Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Wczoraj zapytałam SMSem panią Anię o decyzję. W te czy wewte. Wstrzymała mi dawanie ogłoszeń, szukania domu na olx i fb, bo na bank zabierze Nesię. Zaproponowałam sobotę, tę sobotę. Wczoraj wieczorem telefon, że pani się pochorowała, ma grypę (tu kaszel w słuchawkę i pochrząkiwanie...)... no kurcze, czemu jakoś nie wierzę...I nadal nie wie, jak jej pies zareaguje na nową koleżankę. Tak jakby kilka dni zwłoki dało jej odpowiedź Tak ze ruszam na całego z szukaniem domu dla Nesi. Jest na tyle ogarnięta, że zamieni dt na ds.
  2. I mnie to zawsze zastanawia na wsi psa, który sobie gdzieś poszedł, nie szuka się, bierze kolejnego szczeniaka od sąsiada. Jestem jak najbardziej za powszechną sterylizacją...
  3. Dziś po ulicy taki piesek chodził (na zdjęciu coś zajada), pewnie już trafił do gminnego kojca. A siedzi tam nadal łaciaty, i od wczoraj jeszcze jeden. Nie ma końca
  4. Tez tak myślę, a im dłużej pani Ania się zastanawiać, tym większe będzie miała obawy. "Ojej, a co ja zrobię, jak się nie dogadają, będę musiała Nesię odwieźć!" Wg mnie psy się dogadają, znam Nesię
  5. Właściwie jedyne zmartwienie, to jak - i czy - pies rezydent przyjmie nową lokatorkę. Nie mogę dać głowy, ze od razu będzie fajnie, ale po odpowiednim zapoznaniu psów powinno być ok. Nesia bardzo potulnie i z podkulonym ogonem weszła do naszego stada, więc myślę, ze i tam tak zrobiła. Ale nawet kilka wizyt pani Ani u nas nie rozwiąże tego problemu.
  6. Pani Ania przyjechała, mimo okropnych warunków na drodze. Nawigacja kieruje bocznymi drogami (czyli nieodśnieżone, śliskie, do tego śnieżyca...) z powodu budowy obwodnicy w Pułtusku. Porozmawiałyśmy w domu przy kawie i pączkach, odniosłam korzystne wrażenie co do pani, warunków, poprzednich psów. Potem wzięłyśmy wszystkie cztery psy do ogrodu, do sadu. Nesia po chwili zaczęła podchodzić do ręki pani Ani, właściwie do smaczków, podbiegała z radością, a moje suczydła mało jej na głowę nie weszły A potem wzięła Nesię na smycz i poszły na spacer po wsi. Oj, nie było ich ze 20 min, już się martwiłam, że zabłądziły... Ogólnie: Nesia zapadła pani w seducho. I dylemat, czy zabrać Nesię do domu teraz, zaraz? Czy - jak tłumaczyłam - przyjechać później, z kimś i bezpiecznie pokonać te 120 km ma Służewiec. Zastanawiałam się, dlaczego pani Ania nie przyjechała z kimś, albo z szelkami transportowymi, skoro rozważała adopcję?... No i umówiłyśmy się na weekend, ma przyjechać "ze starym", ktokolwiek to jest, mąż czy partner. Tak że Nesia nadal dzieli kojec z miejscówką z przedpokoju.
  7. To nie crocsy (w nich chodzę w domu, jako kapcie), a nabyte u nas na wsi w sklepie z artykułami do produkcji rolnej - ocieplane krótkie kaloszki Bardzo dobrze się sprawdzają, nie śliskie, łatwo wsunąć nogę bez użycia łyżki do butów
  8. I tak się stało - pani wieczorem przeprosiła za milczenie, pogadałyśmy chwilkę. Umówiłyśmy się na jutro, ok. 12.00 ma być u nas. Z powodu robót drogowych na wysokości Pułtuska nawigacja kieruje przez Wyszków, wydłuża to czas przejazdu do 2 godzin Przyznam, że bardzo mi zależy na tym domu - raz, że to był jedyny telefon w sprawie Nesi, dwa, że warunki super: pies rezydent, dom z ogrodem, pani z doświadczeniem psim, dwoje młodych ludzi w domu... Ano, poczekamy...
  9. O Nesię był telefon, w czwartek. Nawet 3 połączenia, bo nie mogłam odebrać. Potem sms, że w sprawie Nesi. Oddzwoniłam, bardzo obiecująca długa rozmowa. Umówiłyśmy się na wizytę pani Anny u nas, chce poznać Nesię, i wzajemnie, czy Nesia zaakceptuje panią Annę. W piątek wysłałam jeszcze zdjęcia, super kontakt. No i to byłoby na tyle Na razie zero kontaktu. Daję pani czas do wieczora, i uruchamiam plan B. Ogłoszenia i tak wczoraj wznowiłam z wyróżnieniem, dwa na olx. Cały czas pokazuję Nesię na fb.
  10. A mi nie daje spokoju ta sunia Misia, oddana do Canisa 3 lata temu. była tam nazwana Didi. Miała dziwne chorobowe zmiany na pupie, fałdy skóry bez sierści. Ale sunia anioł, rewelacyjna...
  11. Wiecie, to chyba ta sunia... u nas była jako Białka, mam jej kilka zdjęć
  12. Przesyłka u mnie, dziękuję!
  13. He, he, dziwne gusta kulinarne tych psiaków Ale na własne oczy widziałam jak facet niósł wiadro z wodą, kromkami starego chleba i wrzucił garść śruty - karmił dwa owczarki niemieckie przy budach
  14. Wpłynęło 195 zł od Poker - DZIĘKUJĘ! Nasza podopieczna Nesia ma się doskonale Po sterylizacji prawie nie ma śladu, dziś jeszcze dostanie zastrzyk z antybiotyku. To 6 dzień po operacji. Apetyt ma wilczy, wszystko wg niej nadaje się do jedzenia, nawet rozsypane ziarno spod karmnika. A i do karmnika próbowała się wspiąć.... Mam nadzieję, że tan pan Kuba, co dał dt łaciatej Loli pomoże także ogłaszać Nesię. Mówił, że ma dużo znajomych na tiktoku i fb, więc... Teraz, skoro Nesia poznała dom, ciepełko, nie ma mowy o wydaniu jej na wieś do gospodarstwa.
  15. Mają opiekę DORA, i mogły się schować w tym domu. Jakby było gdzie ustawić domki/budki, DORA by je już dawno ustawiła.
  16. Ogłosiłam ponownie Nesię na olx, wyróżnienie na tydzień.
  17. Dobre. Ma wolontariuszy, ogłasza psy, są adopcje. A dlaczego pytasz?....
×
×
  • Create New...