Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. kurcze, może to moje twierdzenie, że pierwszy telefon nie będzie domem tym razem się nie sprawdzi....
  2. Był juz 1 telefon - sympatyczna pani, dom pod Warszawą, poprzedni pies Russell odszedł w wieku 13 lat w czerwcu, i rodzina dojrzewa do przyjęcia nowego członka rodziny. Umówiłyśmy się na telefon i kolejną rozmowę w poniedziałek.
  3. Rudas nadal w gminnym kojcu, ma jedzenie, ma spacery i weekendy w domu pana K. Szczeniaki to dwie suczki - nasz ksiądz dobrodziej nie wysterylizował suki i urodziły się 4 małe. Dwa oddał ludziom na wieś, bo samczyki, a te dwie dał pracownikowi Gospodarki Komunalnej, a ten wsadził je do gminnego kojca. Bez wiedzy wójta, naszej Grażynki - sekretarza gminy, ot, tak. Grażyna, jak ja powiadomiłam w piątek o tym fakcie, zagotowała się ze złości. W poniedziałek zaś powiedział "nie będę z całym światem wojować...", czyli nie chce rozmawiać z proboszczem. Tomek za to się dodzwonił do niego, opowiedział o zadaniach gminy, o kojcu gminnym, po co jest, co to jest sterylizacja itp. Szczeniaki nie odrobaczone, nie szczepione, dzikawe... Suki ponoć dobrodziej też nie moze złapać, bo "lata światem". Tomek obiecał złapać sukę na sedalin, przetrzymać czasowo, ale ksiądz ma umówić termin sterylizacj, i zabrać te szczeniaki z powrotem, bo kojec potrzebny. JA nakazałam panom z gospodarki zrobić zdjęcia psiakom i je ogłaszać. No i maja dwa zdjęcia i ogłoszenie na stronie gminy. Tak się pracownicy gminy zmobilizowali, ze w 1 dzień dokończyli stawianie kolejnego kojca (po 2 latach!...), zrobili dwie ocieplane solidne budy, i tam Tomek umieścił tę drugą suczkę terierkę. Szczeniaki nadal w kojcu. Nie mam siły.
  4. Dołozyłam ze swoich 50 zł i jest już wszystko uregulowane.
  5. Mamy 3 soje suczki: owczarka Diana, nieduża Bezia i kudłata Iga. W kojcu owczarka Kama. Nasze 3 koty: Szara Kota, Lilusia i Musia, oraz tymczasowicz od ponad miesiąca - w łazience - Caro. Tak, Rudi ma dom.
  6. Zrobiłam Miłce ogłoszenie na OLX, wyróżniłam za 18,48 zł https://www.olx.pl/d/oferta/suczka-terier-niemiecki-urocza-co-ona-robila-na-w-CID103-IDMJst2.html Noc przespana dobrze, rano spacer w śniegu całym stadem. Bezia i Iga bawiły się jak szczeniaki! Miłka spokojna, wyciszona, na smyczy ślicznie chodzi. Gdyby nie te koty...jednak nie mogę jej puścić luzem po domu, bo wyrywa się do Szarej Koty i Lilusi. A, kurcze, na dodatek przecież w łazience nadal siedzi Caro, jako czwarty kot Trochę się narobiło kłopotu
  7. Ano po staremu - Rudim zajmuje się pan Krzysztof, w kojcu siedzi córka(?) naszej Miłki, w kolejnym dwa szczeniaki, a u nas w łazience Caro. Trochę się tłumek zrobił u nas w domu
  8. Na wieczorny spacer jednaj jej nie wyniosłam - zupełnie nie chciała się ruszyć z posłania. Rano już o 6.00 byłyśmy na nogach - najpierw domowe wyszły, potem wzięłam Miłkę na ręce i ładnie zrobiła co trzeba na trawce. Sama podreptała po schodkach do domu. Siedzi w kącie w kuchni i bystrzej bardzo na widok kotów. Ma przypiętą krótką smyczkę, by złapać w każdym momencie. A Szara kota, jak to ona, najchętniej by się ocierała o kazdego psa.... Śniadanie zjadła w swoim kątku, miski rezydentek postawiłam prawie w holu, ale nie było scysji. Miłka jest spokojna, taka bez emocji - patrzy na wszystko i milczy
  9. O, fajnie, ze ta budka się spodobała kotom, u mnie nie miała powodzenia Nasz podopieczny kotek Caro od wczoraj znów u nas, już po zabiegu wyjęcia drutu z nóżki. Rozrabia jakby nigdy nic się nie stało, dzielny maluch. Ale siedzi w łazience, bo suczka Bezia jakoś go nie polubiła i kłapie zębami Domek poszukiwany!.... W kuchni dochodzi po sterylizacji kolejna znajdka, terierka Miłka. Na razie spokojna, cichutka, ale na koty bardzo bystrzeje
  10. Caro już u nas - dr Magda nie chciał zostawić kota u siebie w gabinecie, bo jej się zaczął bać! U nas rozrabia po staremu, i tylko niewielkie cięcie świadczy o zabiegu. Kot jest starszy, niż mi się wydawalo, bo był taki zabiedzony...ma ok. 4 miesięcy.
  11. Podejrzewaliśmy ciążę - to znaczy ja, na jej widok w gminnym kojcu (Tomek badał przez powłoki i wątpił w ten stan, a suczka po prostu była objedzona jak bąk chrupkami). Ale dobrze się stało z tą sterylką, bo już mozna ogłaszać i szukać domu. I zabrać się za tę drugą, prawdopodobnie jej córkę. Szczeniaki nada w kojcu, dwie małe suczki, swoja drogą śliczne. To osobna historia, szkoda nerwów. Mazowszanko, też myślę, ze te uszy są takie z zaniedbania, niedożywienia. Rozi - jak suczka już będzie na chodzie, to oceń swym okiem, ile w niej rasy. Wg wzorca jest trochę za duża, za ciężka. I ma dziwną sierść, na grzbiecie trochę się faluje. Nadal leży sobie w kuchni, spokojnie patrzy na moje stado, które władowało się do kuchni na wieczorny rytuał karmienia chrupkami. Pod naszą nieobecność wstała i zrobiła kupę - bardzo suchą, aż sypką. Zaraz spróbuje ją wyprowadzić albo wezmę na ręce, na wieczorne siusiu.
  12. zostawię na zdjecia Emki
  13. 18 listopada Znaleziona razem z matką (?) i do tej pory siedzi w gminnym kojcu. Emka - wiek ok. 2 lat, waży 8 kg, zaniedbana sierść, uszy i noc łysawe. Sama wskakuje do samochodu, umie chodzić na smyczy, chętnie wraca do kojca, nie szczeka, nie piszczy. Nie ma czipa.
  14. Dziękuję, Tysiaku kochany! Jedno wystarczy, ode mnie też ma nadal przedłużane: https://www.olx.pl/d/oferta/sliczna-kama-owczarek-niemiecki-szuka-domu-przez-zima-CID103-IDLWKUV.html Na budę chyba się uzbierało - nie zrobiłam rozdzielenia wpływów na budę i na żarełko. Nie ma problemu, zapłacone i to najwazniejsze. Gorzej, że 2 dni temu się dopatrzyliśmy, że buda nie ma ocieplenia!... "jakoś mi umknęło"- powiedział ten nasz zaprzyjaźniony Sławek stolarz. Ma ją zabrać niedługo i wstawić styropian między dwie ścianki. Kama i tak siedzi sobie w starej budzie, ta jeszcze nawet "nie obwąchana". Na dzisiejszą operację Caro mam 250 zł - ale nie wiem, ile to wszystko będzie kosztowało, bo i badanie kału było, i krwi, i testy.
  15. Dziś ma biedak zabieg wyciagnięcia drutu z łapinki, wczoraj zawiedliśmy go do dr Magdy. Ale katar opanowany (bo znów się pojawiła ropa w oczach), bawi się zabawkami (kupiłam w Zoolpusie), ma apetyt. Ciekawe, ile teraz wazy, tydzień temu to było już 1,45 kg A Dianka miała operację. RTG wykazał jednak drobne rozsiane guzeczki na płucach, więc odstąpiliśmy od wycięcia całej listwy mlecznej. Wycięte zostały: guz na dolnym sutku, guzek przy odbycie (wielkości orzecha laskowego, a o którym nie wiedziałam!...) oraz dwa-nie jeden!- guzki z grzbietu. Nie zamawiałam badanie histopatologicznego guzków, bo ta wiedza nic nam nie da - Dianka będzie miała u nas opiekę paliatywną. Dziś czuje się dobrze, normalnie drepcze, załatwia się, zjadła śniadanie.
  16. Niestety, pod nasz opiekę trafiają dwie kolejne porzucone suczki - widać, ze siostry, są identyczne. Jedna siedzi w gminnym kojcu, jutro ją zabiorę do domu, trzeba ją wykąpać, bo śmierdzi jakimś obornikiem, a w środę ma sterylkę. Nazwałam ją Mika. Druga w tym czasie czeka u naszych znajomych, na podwórku, do środy, zajmie miejsce tej pierwszej w gminnym kojcu. Nie mam siły tego ogarniać, potem opiszę - czyje dwa sześciotygodniowe szczeniaki siedzą sobie w gminnym kojcu i blokują miejsce (pan Krzyś w swej dobroci serca przeholował i się pogniewaliśmy)
  17. Dziękuję Nuncek za wpłatę 50 zł - dokładamy do kosztów budy Dziękuję wszystkim darczyńcom za pieniądze dla Kamy - buda zapłacona 500 zł, karma kupowana na bieżąco, odzywki na stawy też codziennie dostaje, codziennie też jest ciepłe gotowane jedzenie mięsno-warzywne. Tylko - cholercia - domu brak
  18. stara buda ma 21 lat i jest bardzo wysoka - tam pod dach w zimie ucieka ciepło, a pies przecież w budzie nie skacze. I deski już spróchniałe... Ta nowa zrobiona wg projektu naszego znajomego, psiarza i wolontariusza z Palucha, stąd ten dach na zawiasach i nie jest dwuspadowy, spiczasty, bo pies lubi siedzieć wyżej (Kama na pewni nie wskoczy, ale kolejny, pewnie tak)
  19. Mamy nowa budę! Dziś rano przywieziona i wniesiona ko kojca. W wolnej chwili musimy jakoś rozebrać starą i wynieść, a w to miejsce pod daszkiem ustawić nową.
  20. Operacji Karo wczoraj jednak nie miał, dopiero w przyszłym tygodniu szkoda, już by był biedak ogarnięty ortopedycznie...
×
×
  • Create New...