Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dziękuję Nesiowata za wpłatę dla Nutki -20 zł
  2. Proszę, nie zapominajcie o nas...
  3. Tragiczna wiadomość [*]
  4. Był. Szczekała rozpaczliwie BEZ PRZERWY 1 godzinę i 5 minut - tyle mi zajęły zakupy, a sklep, do którego poszłam jest za moim osiedlem, słychać było psa doskonale, potem jeszcze spacer z Kamą po osiedlu... W domu wypiła miskę wody i zasnęła.
  5. Nika szybko się uczy - nie ma szarpania na smyczy, idzie przy nodze, ogląda się na mnie. Puszczona w sadzie biega, węszy, i wraca do mnie, by znów pobiec w krzaki. Pięknie "wystawia": znieruchomienie, głowa lekko zadarta do góry, łapka zgięta w górze, wąchanie. Jak to wyżeł, który "idzie górnym wiatrem" na polowaniu. Ale jak wieczorem coś pogoniła (kot sąsiadów?), to nie dała się odwołać. Ale krzywdy nie zrobiła, coś uciekło przez płot. Tomek w terenie, a ja muszę zaraz pójść po jakieś podstawowe zakupy, więc muszę zamknąć Nikę w kojcu na godzinkę. Będzie płacz, oj będzie!...
  6. Nutkę ogłosiłam na olx z tymi kilkoma zdjęciami, wyróżniłam za 16 zł z groszami. Przyznam się po cichu, ze liczę, ze Nutka zostanie na stałe u Martusi...
  7. I jakoś przeżyliśmy, a jutro będziemy świętować pierwszą rocznicę przybycia Kamy do nas.
  8. Zaryzykowałam już z pierwszym ogłoszeniem Nutki, wyróżniłam za 14,69 zł https://www.olx.pl/d/oferta/szczeniak-suczka-szuka-domu-bedzie-malym-psiakiem-CID103-IDNd9u1.html
  9. I jeszcze wiadomości od Martusi: Już się nauczyła na kanapy wskakiwać na dworze tez już jest super, do domku sama wchodzi jedyne co to nadal boi się takich gwałtownych ruchów ale jak ja wołam to po malutki podchodzi( No chyba ze mój zazdrośnik warknie to stoi jak zaczarowana ). 2 razy w domku siusiu zrobiła i dziś w nocy jej się zdarzyło w legowisko, a tak to na dworku
  10. To pierwszy telefon, raczej czekam na kolejne, Nika musi jeszcze się wielu rzeczy nauczyć, jeszcze "stan surowy". Cały czas jest przy mnie, mnie pokochała miłością bezwzględną. Rozpacz, wycie, skakanie do okien jak wyjdę na chwilkę, np. z Kamą na spacer. Piszczenie pod drzwiami łazienki, jak jej ginę z oczu. W nocy śpi ze mną, ale już nie ładuje się całym cielskiem na głowę.
  11. Był pierwszy telefon w sprawie Nikusi. Pani młoda emerytka, aktywna, dom pod Warszawą.
  12. Bardzo fajnie zachowuje się na dworku! Jest postęp, to nie ta kuleczka wciśnięta w kąt budy! Będzie dobrze!
  13. Nieśmiało proszę też o pomoc Martusi, która opiekuje się drugą malotką, Nutką moze ktoś wspomoże karmą?
  14. Zrobiłam ogłoszenie na olx, wyróżniłam za 16,37 zł, na razie z tymi zdjeciami, co mam https://www.olx.pl/d/oferta/mloda-suczka-wyzel-szorstkowlosy-oddam-CID103-IDNcAjI.html
  15. W nocy nie dała się już zamknąć w kuchni, pisk, wycie, drapanie do drzwi. Wola boska, myślę sobie, i wszystkie drzwi otworzyłam. Miałam ją po chwili w łóżku, na głowie, na plecach, cała pchała się na mnie, aż wreszcie usnęła w nogach. Nie rozumie "odejdź, nie, stop", ani podniesionej ręki czy głosu. Zachowuje się jak szczeniaczek, ale waży to 26 kg i stara się włazić na kolana, i żadne odpychanie, komendy nie skutkują. Oj, silnej osobowości dla niej potrzeba, nie moich emeryckich sił
  16. Śpijcie dobrze i do usłyszenia w nowym roku
  17. Myśliwi czipują swoje psy i zakładają GPSy. Tak spokojnie usnęła przy moich nogach przy stole:
  18. Kama boi się wystrzałów - przyszła do nas 4 stycznia, nie wiedziałam zatem, jak zareaguje. Nie chciała wrócić do kojca, więc już ma posłanie i miseczki w holu. Do rana jakoś wytrzymamy
  19. o ile to rasowy wyżeł, i polujący.
  20. zobaczyłam właśnie, ze post umieściła administratorka wczoraj, z nowymi zdjeciami opisem. To pewnie ta Ana, o której mówiłyśmy
  21. A jej siostra Nutka została przez Martusię wrzucona "na głęboką wodę" - wczoraj na noc wykąpana, dziś od rana spacerki, no takie w cudzysłowie, na długiej smyczce. Chodzi za yorkiem, który trochę się jej boi.. Plącze się, chce uciekać, zrzucić obrożę, ale udało się załatwić wszystko co trzeba, i teraz nawet odrobinę pospacerowała z Martą i jej chłopakiem, i co ważne, z yorkiem. Próbuje go naśladować, zwłaszcza z siusianiem na dworze. Wróciła na rękach do domu (telefon właśnie przed chwilą od Martusi). Ale ludzi się boi, chowa głowę w kącik. Smaczki bierze z podłogi, jak się nie patrzy na nią. Mało je, może się rozkręci
  22. Dzięki za życzenia Nika boi się wystrzałów, ale udało się krótko teraz pospacerować. Pewnie kolejny spacer ok. 1 w nocy, jak już ucichną strzały.
×
×
  • Create New...