Wczoraj rano odeszła Sonia - sunia naszych przyjaciół.
Miała ponad 17 lat. Odeszła nagle. Była kochaną mordeczką.
Balbinko, Sonia spoczęła bliziutko ciebie. Zaopiekujcie się nią razem z Psonią i oprowadźcie po tych tęczowych łąkach.
Soniu, jak pojadę do Krysi i Jędrusia już cię nie pogłaszczę, nie utulę, nie dam smacznego kąska pod stołem. Bądź szczęśliwa tam gdzie jesteś maleńka.