-
Posts
44500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by malagos
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Gosia ma urlop od domu, ale pewnie wkrótce wróci do szarej codzienności :) -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Zbieram na nową budę dla Kamy - koszt 550 zł. Mam już 50 zł od niezawodnego wujka Nuncek - dziękuje, i od mojej Siostry 200 zł - dziękuję! Teraz zadzwoniłam do Sławka - zaczął dla nas robić budę, jest już podłoga z jesionowych desek, resztę dorobi wkrótce. I cena - UWAGA - nie więcej niż 550 zł! I wiem, ze On dowiezie, zamontuje w kojcu, i przed zima Kama będzie miała luksik. Tyle mogę dla niej zrobić, choć nadal mam nadzieję, ze moze znajdzie się dobra dusza i ją zabierze choćby na zimę do domu :( -
o, zaraz zajrzę :) Mam zamówioną budę u naszego znajomego, który przeszedłszy na emeryturę strażacką wziął się za to co kocha - założył warsztat stolarski. Wiosną dałam mu projekt budy dla owczarka (mam taki z naszych warsztatów w Marózie kilka lat temu, dobrane wymiary, dach prawie płaski, bo psy lubią na nim siedzieć) i Sławek zrobił kilka takich bud, sprzedał na jarmarku :) Taki nowszy fason bardzo sie spodobał gospodarzom i zamawiają u niego budy. Teraz zadzwoniłam do Sławka - zaczął i dla nas robić, jest już podłoga z jesionowych desek, resztę dorobi wkrótce. I cena - UWAGA - nie więcej niż 550 zł! I wiem, ze On dowiezie, zamontuje w kojcu, i przed zima Kama będzie miała luksik. Tyle mogę dla niej zrobić, choć nadal mam nadzieję, ze moze znajdzie się dobra dusza i ją zabierze choćby na zimę do domu :(
-
Zapytałam dziś w sklepie u nas na wsi, takim z paszami, akcesoriami dla zwierząt, widłami itp. o koszt budy dla psa. W naszym przydomowym kojcu, gdzie z resztą od stycznia jest Kama, buda bardzo się zniszczyła. Ma 22 lata!... Koszt dużej budy, ale nie ocieplanej, to 1000 zł l!! Tysiąc!... Tak podobno podrożały deski, porządne deski :(
-
~maleńka Igusia MA DOM! - przywieziona w torbie na rowerze...
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Kolejny biedak w naszym gminnym kojcu https://www.dogomania.com/forum/topic/354163-~-oryginalnie-umaszczony-rudi-ze-zniekształconą-łapką-prosi-o-pomoc-i-dom/ -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Założyłam watek kolejnemu biedakowi z naszego kojca gminnego, zapraszam, zajrzyjcie ... https://www.dogomania.com/forum/topic/354163-~-oryginalnie-umaszczony-rudi-ze-zniekształconą-łapką-prosi-o-pomoc-i-dom/ -
Pies zgłoszony ze wsi w środku lasu - kolejny!... Nazwałam go Rudi, a ma bardzo oryginalne umaszczenie, takie czerwonorude, do tego jasne oczy i nochalek Cały w uśmiechach, bardzo garnie się do ludzi, a ma tylko mały kojec, miskę z suchym tanim jedzeniem i wodę w brytfance. Na smyczy radzi sobie nieźle. Ma około 3 lat, wazy na oko z 15 kg, sięga pod kolano. Bardzo kuleje na przednią łapkę - chłop zgłaszający psa do gminy powiedział, że go pogryzły psy. Ale to nieprawda, stawy w nadgarstku były połamane/zgniecione? dawno, zrobił się staw rzekomy i teraz Rudiemu nie sprawia to bólu. Czy znajdzie się dla niego chociażby dom tymczasowy?....
-
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Tysiu, bardzo dziękuję ! -
Już. Właśnie zamknęłam bramę za Mysią i jej nowa rodziną. Odniosłam dobre wrażenie - i pani Kasia, i jej córka Zuzia ( i pan jako kierowca) bardzo sympatyczni, rozdawali smaczki wszystkim psiakom, a oczywiście stado mało im na głowę z wdzięczności nie weszło (nawet koty przyszly popatrzeć :) I tak, jak wczoraj Mysia obszczekiwała naszych gości, zwłaszcza panów, dziś nawet nie pisnęła, tylko rozradowany pyszczek i ogonek w ruchu. Czyżby czuła, że to jej rodzina? Szybka herbatka i ciasto, podpisanie umowy i moje "10 przykazań". Dałam wyprawkę jedzeniową, i Mysiakowy dobytek. Pani Kasia miała przygotowaną taką podróżną torbę dla psa, ale poradziłam wziąć ją na kolana i zobaczyć, jak będzie w podróży. Dałam też dwie smyczki połączone ze sobą na drogę i na potem, bo panie miały tylko tę smycz na szpulce - nie lubię tego jakoś....
- 894 replies
-
- 10
-
-
-
Z tego wszystkiego - tyle się dzieje! - i adopcja Kapsla, i wieści z domu jasnego dużego psa Maksa, wczorajszy mały zjazd rocznika studiów u nas - że mam pytania takie: 1. kiedy Mysia ma kolejne odrobaczenie/odpchlenie? Simparika była podana 2 sierpnia, czy ona nie działa miesiąc?..... 2. jak z tym czipem i rejestracją - kto ma wpisać, pani Kasia czy Mazowszanka?
-
Nie ma lepszych zdjęć, ani nawet nie nadałam mu imienia... podmienię wyróżnione ogłoszenia Kapsla na tego bidaka, z tymi 3 zdjęciami co mam. W wolnej chwili, czyli pewnie w poniedziałek, zrobimy psu sesję zdjęciową. Jutro będę miała dom pełen gości, taki mini zjazd ludzi z naszej grupy studenckiej, w niedzielę zaś od 10.00 czekam na panią Kasię i Jej córkę... Myszka, pakuj walizki! Moja Ania, jak wychodziła z całym stadem do ogrodu (w tym zawsze nasza Szara Kota) mówiła: wychodzę z psami, kotami i myszką :)
-
Bardzo, bardzo się cieszę, hura! O wyborze pani zdecydowało podobieństwo jej psa do Kapsla, i rzeczywiście, to "podobna rasa" :) W kojcu został drugi pies, nie taki adopcyjny, bo zwykły, starszy i do tego ze starym złamaniem nadgarstka :( Zrobił się staw rzekomy, pies kuleje na tę łapkę, prawie na niej nie staje. Zdjęcia z dzisiejszej "imprezy zapoznawczej": pies pani Dominiki i pani Dominika z Kpslem: <a href=https://naforum.zapodaj.net/e779bfa2572d.jpg.html><img src=https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e779bfa2572d.jpg alt=hosting zdjęć zapodaj.net /></a>
-
Tysiaku kochany, i cudne Osoby wspierające Kapsla i mnie ! Hura, juhu i co tam jeszcze - Kapsel pojechał do Warszawy, na Mokotów! Pani Dominika przyjechał z psem, umówiłyśmy się pod kościołem, niedaleko kojca. Ona, jej pies i ja poszłyśmy powoli nad rzekę, na dużą łąkę, a Tomek wziął Klapsa na smycz i szedł za nami. Nad rzeką psy się powąchały, pies Dominiki absolutnie obojętnie chodził sobie po łące, skubał trawkę i się z przyjemnością tarzał, Kapsel nie mógł się nacieszyć wolnością. Wypadło to wszystko nad podziw dobrze. Spisałyśmy mowę (podpisaną przez wójta), dołączyliśmy zaświadczenie szczepienia na wściekliznę, pies sam wskoczył do samochodu z tyłu, pies Dominiki zajął swoje stałe miejsce na tylnej kanapie, i pojechali... Pies ma 7 lat, zabrany z hoteliku za Radomiem, tak był wykastrowany ( i odchorował to niestety, paprało się dość długo). Kapsla też czeka kastracja, ale u dobrego weta. Zamieszkał na Mokotowie, przy parku Morskie Oko. Teraz też miałam telefon w sprawie Kapsla, a przecież miałam drugi chętny dom - pani miała przyjechać w niedzielę, jak dzisiejsze zapoznanie psów by wypadło niepomyślnie. Takie to powodzenie ma nasz piękniś :) Tysiaku, podmień, jeśli mozesz, ogłoszenia na innego psiaka, ok?