznicy i nagle okazało się faktycznie jest chory. Byliśmy w kontakcie z organizacją pro zwierzęcą, która chciała przejąć psiaka, zdiagnozować go i leczyć ale nie wyrażono na to zgody. Wiem, ze USG wykazało, że ma bardzo powiększoną wątrobę. Miał też TRG płuc. Nie wiem co wykazał, ale wiem,że psiak przestał wymiotować, zaczął jeść i to z apetytem i merdać ogonkiem. Miał jeszcze chwiejny krok i ataki kaszlu. Nawet gdyby to był rak, to czy był to ten moment, żeby mu pomóc? Nie wiem. Jest blokada informacji. Policja prowadzi czynności przeciwko właścicielowi ale to odrębny temat. Zdaniem miasta nie doszło do zaniedbania. To jakaś kpina. To jest buda psiaka. Ale sprawa toczy się dalej. Maluszki kochane pamiętam
-